Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Groźby i ostrzeżenia Pana Naszego, Jezusa Chrystusa

Pośród milionów słów, które nieustannie docierają do nas w świecie i w Kościele łatwo się pogubić, ważne uznać za nieważne, a nieważne za ważne. W tej sytuacji zawsze trzeba pamiętać, że najważniejsze ze wszystkich są wypowiedzi Jezusa Chrystusa – WCIELONEGO SYNA BOŻEGO. To ten przekaz nade wszystko trzeba znać, to nim nade wszystko trzeba się kierować. Wszystkie inne ludzkie wyrazy mogą być dla niego najwyżej tłem.

Dlatego przesyłam zestaw wszystkich 2398 zdań Jezusa, które zostały zapisane w Nowym Testamencie. Ponieważ w naszych, bardzo hedonistycznych czasach często usiłuje się pominąć zdania wymagające, na czerwono są zaznaczone wypowiedzi zawierające ewidentne groźby – z groźbami potępienia wiecznego na czele. Takich zdań jest przynajmniej 688, czyli 28,7 procent! Zdania zawierające ostrzeżenie zaznaczone są na niebiesko. Widać, że w zależności od przyjętych kryteriów od 30 do 40 procent wypowiedzi Jezusa trzeba uznać za groźby lub ostrzeżenia. Taka jest istotna część Jego słów, a On najlepiej wie, jakie jest nasze życie i jakich ostrzeżeń najbardziej potrzebujemy. Taka jest prawda, której nie powinny przesłaniać żadne iluzje o niemożności potępienia, „o słodkim Jezusie”, który wybacza grzechy jeszcze zanim je popełnimy. Tak, Miłosierdzie Boże jest olbrzymie, ale doznajemy go zasadniczo o tyle, o ile się nawracamy.

Trzeba też dodać, że ostrzeżenia przed piekłem należą do zasadniczych motywacji i treści tak licznych objawień Matki Bożej. Ona przecież wie, jak wiele osób na całą wieczność kończy w nim swe życie (być może szczególnie wielu tych najbardziej zarozumiałych, kompletnie negujących jego istnienie). Dlatego straszne wizje piekła otrzymały dzieci zarówno w Fatimie, jak i w Medziugorje (oraz innych miejscach objawień). Tam Matka Boża miała powiedzieć„Większość ludzi idzie do czyśćca. Wielu idzie do piekła. Niewielka liczba idzie bezpośrednio do nieba.” (za: W. Weible, Medziugorje. Ostatnie objawienie i przyszła przemiana świata, Kraków 2012, s. 178.)

EWANGELIA WEDŁUG ŚW. MATEUSZA EWANGELIA WEDŁUG ŚW. MARKA EWANGELIA WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA
WSZYSTKICH ZDAŃ JEZUSA: 800

ZDAŃ ZAWIERAJĄCYCH GROŹBY: 302 (37,75%)

WSZYSTKICH ZDAŃ JEZUSA: 346

ZDAŃ ZAWIERAJĄCYCH GROŹBY: 71 (20,52%)

WSZYSTKICH ZDAŃ JEZUSA: 684

ZDAŃ ZAWIERAJĄCYCH GROŹBY: 225 (32,89%)

 
DZIECIŃSTWO JEZUSA
    2

49 Czemuście Mnie szukali?

Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (2, 0)

CHRZEST I KUSZENIE NA PUSTYNI
3

15 Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. (1, 0)

   
4

4 Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

7 Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego.

10 Idź precz, szatanie!

Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.

  4

4 Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek.

8 Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.

12 Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego.

PIERWSZE WYSTĄPIENIA JEZUSA
4

17 Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie.

1

15 Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże.

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!

 
POWOŁANIE PIERWSZYCH UCZNIÓW
4

19 Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. (6, 4)

1

17 Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi.

 
KAZANIE NA GÓRZE
5

3 Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

4 Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

5 Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

6 Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

7 Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

8 Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

9 Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

10 Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

11 Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.

12 Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.

Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

  6

20 Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.

21 Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.

Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.

22 Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: 23 cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

24 Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.

25 Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.

Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.

26 Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą.

Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom.

5

13 Wy jesteście solą dla ziemi.

Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić?

Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.

14 Wy jesteście światłem świata.

Nie może się ukryć miasto położone na górze.

15 Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu.

16 Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.

9

50 Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak utraci, czymże ją przyprawicie?

Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą! (29, 7)

4

21 Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem?

Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku?

22 Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.

23 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!

14

34 Dobra jest sól; lecz jeśli nawet sól smak swój utraci, to czymże ją zaprawić?

35 Nie nadaje się ani do ziemi, ani do nawozu; precz się ją wyrzuca.

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha! (31, 20)

8

16 Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą.

17 Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło.

18 Uważajcie więc, jak słuchacie.

Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma.

5

17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków.

Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.

18 Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.

A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.

20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

  16

17 Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa.

 

5

21 Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.

22 A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi.

A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie.

A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego.

23 Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, 24 zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim!

Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!

25 Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia.

26 Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

12

58 Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia.

59 Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka. (65, 24)

5

27 Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!

28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

29 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie.

Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.

30 I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie.

Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

31 Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy.

32 A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

16

18 Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.

 

5

33 Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi.

34 A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; 35 ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla.

36 Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym.

37 Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

A co nadto jest, od Złego pochodzi.

   
5

38 Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb!

39 A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!

40 Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz!

41 Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące!

42 Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.

  6

27 Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; 28 błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają.

29 Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi!

Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty!

30 Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje.

 

 

5

43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.

44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; 45 tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

46 Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie?

Czyż i celnicy tego nie czynią?

47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie?

Czyż i poganie tego nie czynią?

48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. (58, 22)

   

 

6

32 Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność?

Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują.

33 I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność?

I grzesznicy to samo czynią.

34 Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność?

I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać.

35 Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając.

A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych.

36 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

6

1 Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

   
6

2 Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili.

Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę.

3 Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, 4 aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu.

A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

   
6

5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy.

Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać.

Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę.

6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu.

A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

7 Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie.

Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani.

8 Nie bądźcie podobni do nich!

Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.

   
6

Wy zatem tak się módlcie:

9 Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!

10 Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.

11 Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; 12 i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; 13 i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

14 Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.

15 Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.

  11

2 Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo!

3 Naszego chleba powszedniego  dawaj nam na każdy dzień 4 i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie.

6

16 Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy.

Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą.

Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę.

17 Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, 18 aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu.

A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

   
6

19 Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną.

20 Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną.

21 Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

  12

32 Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.

33 Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę!

Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy.

34 Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.

6

22 Światłem ciała jest oko.

Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle.

23 Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności.

Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!

  11

33 Nikt nie zapala światła i nie stawia go w ukryciu ani pod korcem, lecz na świeczniku, aby jego blask widzieli ci, którzy wchodzą.

34 Światłem ciała jest twoje oko.

Jeśli twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle.

Lecz jeśli jest chore, ciało twoje będzie również w ciemności.

35 Patrz więc, żeby światło, które jest w tobie, nie było ciemnością.

36 Jeśli zatem całe twoje ciało będzie w świetle, nie mając w sobie nic ciemnego, całe będzie w świetle, jak gdyby światło oświecało cię swym blaskiem.

6

24 Nikt nie może dwom panom służyć.

Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi.

Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

  16

13 Żaden sługa nie może dwom panom służyć.

Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi.

Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

     

 

16

15 To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca.

To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych.

    12

14 Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?

15 Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia.

16 Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole.

17 I rozważał sam w sobie: Co tu począć?

Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów.

18 I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra.

19 I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!

20 Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”

21 Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.

 

6

25 Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać.

Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?

26 Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi.

Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?

27 Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?

28 A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie?

Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą.

29 A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich.

30 Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?

31 Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać?

32 Bo o to wszystko poganie zabiegają.

Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.

33 Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.

34 Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie.

Dosyć ma dzień swojej biedy. (50, 16)

   

12

22 Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać.

23 Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.

24 Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi.

O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki!

25 Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia?

26 Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne?

27 Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą.

A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich.

28 Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, małej wiary!

29 I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni!

30 O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie.

31 Starajcie się raczej o Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane.

7

1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.

4

24 Uważajcie na to, czego słuchacie.

Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą.

25 Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.

6

37 Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.

38 Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze.

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

7

3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?

4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku?

5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

6 Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały.

  6

41 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?

42 Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz?

Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

     

11

5 Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, 6 bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać”.

7 Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się!

Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku.

Nie mogę wstać i dać tobie”.

8 Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

7

7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.

8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.

9 Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień?

10 Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża?

11 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.

  11

9 I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.

10 Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.

11 Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień?

Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża?

12 Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona?

13 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.

7

12 Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!

Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.

  6

31 Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie!

7

13 Wchodźcie przez ciasną bramę!

Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.

14 Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!

   
7

15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami.

16 Poznacie ich po ich owocach.

Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?

17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.

18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.

19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.

20 A więc: poznacie ich po ich owocach.

  6

43 Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc.

44 Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny  nie zbiera się winogron.

45 Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło.

Bo z obfitości serca mówią jego usta.

7

21 Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

22 Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?”

23 Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem.

Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!”

24 Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale.

25 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom.

On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

26 Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku.

27 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom.

I runął, a upadek jego był wielki. (33, 17)

  6

46 Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię?

 

 

 

 

 

 

47 Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je.

48 Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale.

Gdy przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie zdołał go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany.

