Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Podobny obraz
(Łk 10,1-12.17-20) 
Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: ”Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi”. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają; bo zasługuje robotnik na swą zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co Wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: „Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże”. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu”. Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: ”Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają”. Wtedy rzekł do nich: ”Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”.
                                                 Znalezione obrazy dla zapytania kochaj i miluj blizniego
Kazanie św. Augustyna, biskupa
 

Ofiarą dla Boga jest duch skruszony

 

Powiada Dawid: „Uznaję nieprawość moją”. Jeśli ja uznaję, Ty zapomnij. Nie sądźmy, iż jesteśmy doskonałymi i bez grzechu. Aby życie zasługiwało na pochwałę, prośmy o przebaczenie win. Ludzie zaś, którym brak nadziei, im mniej zwracają uwagę na własne grzechy, tym skwapliwiej wyszukują je u innych. A szukają nie po to, aby zło naprawić, ale by je potępiać. Ponieważ dla siebie nie znajdują usprawiedliwienia, gotowi są oskarżać drugich. Bynajmniej nie taki przykład modlitwy i zadośćuczynienia zaleca nam psalmista w słowach: „Uznaję bowiem nieprawość moją, a grzech mój jest zawsze przede mną”. Nie dociekał grzechów cudzych. Badał swoje sumienie, nie schlebiał, ale dogłębnie zastanawiał się nad sobą. Nie pobłażał sobie, dlatego miał podstawę, by prosić o wybaczenie. 
Pragniesz pojednać się z Bogiem? Postępuj tak, aby Bóg pojednał się z tobą. Zobacz, co czytamy w tym samym psalmie: „Gdybyś zapragnął ofiar, złożyłbym je na pewno, całopalenia nie podobają się Tobie”. A więc nie złożysz ofiary? Niczego nie zaofiarujesz? Nic nie przedstawisz, aby przejednać Boga? Jak to powiedziałeś?: „Gdybyś zapragnął ofiar, złożyłbym je na pewno, całopalenia nie podobają się Tobie”. Słuchaj oto w dalszym ciągu i mów: „Ofiarą dla Boga jest duch skruszony; pokornym i skruszonym sercem Bóg nie pogardzi”. Odrzuciwszy składane przedtem ofiary, znalazłeś to, co złożysz teraz. Niegdyś składałeś na ofiarę zwierzęta z trzód. „Gdybyś zapragnął ofiar, złożyłbym je na pewno”. A więc tych już nie pragniesz, a jednak pragniesz ofiary. 
„Całopalenia – powiada – nie podobają się Tobie”. Jeśli nie podobają się, to czy już nie będzie ofiar składanych Tobie? Bynajmniej. „Ofiarą dla Boga duch skruszony; pokornym i skruszonym sercem Bóg nie pogardzi”. Nie brak ci tego, co mógłbyś złożyć w ofierze. Nie potrzebujesz rozglądać się wśród swoich trzód ani przygotowywać okrętów i docierać do najodleglejszych krain dla sprowadzenia stamtąd wonności. Staraj się w sercu swoim znaleźć to, co jest miłe Bogu. Trzeba je skruszyć. Czemu obawiasz się, iż skruszone przestanie istnieć? Czytasz przecież: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste”. Aby mogło powstać serce czyste, należy skruszyć nieczyste. 
Kiedy grzeszymy, nie podobajmy się sobie samym, ponieważ Bogu nie podobają się grzechy. A skoro nie jesteśmy bez grzechu, przynajmniej w tym bądźmy podobni do Boga, iż nie będzie nam się podobało to, co się i Jemu nie podoba. W pewien sposób zjednoczysz się więc z wolą Bożą, ponieważ nie będzie podobało ci się w tobie to, do czego i Bóg, który cię stworzył, odczuwa odrazę.
                                   Podobny obraz

O Panie pokoju, obdarz nas pokojem zawsze i na wszelki sposób (2 Tes 3, 16)

Z dzisiejszych czytań wyłania się temat pokoju ukazany w wielorakich aspektach.

