Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Czwartek, 9 sierpnia 2018 ŚW. TERESY BENEDYKTY OD KRZYŻA, DZIEWICY I MĘCZENNICY, PATRONKI EUROPY Święto

Znalezione obrazy dla zapytania ŚW. TERESY BENEDYKTY OD KRZYŻA, DZIEWICY I MĘCZENNICY, PATRONKI EUROPY Święto
Z dzieła św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, Wiedza krzyża
 

Brama życia jest otwarta dla wierzących w Ukrzyżowanego
Chrystus podjął brzemię Prawa, wypełniając je całkowicie oraz za nie i z jego powodu umierając. Dlatego wybawił tych, którzy przez Niego pragną otrzymać życie. Lecz nie mogą go otrzymać inaczej, jak tylko przez złożenie ofiary z własnego życia. „Albowiem wszyscy, którzy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostali zanurzeni w Jego śmierć”. Zanurzeni są w Jego życie, aby stać się członkami Jego ciała i jako Jego członki wraz z Nim znosić cierpienia i umrzeć. Życie to w całej obfitości nadejdzie w dzień chwały. Lecz już teraz, pozostając w ciele, uczestniczymy w nim przez wiarę, jeśli wierzymy, że Chrystus za nas umarł, aby przynieść nam życie. Dzięki tej wierze my jako członki jednoczymy się z Nim jako Głową. Wiara ta włącza nas w nurt Jego życia. Dlatego wiara, która jest w Ukrzyżowanym, a mianowicie wiara żywa, połączona z pokorną miłością, stanowi dla nas bramę życia i początek przyszłej chwały. Stąd też krzyż jest naszą jedyną chlubą: „Co do mnie, to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata”. 
Kto wybrał Chrystusa, umarł dla świata, a świat dla niego. Nosi w swoim ciele zniewagi przyjęte z miłości do Chrystusa, jest kruchy i wzgardzony przez ludzi. Lecz z tej samej przyczyny mocny jest ten, u kogo moc Boża w słabości się doskonali. Dzięki tej świadomości uczeń Jezusa nie tylko przyjmuje nałożony mu krzyż, lecz nadto krzyżuje samego siebie: „Ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami”. Starli się w okrutnej walce przeciwko swojej naturze, aby uśmiercić w sobie życie grzechu i znaleźć miejsce dla życia w Duchu Świętym. W tej walce pożądane jest najwyższe męstwo. Krzyż zaś nie jest kresem; krzyż jest wywyższony, aby ukazać niebo. Jest nie tylko znakiem, lecz również niezwyciężonym orężem Chrystusa: laską pasterską, którą pobożny Dawid walczy przeciwko bezbożnemu Goliatowi. Chrystus puka nią mocno do bramy nieba i ją otwiera. A kiedy to się stanie, owo Boże światło rozprzestrzeni się i napełni wszystkich podążających za Ukrzyżowanym.
Święta Teresa Benedykta od Krzyża

Edyta Stein urodziła się 12 października 1891 r. we Wrocławiu jako jedenaste dziecko głęboko wierzących Żydów: Zygmunta i Augusty z domu Courant. Z licznego rodzeństwa wychowało się tylko siedmioro dzieci. Niedługo po urodzeniu Edyty zmarł jej ojciec. Rodzinny interes przejęła przedsiębiorcza matka, zmieniając go w dobrze prosperującą i uznaną firmę.
W wieku 6 lat Edyta rozpoczęła naukę w szkole, gdzie osiągała bardzo dobre wyniki. W wieku 14 lat wyjechała do starszej siostry. W czasie trwającego 8 miesięcy pobytu jej życie religijne uległo znacznemu osłabieniu. Następnie wróciła do domu i z nowym zapałem podjęła dalszą naukę w gimnazjum. Chociaż w domu gorliwie przestrzegano przepisów religii, Edyta w wieku 20 lat uważała się za ateistkę. W 1911 r. z doskonałymi wynikami zdała egzamin dojrzałości i podjęła studia filozoficzne we Wrocławiu. Dwa lata później wyjechała do Getyngi, by tam studiować fenomenologię. Zgodnie ze swoimi wielkimi zdolnościami intelektualnymi, nie chciała przyjmować nic, jeżeli nie zbadała tego gruntownie sama. Dlatego tak usilnie poszukiwała prawdy. „Poszukiwanie prawdy było moją jedyną modlitwą” – pisała później. Zafascynowana wykładami prof. Edmunda Husserla, zaczęła pisanie doktoratu. Pracę nad nim przerwał wybuch I wojny światowej.

