Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Ks. Dominik Chmielewski – Maryja prowadzi do umiłowania Eucharystii – II F. w Bydgoszczy

8 wrzesień 2019
23 NIEDZIELA ZWYKŁA

Komentarz dnia

Prawdziwej mądrości nie mierzy się ocenami, dyplomem ukończonych studiów, certyfikatami potwierdzającymi nasze kwalifikacje, znajomością języków obcych czy zdolnością do właściwej interpretacji zjawisk tego świata. Mądrym jest ten, kto ma w sobie tyle odwagi, aby całkowicie złożyć swoje życie, to, co było i będzie, w ręce Pana. Często wysławiamy Jego dobroć. Wierzymy, że jest sprawiedliwy, miłosierny i czuły. Doświadczaliśmy już nieraz cudów Jego łaski, ale czy już w końcu na tyle dojrzeliśmy, aby bez cienia wątpliwości, z pełną determinacją, bez względu na poniesione koszty oddać Mu siebie? Jest w nas taka otwartość na wszystko, co Bóg może nam dać? Chce dać nam siebie.
ANTYFONA NA WEJŚCIEPs 119 (118), 137. 124

Panie, jesteś sprawiedliwy * i wyrok Twój jest słuszny, * postąp ze swoim sługą według Twej dobroci.
HYMN: CHWAŁA NA WYSOKOŚCI BOGU

Chwała na wysokości Bogu, * a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. * Chwalimy Cię. * Błogosławimy Cię. * Wielbimy Cię. * Wysławiamy Cię. * Dzięki Ci składamy, * bo wielka jest chwała Twoja. * Panie Boże, Królu nieba, * Boże, Ojcze wszechmogący. * Panie, Synu Jednorodzony, * Jezu Chryste. * Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca. * Który gładzisz grzechy świata, * zmiłuj się nad nami. * Który gładzisz grzechy świata, * przyjm błaganie nasze. * Który siedzisz po prawicy Ojca, * zmiłuj się nad nami. * Albowiem tylko Tyś jest święty * Tylko Tyś jest Panem. * Tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste. * Z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca. * Amen.
KOLEKTA

Boże, Ty nam zesłałeś Zbawiciela i uczyniłeś nas swoimi przybranymi dziećmi, † wejrzyj łaskawie na wierzących w Chrystusa * i obdarz ich prawdziwą wolnością i wiecznym dziedzictwem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Wprowadzenie do czytania

Nasze egzystowanie i „czynienie sobie ziemi poddanej” na skutek grzechu pierworodnego jest obarczone trudem. Niejednokrotnie dane było każdemu z nas doświadczać własnej słabości i kruchości. Bóg jednak nie zostawia człowieka samego: już w Księdze Rodzaju (w tzw. Protoewangelii) czytamy o zapowiedzi Mesjasza; nadto Zmartwychwstały Jezus zapewnił, że będzie z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata; wreszcie, że zstąpi na nas Duch Święty i przyniesie swoich siedem darów.
PIERWSZE CZYTANIEMdr 9, 13-18

Prawdziwa mądrość

Czytanie z Księgi Mądrości
Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski namiot obciąża rozum pełen myśli.
Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką – a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdy nie dałeś Mądrości, nie zesłałeś z wysoka Świętego Ducha swego?
I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie miłe, i zostali ocaleni przez Mądrość.
Oto słowo Boże.

Komentarz do czytania

Modlimy się o zdrowie, pomyślność w różnych okolicznościach naszej codzienności, rozwiązanie zawiłych spraw, udane relacje. Z zanoszonego przed Boży tron wołania wyszłaby niejedna piękna litania, odzwierciedlająca stan duszy człowieka opierającego swoje życie na fundamencie wiary. Czy w tym wołaniu znajdzie się prośba o mądrość pochodzącą wprost od Boga? Nie, nie rozwiąże wszystkich naszych spraw, nie pozbawi nas kłopotów, a czasami nawet upadków. Nie zmieni diametralnie charakteru. Pozwoli jednak oczami wiary dostrzec, jak bardzo blisko nas jest Ten, który nazwał siebie miłością – Bóg, który przyszedł ocalić, a nie zatracić, dźwigać z nami nasze problemy, a nie dokładać nowych ciężarów.