Pierwsze czytanie (Iz 66, 10-14c) przedstawia go jako syntezę — dóbr — radości, bezpieczeństwa, szczęścia, spokoju, pociechy — jakie Bóg obiecał odnowionej Jerozolimie, po wygnaniu babilońskim. „Oto skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów jak strumień wezbrany… Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę” (tamże 12-13). Cały ten zestaw określeń mówi jasno, że chodzi tu o dar Boży, charakterystyczny dla czasów mesjańskich. Jezus przyniesie ten pokój, który będzie równocześnie łaską, zbawieniem, szczęściem wiecznym, nie tylko dla poszczególnych ludzi, lecz dla całego Ludu Bożego, napływającego z całego świata do Jerozolimy niebieskiej, królestwa doskonałego pokoju.

Lecz także Kościół jako nowa Jerozolima ziemska, posiada skarb pokoju, który ofiarował Jezus ludziom dobrej woli, i ma za zadanie rozszerzać go na świecie. Ten obowiązek powierzył Zbawiciel siedemdziesięciu dwom uczniom posianym głosić królestwo Boże (ewangelia: Łk 10, 1-12. 17-20). „Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki” (tamże 3). Ta wypowiedź wskazuje właśnie na posłannictwo cichości, dobroci, pokoju. Posłannictwo podobne do Jezusowego: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1, 29), nie potępiający grzeszników, lecz ofiarujący siebie samego, „wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża” (Kol 1, 20).

„Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was” (Łk 10, 5-6), Nie chodzi tutaj o zwykłe pozdrowienie, lecz o błogosławieństwo Boże przynoszące dobro i zbawienie. Gdzie „zstępuje” pokój Jezusa, który pojednał ludzi z Bogiem i miedzy sobą, tam zstępuje zbawienie. Człowiek przyjmujący je w pokoju z Bogiem i braćmi, żyje w łasce i miłości, jest zbawiony od grzechu. Pokój ten spoczywa „na dzieciach pokoju”, to jest na tych, których Bóg zesłał do zbawienia, oni zaś odpowiadają na to wezwanie przyjmując Jego warunki; są szczęśliwymi dziedzicami pokoju Chrystusowego, dóbr mesjańskich, Jezus jednak uprzedził, że nie należy oczekiwać pokoju podobnego do tego, jaki ofiaruje świat, ten bowiem daje jedynie fałszywą obietnice szczęścia, jakoby wykluczającą wszelkie zło”. „Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka” (J 14, 27), powiedział Jezus, ponieważ Jego pokój jest tak głęboki, że może współistnieć nawet z najdotkliwszymi utrapieniami. Chociaż świat szydzi i odrzuca ten pokój i uczniowie cierpią z tego powodu, to jednak nie tracą pokoju wewnętrznego ani nie przestają głosić „dobrej nowiny o pokoju” (Ef 6, 15). Pokorni, ubodzy, bez żadnych roszczeń, zadowoleni z tego, co zaspokaja potrzeby życia (Łk 10, 4. 7-8), spełniają dalej na świecie posłannictwo Jezusa, głosząc każdemu, kto chce ją przyjąć, „dobrą nowinę o pokoju” (Dz 10, 36).

Św. Paweł (II czytanie: Ga 6,14-18) jest tego pierwowzorem. Podczas swojego apostolstwa nie szuka innej podpory, innej chwały, „jak tylko w krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa” (tamże 14), dlatego uważa się za ukrzyżowanego dla tego wszystkiego, co może ofiarować, świat: dla korzyści materialnych, chwały, kariery. Świat nie wywiera na niego żadnego uroku, bo Paweł już pozwolił się oczarować Ukrzyżowanemu i raduje się, że nosi na swoim ciele „blizny Pana” (tamże 17). Ma więc prawo, aby go pozostawiono w spokoju, w pokoju jego Pana, o który prosi dla siebie i dla wszystkich swych naśladowców: „Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, niech zstąpi pokój i miłosierdzie” (tamże 16).