49 Lecz ten, kto słucha, a nie wypełnia, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu.

[Gdy] potok uderzył w niego, od razu runął, a upadek jego był wielki. (51, 12)

JEZUS CUDOTWÓRCA
8

3 Chcę, bądź oczyszczony!

4  Uważaj, nie mów nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich.

1

41 Chcę, bądź oczyszczony!

44 Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. (7, 1)

5

13 Chcę, bądź oczyszczony.

14 Ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich.

8

7  Przyjdę i uzdrowię go.

10 Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.

11 Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.

12 A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

13 Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś.

  7

9 Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu.

    7

13 Nie płacz!

14 Młodzieńcze, tobie mówię wstań!

  1

25 Milcz i wyjdź z niego!

4

35 Milcz i wyjdź z niego!

  1

38 Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem.

4

43 Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. (10, 2)

    5

4 Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!

10 Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił.

8

20 Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć.

22 Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!

  9

58 Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć.

59 Pójdź za Mną!

60 Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!

62 Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego. (24, 4)

8

26 Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?

4

35 Przeprawmy się na drugą stronę.

39 Milcz, ucisz się!

40 Czemu tak bojaźliwi jesteście?

Jakże wam brak wiary? (34, 4)

8

22 Przeprawmy się na drugą stronę jeziora!

25 Gdzie jest wasza wiara?

8

32 Idźcie! (11, 1)

5

8 Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka.

9 Jak ci na imię?

19 Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą.

8

30 Jak ci na imię?

39 Wracaj do domu i opowiadaj wszystko, co Bóg uczynił z tobą.

9

2 Ufaj, synu!

Odpuszczają ci się twoje grzechy.

4 Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach?

5 Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczają ci się twoje grzechy”, czy też powiedzieć: „Wstań i chodź!”

6 Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania

Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!

2

5  Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy.

8 Czemu nurtują te myśli w waszych sercach?

9 Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź?

10 Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów

11 Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!

5

20 Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy.

22 Co za myśli nurtują w sercach waszych?

23 Cóż jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczają ci się twoje grzechy”, czy powiedzieć: „Wstań i chodź”?

24 Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu!

9

9  Pójdź za Mną!

12 Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.

13 Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary.

Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.

2

14 Pójdź za Mną!

17 Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.

Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.

5

27 Pójdź za Mną!

31 Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają.

32 Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników.

 

 

9

15 Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?

Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.

16 Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze robi się przedarcie.

17 Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków.

W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują.

Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje.

2

19 Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi?

Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie.

20 Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć.

21 Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania.

W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze [część] ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie.

22 Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków.

W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki.

Lecz młode wino [należy wlewać] do nowych bukłaków.

5

34 Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi?

35 Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli.

36 Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego.

37 Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują.

38 Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków.

39 Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego – mówi bowiem: „Stare jest lepsze”. (17, 0)

9

22 Ufaj, córko!

Twoja wiara cię ocaliła.

5

30 Kto się dotknął mojego płaszcza?

34 Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!

8

45 Kto się Mnie dotknął?

46 Ktoś się Mnie dotknął, bo poznałem, że moc wyszła ode Mnie.

48 Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!

9

24 Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi.

5

36 Nie bój się, wierz tylko!

39 Czemu robicie zgiełk i płaczecie?

Dziecko nie umarło, tylko śpi.

41 Talitha kum

Dziewczynko, mówię ci, wstań! (10, 0)

8

50 Nie bój się; wierz tylko, a będzie ocalona.

52 Nie płaczcie, bo nie umarła, tylko śpi.

54 Dziewczynko, wstań! (27, 1)

9

28 Wierzycie, że mogę to uczynić?

29 Według wiary waszej niech wam się stanie!

30 Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!

   
9

37 Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało.

38 Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. (24, 0)

  10

2 Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

WYSŁANIE DWUNASTU APOSTOŁÓW
10

5 Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego!

6 Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela.

7 Idźcie i głoście: „Bliskie już jest królestwo niebieskie”.

8 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

9 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.

10 Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski!

Wart jest bowiem robotnik swej strawy.

11 A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie.

12 Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem.

13 Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was!

14 Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych!

15 Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.

16 Oto Ja was posyłam jak owce między wilki.

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

6

9 Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien!

10 Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie.

11 Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!

9

3 Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie!

4 Gdy do jakiego domu wejdziecie, tam pozostańcie i stamtąd będziecie wychodzić.

5 Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!

10

3 Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki.

4 Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie!

5 Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi!

6 Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was.

7 W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę.

Nie przechodźcie z domu do domu.

8 Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; 9 uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

10 Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: 11 Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam.

Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże.

12 Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.

10

17 Miejcie się na baczności przed ludźmi!

Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować.

18 Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom.

19 Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić.

W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, 20 gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.

21 Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią.

22 Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia.

Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

23 Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego.

Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.

13

9 A wy miejcie się na baczności.

Wydawać was będą sądom i w synagogach będą was chłostać.

Nawet przed namiestnikami i królami stawać będziecie z mego powodu, na świadectwo dla nich.

10 Lecz najpierw musi być głoszona Ewangelia wszystkim narodom.

11 A gdy was poprowadzą, żeby was wydać, nie martwcie się przedtem, co macie mówić; ale mówcie to, co wam w owej chwili będzie dane.

Bo nie wy będziecie mówić, ale Duch Święty.

12 Brat wyda brata na śmierć i ojciec swoje dziecko; powstaną dzieci przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią.

13 I będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mojego imienia.

Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

12

11 Kiedy was ciągać będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, 12 bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć.

21

9 I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach.

To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec.

10 Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu.

11 Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.

10

24 Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana.

25 Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego.

Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, o ileż bardziej jego domowników tak nazwą.

26 Więc się ich nie bójcie!

Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.

  6

39 Czy może niewidomy prowadzić niewidomego?

Czy nie wpadną w dół obydwaj?

40 Uczeń nie przewyższa nauczyciela.

Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

12

1 Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów.

2 Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome.

10

27 Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!

28 Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą.

Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.

29 Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa?

A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię.

30 U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone.

31 Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

  12

3 Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach.

4 Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą.

5 Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła.

Tak, mówię wam: Tego się bójcie!

6 Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy?

A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych.

7 U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone.

Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

10

32 Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

33 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

  12

8 A powiadam wam: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; 9 a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych.

10

34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię.

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.

  12

49 Przyszedłem rzucić ogień  na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

50 Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

51 Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój?

Nie, powiadam wam, lecz rozłam.

52 Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; 53 ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

10

37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.

I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.

38 Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.

39 Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

  14

26 Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.

27 Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

28 Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie?

29 Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: 30 „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

31 Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu?

32 Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

33 Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

10

40 Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

41 Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma.

Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

42 Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. (50, 11)

   
11

4 Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: 5 niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię.

6 A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi.

  7

22 Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię.

23 A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi.

11

7 Coście wyszli oglądać na pustyni?

Trzcinę kołyszącą się na wietrze?

8 Ale coście wyszli zobaczyć?

Człowieka w miękkie szaty ubranego?

Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą.

9 Po coście więc wyszli?

Proroka zobaczyć?

Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka.

10 On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę.

11 Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela.

Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.

12 A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je.

13 Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana.

14 A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść.

15 Kto ma uszy, niechaj słucha!

  7

24 Coście wyszli oglądać na pustyni?

Trzcinę kołyszącą się na wietrze?

25 Ale coście wyszli zobaczyć?

Człowieka w miękkie szaty ubranego?

Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach.

26 Ale coście wyszli zobaczyć?

Proroka?

Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka.

27 On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę.

28 Powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana.

Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on.

16

16 Aż do Jana sięgało Prawo i Prorocy; odtąd głosi się Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, i każdy gwałtem wdziera się do niego.

11

16 Lecz z kim mam porównać to pokolenie?

Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: 17 „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili”.

18 Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: „Zły duch go opętał”.

19 Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.

A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.

  7

31 Z kim więc mam porównać ludzi tego pokolenia?

Do kogo są podobni?

32 Podobni są do dzieci, które przebywają na rynku i głośno przymawiają jedne drugim: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie płakali”.

33 Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: „Zły duch go opętał”.

34 Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.

35 A jednak wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność.

    7

40 Szymonie, mam ci coś powiedzieć.

41 Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników.

Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt.

42 Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom.

Który więc z nich będzie go bardziej miłował?

43 Słusznie osądziłeś.

44 Widzisz tę kobietę?

Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła.

45 Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich.

46 Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi.

47 Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ  bardzo umiłowała.

A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje.

48 Twoje grzechy są odpuszczone.

50 Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju! (36, 5)

11

21 Biada tobie, Korozain!

Biada tobie, Betsaido!

Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły.

22 Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam.

23 A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione?

Aż do Otchłani zejdziesz.

Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego.

24 Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie.

  10

13 Biada tobie, Korozain!

Biada tobie, Betsaido!

Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele.

14 Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam.

15 A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione?

Aż do Otchłani zejdziesz!

16 Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał.

    10

18 Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica.

19 Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi.

20 Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie.

 

11

25 Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.

26 Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

27 Wszystko przekazał Mi Ojciec mój.

Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.

   

10

21 Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.

Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

22 Ojciec mój przekazał Mi wszystko.

Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

11

28 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

29 Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.

30 Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie. (37, 12)

   
12

3 Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze?

4 Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom?

5 Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy?

6 Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia.

7 Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych.

8 Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu.

2

25 Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze?

