Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Znalezione obrazy dla zapytania ŚWIĘTYCH PUSTELNIKÓW
ANDRZEJA ÅšWIERADA I BENEDYKTA
Z Listu apostolskiego papieża Jana Pawła II

Korzenie religii chrześcijańskiej w Polsce
Świerad urodził się około 980 roku w rodzinie wieśniaczej, w Polsce. Wezwany przez Boga na samotnię, aby uważniej mógł wsłuchiwać się w Jego głos, zgodnie ze słowami proroka Ozeasza: „Wyprowadzę ją na pustkowie i będę mówić do jej serca”, założył na przełomie X i XI wieku pustelnię w miejscowości Tropie, podówczas w granicach diecezji krakowskiej. Opuścił ją około roku 1022 i wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego świętego Hipolita na górze Zabor w Słowacji. Tam, przyjąwszy imię zakonne Andrzej, prowadził życie monastyczne. Następnie, mając już ponad 40 lat, za zgodą opata klasztoru Filipa, powrócił do prowadzonego uprzednio w Polsce życia pustelniczego, udając się do groty w miejscowości Skałka, nad brzegiem rzeki Wag.

Wsławił się niezwyczajnym praktykowaniem pokuty: za dnia zajmował się karczowaniem drzew, noce zaś spędzał na modlitwie. W okresie czterdziestodniowego postu często przymierał głodem. Po śmierci znaleziono na jego ciele noszoną od dawna włosiennicę, wykonaną z żelaznego łańcucha. Zmarł około roku 1034, pochowany został w Nitrze, w tamtejszej bazylice świętego Emmerana.
Święty Andrzej Świerad żyje nadal w umysłach i sercach Polaków, Słowaków i Węgrów. Oni najbardziej doświadczyli dobrodziejstw jego świętości. Ale jest to człowiek, który wszystkich chrześcijan mógłby wiele nauczyć. Uczy przede wszystkim ludzi naszych czasów, tak bardzo skłaniających się ku przyjemnościom i przemijalnym dobrom ziemskim, że tylko Bóg jest Jedynym Dobrem, którego całym sercem, całą duszą i ze wszystkich sił należy pragnąć. Uczy, że jesteśmy pielgrzymami, albowiem „nie mamy tu miejsca stałego, ale przyszłego oczekujemy”. Uczy wreszcie, że należy służyć bliźniemu nie tylko w zewnętrznych czynach miłości, ale świadczeniem Ewangelii, zgodnie ze słowami Pana naszego Jezusa Chrystusa skierowanymi do wszystkich uczniów: „Wy jesteście solą ziemi, wy jesteście światłością świata. Tak niechaj świeci światło wasze przed ludźmi, aby widzieli wasze czyny dobre i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.
Życie i świadectwo świętego Andrzeja zachowują wartość dla wszystkich chrześcijan, w szczególności zaś dla tych, którzy w odosobnieniu zakonnym poświęcili się Bogu. Ci zatem powinni uczyć się od świętego Świerada, że samotność nie oddziela ich od ciała całego Kościoła. Przez swoje modlitwy, pokutę, cnoty oraz miłość względem Boga mają stać się tymi członkami Mistycznego Ciała, od których życiodajna moc obficie zstępuje dla dobra wszystkich.
Święty Andrzej poprzez swe życie, modlitwę, ascezę, podjętą dla braci pracę stał się jednym z korzeni, z których wyrosła tysiącletnia siła religii chrześcijańskiej w Polsce.
Święci Andrzej Świerad i Benedykt wśród uczniów