  • Boże, który podźwignąłeś upadłą ludzkość przez uniżenie się Twojego Syna, udziel swoim wiernym duchowej radości i spraw, aby wyzwoleni z niewoli grzechu osiągnęli wieczne szczęście (Mszał Polski: kolekta).
  • Panie Boże wszechmogący, Jezu Chryste, Królu chwały, Ty jesteś prawdziwym pokojem, miłością wieczną. Oświeć, prosimy Cię, światłem Twojego pokoju wnętrze dusz naszych, oczyść nasze sumienie słodyczą Twojej miłości. Daj nam łaskę, abyśmy byli ludźmi pokoju, dążyli do Ciebie, księcia pokoju, byś nas wspierał i strzegł nieustannie w niebezpieczeństwach zagrażających nam ze strony świata. Spraw, abyśmy pod skrzydłami Twojej miłości dążyli do pokoju ze wszystkich sił i z całego serca abyśmy mogli dostąpić radości wiecznych, kiedy przyjdziesz powtórnie, aby nagrodzić tych, którzy na to zasługują.
    Panie Jezu Chryste, Ty jesteś pokojem wszystkich ludzi; ci, którzy Cię znajdują, znajdują ukojenie; ci, co Cię opuszczają, doznają nieubłaganych utrapień. Spraw, prosimy Cię, Panie, abyśmy nie dawali pocałunku Judasza; udziel nam pokoju, jaki Twój sakrament nakazał innym apostołom szerzyć. Spraw, aby Twój Kościół znalazł w nas, w czasie naszego życia ziemskiego, ludzi pokoju, by mógł wysławiać Twoją dobroć, a pewnego dnia dzielić z Tobą szczęście, które nie ma końca (Prières eucharystigues… 64a; 93).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 364

         

                                         Znalezione obrazy dla zapytania PrzybliżyÅ‚o siÄ™ do was królestwo Boże"

         

 

             

MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO

 
 

O Jezu, dajesz mi zrozumieć, że miłość bliźniego nie powinna pozostawać zamknięta w głębi serca: „Nikt — powiedziałeś, Jezu — nie zapala pochodni, by ją schować pod korzec, ale stawia ją na świeczniku, aby oświecała wszystkich, którzy są w domu.” Zdaje mi się, że ta pochodnia wyobraża miłość bliźniego, która winna oświecać, rozweselać nie tylko moich najdroższych, ale wszystkich, którzy są w domu.
Miłość wydaje się trudna, lecz nie jest taka, bo jarzmo Twoje, o Panie, jest słodkie i lekkie; kiedy się je przyjmie, natychmiast czuje się jego słodycz i woła się z Psalmistą: „Pobiegłem drogą Twoich przykazań, odkąd rozszerzyłeś mi serce”. Jedynie miłość może rozszerzyć moje serce. O Jezu, odkąd trawi mnie ten słodki płomień, z radością biegnę drogą Twego nowego przykazania. Chcę nią biec aż do błogosławionego dnia, kiedy to włączywszy się w dziewiczy orszak będę mogła postępować za Tobą w bezkresach, śpiewając Twoją pieśń nową, która będzie pieśnią miłości

 
 św. Teresa od Dzieciątka Jezus: Dzieje duszy, r. 10
 
z duchowych pism św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego
Miłość bliźniego wskazówką miłości do Boga
 
“Jeśli kochasz bliźniego, to po tym poznaję, że mnie kochasz. Jeśli nie kochasz, go, to po tym poznaję, że mnie nie kochasz”.
 
Za każdym razem, kiedy widzisz w Twoim bliźnim stworzenie bez Jezusa, upadasz bardzo nisko.
 
Służyć bliźniemu to służyć Bogu
 
Byłam przed Najświętszym Sakramentem, w oratorium. Miałam wielkie pragnienie uczynienia czegoś, by spodobać się Jezusowi. Powiedziałam Mu: Panie Jezu, co mam czynić, by Ci się podobać, by Ci służyć?
 
Jakiś głos mi odpowiedział: Służcie bliźniemu a będziecie Mi służyli.
 
Powiedziałam jeszcze: Panie Jezu, co mam robić, by Cię kochać?
 
Głos powiedział: Miłujcie bliźniego a będziecie Mnie miłowali. Służcie bliźniemu, a będziecie mi służyli; miłujcie bliźniego, a będziecie Mnie miłowali. Po tym poznam, że miłujecie Mnie prawdziwie.
 
Członki jednego ciała
 
Dlaczego jesteście Siostrami i nazywacie siebie: Siostro?
 
To znaczy, że jesteście córkami tej samej matki i że macie te same sakramenty. W zakonie, Siostra znaczy to samo ciało i te same członki.
 