26 Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom.

27 To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.

28 Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu. (20, 0)

6

3 Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie?

4 Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom?

Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać.

5 Syn Człowieczy jest panem szabatu.

12

11 Kto z was jeśli ma jedną owcę, i jeżeli mu ta w dół wpadnie w szabat, nie chwyci i nie wyciągnie jej?

12 O ileż ważniejszy jest człowiek niż owca!

Tak więc wolno jest w szabat dobrze czynić.

13 Wyciągnij rękę!

3

3 Stań tu na środku!

4 Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego?

Życie ocalić czy zabić?

5 Wyciągnij rękę!

6

8 Podnieś się i stań na środku!

9 Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy wolno źle czynić; życie ocalić czy zniszczyć?

10 Wyciągnij rękę!

    13

12 Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy.

15 Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić?

16 A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?

12

25 Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje.

I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi.

26 Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo?

27 I jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie?

Dlatego oni będą waszymi sędziami.

28 Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże.

29 Albo jak może ktoś wejść do domu mocarza, i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże?

I dopiero wtedy dom Jego ograbi.

30 Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.

3

23 Jak może szatan wyrzucać szatana?

24 Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać.

25 I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać.

26 Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim.

27 Nie nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi.

11

17 Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali.

18 Jeśli więc i szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo?

Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy.

19 Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie?

Dlatego oni będą waszymi sędziami.

20 A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.

21 Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie.

22 Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze całą broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda.

23 Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.

12

31 Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone.

32 Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.

33 Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z owocu poznaje się drzewo.

34 Plemię żmijowe!

Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście?

Przecież z obfitości serca usta mówią.

35 Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy.

36 A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu.

37 Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.

3

28 Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone.

29 Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego.

12

10 Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone.

12

39 Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza.

40 Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi.

41 Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

42 Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.

  11

29 To plemię jest plemieniem przewrotnym.

Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza.

30 Jak bowiem Jonasz był znakiem  dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.

31 Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.

32 Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

12

43 Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje.

44 Wtedy mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym.

45 Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam.

I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni.

Tak będzie i z tym przewrotnym plemieniem.

  11

24 Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku.

A gdy go nie znajduje, mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”.

25 Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym.

26 Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam.

I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni.

    11

28 Owszem, ale przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je.

12

48 Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?

49 Oto moja matka i moi bracia.

50 Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. (40, 11)

3

33 Któż jest moją matką i [którzy] są braćmi?

34 Oto moja matka i moi bracia.

35 Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. (14, 1)

8

21 Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.

NAUCZANIE W PRZYPOWIEŚCIACH
13

3 Oto siewca wyszedł siać.

4 A gdy siał, niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je.

5 Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka.

6 Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia.

7 Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je.

8 Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.

9 Kto ma uszy, niechaj słucha!

4

3 Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać.

4 A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je.

5 Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie.

6 Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło.

7 Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu.

8 Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.

9 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!

8

5 Siewca wyszedł siać ziarno.

A gdy siał, jedno padło na drogę i zostało podeptane, a ptaki powietrzne wydziobały je.

6 Inne padło na skałę i gdy wzeszło, uschło, bo nie miało wilgoci.

7 Inne znowu padło między ciernie, a ciernie razem z nim wyrosły i zagłuszyły je.

8 Inne w końcu padło na ziemię żyzną i gdy wzrosło, wydało plon stokrotny.

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!

13

11 Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano.

12 Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma.

13 Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją.

14 Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:

16 Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą.

17 Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.

4

11 Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, 12 aby patrzyli oczami, a nie widzieli, słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana tajemnica.

13 Nie rozumiecie tej przypowieści?

Jakże zrozumiecie inne przypowieści?

8

10 Wam dano poznać tajemnice królestwa Bożego, innym zaś w przypowieściach, aby patrząc nie widzieli i słuchając nie rozumieli.

 

 

 

 

 

10

23 Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie.

24 Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.

13

18 Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy!

19 Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu.

Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.

20 Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; 21 ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały.

Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.

22 Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.

23 Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je.

On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny.

4

14 Siewca sieje słowo.

15 A oto są ci [posiani] na drodze: u nich się sieje słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich.

16 Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, 17 lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali.

Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują.

18 Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, 19 lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.

20 W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.

8

11 Takie jest znaczenie przypowieści: Ziarnem jest słowo Boże.

12 Tymi na drodze są ci, którzy słuchają słowa; potem przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli zbawieni.

13 Na skałę pada u tych, którzy, gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, lecz nie mają korzenia: wierzą do czasu, a w chwili pokusy odstępują.

14 To, co padło między ciernie, oznacza tych, którzy słuchają słowa, lecz potem odchodzą i przez troski, bogactwa i przyjemności życia bywają zagłuszeni i nie wydają owocu.

15 W końcu ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc przez swą wytrwałość.

13

24 Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli.

25 Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.

26 A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast.

27 Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli?

Skąd więc wziął się na niej chwast?”

28 Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”.

Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”

29 A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy.

30 Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”.

   
     

13

2 Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli?

3 Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.

4 Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy?

5 Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie.

6 Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł.

7 Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję.

Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?”

8 Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; 9 może wyda owoc.

A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć”.

  4

26 Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię.

27 Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak.

28 Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie.

29 A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo.

 
13

31 Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli.

32 Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach.

4

30 Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy?

31 Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi.

32 Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu.

13

18 Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać?

19 Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie.

Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach.

13

33 Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło.

  13

20 Z czym mam porównać królestwo Boże?

21 Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło.

 

 

13

37 Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy.

38 Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego.

39 Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.

40 Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata.

41 Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, 42 i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

43 Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.

Kto ma uszy, niechaj słucha!

   
13

44 Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli.

Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie.

Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

   
13

45 Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł.

46 Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.

   
13

47 Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju.

48 Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili.

49 Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych 50 i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

51 Zrozumieliście to wszystko?

52 Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.

   
13

57 Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony. (51, 6)

6

4 Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony.

4

21 Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

23 Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum.

24 Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.

25 Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; 26 a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej.

27 I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman.

KSZTAŁTOWANIE APOSTOŁÓW W GALILEI I NA POGRANICZU
  6

31 Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!

 
14

16 Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!

18 Przynieście Mi je tutaj!

6

37 Wy dajcie im jeść!

38 Ile macie chlebów?

Idźcie, zobaczcie!

9

13 Wy dajcie im jeść!

14 Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu!

14

27 Odwagi!

Ja jestem, nie bójcie się!

29 Przyjdź!

31 Czemu zwątpiłeś, małej wiary? (6, 0)

6

50 Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się! (9, 1)

 
15

3 Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?

4 Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie.

5 Wy zaś mówicie: „Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie, 6 ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki”.

I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże.

7 Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz.

7

6 Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane.

8 Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji.

9 Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować.

10 Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie.

11 A wy mówicie: „Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie” – 12 to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki.

13 I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali.

Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie.

 
15

10 Słuchajcie i chciejcie zrozumieć.

11 Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym.

13 Każda roślina, której nie sadził mój Ojciec niebieski, będzie wyrwana.

14 Zostawcie ich!                                

To są ślepi przewodnicy ślepych.

Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.

16 To i wy jeszcze niepojętni jesteście?

17 Nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, do żołądka idzie i wydala się na zewnątrz.

18 Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym.

19 Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa.

20 To właśnie czyni człowieka nieczystym.

To zaś, że się je nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym.

7

14 Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie!

15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym.

16 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!

18 I wy tak niepojętni jesteście?

Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; 19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala.

Tak uznał wszystkie potrawy za czyste.

20 Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym.

21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota.

23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.

 
15

24 Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela.

26 Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom.

28 O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!

7

27 Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom.

29 Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę.

 
  7

34 Effatha

Otwórz się! (20, 7)

 
15

32 Żal Mi tego tłumu!

Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść.

Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze.

34 Ile macie chlebów? (24, 7)

8

2 Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść.

3 A jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze; bo niektórzy z nich przyszli z daleka.

5 Ile macie chlebów?

 
16

2 Wieczorem mówicie: „Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni”, 3 rano zaś: „Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione”.

Wygląd nieba umiecie rozpoznawać, a znaków czasu nie możecie?

4 Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza.

8

12 Czemu to plemię domaga się znaku?

Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu.

12

54 Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcze idzie”.

I tak bywa.

55 A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”.

I bywa.

56 Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie?

57 I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?

16

6 Uważajcie i strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów!

8 Ludzie małej wiary czemu zastanawiacie się nad tym, że nie wzięliście chleba?

9 Czy jeszcze nie rozumiecie i nie pamiętacie owych pięciu chlebów na pięć tysięcy, i ile zebraliście koszów?

10 Ani owych siedmiu chlebów na cztery tysiące, i ileście koszów zebrali?

11 Jak to, nie rozumiecie, że nie o chlebie mówiłem wam, lecz: strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów?

8

15 Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!

17 Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chleba?

Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiały macie umysł?

18 Macie oczy, a nie widzicie; macie uszy, a nie słyszycie?

Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, 19 kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?

20 A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?

21 Jeszcze nie rozumiecie?

 

 

 
  8

23 Czy widzisz co?

26 Tylko do wsi nie wstępuj!

 
16

13 Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?

15 A wy za kogo Mnie uważacie?

17 Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony.

Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.

19 I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

8

27 Za kogo uważają Mnie ludzie?

29 A wy za kogo Mnie uważacie?

9

18 Za kogo uważają Mnie tłumy?

20 A wy za kogo Mnie uważacie?

    9

22 Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.