Święta Teresa Benedykta od KrzyżaEdyta zgłosiła się do Czerwonego Krzyża, została pielęgniarką i zaczęła pomagać zakaźnie chorym. Po półrocznej pracy, zupełnie wyczerpana, została zwolniona ze służby sanitarnej. W 1915 r. złożyła egzamin państwowy z propedeutyki filozofii, historii i języka niemieckiego. Wykładała te przedmioty w gimnazjum wrocławskim im. Wiktorii. W 1916 r. została asystentką prof. Husserla we Fryburgu. Rok później uzyskała u niego tytuł doktorski. Przyjaźniła się też z uczniami Husserla, między innymi z Romanem Ingardenem. Pod silnym wpływem mistrza i jego szkoły fenomenologicznej, Edyta Stein coraz bardziej poświęcała się filozofii, ucząc się patrzenia na wszystko bez uprzedzeń. Dzięki temu, że w Getyndze spotkała Maxa Schelera, po raz pierwszy poznała idee katolickie.
W 1921 r. dokonało się jej nawrócenie dzięki zetknięciu się z autobiografią mistyczki i doktora Kościoła, św. Teresy z Avila. Przeczytała tę książkę w ciągu jednej nocy i wreszcie – szukając prawdy – znalazła Boga i Jego miłosierdzie. Poprosiła wówczas o chrzest i pociągnęła swoim zapałem siostrę – Różę. 1 stycznia 1922 r. przyjęła chrzest i I Komunię św. Otrzymała imię Teresa. Nie oznaczało to dla niej zerwania więzów z narodem żydowskim. Twierdziła, że właśnie teraz, gdy powróciła do Boga, poczuła się znów Żydówką. Była świadoma, że przynależy do Chrystusa nie tylko duchowo, lecz także poprzez więzy krwi. W 1923 r. przystąpiła także do sakramentu bierzmowania.
Jej rozwój duchowy odbywał się głównie w klasztorze Sióstr Dominikanek św. Magdaleny. Nadal była nauczycielką w jednym z wrocławskich liceów, łącząc pracę pedagogiczną z naukową. W latach 1923-1931 wykładała w liceum i seminarium nauczycielskim w Spirze. W 1932 prowadziła wykłady w Instytucie Pedagogiki Naukowej w Monasterze, starała się łączyć naukę z wiarą i tak je przekazywać słuchaczom. W tym czasie złożyła trzy śluby prywatne i żyła już właściwie jak zakonnica, wiele czasu poświęcając modlitwie. Jednocześnie prowadziła bardzo wnikliwe studia nad spuścizną św. Tomasza z Akwinu, starając się objaśnić pewne elementy jego mistyki przy pomocy metody fenomenologicznej. Często była proszona o wygłaszanie odczytów na konferencjach i przy innych różnych okazjach. Prowadziła kursy szkoleniowe, pisała artykuły, wygłaszała wykłady w radio.

Święta Teresa Benedykta od KrzyżaW Monasterze wykładała tylko przez dwa miesiące – gdy władzę przejęli narodowi socjaliści, musiała opuścić Monaster. Przeniosła się do Kolonii, gdzie 14 października 1933 r. wstąpiła do Karmelu. 15 kwietnia następnego roku otrzymała habit karmelitański. Gorąco pragnęła mieć udział w cierpieniu Chrystusa, dlatego jej jedynym życzeniem przy obłóczynach było: „żeby otrzymać imię zakonne od Krzyża”. Po nowicjacie złożyła śluby zakonne i przyjęła imię Benedykta od Krzyża. Już jako karmelitanka zaczęła pisać swoje ostatnie dzieło teologiczne Wiedza krzyża, które pozostało niedokończone. 21 kwietnia 1938 r. złożyła śluby wieczyste.
W tym czasie narodowy socjalizm objął swoim zasięgiem całe Niemcy. Benedykta, zdając sobie sprawę, że jej żydowskie pochodzenie może stanowić zagrożenie dla klasztoru, przeniosła się do Echt w Holandii. 2 sierpnia 1942 r. podczas masowego aresztowania Żydów została aresztowana przez gestapo i internowana w obozie w Westerbork. Następnie, wraz z siostrą Różą, 7 sierpnia deportowano ją do obozu w Auschwitz. Tam 9 sierpnia 1942 roku obie zostały zagazowane i spalone.
Beatyfikacji Edyty Stein dokonał w Kolonii 1 maja 1987 r. św. Jan Paweł II, kanonizował ją zaś 11 października 1998 roku. Swoim listem apostolskim motu proprio z 1 października 1999 r. ogłosił ją – wraz ze św. Brygidą Szwedzką i św. Katarzyną ze Sieny – patronką Europy.