Popatrzcie, jeśli jakiś członek cierpi, wszystkie inne cierpią. Jeśli odziejecie tylko jedno ramię, drugiemu jest zimno. Jeśli spożywacie, wszystkie się pożywiają…
 
Pan powiedział: Wy jesteście wszystkie jednym ciałem; zrodziłyście się z tej samej matki, macie tego samego ducha…
 
Ten sam duch was prowadzi; odmawiacie te same modlitwy, wypowiadacie to samo słowo…
 
Jezus więzią dusz
 
Nie czuję się do niczego przywiązana na ziemi. Ale mam pragnienie, by wszystkie, które są obok mnie, które są w tym domu, były całe oddane Jezusowi, by nie były przywiązane do niczego i nikogo innego prócz Jezusa, żeby nie miały żadnej myśli poza Jezusem…
 
Mój Boże, powierzam się temu wszystkiemu, czego pragniesz ode mnie, ale spraw, by wszystkie były zjednoczone z Tobą!…
 
Natychmiast, jak tylko Bóg okaże mi miłosierdzie, moja modlitwa do Boga będzie o to, by w tym klasztorze były miłość i jedność, by wszystkie dusze jedynie szukały Boga i myślały tylko o Bogu, by żadne więzy nie przeszkadzały im być całkowicie dla Niego. A moim szczęściem w niebie, choć będę daleko od nich, będzie je widzieć wszystkie, wszystkie wokół Serca Boga. Obym mogła je widzieć, nawet z daleka, to mi wystarczy, to będzie moim szczęściem…
 
Aby byli jedno
 
Panie, spraw, by wszystkie, które mieszkają w tym klasztorze były jedno! Uczyń jedność, miłość. Niech wszystkie Siostry będą z Tobą zjednoczone. Niech myślą wyłącznie o Tobie, niech nic nie odciąga ich od Ciebie. Niech żadna więź nie łączy je z niczym innym jak tylko z Tobą. Gdyby którakolwiek miała się oddalić od Ciebie, to raczej ją zabierz. Nie pozwól, by wstąpiła jakakolwiek, która nie byłaby całkowicie oddana Tobie…
 
Drzewo miłości
 
Mam powód, by prosić o najczystszą miłość. Jest nim drzewo. Och, jakie ono jest piękne! Jest wspaniałe.
 
To drzewo jest jak cedr; jego liście są jak banany, kwiaty jak fiołki, jego owoce jak oliwki. O wspaniałe drzewo!
 
O Panie, daj im (siostrom) małe ziarnko miłości, które nie niszczeje w ziemi; małe ziarnko, które nie wysycha na słońcu. Małe ziarnko…
 
O wspaniałe drzewo!…
 
Pielęgniarki Jezusa
 
Panie, spraw, by wszystkie płonęły jak świece w świątyni. Niech spalają się wszystkie dla Ciebie samego, a nie dla obcego!
 
Widzisz, Panie, że wszystkie chcą być Twoimi pielęgniarkami; jedne Cię pielęgnują, drugie Cię pocieszają. Wszystkie zajmują się Tobą…
 
To, o co Cię proszę, mój Boże, to by wszystkie te, które są tutaj w tym domu i wszystkie, które przyjdą potem, kochały tylko Ciebie, by wszystkie serca płonęły dla Ciebie tylko, by wszystkie spalały się dla Ciebie, i by żadna nie przywiązała się do obcego…
 
Odbierz mi wszystkie pociechy i daj je im. Daj bym cierpiała tylko ja, nie one. Nie opuszczaj je!…
 
Jesteśmy wszyscy słabi jak robaczki w ziemi. Ukryj mnie Ty sam, mój Boże. My nie umiemy się ukryć; zawsze wychodzimy na zewnątrz. Włóż wszystkie te robaczki do ziemi dobrze nawodnionej, by mogły w niej żyć. One nie mogą żyć w tej suchej ziemi; wychodzą z niej. Ukryj je w Twojej dobrej ziemi i strzeż je.
 
