Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Znalezione obrazy dla zapytania syn marnotrawny

    por. Iz 66, 10-11
Raduj się, Jerozolimo, * zbierzcie się wszyscy, którzy ją kochacie. * Cieszcie się, wy, którzy byliście smutni, * weselcie się i nasycajcie u źródła waszej pociechy.
IV Niedziela Wielkiego Postu nazywana jest niedzielą Lætare. To łacińskie słowo oznacza „Cieszcie się” i rozpoczyna antyfonę na wejście,przeznaczoną na dzisiejszą liturgię. Wolno dziś używać szat liturgicznych koloru różanego, ozdabiać ołtarz kwiatami i wykorzystywać instrumenty muzyczne w śpiewie.
                         Znalezione obrazy dla zapytania niedziela laetare
(Łk 15, 1-3.11-32) 
W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”.
 
                                                               https://www.youtube.com/watch?v=0qcunxZm1Rk
Z komentarza św. Augustyna, biskupa, do Ewangelii św. Jana
 

Chrystus jest drogą do światła, prawdy i życia
Pan powiedział krótko: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemnościach, lecz będzie miał światło życia”. W słowach tych kryje się równocześnie nakaz i obietnica. Wykonajmy to, co nam nakazał, żebyśmy nie pragnęli z bezwstydnym czołem tego, co obiecał, i żeby nam nie powiedział na swoim sądzie: „Czy zrobiłeś to, co nakazałem, by domagać się tego, co przyobiecałem?” Cóż takiego nakazałeś, Panie Boże nasz? Powie ci: „Abyś szedł za Mną”. Prosiłeś o radę dla życia. Jakiego życia, jeśli nie tego, o którym powiedziano: „W Tobie jest źródło życia”. 
A więc róbmy, co trzeba, i idźmy za Panem. Rozerwijmy kajdany, które nam nie pozwalają kroczyć za Nim. Ale któż jest zdolny rozwiązać takie więzy, jeśli nam nie pomoże Ten, do którego powiedziano: „Ty rozerwałeś moje kajdany”, o którym inny psalm mówi: „Pan rozwiązuje spętanych, Pan podnosi upadłych”. 
Za czymże idą ci, którzy są już wolni i podźwignięci, jeśli nie za Światłem, od którego słyszą słowa: „Ja jestem światłem świata; kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemnościach”, „ponieważ Pan oświeca ślepych”. Pozwólmy się tylko oświecić, bracia, mając wiarę jako lekarstwo na ból oczu. Najpierw bowiem była Jego ślina zmieszana z ziemią, czym pomazany został ślepy od urodzenia. Myśmy się również narodzili z Adama ślepi, i dlatego potrzebujemy, aby Chrystus nas oświecił. Zmieszał ślinę z ziemią: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”. Zmieszał ślinę z ziemią; dlatego oznajmiono: „Prawda wyszła z ziemi”. On zaś sam powiedział: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Prawdą będziemy się wiecznie nasycać, gdy zobaczymy Ją twarzą w twarz, ponieważ i to mamy obiecane. Któż bowiem odważyłby się spodziewać tego, czego Bóg nie byłby łaskaw obiecać lub dać? 
Będziemy oglądać twarzą w twarz. Apostoł mówi: „Teraz poznaję po części, jakby w zwierciadle, niejasno, wtedy zaś poznam twarzą w twarz”. A Jan Apostoł pisze w swoim Liście: „Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest”. Wielka to jest obietnica! 
Jeżeli kochasz, idź! Kocham, mówisz, ale dokąd mam iść? Jeśli Pan, twój Bóg, powiedziałby do ciebie: „Ja jestem prawdą i życiem”, to tęskniąc za prawdą i pożądając życia szukałbyś z pewnością drogi, którą byś mógł tam dojść, i mówiłbyś sobie: „Wielką rzeczą jest prawda, wielką rzeczą jest życie, gdyby tylko był sposób, aby mogła do nich dotrzeć moja dusza”. 
Szukasz drogi? Posłuchaj Chrystusa, który ci najpierw mówi: „Ja jestem drogą”. Zanim oznajmił ci dokąd, przedtem zapowiedział, którędy masz iść. „Ja jestem, rzekł, drogą”. Drogą dokąd? „I prawdą, i życiem”. Najpierw powiedział, którędy masz iść, a potem oznajmił dokąd. „Ja jestem drogą, Ja jestem prawdą, Ja jestem życiem”. Pozostając u Ojca jest Chrystus prawdą i życiem; oblekając się w ciało, stał się drogą. 
Nie powiedziano ci: „Pracuj i szukaj drogi, abyś doszedł do prawdy i życia”. Nie to ci powiedziano. Wstań, leniwcze, droga sama do ciebie przyszła i śpiącego obudziła cię ze snu, oby cię rzeczywiście obudziła! Wstań i chodź! 
Może usiłujesz naprawdę chodzić, ale nie możesz, bo cię bolą nogi? Skąd ten ból w nogach? Czy gnane chciwością biegły może po wyboistej drodze? Lecz Słowo Boże uzdrawiało przecież i kulawych! Oto, powiadasz, nogi mam zdrowe, ale samej drogi nie widzę. On oświecił także ślepych!
                                    Znalezione obrazy dla zapytania niedziela laetare

