Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

KSIĄŻKA

Książka religijna Jezuniu moja Miłości - zdjęcie 1

Tutaj można kupić:

            

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Znalezione obrazy dla zapytania WIELKI POST
(Łk 9, 28b-36) 
 
Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim. Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!” W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.
 
Kazanie św. Leona Wielkiego, papieża
(Kazanie 51, 3-4. 8) 

Prawo zostało nadane przez Mojżesza,
łaska i prawda przyszły przez Chrystusa
Pan ukazał przed wybranymi świadkami swoją chwałę i tę postać cielesną, którą dzielił wspólnie z innymi, rozjaśnił takim blaskiem, że Jego twarz stała się podobna do blasku słońca, a szaty dorównywały bieli śniegu. 
W przemienieniu Chrystusa chodziło głównie o to, aby z serc uczniów usunąć zgorszenie krzyża i by uniżenie dobrowolnie przyjętej męki nie zakłóciło wiary tych, którym została objawiona wspaniałość ukrytej godności. 
Z nie mniejszą też troską podbudowywał Pan swoim przemienieniem nadzieję Kościoła świętego w tym celu, by całe ciało Chrystusowe dowiedziało się, jaką zostało obdarowane mocą przemiany, i aby wszystkie jego członki mogły się spodziewać udziału w tej chwale, którą wcześniej rozbłysła Głowa. 
Powiedział już o tym sam Pan, gdy mówił o majestacie swojego przyjścia: „Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego”. To samo głosi św. Paweł Apostoł: „Sądzę, że utrapienia obecnego czasu nie są godne przyszłej chwały, która się ma w nas objawić”. I znowu: „Umarliście i życie wasze jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, życie wasze, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale”. 
W cudzie przemienienia, który miał utwierdzić apostołów i doprowadzić ich do wszelkiej wiedzy, kryje się jeszcze inne pouczenie. 
Oto bowiem w czasie jego trwania ukazali się Mojżesz i Eliasz (to znaczy Prawo i prorocy) rozmawiający z Panem, aby w obecności owych pięciu mężów dopełniło się jak najprawdziwiej to, o czym powiedziano: „Na słowie dwóch albo trzech świadków opiera się cała sprawa”. 
Cóż jest bardziej stałego i mocniejszego od słowa, w którego przepowiadaniu brzmi trąba Starego i Nowego Testamentu, a z nauką Ewangelii rozbrzmiewają wspólnie instrumenty starodawnych obietnic? 
Przystają bowiem nawzajem do siebie stronice obydwu przymierzy i Ten, którego wcześniejsze znaki obiecywały pod zasłoną tajemnic, ukazuje się teraz wyraźny i przejrzysty w blasku obecnej chwały. Albowiem jak powiedział św. Jan: „Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska zaś i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa”. W Nim stała się rzeczywistością obietnica zawarta w prorockich figurach i dopełniło się to wszystko, ku czemu zmierzały nakazy Prawa, ponieważ On przez swoją obecność stwierdza prawdę przepowiedni, a łaską swoją czyni możliwym zachowywanie przykazań. 
Niechże więc przez głoszenie świętej Ewangelii utwierdzi się wiara wszystkich chrześcijan i niechaj nikt się nie wstydzi Chrystusowego krzyża, przez który świat został odkupiony. Z tego też powodu niech się nikt nie boi cierpieć dla sprawiedliwości ani niech nie wątpi w osiągnięcie obiecanej nagrody, ponieważ przez pracę zdąża się do wytchnienia i przez śmierć do życia. Skoro Chrystus przyjął na siebie całą słabość naszej nędzy, z Nim razem zwyciężymy to, co On zwyciężył, i otrzymamy wszystko, co nam obiecał, jeśli tylko będziemy trwać w wierze i miłości względem Niego. 
Zarówno bowiem w zachowywaniu przykazań, jak i w znoszeniu przeciwności winien w naszych uszach brzmieć uprzedzający głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”.
                                            Podobny obraz

„Panie, Ty jesteś światłem i zbawieniem moim… nie zakrywaj przede mną swego oblicza” (Ps 27,1.9)