Modlitwa za Karmel w Betlejem
 
O dobry Jezu, proszę Cię o jedną łaskę: o to, byś zachował ten dom tak długo, jak świat będzie istniał, i by zawsze mieszkały tam Karmelitanki. Niech będą zawsze pełne miłości, gorliwe i miłujące Twe Boskie serce. Niech będą uwolnione od tego wszystkiego, co jest na ziemi. Niech ten Karmel będzie zawsze pełen sług zdolnych Ciebie wysławiać i Tobie służyć. Nie pozwól nigdy, o dobry Panie, by ktokolwiek, wszedł i był przyjęty, jeśli by nie miał być zbawiony…
 
Obdarz ten Karmel Twoim pokojem i Twoją miłością. Niech żadna moc, ani teraz ani w przyszłości, nie będzie w stanie wyrządzić mu krzywdy!
 
Bądź zawsze na czele i niech królowie drżą przed nim.
 
Napełnij grozą tych wszystkich, którzy zbliżyliby się do niego, by wyrządzić mu zło.
 
Udziel pokoju i zjednoczenia z Tobą tym wszystkim, którzy uczynią dobro temu domowi.
 
Ty jesteś jego Panem tak długo, jak świat będzie istniał. Spraw, by wszystkie, które tam zamieszkają, były świętymi, by zachowywały Twego ducha i przestrzegały Twoich przykazań…
 
Czynić niebo dla bliźniego
 
Jutro będę się cieszyć. W oczekiwaniu na ten jutrzejszy dzień, w którym będę z Tobą (o mój Boże), pozostaję z moim bratem w miłości, jak gdybym miała tylko dzień dzisiejszy na bycie z nim. Chcę z niego korzystać, by ćwiczyć cnotę…
 
Tam gdzie jest miłość, Bóg jest także. Jeśli myślicie o tym, by uczynić dobro bliźniemu, Bóg będzie myślał o Was. Jeśli wykopiecie dół dla bliźniego, wpadniecie do niego; będzie on dla was. Ale jeśli uczynicie niebo dla bliźniego, ono będzie dla was. Pamiętajcie o tym…
 
Pozaszywać dziury
 
Kiedy widzicie dziurę w habicie drugiej siostry, nie rozdzierajcie jej bardziej; ale utnijcie kawałek z waszego habitu, by zaszyć dziurę…
 
Mówię wam i powtarzam, potargajcie wasz habit, by okryć bliźniego: Jezus odzieje was w ślubną suknię.
 
Przemienić wszystko na dobro
 
Miejcie dużo miłości. Kiedy jedno z waszych oczu widzi, co nie jest dobrem, zamknijcie drugie. Kiedy jedno ucho słyszy, co nie jest dobrem, zamknijcie szybko drugie. Kiedy ręka – schowajcie drugą; kiedy stopa, usuńcie drugą.
 
Nie mówcie: Ta woda jest niedobra; nie, powiedzcie: Pod pewnym względem jest dobra, ale to ja jestem niedobra…
 
Przemienić wszystko na dobro
 
Tak jak ty przygotowujesz drogę dla twojego brata, tak samo Pan przygotuje ją dla ciebie. Jeśli widzisz kamienie przed twym bliźnim, usuń je, zanim je zobaczy. Jeśli widzisz dół, zasyp go, zanim go zobaczy. Wygładź jego drogę…
 
Nie mów nigdy: To drzewo ma korniki; nie, a uprzedzam cię na przyszłość. Jeśli tak jak potrafisz zasypiesz dół przed ślepym a nie zechce on pójść tą drogą, to ta droga będzie dla ciebie. Usuwaj, usuwaj delikatnie przeszkody.
 
Jeśli jesteś spragniona i dają ci wody, daj tę szklankę bliźniemu, któremu chce się pić. Chociaż ty jesteś bardziej spragniona. Ale masz pewność, że Pan da ci się napić ze swej ręki…
 
Miłować bliźniego bardziej niż siebie samego
 
(Powiedziała to siostrom pracującym fizycznie): Małe owieczki, zwłaszcza wy w kuchni, czyńcie miłość. Pomagajcie sobie nawzajem. Nie mówcie: To nie jest moim obowiązkiem, to jest obowiązek mojej pomocniczki. Nie, bierzcie na siebie wszystko, co możecie. Stanowicie jedno. Kochajcie waszą siostrę bardziej niż siebie samą.
 
Nie oceniać
 
Przełożone winny naprawiać, a nie oceniać.
 