Oto biedak, O Panie, wzywa Cię, a Ty wybaw go ze wszystkich ucisków (Ps 34, 7)

Myśl o święcie Paschy dawnym i nowym, wyrażającym pojednanie człowieka z Bogiem, uobecnia się coraz więcej w liturgii Wielkiego Postu. Pierwsze czytanie przedstawia naród wybrany, jak po długim oczyszczeniu w ciągu czterdziestoletniej wędrówki po pustyni wchodzi wreszcie do ziemi obiecanej i świętuje w radości pierwszą Paschę. Bóg przebacza mu niewierności i dotrzymuje dawnych obietnic dając Izraelowi ojczyznę, w której będzie mógł wznieść na Jego cześć świątynię.

Lecz „to, co dawne, minęło — zauważa drugie czytanie — a oto wszystko stało się nowe!” (2 Kor 5, 17). Wielką nowością jest Pascha chrześcijańska, zastępująca dawną; Pascha, w której Chrystus został ofiarowany, by pojednać ludzi z Bogiem. To już nie jest krew baranka, który zbawia ludzi, ani obrzęd obrzezania lub ofiara z owoców ziemi czyniąca ich miłymi Bogu, lecz sam Bóg osobiście sprawuje zbawienie ludzkości, oddając swojego Jednorodzonego Syna. „Albowiem w Chrystusie Bóg zjednał ze sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów” (tamże 19). Tylko Bóg mógł podjąć to dzieło, tylko Jego miłość mogła je natchnąć, a miłosierdzie urzeczywistnić. Niewinny Chrystus zastąpił człowieka grzesznego. Ludzkość została uwolniona z ogromnego ciężaru win, one bowiem spadły na ramiona „Tego, który nie znał grzechu”, a którego Bóg „uczynił dla nas grzechem, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą” (tamże 21). Jeszcze raz Wielki Post wzywa do rozważania miłosierdzia Bożego objawionego w tajemnicy paschalnej, dzięki niej bowiem człowiek stał się w Chrystusie „nowym stworzeniem”, wolnym od grzechu, pojednanym z Bogiem, wracającym do domu Ojca.

Dwie przypowieści ewangeliczne mówią o powrocie. Jezus posługuje się nimi, by dać zrozumieć ludziom uważającym się za sprawiedliwych — uczonym w Piśmie i faryzeuszom — tajemnice miłosierdzia Bożego. Jezus przyszedł dać życie grzesznikom, ma wiec prawo ukryć się pod figurą pasterza, który zostawia trzodę i idzie szukać owcy zbłąkanej, „a znalazłszy ją, bierze z radością na ramiona” (Łk 15, 5). Chrystus szuka każdego człowieka, Jego łaska i miłość idzie za nim; jest bowiem odkupiony Jego krwią. Każdy człowiek powinien pozwolić, by Pan go dosięgnął, pochwycił i podniósł do lepszego życia.