16

23 Zejdź Mi z oczu, szatanie!

Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki.

8

33 Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.

 
16

24 Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.

25 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

26 Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?

Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?

27 Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania.

28 Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim. (22, 7)

8

34 Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!

35 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.

36 Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić?

37 Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?

38 Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi. (22, 7)

9

1 Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy.

9

23 Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!

24 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

25 Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?

26 Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale Ojca i świętych aniołów.

27 Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże.

17

7 Wstańcie, nie lękajcie się!

9 Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.

11 Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko.

12 Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.

Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał.

9

12 Istotnie, Eliasz przyjdzie najpierw i naprawi wszystko.

Ale jak jest napisane o Synu Człowieczym?

Ma On wiele cierpieć i być wzgardzonym.

13 Otóż mówię wam: Eliasz już przyszedł i uczynili mu tak, jak chcieli, jak o nim jest napisane.

 
17

17 O plemię niewierne i przewrotne!

Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć?

Przyprowadźcie Mi go tutaj!

20 Z powodu małej wiary waszej.

Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: „Przesuń się stąd tam!”, a przesunie się.

I nic niemożliwego nie będzie dla was.

21 Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem.

9

16 O czym rozprawiacie z nimi?

19 O plemię niewierne, dopóki mam być z wami?

Dopóki mam was cierpieć?

Przyprowadźcie go do Mnie!

21 Od jak dawna to mu się zdarza?

23 Jeśli możesz?

Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy.

25 Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i nie wchodź więcej w niego!

29 Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą <i postem>.

9

41 O plemię niewierne i przewrotne!

Jak długo jeszcze będę u was i będę was znosił?

Przyprowadź tu swego syna!

17

6 Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!”, a byłaby wam posłuszna.

17

22 Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi.

23 Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie.

9

31 Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi.

Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie.

9

44 Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi.

17

25 Owszem.

Szymonie, jak ci się zdaje?

Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki?

Od synów swoich czy od obcych?

26 A zatem synowie są wolni.

27 Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę!

Weź pierwszą rybę, którą wyciągniesz, i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera.

Weź go i daj im za Mnie i za siebie! (22, 0)

   
18

3 Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

4 Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.

5 I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.

9

33 O czym to rozprawialiście w drodze?

35 Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!

37 Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał.

 

 

9

48 Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki.

  9

39 Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie.

40 Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.

41 Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

9

50 Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami.

18

6 Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.

7 Biada światu z powodu zgorszeń!

Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.

8 Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie!

Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny.

9 I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie!

Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.

10 Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.

11 Albowiem Syn Człowieczy przyszedł ocalić to, co zginęło.

9

42 Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.

43 Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony.

45 I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła.

47 Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, 48 gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie.

49 Bo każdy ogniem będzie posolony.

17

1 Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą.

2 Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych.

Uważajcie na siebie!

18

12 Jak wam się zdaje?

Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała?

13 A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały.

14 Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.

  15

4 Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie?

5 A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona 6 i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.

7 Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

    15

8 Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie?

9 A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”.

10 Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca.

    15

11 Pewien człowiek miał dwóch synów.

12 Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada”.

Podzielił więc majątek między nich.

13 Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.

14 A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek.

15 Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie.

16 Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

17 Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę.

18 Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; 19 już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników.

20 Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go.

21 A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

22 Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi!

23 Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, 24 ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”.

I zaczęli się bawić.

25 Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu.

Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce.

26 Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć.

27 Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

28 Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu.

29 Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi.

30 Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

31 Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy.

32 A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się”. (30, 0)

    16

1 Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek.

2 Przywołał go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie?

Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą”.

3 Na to rządca rzekł sam do siebie: Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu?

Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę.

4 Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu.

5 Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?”

6 Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”.

On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”.

7 Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?”

Ten odrzekł: „Sto korcy pszenicy”.

Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”.

8 Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił.

Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości.

9 Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.

10 Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.

11 Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy?

12 Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?

    16

19 Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił.

20 U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz.

21 Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody.

22 Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama.

Umarł także bogacz i został pogrzebany.

23 Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.

24 I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”.

25 Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz.

26 A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”.

27 Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca!

28 Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”.

29 Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!”

30 „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”.

31 Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”. (40, 23)

    17

3 Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu!

4 I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”, przebacz mu!

18

15 Gdy brat twój zgrzeszy , idź i upomnij go w cztery oczy.

Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata.

16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa.

17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi!

A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!

   
    17

7 Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?”

8 Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?”

9 Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?

10 Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”.

    17

14 Idźcie, pokażcie się kapłanom!

17 Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych?

Gdzie jest dziewięciu?

18 Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec.

19 Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.

    17

20 Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; 21 i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”.

Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest.

18

18 Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

   
18

19 Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie.

20 Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.

   
18

22 Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

   
18

23 Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami.

24 Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów.

25 Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać.

26 Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: „Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam”.

27 Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

28 Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów.

Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!”

29 Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: „Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie”.

30 On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

31 Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili.

Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

32 Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś.

33 Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?”

34 I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda.

35 Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu. (40, 29)

   
    18

2 W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.

3 W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!”

4 Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, 5 to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”.

6 Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi.

7 A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?

8 Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę.

Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

    18

10 Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik.

11 Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik.

12 Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

13 Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

14 Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten.

Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.

DZIAŁALNOŚĆ JEZUSA W JUDEI I W JEROZOLIMIE
19

4 Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?

5 Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem.

6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało.

Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela.

8  Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było.

9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę – chyba w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo.

I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.

10

3 Co wam nakazał Mojżesz?

5 Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie.

6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem.

A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało.

9 Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!

11 Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej.

12 I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo.

 
19

11 Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane.

12 Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni.

Kto może pojąć, niech pojmuje!

   
19

14 Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie.

10

14 Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże.

15 Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego.

18

16 Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im: do takich bowiem należy królestwo Boże.

17 Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego.

19

17 Dlaczego Mnie pytasz o dobro?

Jeden tylko jest Dobry.

A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania.

18 Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, 19 czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!

21 Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

Potem przyjdź i chodź za Mną!

10

18 Czemu nazywasz Mnie dobrym?

Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg.

19 Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę.

21 Jednego ci brakuje.

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

Potem przyjdź i chodź za Mną!

18

19 Czemu nazywasz Mnie dobrym?

Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg.

20 Znasz przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij swego ojca i matkę!

22 Jednego ci jeszcze brak: sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź ze Mną.

 

 

19

23 Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego.

24 Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.

26 U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe.

10

23 Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego.

24 Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego .

25 Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.

27 U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe.

18

24 Jak trudno bogatym wejść do królestwa Bożego.

25 Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.

27 Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga.

 

 

 

19

28 Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela.

29 I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.

30 Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi. (23, 8)

10

29 Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól 30 z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym.

31 Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi.

18

29 Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu albo żony, braci, rodziców albo dzieci dla królestwa Bożego, żeby 30 nie otrzymał daleko więcej w tym czasie, a w wieku przyszłym – życia wiecznego.

20

1 Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy.

2 Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

3 Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, 4 i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”.

5 Oni poszli.

Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

6 Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?”

7 Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”.

Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy!”

8 A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!”

9 Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze.

10 Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

11 Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, 12 mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty”.

13 Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną?

14 Weź, co twoje i odejdź!

Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie.

15 Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę?

Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?”

16 Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.

   
 

20

18 Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie.

Oni skażą Go na śmierć 19 i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie.

 

10

33 Oto idziemy do Jerozolimy.

Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie.

Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom.

34 I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie.

 

18

31 Oto idziemy do Jerozolimy i spełni się wszystko, co napisali prorocy o Synu Człowieczym.

32 Zostanie wydany w ręce pogan, będzie wyszydzony, zelżony i opluty; 33 ubiczują Go i zabiją, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.

 

 

 

20

21 Czego pragniesz?

22  Nie wiecie, o co prosicie.

Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?

23 Kielich mój pić będziecie.

Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował.

10

36 Co chcecie, żebym wam uczynił?

38 Nie wiecie, o co prosicie.

Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?

39 Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie.

40 Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane.

 
20

25 Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę.

26 Nie tak będzie u was.

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.

27 A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, 28 na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

10

42 Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę.

43 Nie tak będzie między wami.

Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym.

44 A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich.

45 Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

 

 

 

22

25 Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przyjmują nazwę dobroczyńców.

26 Wy zaś nie tak [macie postępować].

Lecz największy między wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa!

27 Któż bowiem jest większy?

Czy ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy?

Czyż nie ten, kto siedzi za stołem?

Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto służy.

28 Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach.

29 Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: 30 abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz żebyście zasiadali na tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela.

20

32 Cóż chcecie, żebym wam uczynił? (30, 0)

10

49 Zawołajcie go!

51 Co chcesz, abym ci uczynił?

52 Idź, twoja wiara cię uzdrowiła. (38, 9)

 

18

41 Co chcesz, abym ci uczynił?

42 Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła. (27, 9)

    19

5 Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu.

9 Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama.

10 Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.

DZIAŁALNOŚĆ JEZUSA W JEROZOLIMIE
21

2  Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią.

Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie!

3 A gdyby wam kto co mówił, powiecie: „Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści”.

11

2 Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z ludzi nie siedział.

Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj!

3 A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem.

19

30 Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie oślę uwiązane, którego jeszcze nikt nie dosiadł.

Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj!