Widząc plamę na szacie bliźniego, nie mówcie: ona jest brudna. Nie, być może w oczach Boga tunika jest czysta, podczas gdy w waszych oczach jest brudna, ponieważ wszystko wydaje się wam brudne.
 
Bogu zostawcie ocenę. Powinniście naprawiać, a nie oceniać.
 
Kiedy przychodzą wam mówić jedni na drugich, wysłuchajcie ich, uspokójcie, przyznajcie każdemu trochę racji, ale nie wypowiadajcie się. Zbadajcie dogłębnie, zmierzajcie do istoty sprawy, by zobaczyć, kto zawinił i czy zasiał to nieprzyjaciel…
 
Bóg sam widzi wszystko
 
Ktokolwiek starałby się sam rzucić światło na to, za co nie jest odpowiedzialny, będzie miał samą ciemność i obawy. Bóg sam widzi wszystko; ma On całą wieczność na osądzanie… A człowiek ma tylko jedną minutę na życie i chce osądzać!…
 
Czy chcecie, bym wam powiedziała od Pana, skąd to wszystko pochodzi? To dlatego, że uważamy, że ani spowiednik, ani przeorysza, ani przełożeni nie mają wystarczająco dużo ducha, by osądzać. Uważamy, że my mamy go więcej. To gałąź, która chce uróść większa niż drzewo, które daje jej na to siły…
 
Zachowujcie miłość, a Bóg was będzie strzegł…
 
Kiedy jesteście za coś odpowiedzialne, otrzymujecie łaskę; ale jeśli nie jesteście odpowiedzialne, zamknijcie oczy.
 
Nie mówcie: ta, to jest gołąbek, tamta to żmija. Poczekajcie, co przyniesie przyszłość…
 
Nie mieszać się do sądów Boga
 
To, co zasmuca Pana, to ocenianie i zachowywanie goryczy w sercu. Ten, który jest prawdziwym sędzią, który waży na wadze, On to osądza i jest sprawiedliwy.
 
Stworzenie, osądzając, mówi Panu: Ty nie umiesz osądzać; ja dobrze osądzam.
 
Ono nie wypowiada tych słów do Pana, ale jego czyny to mówią.
 
Zuchwałe osądy
 
Są tacy, którzy wydają zuchwałe osądy. Pan nie jest z tego zadowolony.
 
Dlaczego słuchacie bardziej Szatana niż Mnie? Mówi Pan.
 
Każdy osąd, jaki wydajemy, to ten sam ból od gwoździ i uderzeń młotkiem, jakie wymierzali Mu Żydzi…
 
Spróbujcie przy każdym wydawaniu osądu: ukłujcie się szpilką; wbijcie ją do ciała i zobaczycie…
 
Nie wystarczy prosić o przebaczenie; trzeba prosić o przebaczenie nawracając się…
 
Pan mówi: Są tacy, którzy ciągle oskarżają. Niech ta, która chce osądzić, włoży igłę do ciała, niech ją wciśnie i zobaczy, czy to wytrzyma. A jak mają śmiałość wbijać mi gwoździe, Mnie?
 
Pan mówi: Zaprawdę, to co czynicie waszemu bliźniemu, Mnie samemu czynicie, ponieważ jestem w osobie bliźniego.
 
Oto co mówi Pan: Jeśli upadniecie, zaraz się upokórzcie, Pan wam przebaczy. Ale oskarżać bliźniego, Bóg tego nie przebacza łatwo.
 
Jeśli idziecie prostą drogą, Pan mówi: Nie zabraknie wam niczego ani w niebie ani na ziemi.
 
Chciałbym, żebyście zanim powiecie słowo przeciw bliźniemu, położyły palec na płomieniu. A jednak, trzeba będzie iść w płomieniach przez mniej lub więcej miesięcy i lat, w zależności od tego, jak ciężkie jest przewinienie. Jedno słowo wypowiedziane przez nas jest cięższe od słowa wypowiedzianego przez osobę ze świata.
 
Poganie też mówią: Boże mój, Boże mój, kocham Ciebie. To nie wystarczy. Wy pokazujecie, że kochacie Pana czynami. Nie ci, którzy mówią Panie, wejdą do Królestwa niebieskiego.
 
Z powodu miłości źle zrozumianej brakuje nam większej miłości. Oto, na co diabeł nas łapie.
 