Liturgia dzisiejszej niedzieli jaśnieje blaskami Przemienienia Pańskiego, które jest zapowiedzią Jego zmartwychwstania oraz zadatkiem zmartwychwstania chrześcijanina. Pierwsze czytanie, jako wstępne, opowiada o przymierzu Boga z Abrahamem (Rdz 15, 5-12. 17-18). Bóg, zapowiedziawszy mu po raz trzeci liczne potomstwo: „Spójrz na niebo i policz gwiazdy… tak liczne będzie twoje potomstwo” (tamże 5), ukazuje mu kraj, który stanie się jego własnością. Abraham z pokorną ufnością prosi Boga o zadatek takich obietnic. Pan łaskawie godzi się i zawiera z nim kontrakt według zwyczaju koczowników owych czasów. Abraham przygotowuje ofiarę ze zwierząt, na którą w nocy zstępuje Bóg pod postacią ognia zawierając przymierze: „Potomstwu twemu daję ten kraj…” (tamże 18). Jest to figura nowego i ostatecznego przymierza, jakie kiedyś Bóg uczyni we Krwi Chrystusa. Dzięki niej rodzaj ludzki otrzyma prawo już nie do ojczyzny ziemskiej, lecz do ojczyzny niebieskiej i wiecznej.

Na Taborze (Ewangelia: Łk 9, 26-36) Bóg wobec Jezusa przemienionego angażuje się raz jeszcze wobec ludzi, ukazując im umiłowanego Syna: „To jest Syn mój wybrany, Jego słuchajcie!” (tamże 35). Daje Go im jako Nauczyciela, lecz na Kalwarii odda Go jako Żertwę. Św. Łukasz wyraźnie twierdzi, że Przemienienie miało miejsce na górze, gdy Jezus się modlił: „Wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe” (tamże 29). Jezus pozwolił, aby Jego Bóstwo na moment oświeciło Jego ludzką postać, oczom zachwyconych uczniów ukazuje się takim, jakim jest: „Odblaskiem chwały Ojca i odbiciem Jego Istoty” (Hbr 1, 3). Pragnieniem sprawiedliwych Starego Testamentu oraz świętych Nowego było oglądać oblicze Boga: „Będę szukał oblicza Twego, Panie. Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy” (ps. respons). Lecz kiedy Bóg udziela takiej łaski, trwa ona tylko przelotną chwilę i ma na celu, jak widzenie na Taborze, umocnić wiarę i dodać odwagi do niesienia krzyża. Obok Pana przemienionego ukazują się dwaj ludzie: Mojżesz i Eliasz; pierwszy przedstawia prawo, drugi proroków. Jezus przyszedł udoskonalić prawo, a nauczanie proroków uzupełnić i proroctwa zrealizować. Obecność tych dwóch osobistości dowodzi ciągłości między Starym a Nowym Testamentem, a ich rozmowa zapowiada mękę Jezusa: „Mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie” (Łk 9, 31). Jak Mojżesz i Eliasz cierpieli i byli prześladowani dla sprawy Boga, również i Jezus będzie musiał cierpieć. Widzenie więc chwały jest połączone z rozmową o męce: dwa różne, lecz nie przeciwne aspekty jednej tajemnicy wielkanocnej Chrystusa, śmierć i zmartwychwstanie krzyż i chwała.

Drugie czytanie (Flp 3, 17-4, 1) jest gorącą zachętą do niesienia z miłością krzyża Chrystusowego, by stać się kiedyś uczestnikami Jego chwały. „Wielu postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem” (tamże 18). Apostoł skarży się na chrześcijan oddających się przyjemnościom ziemskim, rozkoszom cielesnym, kierujących serce jedynie ku rzeczom ziemskim. A oto uderzenie skrzydła, które przyzywa widzenie Taboru: „Nasza ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone na podobne do swego chwalebnego ciała” (tamże 20-21). Przemienienie chrześcijanina będzie pełne dopiero w życiu wiecznym, lecz tutaj na ziemi już się rozpoczęło przez chrzest; łaska Chrystusowa jest zaczynem, który od wewnątrz przemienia i przekształca chrześcijanina na podobieństwo Pana, byle tylko zgodził się nieść krzyż razem z Nim.