Nowenna do św. Edyty Stein

Dzień I

POSZUKIWANIE

Tekst do rozważenia:
„Bóg daje się znaleźć tym, którzy Go szukają. I chce być szukany. Jest więc zrozumiałe, że objawienie naturalne nie jest zupełnie jasne i jednoznaczne i tylko pobudza do szukania. Objawienie nadnaturalne odpowiada na pytania, jakie zadaje naturalne. Wiara jest już zna­ezieniem. „Bóg dał się znaleźć zarówno w znaczeniu, że przez swe Słowo coś nam o sobie mówi, jak i że przez nie pozwala nam spotkać siebie samego”.
„Byłam zawsze daleka od mniema­nia, że granice widzialnego Kościoła mogą wiązać miłosierdzie Boże. Bóg jest Prawdą. Kto szuka prawdy, szuka Boga, choćby o tym nie wiedział”.
E. Stein

„Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was – wyrocznia Pana – zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie. Będziecie Mnie wzywać, zanosząc do Mnie swoje modlitwy, a Ja was wysłucham. Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, albowiem będziecie Mnie szukać z całego serca. Ja zaś sprawię, że Mnie znajdziecie – wyrocznia Pana” ( Jr 29, 11-14a).
„Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu” (J 3, 21).
„Odpowiedział […] Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie […] (J 14, 6).

Módlmy się:
Boże Wszechmogący, Ty pozwoliłeś św. Teresie Benedykcie odnaleźć Ciebie na ścieżkach Jej życia,  pozwól nam szukać Cię wytrwale każdego dnia  i doświadczyć spoczęcia w Tobie jako Miłości Jedynej. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Tereso Benedykto od Krzyża ­- módl się za nami.

Dzień II

ROZUM I WIARA

Teksty do rozważania:
„W każdym prawdziwym poznaniu Boga, On sam zbliża się do człowieka, choć nie daje odczuć swojej obecności jak w poznaniu doświadczalnym. W poznaniu naturalnym zbliża się w obrazach i dziełach oraz w różnorodnym działaniu. Osobowe spotkanie następuje w wierze poprzez słowo. Każdemu osobowemu poznaniu towarzyszy możliwość nieprzyjęcia Go ze strony człowieka i ukrycia się poza własne dzieło ze strony Boga”.
„Ponad drogą poznania filozoficznego jest droga wiary. Daje nam ona zupełnie szczególną bliskość Boga miłującego i miłosiernego oraz obdarza taką pewnością, jakiej nie może udzielić nam żadne poznanie naturalne. Należy jednak pamiętać, że i droga wiary jest drogą ciemną. Bóg dostosowuje swoje słowa do miary człowieka, abyśmy mogli pojąć to, co Niepojęte”.
E. Stein

„Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” (Rz 1, 20).
„…wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi” (2 Kor 10, 5).
,,Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego; o teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wia­ry – zbawienie dusz” (1 P 1, 8-9).

Módlmy się
Boże Wszechmogący, Ty zechciałeś, by św. Tereso Benedykta kontemplowała Ciebie przez rozum i wiarę,  daj nam pokorę umysłu i ufność dziecięcą byśmy, poznając Twoją wspaniałość, nie szukali już niczego poza Tobą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Tereso Benedykto od Krzyża – ­módl się za nami.