31 A gdyby was kto pytał: „Dlaczego odwiązujecie?”, tak powiecie: „Pan go potrzebuje”.

40 Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą.

    19

42 O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi!

Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami.

43 Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd.

44 Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia.

21

13 Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców.

11

7 Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów, lecz wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców.

19

46 Napisane jest: Mój dom będzie domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców. (30, 21)

21

16 Tak jest.

Czy nigdy nie czytaliście: Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę?

   
21

19 Niechże już nigdy nie rodzi się z ciebie owoc!

21 Zaprawdę, powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowym drzewem to uczynicie, ale nawet jeśli powiecie tej górze: „Podnieś się i rzuć się w morze!”, stanie się.

22 I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie.

11

4 Niech nikt nigdy nie je owocu z ciebie!

22 Miejcie wiarę w Boga!

23 Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: „Podnieś się i rzuć się w morze”, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie.

24 Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.

25 A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze.

 
SPORY Z PRZECIWNIKAMI W ŚWIĄTYNI
21

24 Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię.

25 Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?

27 Więc i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię.

11

29 Zadam wam jedno pytanie.

Odpowiedzcie Mi na nie, a powiem wam, jakim prawem to czynię.

30 Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi?

Odpowiedzcie Mi!

33 Więc i Ja nie powiem wam, jakim prawem to czynię. (14, 3)

20

3 Ja też zadam wam pytanie.

Powiedzcie Mi: 4 Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi?

8 To i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię.

21

28 Co myślicie?

Pewien człowiek miał dwóch synów.

Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!”

29 Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł.

30 Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział.

Ten odparł: „Nie chcę”.

Później jednak opamiętał się i poszedł.

31 Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?

Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego.

32 Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli.

Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu.

Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

   
21

33 Posłuchajcie innej przypowieści!

Był pewien gospodarz, który założył winnicę.

Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

34 Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny.

35 Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali.

36 Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.

37 W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

38 Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”.

39 Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili.

40 Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?

42 Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła.

Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach.

43 Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.

44 Kto upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go. (38, 23)

12

1 Pewien człowiek założył winnicę.

Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę.

W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

2 W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy.

3 Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym.

4 Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli.

5 Posłał jeszcze jednego, tego zabili.

I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali.

6 Miał jeszcze jednego, ukochanego syna.

Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: „Uszanują mojego syna”.

7 Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: „To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze”.

8 I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy.

9 Cóż uczyni właściciel winnicy?

Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym.

10 Nie czytaliście tych słów w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła.

11 Pan to sprawił i jest cudem w oczach naszych.

20

9 Pewien człowiek założył winnicę, oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał na dłuższy czas.

10 W odpowiedniej porze wysłał sługę do rolników, aby mu oddali jego część z plonu winnicy.

Lecz rolnicy obili go i odesłali z niczym.

11 Ponownie posłał drugiego sługę.

Lecz i tego obili, znieważyli i odesłali z niczym.

12 Posłał jeszcze trzeciego; tego również pobili do krwi i wyrzucili.

13 Wówczas rzekł pan winnicy: „Co mam począć?

Poślę mojego syna ukochanego, chyba go uszanują”.

14 Lecz rolnicy, zobaczywszy go, naradzali się między sobą mówiąc: „To jest dziedzic, zabijmy go, a dziedzictwo stanie się nasze”.

15 I wyrzuciwszy go z winnicy, zabili.

Co więc uczyni z nimi właściciel winnicy?

16 Przyjdzie i wytraci tych rolników, a winnicę da innym.

17 Cóż więc znaczy to słowo Pisma: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła?

18 Każdy, kto upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go.

22

2 Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi.

3 Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

4 Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!”

5 Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, 6 a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali.

7 Na to król uniósł się gniewem.

Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

8 Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni.

9 Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”.

10 Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych.

I sala zapełniła się biesiadnikami.

11 Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny.

12 Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?”

Lecz on oniemiał.

13 Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności!

Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.

14 Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych.

  14

16 Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu.

17 Kiedy nadszedł czas uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe.

18 Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać.

Pierwszy kazał mu powiedzieć: „Kupiłem pole, muszę wyjść, aby je obejrzeć; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego!”

19 Drugi rzekł: „Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego!”

20 Jeszcze inny rzekł: „Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść”.

21 Sługa powrócił i oznajmił to swemu panu.

Wtedy rozgniewany gospodarz nakazał słudze: „Wyjdź co prędzej na ulice i zaułki miasta i wprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych!”

22 Sługa oznajmił: „Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce”.

23 Na to pan rzekł do sługi: „Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony.

24 Albowiem powiadam wam: Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty”.

22

18  Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy?

19 Pokażcie Mi monetę podatkową!

20 Czyj jest ten obraz i napis?

21 Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.

12

15 Czemu Mnie wystawiacie na próbę?

Przynieście Mi denara, chcę zobaczyć.

16 Czyj jest ten obraz i napis?

17 Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.

20

24 Pokażcie Mi denara.

Czyj nosi obraz i napis?

25 Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.

22

29 Jesteście w błędzie, nie znając Pisma ani mocy Bożej.

30 Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie.

31 A co do zmartwychwstania umarłych, nie czytaliście, co wam Bóg powiedział w słowach: 32 Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba?

Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych.

12

24 Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej?

25 Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie.

26 Co zaś dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa „O krzaku”, jak Bóg powiedział do niego: Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba.

27 Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych.

Jesteście w wielkim błędzie.

20

34 Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą.

35 Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić.

36 Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

37 A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa „O krzaku”, gdy Pana nazywa Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba.

38 Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją.

 

 

 

 

22

37 Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem.

38 To jest największe i pierwsze przykazanie.

39 Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.

40 Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.

12

29 Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden.

30 Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą.

31 Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.

Nie ma innego przykazania większego od tych.

34 Niedaleko jesteś od królestwa Bożego.

10

26 Co jest napisane w Prawie?

Jak czytasz?

28 Dobrześ odpowiedział.

To czyń, a będziesz żył.

    10

30 Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców.

Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli.

31 Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął.

32 Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.

33 Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego.

Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: 34 podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go.

35 Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.

36 Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?

37 Idź, i ty czyń podobnie!

    10

41 Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, 42 a potrzeba <mało albo> tylko jednego.

Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona. (42, 12)

22

42 Co sądzicie o Mesjaszu?

Czyim jest synem?

43 Jakżeż więc Dawid natchniony przez Ducha może nazywać Go Panem, gdy mówi:

45 Jeśli więc Dawid nazywa Go Panem, to jak może być [tylko] jego synem? (32, 10)

12

35 Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest Synem Dawida?

36 Wszak sam Dawid mówi w Duchu Świętym: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich pod stopy Twoje.

37 Sam Dawid nazywa Go Panem, skądże więc jest [tylko] jego synem?

20

41 Jak można twierdzić, że Mesjasz jest synem Dawida?

42 Przecież sam Dawid mówi w Księdze Psalmów: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, 43 aż położę nieprzyjaciół Twoich jako podnóżek pod Twoje stopy.

44 Dawid nazywa Go Panem: jak zatem może On być [tylko] jego synem?

23

2 Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.

3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie.

Mówią bowiem, ale sami nie czynią.

4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.

5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać.

Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów.

6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach.

7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.

8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.

9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.

10 Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.

11 Największy z was niech będzie waszym sługą.

12 Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

12

38 Strzeżcie się uczonych w Piśmie.

Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, 39 pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.

40 Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy.

Ci tym surowszy dostaną wyrok.

20

46 Strzeżcie się uczonych w Piśmie, którzy z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.

47 Objadają oni domy wdów i dla pozoru długo się modlą.

Ci tym surowszy dostaną wyrok. (31, 18)

23

13 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi.

Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą.

15 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę.

A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.

16 Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą.

17 Głupi i ślepi!

Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto?

18 Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą.

19 Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę?

20 Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży.

21 A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka.

22 A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada.

23 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy!

Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę.

To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać.

24 Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!

25 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy!

Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości.

26 Faryzeuszu ślepy!

Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.

27 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy!

Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa.

28 Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.

29 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy!

Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych, 30 i mówicie: „Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie byliśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków”.

31 Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków!

32 Dopełnijcie i wy miary waszych przodków!

33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle?

34 Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych.

Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta.

35 Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem.

36 Zaprawdę, powiadam wam: Przyjdzie to wszystko na to pokolenie.

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

11

39 Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości.

40 Nierozumni!

Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?

41 Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste.

42 Lecz biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą.

Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać.

43 Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku.

44 Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą.

46 I wam, uczonym w Prawie, biada!

Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie.

47 Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali.

48 A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce.

49 Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą.

50 Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, 51 od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem.

Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona.

52 Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli. (55, 30)

  12

43 Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony.

44 Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie. (39, 19)

21

3 Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni.

4 Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.

    13

24 Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.

25 Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”; lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”.

26 Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”.

27 Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście.

Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości!”

28 Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.

29 Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym.

30 Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.

    13

32 Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu.

33 Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą.

23

37 Jeruzalem, Jeruzalem!

Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani!

Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście.

38 Oto wasz dom zostanie wam pusty.

39 Albowiem powiadam wam: Nie ujrzycie Mnie odtąd, aż powiecie: Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. (50, 49)

  13

34 Jeruzalem, Jeruzalem!

Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani.

Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.

35 Oto dom wasz [tylko] dla was pozostanie.

Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż <nadejdzie czas, gdy> powiecie: Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. (32, 15)

    14

3 Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?