  • Panie, szukam Twojego oblicza, oblicza Twojego pożądam. A wiec, Panie Boże mój, pouczaj teraz moje serce, gdzie i jak mam Cię szukać, gdzie i jak mogę Cię znaleźć. Panie, jeśli nie jesteś tutaj, gdzie mam Cię szukać nieobecnego? A następnie jeśli jesteś wszędzie, dlaczego nie widzę Cię obecnego? Niewątpliwie Ty mieszkasz w światłości niedostępnej… Kto mnie poprowadzi i wprowadzi do niej, abym tam Cię zobaczył?…
    Panie, naucz mnie szukać Cię i ukaż mi się, gdyż Cię szukam. Nie mogę Cię szukać, jeśli Ty mnie nie pouczysz, i nie mogę Cię znaleźć, jeśli Ty mi się nie objawisz. O Panie, spraw, abym szukał pragnąc Cię, abym pragnął szukając Cię, abym Cię znalazł kochając Cię, abym Cię kochał znajdując Cię (św. Anzelm).
  • Teraz płaczmy i teraz módlmy się! Płacz jest znakiem nędznych, a modlitwa potrzebujących. Przeminie modlitwa i nastąpi chwała; przeminie płacz, a nadejdzie radość. Tymczasem więc, gdy przeżywamy dni próby, niech nie ustaje nasza modlitwa do Ciebie, o Boże, zwracająca się z jedyną prośbą. Spraw, abyśmy nie przestawali zwracać się do Ciebie z tą prośbą, dopóki nie osiągniemy jej skutku, dzięki Twojej łasce i Twojemu przewodnictwu.
    Proszę tylko o jedno, modląc się tak długo, płacząc i wzdychając proszę tylko o to jedno… mówiło do Ciebie serce moje: szukałem Twojego oblicza, oblicza Twojego, Panie, będę szukał. O jedno tylko prosiłem Panie, i tego nie przestanę szukać: oblicza Twojego (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 279

 

Podobny obraz

Litania o Męce Pańskiej

Kyrie, eleison. Chryste, eleison. Kyrie, eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami!

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!

Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!

Jezu, za trzydzieści srebrników sprzedany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, trzykrotnie do Ojca się modlący, zmiłuj się nad nami!

Jezu, krwawy pot wylewający, zmiłuj się nad nami!

Jezu, przez Anioła umocniony, zmiłuj się nad nami!

Jezu, od Judasza pocałowaniem wydany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, pojmany i związany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, przed Annasza i Kajfasza stawiony, zmiłuj się nad nami!

Jezu, przez fałszywych świadków oskarżony, zmiłuj się nad nami!

Jezu, na śmierć osądzony, zmiłuj się nad nami!

Jezu, oplwany i policzkowany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, po trzykroć przez Piotra zaprzany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, od Heroda i żołnierzy jego wyśmiany zmiłuj się nad nami!

Jezu, w białą szatę przyodziany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, nad Barabasza pogardzony, zmiłuj się nad nami!

Jezu, przed Piłatem niesłusznie oskarżony, zmiłuj się nad nami!

Jezu, okrutnie biczowany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, cierniem koronowany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, od żołnierzy oplwany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, na śmierć krzyżową osądzony, zmiłuj się nad nami!

Jezu, krzyż ciężki dźwigający, zmiłuj się nad nami!

Jezu, do krzyża gwoździami przybity, zmiłuj się nad nami!

Jezu, z niezbożnymi łotry ukrzyżowany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, żółcią i octem napawany, zmiłuj się nad nami!

Jezu, za krzyżujących modlący się; zmiłuj się nad nami!

Jezu, łotrowi raj obiecujący, zmiłuj się nad nami!

Jezu, Matkę swą Janowi św. polecający, zmiłuj się nad nami!

Jezu, do Ojca o ratunek wołający, zmiłuj się nad nami!

Jezu, duszę w ręce Boga Ojca oddający, zmiłuj się nad nami!

Jezu, konający i za nas umierający, zmiłuj się nad nami!

Jezu, włócznią po śmierci przebity, zmiłuj się nad nami!

Jezu, z krzyża złożony i pogrzebiony, zmiłuj się nad nami!

Bądź nam miłościw, odpuść nam, Panie

Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Panie.

Od potępienia wiekuistego, wybaw nas, Panie

Od wszystkiego złego, wybaw nas, Panie

Przez ciężką mękę swoją, wybaw nas, Panie

Przez śmierć i krew najświętszą Twoją, wybaw nas, Panie

Przez miłość, którąś nas ukochał, wybaw nas, Panie

Przez boleść Matki Twojej pod krzyżem stojącej, wybaw nas, Panie

 

JEZU,  który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!

JEZU , który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie!

JEZU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami! 

 

Wielkie ciemności się stały, gdy tłuszcza ukrzyżowała Jezusa, a około godziny dziewiątej zawołał Jezus głosem wielkim: Boże mój; Boże mój! Czemuś mnie opuścił? 