Według tekstu z 1064 r., napisanego przez węgierskiego opata benedyktyńskiego i biskupa Maurusa, Andrzej Świerad(Andrzej Żurawek) pochodził z Polski, z rodziny rolniczej. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach znalazł się na Węgrzech. W roku 997/998 wstąpił do benedyktyńskiego klasztoru św. Hipolita na górze Zabor koło Nitry. Opatem klasztoru był wtedy Filip. On też nadał nowemu zakonnikowi imię Andrzej, gdyż wtedy św. Andrzeja Apostoła uważano za głównego patrona Węgier. W klasztorze mieszkali także mnisi żyjący według reguły wschodniej. Do tej właśnie ławry wstąpił Świerad. Widocznie bardziej przystępny był dla niego język słowacki, aniżeli bardzo trudny węgierski. Spełniał różne posługi w klasztorze. Maurus wspomina, że Andrzej wstąpił do opactwa benedyktynów już zaawansowany w życiu ascetycznym. Uprzednio bowiem prowadził życie pustelnicze.
Po przekroczeniu 40 lat, mnich mógł iść na pustelnię w towarzystwie jednego ucznia, który zmieniał się co kilka lat, by służyć Bogu w zupełnym odosobnieniu. Pustelnia była odległa od opactwa około pół dnia drogi. Co tydzień Andrzej musiał wracać do opactwa w sobotę wieczór i zostać na całą niedzielę. Jego zajęciem było karczowanie lasu. Pomimo tak ciężkiej pracy Andrzej trzy dni zupełnie pościł: w poniedziałek, w środę i piątek. Na Wielki Post brał od opata Filipa tylko 40 orzechów włoskich, które były jedynym jego pokarmem przez osiem tygodni (jeden orzech na dzień) za wyjątkiem sobót i niedziel, gdzie przyjmował wspólny posiłek w opactwie. Aby nawet sen sobie uprzykrzyć, siedział przez całą noc na pieńku, otoczonym ostrymi prętami. Gdy ciało przechylało się w jakąś stronę, budził się raniony. Aby uniemożliwić zaś ruchy głową, zakładał na nią koronę z drewna z zawieszonymi czterema kamieniami, o które uderzał przy każdym skłonie. Ponadto Andrzej opasał swoje ciało mosiężnym łańcuchem, który z czasem obrósł skórą. To właśnie było bezpośrednią przyczyną jego śmierci ok. 1030-1034 r., gdyż po pęknięciu naskórka wywiązało się zakażenie. Wezwany opat Filip przybył już po śmierci Świerada. Przy obmywaniu ciała zauważył na jego brzuchu klamrę, która zdradziła istnienie łańcucha.

Towarzyszem pustelniczego życia Andrzeja i jednym z jego uczniów był Benedykt. Po jego śmierci opowiadał biskupowi Maurusowi o cnotach i umartwieniach swego mistrza. Kontynuował surowy tryb życia w pustelni. Podobnie jak św. Andrzej miał przybyć de terra Poloniensi – z ziemi polskiej. W trzy lata po śmierci św. Andrzeja napadli go zbójcy i zabili. Ciało wrzucili do rzeki Wag. Maurus dodaje legendę, że orzeł przez cały rok pilnował ciała Męczennika i że dzięki niemu ciało zostało odnalezione w stanie zupełnie nie zepsutym. Obydwu – ucznia i mistrza – pochowano obok siebie w kościele zakonnym.

Święci Andrzej Świerad i Benedykt na tle góry Zabor i katedry w NitrzeKult obu świętych szybko rozszerzał się. Naturalnym ośrodkiem tego kultu był klasztor na Zaborze. Tu początkowo znajdował się ich grób, tu również przechowywano ze czcią łańcuch św. Andrzeja. Opat Filip, który opowiadał o obu świętych Maurusowi, ówczesnemu opatowi w klasztorze św. Marcina na Górze Panońskiej, podarował mu nawet część łańcucha. Relikwię tę zabrał ze sobą Maurus do Pesc, kiedy został mianowany tam biskupem (1036). Z czasem powstały w Słowacji dwa odrębne sanktuaria: św. Andrzeja w pobliżu Nitry, gdzie była jego pustelnia, oraz św. Benedykta, gdzie poniósł śmierć od pogańskich rozbójników w Skałce nad Wagiem na północ od Tręczyna. Około 1064 r. Świerad i Benedykt zostali uroczyście proklamowani przez biskupów Węgier świętymi. Wtedy zapewne przeniesiono ich ciała do katedry w Nitrze, gdzie spoczywają do dziś. Andrzej Świerad w hagiografii polskiej wybija się jako największy asceta wśród świętych i błogosławionych polskich.
Andrzej i Benedykt są pierwszymi Polakami, wyniesionymi do chwały ołtarzy (1083) po polskich kamedułach z eremu międzyrzeckiego: Izaaku, Mateuszu i Kryspinie, kanonizowanych przez papieża Jana XVIII (1004-1009). W ziemi krakowskiej kult św. Andrzeja Świerada jest szczególnie żywy w Tropiu. Od dawna ściągają tu pielgrzymi z Sądecczyzny i Słowacji na dzień dorocznego święta. Miejscowa ludność wierzy, że woda w źródełku, z którego Świerad miał czerpać, ma cudowną moc. Kościół w Tropiu posiada relikwie św. Świerada, sprowadzone z Nitry.