Następną jest przypowieść o synu marnotrawnym, który opuścił dom ojca zażądawszy swojej części, by żyć w niezależności i swobodzie. Wskutek występków utracił jednak mienie i swobodę, stając się niewolnikiem namiętności i nędznym pastuchem świń. Przyczyną jego powrotu stały się wyrzuty sumienia, echo głosu Bożego. Bóg jest tym ojcem, który wyczekuje bez wytchnienia synów, co Go opuścili, i pobudza ich do powrotu cierniem doznanego zawodu i wyrzutami sumienia. A gdy zobaczy ich na drodze skruchy, wybiega naprzeciw, by przyśpieszyć pojednanie, zaofiarować im pocałunek przebaczenia i urządzić przyjęcie. W tym przyjęciu muszą uczestniczyć także synowie pozostali w domu, wierni obowiązkom więcej może ze zwyczaju niż z miłości, a więc niezdolni zrozumieć miłości ojca ku zbłąkanym braciom, jego radości z ich powrotu, i dzielić jej z nim. Zresztą wszyscy ludzie, chociaż w różny sposób i w różnej mierze, są grzesznikami. Błogosławieni ci, którzy uznając to z pokorą, odczuwają potrzebę pojednania się z Bogiem, nawracania się coraz bardziej do Jego miłości i do miłości ku braciom.

  • Boże, który za pośrednictwem swojego Syna w przedziwny sposób pojednałeś nas ze sobą, spraw, aby lud chrześcijański spieszył z żywą wiarą i szczerym oddaniem ku nadchodzącym Świętom Wielkanocnym (Mszał Polski: kolekta).
  • O Jezu, ja jestem owieczką zbłąkaną, a Ty dobrym Pasterzem: w trosce i niepokoju o mnie podążyłeś moimi śladami, dosięgłeś mnie wreszcie i, po tysiącznych pieszczotach, wziąłeś mnie na ramiona i z radością odprowadziłeś do owczarni… ja jestem niestety owym synem marnotrawnym, który roztrwonił Twoje dobra: dary naturalne i nadnaturalne. Doprowadziłem się do opłakanego stanu, gdyż uciekłem daleko od Ciebie, który jesteś Słowem, przez które wszystkie rzeczy zostały uczynione, bez którego wszystko jest złem, ponieważ jest nicością. Ty natomiast jesteś najbardziej kochającym Ojcem: przyjąłeś mnie uroczyście wówczas, gdy opamiętawszy się powróciłem do domu i znowu u Ciebie poszukałem schronienia, rzucając się w Twoje ramiona. Przyjąłeś mnie znów za syna, dopuściłeś mnie do swego stołu, do swych radości, uczyniłeś mnie ponownie swoim dziedzicem!…
    A Ty, o Jezu, byłeś zawsze dla mnie dobry, byłeś najłagodniejszym barankiem, nazwałeś mnie swym przyjacielem, patrzałeś na mnie z miłością nawet wtedy, gdy pogrążony byłem w grzechu, błogosławiłeś mi, gdy ja Ci złorzeczyłem, z krzyża modliłeś się za mnie, a z Twego przebitego Serca wytrysła fala boskiej krwi, która mnie obmyła z brudu, starła moje nieprawości; wyrwałeś mnie śmierci, dając za mnie swe życic, zwyciężyłeś śmierć, a przyniosłeś mi życie i otworzyłeś mi raj. O miłości, miłości Jezusowa! Zwyciężyła ona wreszcie i sprawiła, że jestem z Tobą, mój Mistrzu, Przyjacielu, Oblubieńcze, Ojcze. Oto jestem w Twoim Sercu! Co chcesz, abym czynił? (Jan XXIII: Dziennik duszy, rok 1900).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 339

 

Litania o Krzyżu Świętym

 

Kyrie elejson.
Chryste elejson. Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z Nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, jedyny Boże,

