Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

ONZ ostrzega przed plagą szarańczy. Miliardy żarłocznych owadów lecą z Afryki w kierunku Bliskiego Wschodu. Regionowi grozi widmo spustoszenia upraw i klęska głodu.
Tak gwałtownego wzrostu populacji szarańczy naukowcy nie obserwowali nigdy. Wyjątkowo obfite deszcze, które spadły jesienią na zachodnie wybrzeża Morza Czarnego w Etiopii, Erytrei, Sudanie i Egipcie, spowodowały namnażanie się tych żarłocznych owadów.

Wschodnie krańce Sahary, które zwykle są jałowe, zmieniły się dzięki deszczom nie do poznania. W wielu miejscach, jak obrazują to dane satelitarne, pustynia zmieniła się w zieloną krainę. To wymarzone warunki dla rozwoju szarańczy. Skupiska liczą kilka miliardów osobników, które w dobę potrafią zjeść tyle, ile 35 tysięcy ludzi. Następnego dnia przemieszczają się nawet 150 kilometrów dalej. Niesione są przez silne wiatry, które unoszą ze sobą ziarenka pustynnego piasku. Zamiecie piaskowe z owadami spadają na rolników jak grom z jasnego nieba.

Początkowo wydaje się, że są to koniki polne, jednak gdy ich liczba szybko wzrasta, okazuje się, że to szarańcza. Wtedy nie można już nic poradzić. W ostatnich tygodniach owady te zaczęły pustoszyć uprawy w Jemenie i Arabii Saudyjskiej. Chmary opadały na słynny meczet w Mekce, świętym mieście islamu, po raz pierwszy w historii, tym samym wskazując, że przemieściły się z Afryki nad wodami Morza Czerwonego na Półwysep Arabski. Stamtąd już blisko do żyznych pól wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego. Na inwazję jednej z egipskich plag szykują się już rolnicy z Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Izraela. Tam szarańcza może dotrzeć wczesną wiosną. Służby przygotowują specjalne pestycydy, które nie są groźne dla ludzi, ale dla owadów są śmiertelne.

To, jak wielki zasięg będzie miała chmara owadów, zależy od ilości sum opadów w krajach basenu Morza Czerwonego oraz na Półwyspie Arabskim. Wstępne prognozy sezonowe wskazują na ciepłą, ale też wilgotną wiosnę w tym regionie. To najczarniejszy ze scenariuszy. vEksperci ostrzegają, że jeśli szarańcza rozmnoży się na żyznych polach Izraela, wówczas może dotrzeć aż na Półwysep Indyjski. Coś podobnego ostatni raz miało miejsce w latach 80. ubiegłego wieku. Wtedy szarańcza z północno-wschodniej Afryki przedostała się na Bliski Wschód i dalej nad Indie i Pakistan. Skończyło się to katastrofalną w skutkach klęską głodu, która pochłonęła tysiące ludzkich istnień. Niektóre regiony zostały tak spustoszone przez szarańcze z upraw, że ludzie nie mieli czym się żywić. Dramatyczne sceny z wychudzonymi dziećmi umierającymi na rękach swoich matek mogliśmy oglądać wtedy w telewizji. Szarańcza jest bardzo trudna do monitorowania, ponieważ potrafi bardzo szybko się przemieścić. Można ją śledzić za pomocą radarów meteorologicznych, ale nie zawsze jest to możliwe, zwłaszcza w krajach ubogich, gdzie dominują pustkowia. Owady te są od kilku lat obserwowane przez satelity należące do NASA. Jeśli z dnia na dzień pole zostanie ogołocone z upraw, co wskażą zdjęcia porównawcze, alarmuje się lokalną społeczność i przekazuje dane do kolejnych zagrożonych obszarów.

 

Kilka miesięcy wcześniej, wiosną, owady te pojawiły się na Uralu i na Syberii. Za każdym razem rujnowały uprawy na kilkaset tysiącach hektarów pól. To sprawiło, że w niektórych regionach ceny żywności poszły w górę, potęgując kryzys wywołany sankcjami. W Polsce szarańcza pojawiała się od jedenastego wieku, czego potwierdzeniem są historyczne księgi. Ostatnią plagę tych owadów odnotowano w rejonie Kozienic na Mazowszu w 1967 roku. Od tego czasu szarańcza omijała nasze pola, ale nie oznacza to, że możemy spać spokojnie.

https://www.koniec-swiata.org/biblijna-plaga-szaranczy-pustoszy-afryke/