Wprowadzenie do psalmu

Podobnie jak pierwsze czytanie, psalmista przypomina nam o kruchości ludzkiego życia. Jesteśmy – pisze autor – „jak trawa, która rośnie: rankiem zielona i kwitnąca, wieczorem więdnie i usycha”. Takie doświadczenie uczy pokory, że nie wszystko zależy od człowieka, a swoją pracę powinien zaczynać od Bożego błogosławieństwa: „Wspieraj pracę rąk naszych”. Znamy powiedzenie „bez Boga ani do proga” – my tymczasem lubimy zamieniać role i zachowujemy się tak, jakby wszystko miało zależeć od nas.
PSALM RESPONSORYJNYPs 90

Refren: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką.
Obracasz w proch człowieka *
i mówisz: «Wracajcie, synowie ludzcy».
Bo tysiąc lat w Twoich oczach †
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.
Refren: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką.
Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.
Refren: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką.
Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich!
Refren: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką.
Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami †
i wspieraj pracę rąk naszych, *
dzieło rąk naszych wspieraj.
Refren: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką.

Wprowadzenie do czytania

Pierwsze wieki chrześcijaństwa to czasy, w których wyznawcy Chrystusa musieli się konfrontować z różnymi społecznymi uwarunkowaniami. Jednym z nich było niewolnictwo. Zmaganie się z ówczesnym porządkiem nie zawsze było proste, niemniej i tu zapisano piękne karty. Przykładem może być św. Paweł, który wstawił się za zbiegłym niewolnikiem Onezymem u Filemona. Ten ostatni, wedle obowiązującego wówczas prawa, mógł źle potraktować zbiega za jego występek. Paweł jednak prosi Filemona, aby darując winy Onezymowi, przyjął go „już nie jako niewolnika, lecz (…) brata umiłowanego”.
DRUGIE CZYTANIEFlm 9b-10. 12-17

Wszyscy są braćmi

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filemona
Najdroższy:
Ja stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa – proszę cię za moim dzieckiem, za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu. Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach, które noszę dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie czynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. Takim jest on zwłaszcza dla mnie, ileż więcej dla ciebie zarówno w doczesności, jak i w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie.
Oto słowo Boże.

Komentarz do czytania

Stary, doświadczony i niezwykle mądry św. Paweł wykorzystuje swój moralny autorytet, aby pomóc Onezymowi. Odszedł od swojego pana jako niewolnik, teraz ma do niego powrócić jako brat. W Onezymie możemy rozpoznać wszystkich ludzi, w których dotąd trudno było nam zobaczyć równych sobie, bo czujemy się przez nich dotknięci lub zranieni, bo się zawiedliśmy, bo nas oszukali, zostawili, skrytykowali. Stracili w naszych oczach swoją wartość. Odarliśmy ich z godności, szacunku i dobrego imienia. Od tamtego momentu minęło już sporo tygodni, miesięcy, a nierzadko i lat. Najwyższy czas dać im szansę i zacząć uczyć się przyjmować ich nie jako wrogów, ale braci, którzy odbyli długą drogę przemiany myśli i serca i dziś czekają na uzdrawiające przebaczenie.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄPs 119(118), 135

Alleluja, alleluja, alleluja.
Okaż Twemu słudze światło swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw.
Alleluja, alleluja, alleluja.

Wprowadzenie do Ewangelii

Słów Jezusa, które usłyszymy w dzisiejszej Ewangelii o wyrzeczeniu się wszystkiego, co posiadamy, nie należy utożsamiać z jakąś wyprzedażą czy pozbywaniem się swoich dóbr, na które w pocie czoła pracowaliśmy. Jezus wskazuje na postawę wewnętrznej wolności, dystansu i braku przywiązania. Niby proste, a jednak mamy z tym kłopoty. Dlaczego? Problem pojawia się, kiedy przywiązanie staje się „związaniem” – zaczynamy wybierać pośrednie rozwiązania albo wyznawać zasadę „tak, ale”. Tymczasem wiemy z własnego doświadczenia, że nie da się pracować, wychowywać czy wreszcie kochać tak trochę, na pół…
EWANGELIAŁk 14, 25-33

Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.
Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.
Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.
Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».
Oto słowo Pańskie.