5 Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?

    14

8 Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego.

9 Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca!”; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.

10 Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu.

Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej!”; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników.

11 Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

    14

12 Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę.

13 Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych.

14 A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych.

MOWA O ZBURZENIU JEROZOLIMY I PRZYJŚCIU CHRYSTUSA
24

2 Widzicie to wszystko?

Zaprawdę, powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

13

2  Widzisz te potężne budowle?

Nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

21

6 Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

 

24

4 Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł.

5 Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem.

I wielu w błąd wprowadzą.

6 Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym.

To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec!

7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu.

Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi.

8 Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.

 

13

5 Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł.

6 Wielu przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem.

I wielu w błąd wprowadzą.

7 Kiedy więc usłyszycie o wojnach i pogłoskach wojennych, nie trwóżcie się!

To się musi stać, ale to jeszcze nie koniec.

8 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu; będą miejscami trzęsienia ziemi, będą klęski głodu.

To jest początek boleści.

 

21

8 Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono.

Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”.

Nie chodźcie za nimi!

9 I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach.

To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec.

10 Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu.

11 Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.

24

9 Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia.

10 Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić.

11 Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; 12 a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu.

13 Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

14 A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom.

I wtedy nadejdzie koniec.

   
 

24

15 Gdy więc ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie – 16 wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry!

17 Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu.

18 A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.

19 Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni!

20 A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat.

21 Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie.

22 Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał.

Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.

 

13

14 A gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, zalegającą tam, gdzie być nie powinna – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry.

15 Kto będzie na dachu, niech nie schodzi i nie wchodzi do domu, żeby coś zabrać.

16 A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.

17 Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni.

18 A módlcie się, żeby to nie przypadło w zimie.

19 Albowiem dni owe będą czasem ucisku, jakiego nie było od początku stworzenia Bożego aż dotąd i nigdy nie będzie.

20 I gdyby Pan nie skrócił owych dni, nikt by nie ocalał.

Ale skróci te dni z powodu wybranych, których sobie obrał.

 

21

20 Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie.

21 Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą!

22 Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane.

23 Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni!

Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: 24 jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody.

A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą.

24

23 Wtedy jeśliby wam kto powiedział: „Oto tu jest Mesjasz” albo: „Tam”, nie wierzcie!

24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.

25 Oto wam przepowiedziałem.

26 Jeśli więc wam powiedzą: „Oto jest na pustyni”, nie chodźcie tam!; „Oto wewnątrz domu”, nie wierzcie!

27 Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

28 Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą.

29 Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte.

30 Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą.

31 Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.

13

21 I wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz, oto tam: nie wierzcie.

22 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd, jeśli to możliwe wybranych.

23 Wy przeto uważajcie!

Wszystko wam przepowiedziałem.

24 W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku.

25 Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.

26 Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą.

27 Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba.

17

22 Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie.

23 Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”.

Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi!

24 Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego.

25 Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie.

21

25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.

26 Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi.

Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte.

27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.

28 A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

24

32 A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo!

Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato.

33 Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.

34 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.

35 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

13

28 A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo!

Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato.

29 Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.

30 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.

31 Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.

21

29 Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa.

30 Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato.

31 Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże.

32 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie.

33 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

24

36 Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec.

37 A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

38 Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, 39 i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

40 Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

41 Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.

13

32 Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.

17

26 Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: 27 jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich.

28 Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, 29 lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; 30 tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.

31 W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie.

32 Przypomnijcie sobie żonę Lota.

33 Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je.

34 Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony.

35 Dwie będą mleć razem: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona.

37 Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy. (30, 11)

  13

33 Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie.

34 Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż.

Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał.

35 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem.

36 By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących.

37 Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie! (46, 8)

 
    21

34 Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, 35 jak potrzask.

Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi.

36 Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym. (38, 16)

 

 

 

 

 

 

 

 

24

42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

43 A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu.

44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

  12

35 Niech będą przepasane biodra  wasze i zapalone pochodnie!

36 A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze.

37 Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.

Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał.

38 Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

39 A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu.

40 Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

24

45 Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność?

46 Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności.

47 Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.

48 Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga”, 49 i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, 50 to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna.

51 Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce.

Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. (52, 6)

  12

42 Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność?

43 Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności.

44 Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.

45 Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, 46 to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce.

47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę.

48 Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę.

Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.

25

1 Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego.

2 Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych.

3 Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy.

4 Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach.

5 Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły.

6 Lecz o północy rozległo się wołanie: „Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!”

7 Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy.

8 A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”.

9 Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!”

10 Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody.

Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto.

11 W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!”

12 Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”.

13 Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

   
25

14 Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek.

15 Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał.

Zaraz 16 ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć.

17 Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa.

18 Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

19 Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

20 Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów.

Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”.

21 Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny!

Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

22 Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”.

23 Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny!

Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

24 Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał.

25 Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi.

Oto masz swoją własność!”

26 Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny!

Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał.

27 Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność.

28 Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów.

29 Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie.

Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.

30 A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności!

Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.

  19

12 Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić.

13 Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Zarabiajcie nimi, aż wrócę”.

14 Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”.

15 Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał.

16 Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”.

17 Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami!”

18 Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”.

19 Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami!”

20 Następny przyszedł i rzekł: „Panie, tu jest twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce.

21 Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał”.

22 Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo!

Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: chcę brać, gdzie nie położyłem, i żąć, gdziem nie posiał.

23 Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku?

A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”.

24 Do obecnych zaś rzekł: „Odbierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min”.

25 Odpowiedzieli mu: „Panie, ma już dziesięć min”.

26 „Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.

27 Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach”.

25

31 Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały.

32 I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów.

33 Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.

34 Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!

35 Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; 36 byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.

37 Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić?

38 Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię?

39 Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?”

40 A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

41 Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!

42 Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; 43 byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.”

44 Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?”

45 Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”.

46 I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego. (52, 46)

   
MĘKA I ZMARTWYCHWSTANIE CHRYSTUSA
26

2 Wiecie, że po dwóch dniach jest Pascha, i Syn Człowieczy będzie wydany na ukrzyżowanie.

   
26

10 Czemu sprawiacie przykrość tej kobiecie?

Dobry uczynek spełniła względem Mnie.

11 Albowiem zawsze ubogich macie u siebie, lecz Mnie nie zawsze macie.

12 Wylewając ten olejek na moje ciało, na mój pogrzeb to uczyniła.

13 Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła.

14

6 Zostawcie ją; czemu sprawiacie jej przykrość?

Dobry uczynek spełniła względem Mnie.

7 Bo ubogich zawsze macie u siebie i kiedy zechcecie, możecie im dobrze czynić; lecz Mnie nie zawsze macie.

8 Ona uczyniła, co mogła; już naprzód namaściła moje ciało na pogrzeb.

9 Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła.

 
26

18 Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: „Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami”.

14

13 Idźcie do miasta, a spotka was człowiek, niosący dzban wody.

Idźcie za nim 14 i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami?

15 On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową.

Tam przygotujecie dla nas.

22

8 Idźcie i przygotujcie nam Paschę, byśmy mogli ją spożyć.

10 Oto gdy wejdziecie do miasta, spotka się z wami człowiek niosący dzban wody.

Idźcie za nim do domu, do którego wejdzie, 11 i powiecie gospodarzowi: „Nauczyciel pyta cię: Gdzie jest izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami?”

12 On wskaże wam salę dużą, usłaną; tam przygotujecie.

    22

15 Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał.

16 Albowiem powiadam wam: Już jej spożywać nie będę, aż się spełni w królestwie Bożym.

17 Weźcie go i podzielcie między siebie; 18 albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże.

26

21 Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi.

23 Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi.

24 Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany.

Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.

25 Tak jest, ty.

14

18 Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi, ten, który je ze Mną.

20 Jeden z Dwunastu, ten, który ze Mną rękę zanurza w misie.

21 Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany.

Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.

22

21 Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest ze Mną na stole.

22 Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi według tego, jak jest postanowione, lecz biada temu człowiekowi, przez którego będzie wydany.

26

26 Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje.

27 Pijcie z niego wszyscy, 28 bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.

29 Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego.

14

22 Bierzcie, to jest Ciało moje.

24 To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana.

25 Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym.

 

 

 

 

22

19 To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!

20 Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.

26

31 Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy.

Bo jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada.

32 Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei.

34 Zaprawdę, powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz.

14

27 Wszyscy zwątpicie we Mnie.

Jest bowiem napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce.

28 Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei.

30 Zaprawdę, powiadam ci: dzisiaj, tej nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, ty trzy razy się Mnie wyprzesz.

22

31 Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; 32 ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara.

Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci.

34 Powiadam ci, Piotrze, nie zapieje dziś kogut, a ty trzy razy wyprzesz się tego, że Mnie znasz.

    22

35 Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów?

36 Lecz teraz kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!

37 Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców.

To bowiem, co się do Mnie odnosi, dochodzi kresu.

38 Wystarczy.

26

36  Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił.

38 Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!

39 Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich!

Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty.

40 Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną?

41 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.

42 Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!

45 Śpicie jeszcze i odpoczywacie?

A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników.

46 Wstańcie, chodźmy!

Oto blisko jest mój zdrajca.

14

32 Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił.

34 Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie!

36 Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie!

Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!

37 Szymonie, śpisz?

Jednej godziny nie mogłeś czuwać?