W ikonografii ukazuje się św. Andrzeja jako pustelnika. Jego atrybutem jest dziupla.

Módlmy się.
Najłaskawszy Boże, Ty sprawiłeś, że święci Andrzej i Benedykt oddali się Tobie samemu przez podziwu godną wstrzemięźliwość i wytrwałą surowość życia, † spraw za ich wstawiennictwem, * abyśmy przez nieustanną pokutę usunęli grzech z naszych serc i oczyszczoną duszą służyli Tobie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
13 Lipca
WSPOMNIENIE NMP RÓŻY MISTYCZNEJ
Podobny obraz
♥ OBJAWIENIA MATKI BOŻEJ W MONTICHIARI I FONTANELLA ♥

Montichiari jest niewielkim miasteczkiem w północnych Włoszech, 20 km od Brescii.
Od 1946 roku najpierw tam, a potem w położonej nieco na uboczu dzielnicy miasteczka – Fontanelle Matka Boża ukazała się wielokrotnie Pierinie Gilli.
Objawienia trwały do śmierci wizjonerki, 12 stycznia 1991 r.

Pierina Gilli, urodzona 3 sierpnia 1911 roku, była pielęgniarką w szpitalu,
24 listopada 1946 roku, po raz pierwszy ujrzała Matkę Bożą.
Otoczona nimbem światła Maryja wydała się jej bardzo piękna, pełna majestatu, z ogromnie smutną twarzą.

♥ TRZY MIECZE I TRZY RÓŻE

Z oczu Maryi płynęły obficie łzy, spadając na ziemię.
Miała szatę koloru fioletowego, a na niej biały welon.
Trzy wielkie miecze były zanurzone w jej piersi.
Szatę zdobiły trzy róże: biała, czerwona i złota.
Z tymi różami Pierina będzie widzieć Najświętszą Marię Pannę jeszcze wielokrotnie.

Podczas pierwszego objawienia Matka Boża miała powiedzieć tylko trzy słowa:
” MODLITWY, POŚWIĘCENIA, POKUTY!”
Potem znikła.

Drugie objawienie miało miejsce 1 lipca,
a trzecie 13 lipca 1947 roku. Podczas tegoobjawienia Pierina Gilli usłyszała orędzie:

Jestem Matką Jezusa i Matką was wszystkich.
Pan mnie przysyła, aby rozpowszechnić jak najbardziej nabożeństwo maryjne w instytutach i kongregacjach religijnych (…) oraz wśród kleru.
Wszystkim, którzy mnie czczą obiecuję moją opiekę, odnowienie powołań, mniej odszczepieństwa i wielkie pragnienie świętości.
Niech każdy 13 dzień miesiąca będzie dniem modlitwy poświęconym Maryi i przygotowywanym przez pierwsze 12 dni miesiąca.
Sprawię, że dzień ten obfitować będzie w łaski i powołania.

Pierina prosiła o cud. Matka Niebieska odpowiada, że cudem będzie odnowa duchowa ugrupowań religijnych „zgodnie z duchem ich założycieli”.