Komentarz do Ewangelii

Wielkie i małe firmy, lokalne i powszechne przedsięwzięcia nie potrafią rozwijać się i funkcjonować bez reklamy. I to współczesna reklama jest tą przestrzenią, w którą lepiej nie wprowadzać Jezusa. Wystarczy wsłuchać się w tekst dzisiejszego fragmentu Ewangelii – to przecież bardzo specyficzny, chociaż niekomercyjny, materiał reklamowy dla przyszłych uczniów i naśladowców Zbawiciela. Nie zapewnia dobrej pensji, szybkich awansów, służbowego samochodu. Nie daje gwarancji zdrowego i bezpiecznego życia. I raczej pozbawia złudzeń na dorobienie się przy Nim czegokolwiek. Co w zamian? Relacje z ludźmi, nawet tymi najbardziej kochanymi, przenieść na drugi plan, chwycić się krzyża, wyruszyć w stronę własnej Kalwarii, oddając wszystko. Umierając sobie i światu. Warto? Gdybyśmy tylko uwierzyli, jak bardzo!
WYZNANIE WIARY

Wierzę w jednego Boga, * Ojca Wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. * I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, * Syna Bożego Jednorodzonego, * który z Ojca jest zrodzony * przed wszystkimi wiekami. * Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, * Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. * Zrodzony a nie stworzony, * współistotny Ojcu, * a przez Niego wszystko się stało. * On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba.
W czasie następujących słów, aż do: stał się człowiekiem, wszyscy się pochylają.
I za sprawą Ducha Świętego * przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. * Ukrzyżowany również za nas, * pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. * I zmartwychwstał dnia trzeciego, * jak oznajmia Pismo. * I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. * I powtórnie przyjdzie w chwale * sądzić żywych i umarłych, * a Królestwu Jego nie będzie końca. * Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, * który od Ojca i Syna pochodzi. * Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; * który mówił przez Proroków. * Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. * Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. * I oczekuję wskrzeszenia umarłych. * I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

Modlitwa wiernych

Do Boga Ojca, który hojnie udziela nam swojej mądrości, wznieśmy nasze prośby:
Wysłuchaj nas, miłosierny Ojcze.
1. Prosimy za papieża, biskupów, prezbiterów, diakonów i cały lud Boży, aby wiernie szedł za głosem Chrystusa i naśladował Go do końca.
Wysłuchaj nas, miłosierny Ojcze.
2. Prosimy za rządzących, aby zabiegali o dobro najbiedniejszych i najbardziej potrzebujących, świadcząc o Twojej Miłości.
Wysłuchaj nas, miłosierny Ojcze.
3. Prosimy za małżeństwa i rodziny, które zmagają się z kryzysami, aby w Bogu odnaleźli pomoc i umocniły się we wzajemnej miłości.
Wysłuchaj nas, miłosierny Ojcze.
4. Prosimy za chorych, cierpiących, tych, którzy się źle mają, aby czerpali siły ze słowa życia i Ofiary Chrystusa.
Wysłuchaj nas, miłosierny Ojcze.
5. Prosimy za zmarłych oraz tych, którzy dziś odejdą do domu Ojca, aby mogli cieszyć się przebywaniem razem z Tobą w królestwie niebieskim.
Wysłuchaj nas, miłosierny Ojcze.
6. Prosimy za nas, abyśmy stali się uczniami Chrystusa i wyrzekli się wszystkiego, co nas oddala od Boga.
Wysłuchaj nas, miłosierny Ojcze.
Boże, Ojcze wszystkich ludzi, który czynisz nas wolnymi i napełniasz swoją miłością, wysłuchaj naszych próśb. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
MODLITWA NAD DARAMI

Boże, źródło prawdziwej pobożności i pokoju, † spraw, abyśmy tą Ofiarą godnie uczcili Twój majestat * i przez udział w Eucharystii umocnili naszą jedność w wierze. Przez Chrystusa, Pana naszego.
1.-8. PREFACJA NA NIEDZIELE ZWYKŁE

1.-8. prefacje na niedziele zwykłe [nr 28-35] znajdziesz w zakładce: obrzędy Mszy św., prefacje.
ANTYFONA NA KOMUNIĘPs 42 (41), 2-3

Jak łania pragnie wody ze strumieni, * tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże. * Dusza moja Boga pragnie, * Boga żywego.
Albo:

J 8, 12

Ja jestem światłością świata. * Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, * lecz będzie miał światło życia.