 

Ojcze nasz… 

 

W. Jezus Chrystus stał się dla nas posłusznym aż do śmierci.

 

O. Śmierci krzyżowej.

 

17 marca
Święty Patryk, biskup
Święty Patryk

Patryk urodził się w Brytanii w 385 roku, w rodzinie chrześcijańskiej. Nosił celtyckie imię Sucat. Kiedy miał 16 lat, korsarze porwali go do Irlandii. Przez 6 lat był tam pasterzem owiec. W tym czasie nauczył się języka irlandzkiego. Na przypadkowym statku udało mu się zbiec do północnej Francji. Tam kształcił się w dwóch najgłośniejszych wówczas szkołach misyjnych: w Erinsi i w Auxerre. Podjął studium przygotowujące go do pracy na misjach. Był uczniem św. Germana z Auxerre. Przez jakiś czas przebywał w Italii i w koloniach mniszych na wyspach Morza Tyrreńskiego.
W tym czasie zmarł w Irlandii, wysłany tam na misje przez papieża św. Celestyna I, biskup św. Palladiusz. Postanowiono na jego miejsce wysłać Patryka. Na biskupa wyświęcił go papież w roku 432 i wysłał go do Irlandii. Patryk zastał tam małe grupy chrześcijan, ale stanowiły one wyspy w morzu pogaństwa. Krajem rządzili naczelnicy szczepów i znakomitych rodzin. Kapłani pogańscy zażywali wielkiej powagi. Patryk swoim umiarem i podarkami zdołał większość z nich pozyskać dla wiary. Obchodził poszczególne rejony Zielonej Wyspy, wstępując najpierw do ich władców i prosząc o zezwolenie na głoszenie Ewangelii. W Armagh założył swoją stolicę, skąd czynił wypady na cały kraj.
Nie jeden raz przeszkadzano mu w jego misji; zdarzały się zamachy na jego życie. Na ogół jednak praca jego miała ton spokojny. Spotykał się z życzliwością tak poszczególnych władców, jak i miejscowej ludności. Aby sobie nie zrażać władców niektórych grup etnicznych, dla poszczególnych szczepów ustanawiał biskupów. Kapłanów, których zadaniem było niesienie im pomocy, podobnie jak to uczynił św. Augustyn i św. German, zobowiązał do życia wspólnego na wzór klasztorów. Do liturgii wprowadził obrządek, jaki wówczas był powszechnie przyjęty w Galii (we Francji).
Do nawrócenia całej wyspy św. Patryk potrzebował wielu ludzi. Misjonarze na jego apele zgłaszali się tłumnie. Największą wszakże pomocą byli dla niego mnisi. Z nich to tworzył ośrodki duszpasterskie. Tak więc w Irlandii powstał jedyny w swoim rodzaju zwyczaj, że opaci byli biskupami, a mnisi w klasztorach – ich wikariuszami. W tej pracy okazał się dla Patryka mężem opatrznościowym św. Kieran. Według podania Patryk miał wręczyć Kieranowi dzwon, którym tenże zwoływał mnichów i wiernych na wspólne pacierze liturgiczne. To było także osobliwością Irlandii. Zwyczaj dzwonienia rozpowszechnili mnisi irlandzcy po całej Europie. Patryk upowszechnił także zwyczaj usznej spowiedzi.
Ostatnie dni swojego życia spędził Patryk w zaciszu klasztornym, oddany modlitwie i ascezie. Utrudzony pracą apostolską, oddał duszę Panu 17 marca 461 w Armagh (dziś Ulster, Północna Irlandia), które to miasto stało się odtąd stolicą prymasów irlandzkich. Patryk przeżył ok. 76 lat, w tym ok. 40 lat w Irlandii, która czci go jako swojego apostoła, ojca i patrona. Jest on również patronem Nigerii (nawróconej przez irlandzkich misjonarzy) oraz Montserrat, archidiecezji nowojorskiej, bostońskiej, Ottawy, Armagh, Cape Town, Adelajdy i Melbourne, a także inżynierów, fryzjerów, kowali, górników, upadłych na duchu oraz dusz w czyśćcu cierpiących. Czczony także jako opiekun wiosennych siewów i zwierząt domowych. Zwracają się do niego lękający się węży i ukąszeni przez nie.