Wybaczyć grzechy drugiemu
 
Małe owieczki, Matka Teresa zaleca nam nieustanne czynienie miłości. Ta cnota jest tak piękna, tak słodka. Nie patrzcie nigdy na grzechy i wady sióstr. Zachowujcie dla siebie to, co najtrudniejsze, najcięższe, żeby im ulżyć. Myślcie zawsze dobrze o innych; wybaczcie im. Jeśli widzicie, jak któraś z sióstr rozlewa oliwę, pomyślcie, że zagubiła się w Bogu, weźcie następnie ścierkę i wytrzyjcie plamę…
 
Zamykać rany bliźniego
 
Zamiast starać się rozdrapywać ranę wlewając w nią kwas, należy wręcz przeciwnie załagodzić ją i zamknąć oliwą miłości i naprawić swój błąd przez większą miłość i wierność Panu.
 
Żółć dla siebie, miód dla bliźniego
 
Uczyń Panie, by wszystkie serca moich sióstr i mych braci były dla Ciebie. Weź je, strzeż je, żeby nie było między nimi żółci. Niech każdy zachowuje żółć dla siebie a da miód dla bliźniego. O to proszę Cię dla nich, Panie.
 
Miłować tych, którzy nas ćwiczą
 
Zbadajcie dobrze samych siebie: Dzisiaj na ziemi, jutro pod ziemią.
 
Matka Teresa wam mówi: moje córki umiłowane, czas jest krótki; pamiętajcie o tym, by zawsze miłować bliźniego, wszystkie owieczki tak samo…
 
Zgódźcie się na to, aby wam się sprzeciwiano. Jeśli ktoś sprawia, że tracicie cierpliwość, to za zezwoleniem Boga, często dzieję się to z natchnienia Jezusa.
 
Wybierajcie zawsze siostrę, która was ćwiczy, która was dręczy, ponieważ z nią możecie dużo wygrać.
 
Cierpienie to miłość. Wasza reguła, to miłość…
 
Miłować tych, którzy nas doświadczają
 
Miłujcie tego, który wymierza wam policzki, a nie tego, który wam daje pocałunki.
 
Jeśli się bronisz, kiedy cię policzkują, stracisz wszystko; ale jeśli całujesz tego, kto ciebie uderza, to Pan będzie cię strzegł…
 
Miłość względem słabych
 
Proszę was w imieniu Jezusa o miłość względem słabych… Gdyby Bóg was zostawił, byłybyście gorsze…
 
Jeśli staracie się pocieszyć bliźniego, będziecie szczęśliwe na tym świecie i na tamtym. A jeśli nie macie miłości, Pan was zetnie jak zeschłą trawę…
 
Nie osądzajcie nic; uważajcie siebie za najbardziej winne; w Jego imieniu przyrzekam wam, że pójdziecie prosto do Niego.
 
Jeśli możecie powiedzieć: Zgrzeszyłam, ale zachowałam miłość, Pan wam przebaczy. A jeśli mówicie: Nie zgrzeszyłam, ale nie zachowałam miłości, Bóg was odrzuci.
 
Miłość to płaszcz, który okrywa wszystko. Tak długo jak jestem na tym świecie i kiedy będę na tamtym świecie, proszę was o miłość, miłość…
 
Nie miłujcie tych, którzy wam schlebiają.
 
Nie osądzajcie. Nie szemrajcie…
 
Zachowujcie współczucie dla słabych…
 
Kochajcie raczej niedobre charaktery
 
Widzicie, kiedy woda gotuje się w garnku, nikt nie może włożyć tam palca; kiedy woda jest zimna, wszyscy mogą włożyć palec.
 
Są charaktery dobre, inne są niedobre. Otóż, jeśli wrzący charakter sam sobie wleje zimnej wody, Jezus jest zadowolony.
 
Ta, która ma charakter dobry, łagodny, łatwy, która nie musi walczyć, ponieważ otrzymała ten dar od Boga, to nie będzie miała tak wielu łask…
 
Trzeba miłować siostry, które mają niedobry charakter bardziej niż te, które mają dobry charakter, ponieważ dają one okazję ćwiczenia się w cierpliwości, w cnocie..
 
Nie zachowujcie goryczy
 
Nieprzyjaciel poszukuje najsłabszej strony każdej z was…
 
Uważajcie, żeby nieprzyjaciel was nie zranił, bo ta rana pozostawia truciznę.
 