Dzień III

CHRZEST

Teksty do rozważania:
„Chrystus przyjął na siebie jarzmo Prawa, wypełnił je doskonale i z powodu Prawa umarł. Przez to samo uwolnił od Prawa tych, którzy pragnęli przyjąć życie od Niego. Lecz przyjmują je tylko wtedy, gdy jednocześnie oddają swoje własne, gdyż ochrzczeni w Chrystusie, są ochrzczeni w Jego śmierci. Zanurzają się w Jego życiu, aby się stać członkami Jego Ciała, aby jako takie z Nim cierpieć, z Nim umrzeć i z Nim zmartwychwstać do wiecznego życia Bożego”.
„Kto chce być Barankowi poślubiony, musi dać się wraz z Nim przybić do Krzyża. Wszyscy oznaczeni Krwią Baranka, to znaczy wszyscy ochrzczeni, jesteśmy do tego powołani, lecz nie wszyscy rozumiemy Jego .wezwanie. Iść za Chrystusem – to coraz wierniej Go naśladować; to wezwanie brzmi przenikliwie w duszy i żąda jednoznacznej odpowiedzi”.
E. Stein

„Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6, 3-4).
„A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: „Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli? I powiedziałem do niego: „Panie, ty wiesz. I rzekł do mnie: „To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili […] (Ap 7, 13-14).

Módlmy się:
Boże Wszechmogący, Ty przez chrzest złączyłeś św. Teresę Benedykta ze śmiercią i zmartwychwstaniem Twojego Syna, spraw, abyśmy przyjmując przez wiarę owoce tego sakramentu, doświadczali nowości życia teraz i w wieczności. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Tereso Benedykto od Krzyża – módl się za nami.

Dzień IV

KOŚCIÓŁ

Teksty do rozważania:
„…wykorzystać swój wolny czas na to, by coraz lepiej poznawać i kochać Boga oraz Jego Kościół; także naukę wiary, liturgii, naszych Świętych; również instytucje Kościoła i współczesne życie katolickie wraz z jego cieniami, które na dłuższą metę nie pozostają ukryte. Kto żyje poza Kościołem lub wprawdzie się w nim wychował, lecz zaniedbał osobi­ste przyswojenie sobie jego obrazu świata i w ogóle nie wie, co jest mu dane w dziedzictwie jego wiary, ten jest w trudniejszej sytuacji, gdyż musi się rozejrzeć za tym, z jakich źródeł powinien czerpać swój pogląd na świat”.
„Chrystus nie pozostawił nas tutaj sierotami. Posłał nam swego Ducha, aby nas doprowadził do całej prawdy. Założył swój Kościół kierowany Jego Duchem i dał nam na ziemi swego zastępcę, którego ustami mówi do nas Duch Święty. W Kościele też zjednoczył wszystkich wiernych i chciał, aby jeden był odpowiedzialny za drugiego. W ten sposób nie jesteśmy sami i kiedy stracimy zaufanie do własnego rozeznania i nawet do swej modlitwy, przychodzi nam na pomoc siła płynąca z posłuszeństwa Kościołowi i z wiary we wstawiennictwo innych”.
E. Stein

„Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała” (Ef 5, 29).
„Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Kol 1, 24).
„Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki […]. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki. Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami” (1 Kor 12, 13-14.26-27).

Módlmy się:
Boże Wszechmogący, Ty pozwoliłeś św. Teresie Benedykcie odkryć Kościół jako Matkę, daj nam tak miłować Mistyczne Ciało Twojego Syna i wszystkie Jego członki, byśmy byli światłem dla świata i solą dla ziemi. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu . . .

Święta Tereso Benedykto od Krzyża ­- módl się za nami.

Dzień V

POWOŁANIE

Teksty do rozważania:
„Należeć do Boga, oddać Mu się w dobrowolnym darze miłości i Jemu służyć – jest powołaniem nie tylko garstki wybranych, lecz każdego chrześcijanina: czy jest on poświęcony Bogu, czy nie, czy jest mężczyzną, czy kobietą. Każdy jest bowiem powołany do naśladowania Chrystusa”.
„Oddać się w miłości i stać się cał­kowicie własnością kogoś innego i zarazem całkowicie go posiadać – oto najgłębsze pragnienie kobiecego serca. W tym streszcza się i zawiera dążenie do tego, co najbardziej osobiste, a obejmujące zarazem całość, rys specyficznie kobiecy. Tam, gdzie takie oddanie dokonuje się w odniesieniu do człowieka, może ono stać się przewrotnością: wydaniem się na łup, zakuciem w kajdany i nie usprawiedliwionym roszczeniem, którego żaden człowiek spełnić nie może. Tylko Bóg może przyjąć takie oddanie i tylko Bóg może dać się w darze tak, że napełni sobą całą ludzką istotę, nie tracąc nic z samego siebie. Dlatego całkowite oddanie się jest zasadą życia zakonnego, a zarazem jedynie możliwym i adekwatnym spełnieniem kobiecych tęsknot”.
„Karmelitanki żyją po to, aby się modlić; Bóg niełatwo opiera się ich prośbom”.
E. Stein

„Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu!” (1 Kor 1, 26).
„Niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do cze­go Bóg go powołał” (1 Kor 7, 17).
„Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samego siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele” (1 Kor 6, 19-20).
„Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca!
Król pragnie twojej piękności:
on jest twym panem; oddaj mu pokłon!” (Ps 45, 11-12).