Podczas kolejnych „objawień” wyjaśnienia doczekały się atrybuty z jakimi miała ukazywać się Matka Boża: trzy miecze i trzy róże.

TRZY MIECZE oznaczają
* ZMNIEJSZENIE POWOŁAŃ,
* GRZESZNE ŻYCIE WIELU KAPŁANÓW
* NIENAWIŚĆ DO KOŚCIOŁA.

TRZY RÓŻE:
* BIAŁA – DUCHA MODLITWY,
* CZERWONA – POŚWIĘCENIA
* ŻÓŁTA – POKUTY.

Maryja. Powiedziała:
„Pragnę, aby w każdym zgromadzeniu i w każdym instytucie zakonnym były dusze, które żyją wielkim duchem modlitwy, aby otrzymać łaskę, że żadne powołanie nie zostanie utracone To oznacza róża biała..

Pragnę, aby znalazły się dusze, które mogą się poświęcić aktom wynagrodzenia, aby obmyć grzechy i zniewagi zadane Naszemu Panu przez dusze konsekrowane. Oto co oznacza róża czerwona.

Pragnę, aby inne dusze poświęciły swe życie na wynagrodzenie i oczyszczeniezdrady, jaką Nasz Pan cierpiał z powodu kapłanów, którzy się przyłączają do zdrady Judasza. To oznacza róża złota” –

♥ KREW NA FIGURZE
Najbardziej spektakularne wydarzenia miały miejsce 22 października 1947 roku.
One to przesądziły o niebywałej późniejszej popularności kultu Matki Bożej z Montichiari.

Pierina pracowała w szpitalu. Była godzina 18. Wchodziła po schodach z tacą z jedzeniem dla pacjentów, kiedy jakiś głos uprzedził ją wewnętrznie, mówiąc z naciskiem:
„Nadeszła godzina cudu!”
Natychmiast poinformowała o tym przełożoną.
Nowina o zbliżaniu się cudu sprowadziła wielu ludzi do kaplicy szpitalnej.
Pierina weszła w stan ekstazy.
Ujrzała, że z boku figury Jezusa Ukrzyżowanego zaczęła wylewać się krew.
Wzięła z ołtarza puryfikaterz i otarła krew.
Potem znów weszła w stan ekstazy.
Ukazała się jej Matka Boża, mówiąca: „Przychodzę prosić was o nabożeństwo już wskazane. Mój Boski Syn zechciał pozostawić ślady Swej drogocennej krwi na świadectwo wielkości Jego Miłości do ludzi, od których otrzymuje w zamian wielkie zniewagi. Weź puryfikaterz i pokaż go obecnym.”
Wtedy Pierina wzięła puryfikaterz i pokazała go wszystkim ze słowami:
„Oto krople Krwi Pana.” Obecni widzieli plamy krwi na tkaninie.

Potem Pierina widziała jeszcze Matkę Bożą w innych miejscach, m.in. w kościele. Świadkami tych objawień były setki ludzi.
Wizjonerka wchodziła w stan ekstazy. Dwukrotnie Matka Boża miała jej nakazać uczynienie znaku krzyża językiem na czterech płytkach kościelnej posadzki. Miał to być znak pokuty.

W objawieniu 7grudnia 1947 roku Matka Boża wyraziła więź łączącą Fatimę, Ghiaie di Bonate i Montichiari:
W Fatimie sprawiłam, że rozszerzyło się nabożeństwo ku czci Mego Serca. W Bonate pragnęłam znaleźć drogę, aby wejść do rodzin chrześcijańskich. W Montichiari wyrażam pragnienie, aby nabożeństwo do Róży Mistycznej związane z nabożeństwem do Mego Serca zostało pogłębione w instytutach religijnych i przyczyniło się do otrzymania jak najobfitszych łask za pośrednictwem mego Macierzyńskiego Serca.
Po czym nastąpił okrzyk: W Bonate brak .