Miłujcie się nawzajem, nie zachowujcie goryczy…
 
Nie zniechęcajcie się, jeśli zdarzy się wam upaść…
 
Małe owieczki, miłujcie się nawzajem. Jeśli wam się coś przydarzy, nie zachowujcie goryczy…
 
Nieprzyjaciel poprosił o to, by was podziurawić ranami. Ale jeśli jesteście wierne, nie będzie mógł nic uczynić.
 
Leczyć chorych miłością
 
(Powiedziała to siostrze opiekującej się chorymi): Nie bój się opuścić modlitwę, aby służyć chorym. Jeśli jest to sprawa, która może poczekać na później albo do jutra, poczekaj. Ale, jeśli jest to konieczne w tej chwili, to nie jest opuszczanie modlitwy; to opuścić Boga dla Boga, to opuścić Miłość dla Miłości…
 
Kiedy opiekujesz się chorymi, opiekuj się Bogiem, który jest w nich; czyń to samo dla wszystkich. Nie należy mieć większej przyjemności z tego, że opiekujesz się jednymi niż drugimi, myśląc, że ta jest bardziej święta; nie, to Bóg ocenia, która jest bardziej święta.
 
A gdybyś opiekowała się doskonale z miłości do Boga tym, który znajduje się w stanie grzechu śmiertelnego, miałabyś więcej zasług, niż gdybyś opiekowała się świętą.
 
Bez zażyłości
 
Bez zażyłości; Bóg nie lubi takiej zażyłości, jaka jest w świecie.
 
Gdybyście były w pałacu królowej, pokłoniłybyście się jej, kiedy przechodziłaby. Wy wszystkie jesteście królowymi; Pan was wybrał wszystkie. Winniście się miłować, szanować, nigdy nie zachowywać goryczy. A wtedy Pan będzie was miłował i wysłucha was we wszystkim, o co poprosicie, nawet o nawrócenie tych, których kochacie.
 
Kiedy przychodzicie na rekreację, mówcie o Dobrym Bogu; niech każda przyniesie coś dobrego do powiedzenia…
 
Kazanie stworzenia na temat miłości
 
Święty Józef dał mi cztery praktyczne rady odnośnie miłości braterskiej.
 
1) Pomyślcie o synogarlicy: odejmuje sobie pokarm od ust, by dać je swoim pisklętom. W ten oto sposób powinnyście okazywać miłość wszystkim swoim siostrom: zapominajcie o sobie, odmawiajcie sobie dla innych. Jeśli będziecie postępowały w ten sposób, Bóg będzie na to patrzył jako na uczynione dla Niego samego.
 
2) Popatrzcie na ryby w morzu: pływają one gromadnie w niezliczonej ilości. Postępujcie tak samo w miłości.
 
3) Popatrzcie na gwiazdy: pomyślcie, jak one świecą i jak łączą się ze sobą w blasku, aby razem dawać wielkie światło. Podobnie wszystkie Czyńcie – będąc doskonale zjednoczonymi ze sobą – wielkie światło zjednoczenia.
 
4) Popatrzcie na dzieci, które dopiero co się narodziły: są karmione mlekiem; rosną powoli z miłości, jaką się im czyni; potem jedzą, by więcej podróść, by móc chodzić. Z miłości, macie się karmić nawzajem, przynosić ulgę i umacniać się nawzajem.
 
Maksymy
 
Zaniedbać miłość to zaniedbać Ducha Świętego.
 
Powiedzieć prawdę przełożonym to nie brak miłości, to spełnienie obowiązku.
 
Powiedziałam Panu: Błogosławieni ci, którzy przelali swą krew dla Boga!
 
A On mi powiedział: bardziej szczęśliwi są ci, którzy stale ofiarują swe życie dla mojej miłości, ponieważ ta ofiara buduje wonną drogę dla Jezusa.
 
Tylko miłość może wypełnić serce człowieka.
 
Sprawiedliwy nakarmi się miłością i odrobiną ziemi.
 
Ale złoczyńca, ze wszystkimi przyjemnościami, honorami, bogactwami, ciągle jest głodny, ciągle spragniony; nigdy nie jest nasycony.