MODLITWA PO KOMUNII

Wszechmogący Boże, Ty nas karmisz i umacniasz Twoim słowem i Najświętszym Sakramentem, † spraw, niech tak korzystamy z wielkich darów Twojego Syna, *abyśmy zawsze mogli uczestniczyć w Jego życiu. Który żyje i króluje na wieki wieków.

Refleksja na dziś

POJĘTNOŚĆ
Znaleźć zrozumienie w gronie najbliższych osób to rzecz szczególnie cenna. Słowo Boże uzmysławia nam, że Bóg także szuka zrozumienia u ludzi. Czy jednak je znajduje?
W pierwszym czytaniu z Księgi Mądrości możemy zauważyć sporo sceptycyzmu w tym zakresie. Skoro poznanie świata ziemskiego przychodzi ludziom z tak wielkim mozołem, co można powiedzieć o świecie wiecznym? Do dziś nie mamy w pełni skutecznych lekarstw na rozmaite choroby. Często nie odnajdujemy ich również na tę dolegliwość, którą jest duchowa martwota i brak znajomości Boga.
On jednak działa i zaprasza do tego, byśmy poznali Jego serce. W drugim czytaniu (List do Filemona) usłyszymy historię o tym, jak przez konkretne wydarzenie Bóg dotykał także serc jego bohaterów. Do św. Pawła przyszedł niewolnik, Onezym, który uciekł ze służby od Filemona. Paweł przyjął jego pomoc w wymiarze fizycznej pracy i dał mu wsparcie w wymiarze duchowym. Dzięki temu Onezym stał się chrześcijaninem. Został ubogacony w dobra, które sięgają w wieczność. Odesłany do Filemona miał stać się już kimś więcej niż sługą-niewolnikiem: bratem. Taka przemiana jest możliwa tylko w Chrystusie. Dlatego trudno wyobrazić sobie, że niewolnictwo mogłoby się skończyć, gdyby nie chrześcijaństwo.
Jezus wezwie w Ewangelii swoich uczniów do tego, by wyrzekali się nawet najbliższych i samych siebie. I tu trudno także o postawę serca bez więzi z Chrystusem. Nie chodzi Mu jednak o to, by ludzie szukali pustego cierpienia. Raczej by byli gotowi słuchać Go i dać Mu pierwszeństwo w swoim życiu. Jednak dla wielu z nas nadal są to słowa niepojęte…