O Krzyżu Święty, ratuj nas,
Krzyżu Św., skarbie nieprzebranych zasług Chrystusowych,
Krzyżu Św., dzieło zbawienne Ducha Świętego,
Krzyżu Św., nadziejo i zbawienie nasze,
Krzyżu Św., zgorszenie dla niewiernych,
Krzyżu Św., pośmiewisko dla pogan,
Krzyżu Św., Znaku Chrześcijan,
Krzyżu Św., podziwienie dla duchów Niebieskich.
Krzyżu Św., ratunku dla rozpaczających,
Krzyżu Św., pogromie szatanów,
Krzyżu Św., jedyna nadziejo grzesznych,
Krzyżu Św., drzewo życia,
Krzyżu Św., drzewo świetlane,
Krzyżu Św., podstawo Kościoła Świętego.
Krzyżu Św., obrazie doskonałości Chrześcijańskiej,
Krzyżu Św., zapłato Apostołów,
Krzyżu Św., męstwo męczenników,
Krzyżu Św., chwało wyznawców,
Krzyżu Św., tarczo dziewic,
Krzyżu Św., mocy zakonników,
Krzyżu Św., pocieszenie strapionych,
Krzyżu Św., ucieczko w pokusach i uciskach,
Krzyżu Św., drogo do Nieba,
Krzyżu Św., lekarzu chorych,
Krzyżu Św., ucieczko nędznych i opuszczonych,
Krzyżu Św., Znaku wybranych,
Krzyżu Św., radości Kapłanów,
Krzyżu Św., Znaku i początku cudów,
Krzyżu Św., Monarcho kuli ziemskiej,
Jezu Chryste ukrzyżowany, bądź nam miłościw, przepuść nam, Panie!
Od wszelkiego złego, wybaw nas Panie!
Od grzechu każdego,
Od potępienia wiekuistego,
Od powietrza, głodu, ognia i wojny,
Przez Krzyż Twój Święty,
Przez dźwiganie Krzyża Świętego,
Przez śmierć podjętą na Krzyżu,
Przez złożenie Twego ciała z Krzyża,
Przez znalezienie Twego Krzyża,
Przez podwyższenie Twego Krzyża,
Przez tajemnice Twego Krzyża,
Przez ukazanie Twego Krzyża na Sądzie Ostatecznym,
Przez Chwałę Twego Krzyża,
Przez wsławienie Twego Krzyża Świętego, W dzień Sądu Twego,
My grzeszni Ciebie, Boga, prosimy, wysłuchaj nas, Panie!
Abyś nas do prawdziwej pokuty doprowadzić raczył,
Abyś Kościół Twój święty rządzić i zachować raczył,
Abyś nam grzechy odpuścić raczył,
Abyś gniew Twój i wszelkie plagi nad nami wiszące przez wielkie miłosierdzie i zasługi Twoje pohamować raczył,
Abyś nas nie zabierał z tego świata bez spowiedzi świętej,
Abyśmy, posileni chlebem anielskim, zasnęli w Bogu,

PANIE JEZU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
PANIE JEZU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
PANIE JEZU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

W. Wielbimy Cię, Chryste, i błogosławimy Ciebie. O. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Módlmy się: Wszechmogący Boże, Syn Twój posłuszny Twojej woli poniósł śmierć na Krzyżu, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni, spraw, abyśmy poznawszy na ziemi Tajemnicę Odkupienia, mogli otrzymać jej owoce w Niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

O Krzyżu błogosławiony, któryś dźwigał tego, którego niebiosa i ziemia ogarnąć nie mogą! Krzyżu przyozdobiony członkami Zbawiciela, przed Tobą trwożą się źli, Ciebie czczą Aniołowie, na Ciebie z największym zdumieniem patrzą wszystkie stworzenia. O Krzyżu błogosławiony, zadatku chwały, Znaku zwycięstwa! Tobie śmiertelni zawdzięczają nowe życie. Ty sprawiasz, że ci, co byli łupem szatana, stają się przez łaskę dziećmi Boga. O Krzyżu przesławny, ześlij na nas Swe błogosławieństwo, bądź nam obroną, aby Pan, który uczynił Cię narzędziem Odkupienia, wyniósł nas do uczestnictwa w Swej Chwale. Jemu Chwała i dziękczynienie na wieki. Amen.

 

 

 

Podobny obraz

Gorzkie Żale część 1

 

Gorzkie Żale – CZĘŚĆ 1

Część 1 odprawia się w I i IV Niedzielę Wielkiego Postu.

ZACHĘTA (Pobudka)

 1. Gorzkie żale przybywajcie,

       Serca nasze przenikajcie.

 2. Rozpłyńcie się, me źrenice,

       Toczcie smutnych łez krynice.

 3. Słońce, gwiazdy omdlewają,

       Żałobą się pokrywają.

4. Płaczą rzewnie Aniołowie,

      A któż żałość ich wypowie?

 5. Opoki się twarde krają,

       Z grobów umarli powstają.

 6. Cóż jest, pytam, co się dzieje?

       Wszystko stworzenie truchleje!

 7. Na ból męki Chrystusowej

       Żal przejmuje bez wymowy.

  8. Uderz, Jezu, bez odwłoki

       W twarde serc naszych opoki!

 9. Jezu mój, we krwi ran swoich

       Obmyj duszę z grzechów moich!

10. Upał serca swego chłodzę,

       Gdy w przepaść męki Twej wchodzę.