W ikonografii Święty przedstawiany jest w biskupim stroju. Jego atrybutem jest liść koniczyny – dla podkreślenia, że Patryk rozpoczynał ewangelizowanie od wykładania prawdy o Trójcy Przenajświętszej, a także wąż. Inne atrybuty to mitra, pastorał, krzyż, księga, chrzcielnica, węże, harfa.

Modlitwa św. Patryka, która uwalnia od wpływów zła

Pancerz św. Patryka to modlitwa, która uwalnia od wpływów wszelkiego zła. Jest również pomocą w walce ze zniewoleniami i duchowym przygnębieniem. 17 marca obchodzimy wspomnienie św. Patryka, patrona Irlandii.

https://stacja7.pl/modlitwa/modlitwa-sw-patryka-ktora-uwalnia-od-wplywow-zla/

 

Pancerz św. Patryka

I

Związuję się dzisiaj

z wielką mocą, jaką daje wzywanie

Trójcy Przenajświętszej,

z wiarą w Trójcę w Jedność,

ze Stworzycielem wszechświata.

II

Związuję się dzisiaj

z mocą Wcielenia Chrystusa

oraz Jego Pogrzebu,

z mocą Jego Zmartwychwstania

oraz Jego Wniebowstąpienia,

z mocą Jego Przyjścia na Dzień Sądu.

III

Związuje się dzisiaj

z siłą miłości serafickiej,

z posłuszeństwem anielskim,

z posługą archanielską,

z nadzieją w Zmartwychwstanie po nagrodę,

z modlitwą Patriarchów,

z proroctwami Proroków,

z głoszeniem Ewangelii przez Apostołów,

z wiarą Wyznawców,

z czystością Świętych Dziewic,

z czynami prawych ludzi.

IV

Związuje się dzisiaj z mocą Nieba,

z jasnością słońca,

z bielą śniegu,

ze wspaniałością ognia,

z prędkością błyskawicy,

z szybkością wiatru,

z głębokością morza,

ze stabilnością ziemi,

z twardością skał.

V

Związuję się dzisiaj

z Bożą siłą, by mną przewodziła,

z Bożą mocą, by mnie podtrzymywała,

z Bożą Mądrością, by mnie pouczała,

z Bożym Okiem, by nade mną czuwało,

z Bożym Uchem, by mnie wysłuchiwało,

z Bożym Słowem, by mi dało mowę,

z Bożą Dłonią, by mnie prowadziła,

z Bożą Droga, by się stała przede mną,

z Bożą Tarczą, by mnie chroniła,

z Bożą Armią, by mnie zabezpieczała:

przed sidłami demonów,

przed popadnięciem w wady,

przed pożądaniem ciała,

przed każdym, kto knuje plany, by mi zaszkodzić,

czy jest on blisko, czy daleko,

czy jest jeden, czy też jest ich wielu.

VI

Wzywam dzisiaj te wszystkie cnoty,

przeciw wszelkiej wrogiej bezlitosnej sile,

która mogłaby napaść na moje ciało lub duszę,

przeciw oczarowaniom fałszywymi prorokami,

przeciw czarnemu prawu pogaństwa,

przeciw fałszywym prawom herezji,

przeciw podstępom idolatrii,

przeciw czarom kobiet, kowali i druidów,

przeciw wszelkiej wiedzy, która zaślepia duszę ludzką.

VII

Chryste, chroń mnie dzisiaj

przed trucizną, przed spaleniem,

przed utopieniem, przed zranieniem,

bym mógł otrzymać obfitą nagrodę.

VIII

Chrystus ze mną, Chrystus przede mną,

Chrystus za mną, Chrystus we mnie,

Chrystus pode mną, Chrystus nade mną,

Chrystus po mojej prawicy, Chrystus po mojej lewicy,

Chrystus, gdy leżę, Chrystus, gdy siedzę, Chrystus, gdy wstaję.

IX

Chrystus w sercu każdego człowieka,

który myśli o mnie,

Chrystus w ustach każdego człowieka,

który mówi do mnie,

Chrystus w każdym oku,

które mnie widzi,

Chrystus w każdym uchu,

które mnie słyszy.

X

Związuję się dzisiaj

z wielką mocą, jaką daje wzywanie

Trójcy Przenajświętszej,

z wiarą w Trójcę w Jedności,

ze Stworzycielem wszechświata.