Pomyśl

  • Jak kształtuję swoją postawę zawierzenia Bogu w pełni?
  • W jaki sposób rozwijam w sobie dar mądrości?
  • Komu i dlaczego powinienem przebaczyć?
  • Na jakim etapie mojej drogi krzyżowej jestem?
  • Dlaczego idę za Jezusem?
O pełnym łask narodzeniu Najświętszej Maryi Panny i o tym jak w niebie odebrała swoje imię. 
Kiedy Najświętsza Maryja Panna została poczęta bez grzechu, dusza Jej —wskutek oglądania Bóstwa, którego w tej chwili dostąpiła; wypełniła się zachwytem i miłością do Stwórcy.
Miłośd Maryi rozpoczęła się już od chwili, kiedy w świątyni macierzyoskiego łona została stworzona Jej dusza; miłośd ta nie ustała już nigdy ani na chwilę, ale płonęła nieustannie i płonąd będzie przez całą wiecznośd, a Maryja zażywad będzie najwyższej godności, siedząc po prawicy najświętszego Syna.
W czasie, kiedy przebywała, jako dziecię pod sercem swej świętej matki Anny, kierowała nieustannie akty najgorętszej miłości ku Bogu, zaskarbiając sobie już wówczas taką ilośd zasług, jakiej nawet wszyscy święci w swej doskonałości nie byli w stanie osiągnąd.
Nadszedł dzieo pełen łask i radości, w którym ujrzed miało światło tego świata owo dziecię, uświęcone, przeznaczone i przygotowane na Matkę Boga.
Narodzenie miało miejsce w ósmym dniu miesiąca września. Pan przygotował i oświecił św. Annę, że oto zbliża się chwila rozwiązania. Pełna radości Ducha Świętego usłuchała ona głosu Bożego i poczęła się modlid do Pana, prosząc Go o łaskę i opiekę, aby chwila ta minęła szczęśliwie.
Moc i Opatrznośd Boża sprawiła, że Maryja przyszła na świat w błogim stanie szczęścia, nie doznając bólu zaistnienia.
Maryja narodziła się czysta, bez skazy, piękna i pełna łask, objawiając tym samym, że przychodzi na świat wolna od pierworodnego i przyszłego grzechu. 38
Jej narodzenie w zasadzie nie różniło się od narodzenia innych dzieci Adama, jednak z łaski Bożej towarzyszyły mu takie okoliczności, że nazwad je można cudem, wprowadzającym wszystkie istoty w podziw i przyczyniającym Stwórcy wiecznego uwielbienia.
Była północ, gdy wzeszła ta Gwiazda Zaranna, a noc i ciemnośd starego prawa zaczęły się oddzielad od pierwszego brzasku nadchodzącego dnia łaski. Najsłodsze dziecię, owinięte w pieluszki, było pielęgnowane tak jak inne dzieci, przy czym dusza tego dziecięcia zatopiona była w Bóstwie. Tak jak dziecko pielęgnowano Tę, która mądrością przewyższała nie tylko wszystkich ludzi, ale nawet aniołów. Święta Anna nie zezwoliła na to, aby obce ręce pielęgnowały świętą Istotę; własnoręcznie owinęła Ją w pieluszki. Następnie wzięła na ręce owo dziecię, które było jej córką a zarazem największym skarbem nieba i ziemi — dziecko to było niższe jedynie od samego Boga, wyższe natomiast od wszystkich innych istot.
Z gorącym nabożeostwem i wśród łez ofiarowała Anna to dziecię Majestatowi Boskiemu, mówiąc w sercu swoim: „O nieskooczenie mądry i potężny Panie, Stwórco wszystkich rzeczy, ofiarowuję Ci ten owoc żywota mego, który otrzymałam dzięki Twej dobroci; składam Ci wieczne dzięki za to, że dałeś mi go bez wielkich zasług z mej strony. Postępuj z matką i córką według Twej świętej woli i racz spojrzed z Twego wysokiego tronu na naszą niskośd. Bądź uwielbiony na wieki, że uszczęśliwiłeś świat Istotą znajdującą uznanie w Twoich oczach i że w Niej przygotowałeś mieszkanie dla Odwiecznego Słowa. Z całego serca cieszę się wraz z całym rodzajem ludzkim z tej obietnicy Zbawienia, którą nam dajesz. Jakże jednak mam obchodzid się z Tą, którą mi dałeś za córkę, skoro nie jestem godna byd Jej służebnicą? Jakże mam dotykad tej prawdziwej Arki Przymierza? O Panie i Królu mój, udziel mi światła, abym poznała Twą wolę i wypełniła ją ku Twemu upodobaniu i ku służeniu mojej córce”. 