38 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.

41 Śpicie dalej i odpoczywacie?

Dosyć!

Przyszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników.

42 Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca.

22

40 Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.

42 Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich!

Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!

46 Czemu śpicie?

Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.

26

50 Przyjacielu, po coś przyszedł?

52 Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną.

53 Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów?

54 Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?

55 Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie pojmać.

Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pochwyciliście Mnie.

56 Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków.

 

 

 

 

14

48 Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić.

49 Codziennie nauczałem u was w świątyni, a nie pojmaliście Mnie.

Ale Pisma muszą się wypełnić.

22

48 Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego?

51 Przestańcie, dosyć!

 

 

 

52 Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę?

53 Gdy codziennie bywałem u was w świątyni, nie podnieśliście rąk na Mnie, lecz to jest wasza godzina i panowanie ciemności.

26

64 Tak, Ja Nim jestem.

Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego, i nadchodzącego na obłokach niebieskich. (39, 3)

14

62 Ja jestem.

Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi.

22

67 Jeśli wam powiem, nie uwierzycie Mi, 68 i jeśli was zapytam, nie dacie Mi odpowiedzi.

69 Lecz odtąd Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawej stronie Wszechmocy Bożej.

70 Tak.

Jestem Nim. (42, 1, 2)

  14

72 Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz. (37, 3)

22

61 Dziś, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz.

27

11  Tak, Ja nim jestem.

15

2 Tak, Ja nim jestem.

23

3 Tak, Ja Nim jestem.

    23

8 Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!

29 Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: „Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły”.

30 Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!

31 Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?

27

46 Eli, Eli, lema sabachthani? (2, 0)

15

34 Eloi, Eloi, lema sabachthani

Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? (3, 0)

 
    23

34 Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.

43 Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

46 Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. (8, 4)

    24

7 Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie.

28

9 Witajcie!

10 Nie bójcie się!

Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą.

   
     

24

17 Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?

19 Cóż takiego?

25 O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy!

26 Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?

    24

36 Pokój wam!

38 Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?

39 Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem.

Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam.

41 Macie tu coś do jedzenia?

44 To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach.

46 Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, 47 w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy.

48 Wy jesteście świadkami tego.

49 Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca.

Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka. (15, 0)

 

28

18 Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.

19 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

20 Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.

A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (7, 0)

 

16

15 Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!

16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

17 Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić.

Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. (4, 1)

 

 

 

 

EWANGELIA WEDŁUG ŚW. JANA

WSZYSTKICH ZDAŃ JEZUSA: 561

ZDAŃ ZAWIERAJĄCYCH GROŹBY: 90 (16%)

1

38 Czego szukacie?

39 Chodźcie, a zobaczycie.

42 Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas.

43 Pójdź za Mną!

47 Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu.

48 Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym.

50 Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym?

Zobaczysz jeszcze więcej niż to.

51 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego. (9, 0)

2

4 Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?

Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?

7 Napełnijcie stągwie wodą!

8 Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!

16 Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!

19 Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. (6,  1)

3

3 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego.

5 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.

6 To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.

7 Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.

8 Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.

Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.

10 Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz?

11 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.

12 Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?

13 I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.

14 A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, 15 aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

16 Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

17 Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

18 Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

19 A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.

20 Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków.

21 Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu. (17, 5)

4

7  Daj Mi pić!

10 O, gdybyś znała dar Boży i [wiedziała], kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić” – prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej.

13 Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął.

14 Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu.

16 Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!

17 Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża.

18 Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem.

To powiedziałaś zgodnie z prawdą.

21 Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca.

22 Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów.

23 Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec.

24 Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.

26 Jestem nim Ja, który z tobą mówię.

32 Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie.

34 Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło.

35 Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?”

Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo.

36 Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem.

37 Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera.

38 Ja was wysłałem żąć to, nad czym wyście się nie natrudzili.

Inni się natrudzili, a w ich trud wyście weszli.

48 Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie.

50 Idź, syn twój żyje.

53 Syn twój żyje. (24, 0)

5

6 Czy chcesz stać się zdrowym?

8 Wstań, weź swoje łoże i chodź!

14 Oto wyzdrowiałeś.

Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło.

17 Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam.

19 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego.

Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni.

20 Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili.

21 Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce.

22 Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, 23 aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu.

Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.

24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia.

25 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą.

26 Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym.

27 Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym.

28 Nie dziwcie się temu!

Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: 29 a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie potępienia.

30 Ja sam z siebie nic czynić nie mogę.

Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał.

31 Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, sąd mój nie byłby prawdziwy.

32 Jest przecież ktoś inny, kto wydaje sąd o Mnie; a wiem, że sąd, który o Mnie wydaje, jest prawdziwy.

33 Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie.

34 Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni.

35 On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem.

36 Ja mam świadectwo większe od Janowego.

Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał.

37 Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo.

Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; 38 nie macie także słowa Jego, trwającego w was, bo wyście nie uwierzyli w Tego, którego On posłał.

39 Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo.

40 A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie.

41 Nie odbieram chwały od ludzi, 42 ale wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga.

43 Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie.

Gdyby jednak przybył kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli.

44 Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga?

45 Nie mniemajcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem.

Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję.

46 Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli.

O Mnie bowiem on pisał.

47 Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom będziecie wierzyli? (39, 15)

6

5 Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?

10 Każcie ludziom usiąść!

12 Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło.

20 To Ja jestem, nie bójcie się!

26 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości.

27 Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec.

29 Na tym polega dzieło [zamierzone przez] Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał.

32 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba.

33 Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu.

35 Jam jest chleb życia.

Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.

36 Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie.

37 Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, 38 ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał.

39 Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym.

40 To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne.

A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

41 Jam jest chleb, który z nieba zstąpił.

43 Nie szemrajcie między sobą!

44 Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym.

45 Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga.

Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie.

46 Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca.

47 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy, ma życie wieczne.

48 Jam jest chleb życia.

49 Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli.

50 To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.

51 Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba.

Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata.

53 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.

54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.

56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

57 Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.

58 To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali.

Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

61 To was gorszy?

62 A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem?

63 Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda.

Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem.

64 Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą.

65 Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca.

67 Czyż i wy chcecie odejść?

70 Czyż nie wybrałem was dwunastu?

A jeden z was jest diabłem. (45, 3)

7

6 Dla Mnie stosowny czas jeszcze nie nadszedł, ale dla was – zawsze jest do rozporządzenia.

7 Was świat nie może nienawidzić, ale Mnie nienawidzi, bo Ja o nim świadczę, że złe są jego uczynki.

8 Wy idźcie na święto; Ja jeszcze nie idę na to święto, bo czas mój jeszcze się nie wypełnił.

16 Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał.

17 Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego.

18 Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały.

Kto zaś szuka chwały Tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości.

19 Czyż Mojżesz nie dał wam Prawa?

A przecież nikt z was nie zachowuje Prawa, [bo] czemuż usiłujecie Mnie zabić?

21 Dokonałem tylko jednego czynu, a wszyscy jesteście zdziwieni.

22 Oto Mojżesz dał wam obrzezanie – ale nie pochodzi ono od Mojżesza, lecz od przodków – i wy w szabat obrzezujecie człowieka.

23 Jeżeli człowiek może przyjmować obrzezanie nawet w szabat, aby nie przekroczono Prawa Mojżeszowego, to dlaczego złościcie się na Mnie, że w szabat uzdrowiłem całego człowieka?

24 Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów, lecz wydajcie wyrok sprawiedliwy.

28 I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem.

Ja jednak nie przyszedłem sam od siebie; lecz prawdziwy jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie.

29 Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał.

33 Jeszcze krótki czas jestem z wami, a potem pójdę do Tego, który Mnie posłał.

34 Będziecie Mnie szukać, a nie znajdziecie, a tam, gdzie Ja będę potem, wy pójść nie możecie.

37 Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije!

38 Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza. (20, 4)

8

7 Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień.

10 Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?

11 I Ja ciebie nie potępiam.

Idź, a od tej chwili już nie grzesz!

12 Ja jestem światłością świata.

Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia.

14 Nawet jeżeli Ja sam o sobie wydaję świadectwo, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem skąd przyszedłem i dokąd idę.

Wy zaś nie wiecie, ani skąd przychodzę, ani dokąd idę.

15 Wy wydajecie sąd według zasad tylko ludzkich.

Ja nie sądzę nikogo.

16 A jeśli nawet będę sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ Ja nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał.

17 Także w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe.

18 Oto Ja sam wydaję świadectwo o sobie samym oraz świadczy o Mnie Ojciec, który Mnie posłał.

19 Nie znacie ani Mnie, ani Ojca mego.

Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Ojca mego.

21 Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie.

Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

23 Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka.

Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata.

24 Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich.

Tak, jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM, pomrzecie w grzechach swoich.

25 Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię?

26 Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia.

Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego.

28 Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że JA JESTEM i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył.

29 A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba.

31 Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami 32 i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.

34 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu.

35 A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze.

36 Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.

37 Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki.

38 Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca.

39 Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama.

40 Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga.

Tego Abraham nie czynił.

41 Wy pełnicie czyny ojca waszego.

42 Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali.

Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę.

Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

43 Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej?

Bo nie możecie słuchać mojej nauki.

44 Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca.

Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma.

Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.

45 A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie.

46 Kto z was udowodni Mi grzech?

Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie?