Módlmy się:
Boże Wszechmogący, Ty zapragnąłeś, by św. Teresa Benedykta była Oblubienicą Twojego Syna i należała wyłącznie do Ciebie, daj nam poznawać Twoją wolę dla naszego życia i pomóż dochować wierności Twoim wezwaniom, które do nas skierowałeś. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Tereso Benedykto od Krzyża – módl się za nami.

Dzień VI

KRZYŻ

Teksty do rozważań:
„…moje imię zakonne wniosłam już do postulatu. Otrzymałam dokładnie takie, o jakie prosiłam. Przez krzyż rozumiałam cierpienia Ludu Bożego, które się wówczas właśnie zaczęły. Uważałam, że ci, którzy rozumieją, iż jest to krzyż Chrystusowy, w imię reszty winni wziąć go na siebie. Dziś wiem o wiele lepiej, co znaczy być poślubioną Bogu w znaku krzyża. Jednakże w całej pełni nie zgłębi się tego nigdy, gdyż jest to tajemnica”.
„Chrystus jest mocą Boży i Bożą mądrością nie dlatego, że jest wysłannikiem Boga, Jego Synem i że sam jest Bogiem, lecz szczególnie dlatego, że jest ukrzyżowany. Albowiem śmierć krzyżowa jest w niezgłębionej mądrości Bożej pomyślana jako środek odkupienia. Aby okazać, że ludzka siła i mądrość nie są zdolne dokonać zbawienia, dał Bóg zbawczą moc temu, który według kryteriów ludzkiego sądu okazuje się słaby i głupi; który sam z siebie okazuje się niczym, lecz pozwala w sobie działać samej mocy Bożej; który siebie „opróżnił i „stał się posłusznym aż do śmierci krzyżowej.
E. Stein

„Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata” (Ga 6, 14).
„…my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi” (1 Kor 1, 23-25).
„…razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 19b-20a).

Módlmy się:
Boże Wszechmogący, Ty mocą swojej łaski sprawiłeś, że św. Teresa
Benedykta uczyniła narzędzie naszego zbawienia swoją chlubą i miłością, spraw, prosimy, byśmy z pomocą Ducha Świętego przyjęli głupstwo krzyża i uczynili go swoją mocą i mądrością. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Tereso Benedykto od Krzyża -módl się za nami.

Dzień VII

LITURGIA ŻYCIA CODZIENNEGO

Teksty do rozważenia:
„Istnieje powołanie do cierpienia z Chrystusem i przez nie do współdziałania w Jego zbawczym dziele. Złączeni z Panem stajemy się członkami Jego Ciała Mistycznego. W swych członkach Chrystus przedłuża własne życie i On sam w nich cierpi. Cierpienie w zjednoczeniu z Panem staje się Jego cierpieniem, jest włączone w wielkie dzieło zbawienia i dlatego płodne. Jest to zasadnicza idea życia zakonnego, przede wszystkim życia karmelitańskiego: przez dobrowolne i ochotne podjęcie cierpienia wstawiać się za grzesznika­mi i współpracować w odkupieniu ludzkości”.
„Chrystus oddał życie, by otworzyć człowiekowi bramy życia wiecznego. Lecz by zdobyć życie wieczne, trzeba poświęcić życie ziemskie. Trzeba umrzeć z Chrystusem, aby z Nim powstać z martwych; trzeba się. zgodzić na trwające przez całe życie umieranie z powodu cierpienia i codziennego zaparcia się siebie, a nawet na krwawą śmierć świadka wiary dla Ewangelii Chrystusa”.
E. Stein

„A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej” (Rz 12, 1).
„Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni; obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele […]. Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapie­nia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku” (2 Kor 4, 8-11.16-17).