XI

Zbawienie przychodzi od Pana,

zbawienie przychodzi do Chrystusa:

Niech Twoje Zbawienie, o Panie,

pozostanie z nami na zawsze.

ab107

09:51 (11 godzin temu)
do ja
PER.. TO JEST PRAWIDLOWE

Gorzkie Żale część 2

INTENCJA

  1. Gorzkie żale przybywajcie, *
    Serca nasze przenikajcie.
  2. Rozpłyńcie się, me źrenice, *
    Toczcie smutnych łez krynice.
  3. Słońce, gwiazdy omdlewają, *
    Żałobą się pokrywają.
  4. Płaczą rzewnie Aniołowie, *
    A któż żałość ich wypowie?
  5. Opoki się twarde krają, *
    Z grobów umarli powstają.
  6. Cóż jest, pytam, co się dzieje? *
    Wszystko stworzenie truchleje!
  7. Na ból męki Chrystusowej *
    Żal przejmuje bez wymowy.
  8. Uderz, Jezu, bez odwłoki *
    W twarde serc naszych opoki!
  9. Jezu mój, we krwi ran swoich *
    Obmyj duszę z grzechów moich!
  10. Upał serca swego chłodzę, *
    Gdy w przepaść męki Twej wchodzę.

 

W drugiej części rozmyślania męki Pańskiej będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od niesłusznego przed sądem oskarżenia aż do okrutnego cierniem ukoronowania. Te zaś rany, zniewagi i zelżywości temuż Jezusowi cierpiącemu ofiarujemy, prosząc Go o pomyślność dla Ojczyzny naszej, o pokój i zgodę dla wszystkich narodów, a dla siebie o odpuszczenie grzechów, oddalenie klęsk i nieszczęść doczesnych, a szczególnie zarazy, głodu, ognia i wojny.

 

 

HYMN

 

Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje, *

Jako dla ciebie sobie nie folguje. *

Przecież Go bardziej, niż katowska, dręczy, *

Złość twoja męczy.

 

Stoi przed sędzią Pan wszego stworzenia, *

Cichy Baranek, z wielkiego wzgardzenia; *

Dla białej szaty, którą jest odziany, *

Głupim nazwany.

 

Za moje złości grzbiet srodze biczują; *

Pójdźmy, grzesznicy, oto nam gotują *

Ze Krwi Jezusa dla serca ochłody *

Zdrój żywej wody.

 

Pycha światowa niechaj, co chce, wróży, *

Co na swe skronie wije wieniec z róży, *

W szkarłat na pośmiech, cierniem Król zraniony, *

Jest ozdobiony!

 

Oby się serce we łzy rozpływało, *

Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało! *

Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości, *

Dla Twej miłości!

 

 

LAMENT DUSZY NAD CIERPIĄCYM JEZUSEM

 

Jezu, od pospólstwa niewinnie *

Jako łotr godzien śmierci obwołany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, od złośliwych morderców *

Po ślicznej twarzy tak sprośnie zeplwany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, pod przysięgą od Piotra *

Po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, od okrutnych oprawców *

Na sąd Piłata, jak zabójca szarpany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, od Heroda i dworzan, *

Królu niebieski, zelżywie wyśmiany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, w białą szatę szydersko *

Na większy pośmiech i hańbę ubrany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, u kamiennego słupa *

Niemiłosiernie biczmi wysmagany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, przez szyderstwo okrutne *

Cierniowym wieńcem ukoronowany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, od żołnierzy niegodnie *

Na pośmiewisko purpurą odziany, *

Jezu mój kochany!

 

Jezu, trzciną po głowie bity, *

Królu boleści, przez lud wyszydzany, *

Jezu mój kochany!

 

Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, *

Dla nas zelżony, wszystek wykrwawiony. *

Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony! *

Boże nieskończony!

 

 

ROZMOWA DUSZY Z MATKĄ BOLESNĄ

 

Ach, widzę Syna mojego *

Przy słupie obnażonego, *

Rózgami zsieczonego!

 

Święta Panno, uproś dla mnie, *

Bym ran Syna Twego znamię *

Miał na sercu wyryte!

 

Ach, widzę jako niezmiernie *

Ostre głowę rani ciernie! *

Dusza moja ustaje!

 

O Maryjo, Syna swego, *

Ostrym cierniem zranionego, *

Podzielże ze mną mękę!

 

Obym ja, Matka strapiona, *

Mogła na swoje ramiona *

Złożyć krzyż Twój, Synu mój!

 

Proszę, o Panno jedyna, *

Niechaj krzyż Twojego Syna *

Zawsze w sercu swym noszę!