47 Kto jest z Boga, słów Bożych słucha.

Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście.

49 Ja nie jestem opętany, ale czczę Ojca mego, a wy Mnie znieważacie.

50 Ja nie szukam własnej chwały.

Jest Ktoś, kto jej szuka i sądzi.

51 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki.

54 Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym.

Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”, 55 ale wy Go nie znacie.

Ja Go jednak znam.

Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy – kłamcą.

Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję.

56 Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał [go] i ucieszył się.

58 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM. (60, 28)

9

3 Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże.

4 Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień.

Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać.

5 Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata.

7 Idź, obmyj się w sadzawce Siloam.

35 Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?

37 Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie.

39 Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi.

41 Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal. (9, 2)

10

1 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem.

2 Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec.

3 Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je.

4 A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają.

5 Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych.

7 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec.

8 Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce.

9 Ja jestem bramą.

Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę.

10 Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć.

Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.

11 Ja jestem dobrym pasterzem.

Dobry pasterz daje życie swoje za owce.

12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13  dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, 15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca.

Życie moje oddaję za owce.

16 Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni.

I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.

17 Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać.

18 Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję.

Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać.

Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca.

25 Powiedziałem wam, a nie wierzycie.

Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie.

26 Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec.

27 Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je.

Idą one za Mną 28 i Ja daję im życie wieczne.

Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.

29 Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich.

I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca.

30 Ja i Ojciec jedno jesteśmy.

32 Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca.

Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?

34 Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście?

35 Jeżeli [Pismo] nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – 36 to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym?”

37 Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie!

38 Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu. (37, 6)

11

4 Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą.

7 Chodźmy znów do Judei!

9 Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin?

Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata.

10 Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła.

11 Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić.

4 Łazarz umarł, 15 ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli.

Lecz chodźmy do niego!

23 Brat twój zmartwychwstanie.

25 Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.

Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.

26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.

Wierzysz w to?

33 Gdzieście go położyli?

9 Usuńcie kamień!

40 Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?

41 Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał.

42 Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz.

Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał.

43 Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!

44 Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić! (21, 0)

12

7 Zostaw ją!

Przechowała to, aby [Mnie namaścić] na dzień mojego pogrzebu.

8 Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie.

23 Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy.

24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.

25 Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

26 A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.

27 Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć?

Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny.

Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę.

28 Ojcze, wsław Twoje imię!

30 Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was.

31 Teraz odbywa się sąd nad tym światem.

Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony.

32 A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie.

35 Jeszcze przez krótki czas przebywa wśród was światłość.

Chodźcie, dopóki macie światłość, aby was ciemność nie ogarnęła.

A kto chodzi w ciemności, nie wie, dokąd idzie.

36 Dopóki światłość macie, wierzcie w światłość, abyście byli synami światłości.

44 Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał.

45 A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał.

46 Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.

47 A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę.

Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić.

48 Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.

49 Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić.

50 A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym.

To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział. (29, 5)

13

7 Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział.

8 Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną.

10 Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty.

I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy.

11 Nie wszyscy jesteście czyści.

12 Czy rozumiecie, co wam uczyniłem?

13 Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem” i dobrze mówicie, bo nim jestem.

14 Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi.

15 Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

16 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał.

17 Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować.

18 Nie mówię o was wszystkich.

Ja wiem, których wybrałem; lecz [potrzeba], aby się wypełniło Pismo: Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę.

19 Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że JA JESTEM.

20 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje.

A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

21 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi.

26 To ten, dla którego umaczam kawałek [chleba], i podam mu.

27 Co chcesz czynić, czyń prędzej!

31 Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony.

32 Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.

33 Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami.

Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie.

34 Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

35 Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.

36 Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz.

38 Życie swoje oddasz za Mnie?

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz. (28, 1)

14

1 Niech się nie trwoży serce wasze.

Wierzycie w Boga?

I we Mnie wierzcie!

2 W domu Ojca mego jest mieszkań wiele.

Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział.

Idę przecież przygotować wam miejsce.

3 A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.

4 Znacie drogę, dokąd Ja idę.

6 Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

7 Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca.

Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście.

9 Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?

Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca.

Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca?”

10 Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?

Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie.

Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł.

11 Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie.

Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

12 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.

13 A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu.

14 O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

15 Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.

16 Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – 17 Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna.

Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.

18 Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was.

19 Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał.

Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie.

20 W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.

21 Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje.

Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

23 Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać.

24 Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich.

A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

25 To wam powiedziałem przebywając wśród was.

26 A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

27 Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam.

Nie tak jak daje świat, Ja wam daję.

Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka!

28 Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was.

Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.

29 A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie.

30 Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata.

Nie ma on jednak nic swego we Mnie.

31 Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca, i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał.

Wstańcie, idźmy stąd! (47, 2)

15

1 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia.

2 Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.

3 Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was.

4 Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was.

Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.

5 Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami.

Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.

6 Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie.

I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie.

7 Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.

8 Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

9 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem.

Wytrwajcie w miłości mojej!

10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.

11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje.

17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

18 Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.

19 Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność.

Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”.

Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować.

Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać.

21 Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.

22 Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu.

Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu.

23 Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego nienawidzi.

24 Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł, których nikt inny nie dokonał, nie mieliby grzechu.

Teraz jednak widzieli je, a jednak znienawidzili i Mnie, i Ojca mego.

25 Ale to się stało, aby się wypełniło słowo napisane w ich Prawie: Nienawidzili Mnie bez powodu.

26 Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.

27 Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. (36, 11)

16

1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze.

2 Wyłączą was z synagogi.

Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu.

3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie.

4 Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem.

Tego jednak nie powiedziałem wam od początku, ponieważ byłem z wami.

5 Teraz zaś idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?”

6 Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce.

7 Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście.

Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was.

A jeżeli odejdę, poślę Go do was.

8 On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie.

9 O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; 10 o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; 11 wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony.

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie.

13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.

Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.

14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.

15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje.

Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

16 Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie.

17 Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie.

Idę do Ojca.

19 Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?”

20 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił.

Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość.

21 Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina.

Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat.

22 Także i wy teraz doznajecie smutku.

Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać.

23 W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje.

24 Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna.

25 Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach.

Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu.

26 W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami.

27 Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga.

28 Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca.

31 Teraz wierzycie?

32 Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego.

Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną.

33 To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli.

Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat. (42, 6)

17

1 Ojcze, nadeszła godzina.

Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył 2 i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś.

3 A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.

4 Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania.

5 A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał.

6 Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata.

Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje.

7 Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie.

8 Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał.

9 Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi.

10 Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą.

11 Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie.

Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno.

12 Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo.

13 Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni.

14 Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata.

15 Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego.

16 Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata.

17 Uświęć ich w prawdzie.

Słowo Twoje jest prawdą.

18 Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem.

19 A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

20 Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; 21 aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał.

22 I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.

23 Ja w nich, a Ty we Mnie!

Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.

24 Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.

25 Ojcze sprawiedliwy!

Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał.

26 Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich. (30, 0)

18

4 Kogo szukacie?

5 Ja jestem.

6  Ja jestem.

7 Kogo szukacie?

8 Powiedziałem wam, że Ja jestem.

Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść!

9 Nie utraciłem żadnego z tych, których Mi dałeś.

11 Schowaj miecz do pochwy.

Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?

20 Ja przemawiałem jawnie przed światem.

Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi.

Potajemnie zaś nie uczyłem niczego.

21 Dlaczego Mnie pytasz?

Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem.

Oto oni wiedzą, co powiedziałem.

23 Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego.

A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?

34 Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?

36 Królestwo moje nie jest z tego świata.

Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom.

Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd.

37 Tak, jestem królem.

Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie.

Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu. (24, 0)

19

11 Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry.

Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie.

26 Niewiasto, oto syn Twój.

27 Oto Matka twoja.

28 Pragnę.

30 Wykonało się! (6, 1)

20

15 Niewiasto, czemu płaczesz?

Kogo szukasz?

16 Mario!

17 Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca.

Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”.

19 Pokój wam!

21 Pokój wam!

Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam.

22 Weźmijcie Ducha Świętego!

23 Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

26 Pokój wam!

27 Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce.

Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!

29 Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś?

Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. (15, 0)

21

5 Dzieci, czy macie co na posiłek?

6 Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie.

10 Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili.

12 Chodźcie, posilcie się!

15 Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?

Paś baranki moje!

16 Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?

Paś owce moje!

17 Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie

Czy kochasz Mnie?

Paś owce moje!

18 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś.

Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz.

19 Pójdź za Mną!

22 Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego?

Ty pójdź za Mną!

23 Jeśli Ja chcę, aby pozostał aż przyjdę, co tobie do tego? (17, 0)


INNE KSIĘGI NOWEGO TESTAMENTU

WSZYSTKICH ZDAŃ JEZUSA: 7

ZDAŃ ZAWIERAJĄCYCH GROŹBY: 0

Słyszeliście o niej ode Mnie – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. (Dz 1, 4-5)

Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. (Dz 1, 7-8)

Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. (Dz 20, 35)

To jest Ciało moje za was wydane. (1 Kor 11, 24)

Czyńcie to na moją pamiątkę.

Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. (1 Kor 11, 25)

Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę!

(7, 0)


 

PODSUMOWANIE

WSZYSTKICH ZDAŃ JEZUSA: 2398

ZDAŃ ZAWIERAJĄCYCH GROŹBY: 688 (28,7%)