Wtedy Pan udzielił tej świętej matce wewnętrznego pouczenia, aby ze swym świętym dzieckiem obchodziła się tak, jak każda matka obchodzi się ze swoją córką; na zewnątrz nie powinna okazywad Jej oznak czci, natomiast cześd tę powinna chowad w swoim sercu. Pod względem pielęgnowania i wychowania powinna troskliwie i w miłości pełnid obowiązki prawdziwej matki.
Szczęśliwa matka wypełniła wszystkie te polecenia. Korzystając z otrzymanego pozwolenia pieściła się ze swoją córką tak samo, jak to czynią inne matki. Nigdy jednak nie zapominała o należnej Jej czci i szacunku, pamiętając o Boskiej tajemnicy, jaka istniała pomiędzy matką a córką.
Podczas gdy słodka dziecina spoczywała w ramionach swej matki, Anioły Stróże razem z innymi aniołami oddali jej hołd i zaintonowali niebiaoską muzykę.
Tysiąc aniołów, wybranych i przeznaczonych do strzeżenia tej wielkiej Królowej, zgłosiło się na Jej usługi. Po raz pierwszy ta wzniosła Pani ujrzała aniołów w cielesnej postaci; prosiła ich, aby razem z Nią i w Jej imieniu wychwalali Najwyższego.
W chwili, kiedy narodziła się Maryja, nasza Królowa, Najwyższy wysłał św. Archanioła Gabriela do otchłani, aby oznajmił tę wesołą nowinę przebywającym tam ojcom świętym. Pospiesznie zstąpił ów poseł niebiaoski do otchłani i rozjaśnił ją światłem swoim radując przebywających tam sprawiedliwych. Zwiastował im, że zbliża się ów dzieo — przepowiadany przez proroków a tak bardzo oczekiwany przez ojców świętych, — w którym rodzaj ludzki dostąpid ma zbawienia i wiecznej szczęśliwości; niedługo ujrzą Zbawienie i wspaniałośd Najwyższego, albowiem narodziła się już Ta, która będzie Matką obiecanego Mesjasza. Wiadomośd ta napełniła radością dusze patriarchów, proroków i wszystkich sprawiedliwych będących w otchłani. Chwalili oni i błogosławili Pana za to dobrodziejstwo nowymi pieśniami.
Gdy nasza Królowa ujrzała światło słooca ziemskiego, poznała swych rodziców i inne stworzenia Boskie; były to Jej pierwsze czynności po przyjściu na świat. Wówczas na Boskiej radzie Trójcy Przenajświętszej postanowiono nadad młodej Królowej imię. Sam Majestat Boski postanowił nadad imię Królowej niebios, bowiem najdoskonalsze są imiona zaczerpnięte z nieodmiennej Istoty Boga.
Trzy Osoby Boskie oznajmiły wtedy duchom anielskim, że już przed wszystkimi wiekami postanowiły nadad Synowi i Matce najsłodsze imiona Jezus i Maryja; imiona te upodobała sobie Trójca Przenajświętsza przechowując je w swej pamięci, bowiem wszystko, co przed wiekami zostało stworzone służyd miało właśnie Jezusowi i Maryi. W tej chwili aniołowie usłyszeli dochodzący z tronu Bożego głos, który w imieniu Ojca przedwiecznego rzekł: „Imię Naszej wybranki będzie brzmiało Maryja. Imię to będzie cudowne i wspaniałe. Wszyscy, którzy pobożnie wzywad będą tego imienia, dostąpią najobfitszych łask; ci, którzy wymawiad je będą z czcią i uszanowaniem, znajdą w nim pociechę. Imię to będzie stanowid dla wszystkich lek na ich cierpienia, upragniony skarb i światło wskazujące drogę do życia wiecznego. Dla piekła będzie ono postrachem, zetrze głowę węża i odniesie zwycięstwo pełne chwały nad książętami ciemności.” 
Pan rozkazał aniołom, aby to pełne łask imię oznajmili św. Annie; bowiem spełnid się musiało na ziemi to, co postanowione zostało w niebie. Niebiaoskie dziecię składało w duchu najczulsze i najpokorniejsze podziękowanie przed tronem Boga. Imię nadano dziecięciu wśród najsłodszych, cudownych pieśni pochwalnych. Nawet w najgrubszej księdze nie sposób opisad wszystkich łask i przywilejów, jakie otrzymała wówczas Maryja. Aniołowie oddawali hołdy 40