 

Któryś za nas cierpiał rany, *

Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

 

Któryś za nas cierpiał rany, *

Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

 

Któryś za nas cierpiał rany, *

 

Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

 

17 marca
Święty Patryk, biskup
Święty Patryk

Patryk urodził się w Brytanii w 385 roku, w rodzinie chrześcijańskiej. Nosił celtyckie imię Sucat. Kiedy miał 16 lat, korsarze porwali go do Irlandii. Przez 6 lat był tam pasterzem owiec. W tym czasie nauczył się języka irlandzkiego. Na przypadkowym statku udało mu się zbiec do północnej Francji. Tam kształcił się w dwóch najgłośniejszych wówczas szkołach misyjnych: w Erinsi i w Auxerre. Podjął studium przygotowujące go do pracy na misjach. Był uczniem św. Germana z Auxerre. Przez jakiś czas przebywał w Italii i w koloniach mniszych na wyspach Morza Tyrreńskiego.
W tym czasie zmarł w Irlandii, wysłany tam na misje przez papieża św. Celestyna I, biskup św. Palladiusz. Postanowiono na jego miejsce wysłać Patryka. Na biskupa wyświęcił go papież w roku 432 i wysłał go do Irlandii. Patryk zastał tam małe grupy chrześcijan, ale stanowiły one wyspy w morzu pogaństwa. Krajem rządzili naczelnicy szczepów i znakomitych rodzin. Kapłani pogańscy zażywali wielkiej powagi. Patryk swoim umiarem i podarkami zdołał większość z nich pozyskać dla wiary. Obchodził poszczególne rejony Zielonej Wyspy, wstępując najpierw do ich władców i prosząc o zezwolenie na głoszenie Ewangelii. W Armagh założył swoją stolicę, skąd czynił wypady na cały kraj.
Nie jeden raz przeszkadzano mu w jego misji; zdarzały się zamachy na jego życie. Na ogół jednak praca jego miała ton spokojny. Spotykał się z życzliwością tak poszczególnych władców, jak i miejscowej ludności. Aby sobie nie zrażać władców niektórych grup etnicznych, dla poszczególnych szczepów ustanawiał biskupów. Kapłanów, których zadaniem było niesienie im pomocy, podobnie jak to uczynił św. Augustyn i św. German, zobowiązał do życia wspólnego na wzór klasztorów. Do liturgii wprowadził obrządek, jaki wówczas był powszechnie przyjęty w Galii (we Francji).
Do nawrócenia całej wyspy św. Patryk potrzebował wielu ludzi. Misjonarze na jego apele zgłaszali się tłumnie. Największą wszakże pomocą byli dla niego mnisi. Z nich to tworzył ośrodki duszpasterskie. Tak więc w Irlandii powstał jedyny w swoim rodzaju zwyczaj, że opaci byli biskupami, a mnisi w klasztorach – ich wikariuszami. W tej pracy okazał się dla Patryka mężem opatrznościowym św. Kieran. Według podania Patryk miał wręczyć Kieranowi dzwon, którym tenże zwoływał mnichów i wiernych na wspólne pacierze liturgiczne. To było także osobliwością Irlandii. Zwyczaj dzwonienia rozpowszechnili mnisi irlandzcy po całej Europie. Patryk upowszechnił także zwyczaj usznej spowiedzi.
Ostatnie dni swojego życia spędził Patryk w zaciszu klasztornym, oddany modlitwie i ascezie. Utrudzony pracą apostolską, oddał duszę Panu 17 marca 461 w Armagh (dziś Ulster, Północna Irlandia), które to miasto stało się odtąd stolicą prymasów irlandzkich. Patryk przeżył ok. 76 lat, w tym ok. 40 lat w Irlandii, która czci go jako swojego apostoła, ojca i patrona. Jest on również patronem Nigerii (nawróconej przez irlandzkich misjonarzy) oraz Montserrat, archidiecezji nowojorskiej, bostońskiej, Ottawy, Armagh, Cape Town, Adelajdy i Melbourne, a także inżynierów, fryzjerów, kowali, górników, upadłych na duchu oraz dusz w czyśćcu cierpiących. Czczony także jako opiekun wiosennych siewów i zwierząt domowych. Zwracają się do niego lękający się węży i ukąszeni przez nie.