8 grudnia 1947r miało miejsce kolejne objawienie

♥ ZAPOWIEDZ GODZINY LASKI

Matka Boża, objawiając w święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r. powiedziała:
„Życzę sobie, aby mnie czczono jako Maryję Róże Mistyczną, Matkę Kościoła”.
„Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe miała miejsce Godzina Łaski dla całego świata”. „Dzięki modlitwie zanoszonej w tej godzinie ześlę niezliczone łaski dla duszy i ciała. Będą liczne nawrócenia”. „Pan Mój, Boski Syn Jezus okaże wielkie miłosierdzie jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za swych grzesznych braci”. „Ci, którzy nie mogą przyjść do Kościoła, niech modlą się w domu”. „Jest moim życzeniem, aby ta Godzina Łaski była praktykowana na całym świecie”.
„Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski”.

Podczas objawienia (nastąpiły dwa uzdrowienia:
pięcioletni chory na polio, który nigdy nie chodził
i 26-letnia chora na gruźlicę, która już nie mówiła, zostali całkowicie i natychmiast uzdrowieni.

♥ OPIS OBJAWIENIA

Bazylikę w Montichiari wypełniała rzesza ludzi, w tym bardzo liczni kapłani. Kościół był tak pełen, że Pierina z trudem dostała się do wnętrza. Uklękła na środku bazyliki i zaczęła odmawiać Różaniec.
Nagle przerwała pełnym zachwytu okrzykiem:
„O, Matka Najświętsza!”.
Zapanowała cisza.
Pierina spoglądała na Maryję, która ukazała się jej na szerokich, białych schodach ozdobionych białymi, czerwonymi i złotymi różami – symbolami czystości, wierności i świętości. Najpierw powtórzyła z uśmiechem słowa, które w 1858 r. wypowiedziała w Lourdes:
„Jestem Niepokalanym Poczęciem”, po czym uroczyście, z powagą i majestatem zaczęła zstępować po schodach. Po zejściu kilku stopni ogłosiła:
„Jestem Maryja, pełna łaski, Matka mego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa”.

Znowu zeszła kilka stopni, by odezwać się raz jeszcze:

„Przez swe przyjście do Montichiari chcę być znana jako ROSA MYSTICA.

Jest mym życzeniem, by każdego roku, w dniu 8 grudnia, w południe, obchodzono GODZINĘ ŁASKI DLA ŚWIATA.
Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych.
Nasz Pan, mój Boski Syn Jezus, ześle swe przeobfite miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci”.

Matka Najświętsza poprosiła, by przekazano Jej życzenie Papieżowi Piusowi XII, chce bowiem, aby Godzina Łaski dla świata była znana i rozpowszechniana na całym świecie. Wyjaśniła zasadę nabożeństwa:

„Jeśli ktoś nie może w tym czasie nawiedzić kościoła, a będzie modlił się w południe w domu, ten także otrzyma za moim pośrednictwem wiele łask.

Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.

W tym momencie Matka Najświętsza ukazała wizjonerce swe Serce, mówiąc:

„Spójrz na to Serce, które tak umiłowało ludzkość, ale większość ludzi tylko rzuca w nie obelgami.
Jeśli dobrzy i źli zjednoczą się w modlitwie, dostąpią przez to Serce miłosierdzia i otrzymają dar pokoju.
Maryja wyjaśniła:
„ Z powodu mego wstawiennictwa Pan wciąż powstrzymuje czas wielkiej kary”.

Zapewniła, że już przygotowała dla swych dzieci morze łask.
Jest ono dla tych, którzy „słuchają moich słów i zachowują je w swoich sercach”.

Po tych wypadkach, na rozkaz biskupa z Brescia, Giacinto Tredici, Pierina skryła się w klasztorze zakonnic w Fontanelle, położonego w odległości kilku kilometrów od miejsca objawień. Przyjmuje z prostotą to przymusowe i dotkliwe odosobnienie.