najświętszemu dziecięciu, jako swej własnej Królowej i jako przyszłej Matce Odwiecznego Słowa.
Podczas gdy głos Ojca przedwiecznego wymawiał imię Maryja, aniołowie okazali cześd temu imieniu upadając na twarz przed tronem. Wszyscy wspólnie chwalili Boga za tak wielkie i wzniosłe tajemnice. Mała Królowa niebios nie znała jeszcze wówczas swej ostatecznej godności, jako Matki Wcielonego Słowa, bowiem ta tajemnica została Jej objawiona dopiero w chwili zwiastowania.
Ósmego dnia po narodzeniu Królowej niebios zstąpiła z nieba wielka liczba aniołów, wszyscy zaś byli piękni i pełni majestatu. Aniołowie nieśli tarczę, na której jaśniało cudownie wypisane imię Maryja. Wszyscy oni ukazali się obdarzonej łaską św. Annie i oznajmili jej, że oto imię jej Córki przynoszą ze sobą, a imię to brzmi: Maryja. Opatrznośd Boża nadała je i rozkazała, aby św. Anną i św. Joachim tak nazwali swoje dziecko. Święta niewiasta przywołała męża i oznajmiła mu wolę Boga, co do imienia ich Córki. Szczęśliwy ojciec przyjął to imię z najwyższą radością i nabożeostwem. Rodzice postanowili zaprosid swych krewnych i kapłana, a po ich przybyciu wyprawili wielką ucztę, nadając wśród licznych ceremonii nowo narodzonemu dziecku imię Maryja. Aniołowie uświęcili tę uroczystośd niebiaoską muzyką, słyszalną tylko dla św. Anny i jej najświętszej Córki. W taki sposób otrzymała Królowa niebios swe imię, przeznaczone Jej w niebie przez Trójcę Przenajświętszą w dniu urodzenia. To samo imię zostało nadane Jej na ziemi w osiem dni później.
Świat nie widział dotąd takiego narodzenia i nigdy już czegoś podobnego nie miał zobaczyd przy narodzinach jakiejkolwiek istoty ludzkiej. Akt narodzin wypełniony był łaskami tak wielkimi, że aż nieznanymi naturze, bowiem przyszło na świat dziecię niepokalane i czyste od winy grzechu, świętsze od najwyższych Serafinów. Niegdyś obchodzono uroczyście narodzenie Mojżesza, ciesząc się pięknością i urokiem chłopca; jednakże cała jego pięknośd była zewnętrzna i przemijająca. O ileż piękniejszą była pełna łask dziecięcośd Maryi! Było to dziecię piękne i urocze, posiadające wszelki powab i wszystkie zalety.
W domu Abrahama wybuchła wielka radośd, gdy przyszedł na świat obiecany Izaak, a przecież jego narodzenie było tylko zapowiedzią narodzin naszego, przyozdobionego królewską godnością dziecięcia. Słuszne jest i sprawiedliwe, by przy narodzinach Maryi weseliły się niebiosa i ziemia, gdyż dziecię to przyszło na ziemię, aby uświęcid świat. Gdy się narodził Noe, radował się jego ojciec Lamech, albowiem narodzenie tego dziecka było gwarancją, że Bóg za pomocą Arki ocali rodzaj ludzki i odnowi błogosławieostwa, utracone przez grzesznych ludzi. Wszystko to jednak było tylko przygotowaniem do przyjścia na świat dziecięcia, które miało naprawdę ocalid rodzaj ludzki; bowiem Maryja była duchową Arką, zawierającą w sobie prawdziwego Noego, którego sprowadziła z nieba, aby błogosławił wszystkim mieszkaocom ziemi.
O dziecię pełne łask! O szczęśliwe narodzenie! Tyś jest największym dziełem Trójcy Przenajświętszej, powodem zachwytu aniołów. Tyś jest nadzieją grzeszników, radością sprawiedliwych, cudowną pociechą świętych, którzy czekali na Ciebie w otchłani. O kosztowna i piękna perło, która zamknięta w surowej muszli tego świata ujrzałaś światło słoneczne! O wzniosłe dziecię, zaledwie spostrzegły Cię oczy ludzkie, a już dla najwyższego Króla i Jego niebiaoskiego dworu jesteś wyższa od wszystkiego, co nie jest samym Bogiem! Niechaj wszystkie pokolenia oddają Ci cześd i niechaj wychwalają Twój urok i pięknośd! Niechaj triumfują śmiertelnicy, bowiem Twoje narodzenie oświetliło świat i pojawiła się Wybawicielka, która naprawi szkody, jakie wyrządził grzech pierworodny.