W ikonografii Święty przedstawiany jest w biskupim stroju. Jego atrybutem jest liść koniczyny – dla podkreślenia, że Patryk rozpoczynał ewangelizowanie od wykładania prawdy o Trójcy Przenajświętszej, a także wąż. Inne atrybuty to mitra, pastorał, krzyż, księga, chrzcielnica, węże, harfa.

Modlitwa św. Patryka, która uwalnia od wpływów zła

Pancerz św. Patryka to modlitwa, która uwalnia od wpływów wszelkiego zła. Jest również pomocą w walce ze zniewoleniami i duchowym przygnębieniem. 17 marca obchodzimy wspomnienie św. Patryka, patrona Irlandii.

https://stacja7.pl/modlitwa/modlitwa-sw-patryka-ktora-uwalnia-od-wplywow-zla/

 

Pancerz św. Patryka

I

Związuję się dzisiaj

z wielką mocą, jaką daje wzywanie

Trójcy Przenajświętszej,

z wiarą w Trójcę w Jedność,

ze Stworzycielem wszechświata.

II

Związuję się dzisiaj

z mocą Wcielenia Chrystusa

oraz Jego Pogrzebu,

z mocą Jego Zmartwychwstania

oraz Jego Wniebowstąpienia,

z mocą Jego Przyjścia na Dzień Sądu.

III

Związuje się dzisiaj

z siłą miłości serafickiej,

z posłuszeństwem anielskim,

z posługą archanielską,

z nadzieją w Zmartwychwstanie po nagrodę,

z modlitwą Patriarchów,

z proroctwami Proroków,

z głoszeniem Ewangelii przez Apostołów,

z wiarą Wyznawców,

z czystością Świętych Dziewic,

z czynami prawych ludzi.

IV

Związuje się dzisiaj z mocą Nieba,

z jasnością słońca,

z bielą śniegu,

ze wspaniałością ognia,

z prędkością błyskawicy,

z szybkością wiatru,

z głębokością morza,

ze stabilnością ziemi,

z twardością skał.

V

Związuję się dzisiaj

z Bożą siłą, by mną przewodziła,

z Bożą mocą, by mnie podtrzymywała,

z Bożą Mądrością, by mnie pouczała,

z Bożym Okiem, by nade mną czuwało,

z Bożym Uchem, by mnie wysłuchiwało,

z Bożym Słowem, by mi dało mowę,

z Bożą Dłonią, by mnie prowadziła,

z Bożą Droga, by się stała przede mną,

z Bożą Tarczą, by mnie chroniła,

z Bożą Armią, by mnie zabezpieczała:

przed sidłami demonów,

przed popadnięciem w wady,

przed pożądaniem ciała,

przed każdym, kto knuje plany, by mi zaszkodzić,

czy jest on blisko, czy daleko,

czy jest jeden, czy też jest ich wielu.

VI

Wzywam dzisiaj te wszystkie cnoty,

przeciw wszelkiej wrogiej bezlitosnej sile,

która mogłaby napaść na moje ciało lub duszę,

przeciw oczarowaniom fałszywymi prorokami,

przeciw czarnemu prawu pogaństwa,

przeciw fałszywym prawom herezji,

przeciw podstępom idolatrii,

przeciw czarom kobiet, kowali i druidów,

przeciw wszelkiej wiedzy, która zaślepia duszę ludzką.

VII

Chryste, chroń mnie dzisiaj

przed trucizną, przed spaleniem,

przed utopieniem, przed zranieniem,

bym mógł otrzymać obfitą nagrodę.

VIII

Chrystus ze mną, Chrystus przede mną,

Chrystus za mną, Chrystus we mnie,

Chrystus pode mną, Chrystus nade mną,

Chrystus po mojej prawicy, Chrystus po mojej lewicy,

Chrystus, gdy leżę, Chrystus, gdy siedzę, Chrystus, gdy wstaję.

IX

Chrystus w sercu każdego człowieka,

który myśli o mnie,

Chrystus w ustach każdego człowieka,

który mówi do mnie,

Chrystus w każdym oku,

które mnie widzi,

Chrystus w każdym uchu,

które mnie słyszy.

X

Związuję się dzisiaj

z wielką mocą, jaką daje wzywanie

Trójcy Przenajświętszej,

z wiarą w Trójcę w Jedności,

ze Stworzycielem wszechświata.

XI

Zbawienie przychodzi od Pana,

zbawienie przychodzi do Chrystusa:

Niech Twoje Zbawienie, o Panie,

pozostanie z nami na zawsze.