Na audiencji u Piusa XII, 9 sierpnia 1951 Ojciec Święty powiedział jej:
– Powiedz, droga córko, czy stałaś się lepsza, odkąd ujrzałaś Matkę Najświętszą?
W swej skromności, Pierina poczuła się zakłopotana. Lekko skinęła głową dla potwierdzenia. Papież położył jej rękę na głowie:
– Odwagi, córko, staraj się lepiej odpowiedzieć na tak wielką i cudowną łaskę.
Módl się również za nas.

17 kwietnia 1966 roku, następuje nowa seria objawień.
Otrzymuje słowa pociechy za wszystko, co wycierpiała oraz obietnicę objawienia w następną niedzielę
17 kwietnia 1966 roku w Fontanelle, w przysiółku położonym o kilka kilometrów od kościoła Duomo de Montichiari, w miejscu gdzie znajdowała się grota, z której prowadzą kamienne schody.
Uprzedzony biskup Brescia, zalecał dyskrecję i najgłębsze milczenie.
Udała się więc do źródła jedynie w towarzystwie przyjaciółki.

Podczas tego i następnych objawień, trwających aż do 6 sierpnia, znaki i słowa wyjaśniały posłanie:
Maryja, „Róża Mistyczna” i źródło, symbol łask, które zostaną dane w tym miejscu.

Podczas objawienia, 6 sierpnia 1966, w dniu Przemienienia, Najświętsza Maryja Panna zażądała Komunii wynagradzającej na 13 października 1966 roku.

Następują inne objawienia, od 15 maja 1974 r. do 31 października 1976 r., z towarzyszeniem innych znaków, uzdrowień i nawróceń.
Biskup zachowuje rezerwę, choć wzrastają dyskretne i żarliwe pielgrzymki przy poparciu tych, którzy tu znaleźli łaskę.

Pierinie Gilli zmarła 12 stycznia 1991 r.

♥ KULT LEGALNY

15 sierpnia 2000 roku nowy biskup Brescii, ks. Giulio Sanguinetti zdecydował się uznać kult Matki Bożej w Montichiari.
Przesłał także list do dwóch stowarzyszeń, które spontanicznie zajmowały się miejscami kultu w Fontanelle. Poinformował je o mianowaniu „kapłana, który ma zająć się sprawą kultu, w osobie Pierino Boselli, dyrektora diecezjalnego wydziału do spraw liturgii”.
Grób wizjonerki,
źródło w Fontanelle
oraz świątynia w Montichiari
są odwiedzane rocznie przez ponad 100 tys. pielgrzymów.

23 lutego 2000 roku w Montichiari powstało nowe stowarzyszenie, utworzone z dwóch dotychczasowych, zatwierdzone przez biskupa i przez proboszcza Montichiari Franco Bertoni. Ma ono za cel szerzenie pobożności do Matki Bożej w Fontanelle. To nowe stowarzyszenie nazywa się „Róża Duchowna – Fontanelle”

♥ PŁACZĄCE FIGURY
W latach osiemdziesiątych kult rozprzestrzenił się błyskawicznie.
Figury Madonna Rosa Mistica powstawały na całym świecie. I na całym świecie… „płakały”.

Lista miejsc, których odnotowano płacz (czasem krwawymi łzami) tych figur jest niewiarygodna:

Argentyna:
Rosario (lipiec 1981), Bovril (kwiecień 1982), Villa Constitución (sierpień 1984), La Plata (lipiec 1988), S. Francisco Solano (lipiec 1988), Haedo (sierpień 1988, marzec 1990), Neuquen (grudzień 1991).

Australia:
Queensl. Woodridge (wrzesień 1987), Brisbane (styczeń 1991).
Belgia: Postel (październik 1976), Maasmechelen (sierpień 1983), Montenaken (styczeń 1984), Limburg (wrzesień 1985).

Brazylia:

Jambeiro (październik 1984), Santo Antonio (sierpień 1987), Juiz de Fora (maj 1987, maj 1989, maj 1991, maj 1992), Louveira (luty 1990, lipiec 1992), Itatiba (październik 1990) Rio de Janeiro (grudzień 1993), Campinas (grudzień 1991), Campos dos Goitacazes (październik 1992).