 

INTENCJA

Przy pomocy łaski Bożej przystępujemy do rozważania męki Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Ofiarować ją będziemy Ojcu niebieskiemu na cześć i chwałę Jego Boskiego Majestatu, pokornie Mu dziękując za wielką i niepojętą miłość ku rodzajowi ludzkiemu, iż raczył zesłać Syna swego, aby za nas wycierpiał okrutne męki i śmierć podjął krzyżową. To rozmyślanie ofiarujemy również ku czci Najświętszej Maryi Panny, Matki Bolesnej, oraz ku uczczeniu Świętych Pańskich, którzy wyróżniali się nabożeństwem ku Męce Chrystusowej.

W pierwszej części będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od modlitwy w Ogrójcu aż do niesłusznego przed sądem oskarżenia. Te zniewagi i zelżywości temuż Panu, za nas bolejącemu, ofiarujemy za Kościół święty katolicki, za najwyższego Pasterza z całym duchowieństwem, nadto za nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego i wszystkich niewiernych, aby im Pan Bóg dał łaskę nawrócenia i opamiętania.

 

HYMN

 

   1. Żal duszę ściska, serce boleść czuje,

      Gdy słodki Jezus na śmierć się gotuje;

      Klęczy w Ogrójcu, gdy krwawy pot leje,

      Me serce mdleje.

 

   2. Pana świętości uczeń zły całuje,

      Żołnierz okrutny powrozmi krępuje!

      Jezus tym więzom dla nas się poddaje,

      Na śmierć wydaje.

 

   3. Bije, popycha tłum nieposkromiony,

      Nielitościwie z tej i owej strony,

      Za włosy targa: znosi w cierpliwości

      Król z wysokości.

 

   4. Zsiniałe przedtem krwią zachodzą usta,

      Gdy zbrojną żołnierz rękawicą chlusta;

      Wnet się zmieniło w płaczliwe wzdychanie

      Serca kochanie.

 

   5. Oby się serce we łzy rozpływało,

      Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało!

      Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości

      Dla Twej miłości!

 

LAMENT DUSZY NAD CIERPIĄCYM JEZUSEM

 

   1. Jezu, na zabicie okrutne,

       Cichy Baranku od wrogów szukany,

       Jezu mój kochany!

 

   2. Jezu, za trzydzieści srebrników

       Od niewdzięcznego ucznia zaprzedany,

       Jezu mój kochany!

 

   3. Jezu, w ciężkim smutku żałością,

       Jakoś sam wyznał, przed śmiercią nękany,

       Jezu mój kochany!

 

   4. Jezu, na modlitwie w Ogrójcu

       Strumieniem potu krwawego zalany,

       Jezu mój kochany!

 

   5. Jezu, całowaniem zdradliwym

       Od niegodnego Judasza wydany,

       Jezu mój kochany!

 

   6. Jezu, powrozami grubymi

       Od swawolnego żołdactwa związany,

       Jezu mój kochany!

 

   7. Jezu, od pospólstwa zelżywie

       Przed Annaszowym sądem znieważany,

       Jezu mój kochany!

 

   8. Jezu, przez ulice sromotnie

       Przed sąd Kajfasza za włosy targany,

       Jezu mój kochany!

 

   9. Jezu, od Malchusa srogiego

       Ręką zbrodniczą wypoliczkowany,

       Jezu mój kochany!

 

 10. Jezu, od fałszywych dwóch świadków

       Za zwodziciela niesłusznie podany,

       Jezu mój kochany!

 

Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony,

Dla nas zelżony i pohańbiony.

Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!

Boże nieskończony!

 

ROZMOWA DUSZY Z MATKĄ BOLESNĄ

 

   1. Ach! Ja Matka tak żałosna!

       Boleść mnie ściska nieznośna.

       Miecz me serce przenika.

 

   2. Czemuś, Matko ukochana,

       Ciężko na sercu stroskana?

       Czemu wszystka truchlejesz?

 

   3. Co mię pytasz? Wszystkam w mdłości,

       Mówić nie mogę z żałości,

       Krew mi serce zalewa.

 

   4. Powiedz mi, o Panno moja,

       Czemu blednieje twarz Twoja?

       Czemu gorzkie łzy lejesz?

 

   5. Widzę, że Syn ukochany

       W Ogrójcu cały zalany

       Potu krwawym potokiem.

 

   6. O Matko, źródło miłości,

       Niech czuję gwałt Twej żałości!

       Dozwól mi z sobą płakać.

 

Któryś za nas cierpiał rany,

Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!     (3 razy)