Módlmy się:
Boże Wszechmogący, Ty uczyniłeś życie św. Teresy Benedykty nieustannym i niepodzielnym darem dla Ciebie,  pozwól nam wydać siebie samych Tobie i braciom w codziennej duchowej ofierze  i tak mieć udział w zbawczym dziele Twojego Syna. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Tereso Benedykto od Krzyża – módl się za nami.

Dzień VIII

ŚMIERĆ

Teksty do rozważenia:
„Gdy człowiek zrozumie, że Chrystus w ostatecznym poniżeniu i unicestwieniu dokonał największego dzieła pojednania i zjednoczenia ludzkości z Bogiem, zrozumie też, że także jego do zjednoczenia z Chrystusem poprowadzi śmierć krzyżowa”.
„Już teraz przyjmuję śmierć taką, jaką mi Bóg przeznaczył, z doskonałym poddaniem się Jego woli z radością. Proszę Pana, by zechciał przyjąć moje życie i śmierć na swoją cześć i chwałę, za wszystkie sprawy Najświętszego Serca Jezusa i Maryi, za święty Kościół, szczególnie w intencji zachowania, uświęcenia i doskonałości naszego świętego zakonu, za Karmel w Kolonii i Echt, w duchu ekspiacji za niewiarę ludu żydowskiego, aby Pan został przez swoich przyjęty, aby nadeszło Jego chwalebne Królestwo, na uproszenie ratunku dla Niemiec, o pokój świata, wreszcie za moich bliskich, żywych i umarłych, za wszystkich, których mi Bóg dał, aby nikt z nich nie zginął”.
E. Stein

„…jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana” (Rz 14, 8).
„…jak zawsze tak i teraz, z całą swobodą i jawnością Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć ­to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele – to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele – to bardziej dla was konieczne” (Flp 1, 20b-24).
„Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia” (2 Tm 4, 6-8a).

Módlmy się:
Boże Wszechmogący, Ty obdarowałeś św. Teresę Benedyktę taką wiarą i miłością, że przyjęła męczeńską śmierć i w niej należała do Ciebie, wyzwól nas z lęku śmierci i daj nam pragnienie spotkania z Tobą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Tereso Benedykto od Krzyża ­módl się za nami.

Dzień IX

ZMARTWYCHWSTANIE

Teksty do rozważenia:
„W męce i śmierci Chrystusa ogień pochłonął nasze grzechy. Kiedy w to wierzymy, kiedy w płynącym z wiary oddaniu przyjmujemy całego Chrystusa, to znaczy, że obieramy drogę naśladowania Go i tą drogą kroczymy, wówczas poprowadzi On nas „przez swe cierpienie i krzyż do chwalebnego zmartwychwstania. Tego właśnie doświadcza się w kontemplacji: przejścia przez ogień ekspiacyjny do szczęśliwego zjednoczenia w miłości. A to wyjaśnia podwójny charakter kontemplacji: jest śmiercią i zmartwychwstaniem. Po ciemnej nocy jaśnieje żywy płomień miłości”.
„Twój wzrok pełen miłości spoczął na mnie,
Ty, Boże, słuchasz moich cichych słów,
I pokój przepełnia mi serce.
Twoje ciało przenika mnie tajemniczo, Twa dusza jednoczy się z moją. Nasienie przyszłej chwały,
Któreś sam we mnie wsiał,
Kryje się w ciele prochu.
Jak niepojęte są miłości Twojej cuda,
W świętym zachwycie stoję oniemiała,
Brak słów, ustaje serce!”
E. Stein

„A kiedy już to, co zniszczalne, przy­odzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: „Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój cień? Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Kor 15, 54-55.57).
„I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: „Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi i będą oni Jego ludem, a On będzie ‚Bogiem z nimi’. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Zasiadający na tronie: „Oto czynię wszystko nowe” (Ap 21, 3-5a).

Módlmy się:
Boże naszych ojców, który doprowadziłeś św. Teresę Benedyktę, męczennicę, do poznania Twojego ukrzyżowanego Syna i wezwałeś Ją do naśladowania Go aż do śmierci, spraw za jej wstawiennictwem, aby wszyscy ludzie uznali w Chrystusie Zbawiciela i przez Niego doszli do oglądania Ciebie w wieczności. Który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święta Tereso Benedykto od Krzyża – módl się za nami.