Nauka Najświętszej Królowej nieba i ziemi skierowana do czcigodnej Marii z Agredy. 
„Moja córko! Ze wszystkich sił swoich naśladuj jedno z pobożnych dwiczeo, które od dnia mego narodzenia wykonywałam przez całe życie i nie zaniedbałam go nawet wśród największych trosk i mozołów. Dwiczenie to polegało na tym:, gdy dzieo się zaczynał, upadałam przed obliczem Najwyższego i wyrażałam Mu podziękowanie za Jego nieskooczone doskonałości, wychwalając Go za miłośd, z której mnie stworzył. Oddawałam Mu hołd, cześd i uwielbienie, jako Panu i Stwórcy wszechrzeczy, który i mnie powołał do życia; uznawałam się, bowiem za dzieło Jego rąk. W głębokiej pokorze i z zupełnym oddaniem ofiarowałam mą duszę w Jego ręce. Prosiłam Go, aby raczył do kooca dni moich rozporządzad mną według własnej woli i aby mnie pouczył, w czym Mu się podobad mogę. Ten akt powtarzałam często wśród zwykłych czynności codziennych; przy dwiczeniach duchowych zwracałam się do Jego Majestatu i prosiłam o radę i błogosławieostwo dla wszystkich mych czynów.
Imię moje czcij zawsze z największym nabożeostwem. Wiedz, że przywileje i łaski, których Najwyższy udzielił memu imieniu są liczne i wspaniałe. Zawsze poczuwałam się do wielkiego długu wdzięczności i martwiłam się, jak zdołam spłacid ten dług.
Moja córko! Aniołowie dopomagają ludziom w ich potrzebach z miłością, wiernością i troskliwością, które doprawdy są cudowne; godna jest potępienia lekkomyślnośd i niewdzięcznośd, z jaką ludzie odpłacają za te dobrodziejstwa. Duchy niebiaoskie oglądają oblicze Ojca widząc Jego nieskooczoną i ojcowską miłośd ku nam. W niebie oceniają należycie Krew Baranka, która odkupiła ludzi i przyniosła im zbawienie; tam umieją ocenid wartośd dusz odkupionych za cenę Bóstwa. Stąd wypływa troskliwośd i gorliwośd, z jaką aniołowie strzegą tych dusz, które Najwyższy — ceniąc je wysoko — powierzył ich pieczy.
Wiedz też, że dzięki aniołom spłynęłoby na śmiertelnych światło łaski, gdyby pogarda, z jaką ludzie za dobrodziejstwa te odpłacają, nie tamowała źródeł łaski. Ludzie sami zagradzają sobie drogę, którą Bóg w swej Opatrzności postanowił doprowadzid ich do wiecznego zbawienia. Lekceważąc opiekę aniołów, zdolną ich ocalid, ludzie pogardzają łaską i giną marnie.
O moja najdroższa córko! Wśród ludzi jest wielu zbyt leniwych i ospałych, by rozważad i doceniad dzieła mego Syn
a, dlatego od ciebie wymagam szczególnej wdzięczności. Przecież Pan hojnie cię obdarzył, przeznaczając wielu aniołów na twych stróży. Doceniaj ich obecnośd, słuchaj ich upomnieo, postępuj zgodnie z ich wskazówkami i ceo ich wysoko, jako posłaoców Najwyższego. Proś ich także o pomoc, abyś oczyszczona z grzechów i niedoskonałości została rozpalona miłością do Boga i pogrążyła się cała w życiu duchowym. W ten sposób zyskasz zdolnośd obcowania z aniołami i odbierania ich niebiaoskich oświeceo. Nie odmówi ci ich Bóg, jeżeli przygotujesz się według moich wskazówek”.


Czytelnia

8 września
Narodzenie Najświętszej Maryi Panny

Narodziny MaryiPismo Święte nigdzie nie wspomina o narodzinach Maryi. Tradycja jednak przekazuje, że Jej rodzicami byli św. Anna i św. Joachim. Byli oni pobożnymi Żydami. Mimo sędziwego wieku nie mieli dziecka. W tamtych czasach uważane to było za karę za grzechy przodków. Dlatego Anna i Joachim gorliwie prosili Boga o dziecko. Bóg wysłuchał ich próśb i w nagrodę za pokładaną w Nim bezgraniczną ufność sprawił, że Anna urodziła córkę, Maryję.
Nie znamy miejsca urodzenia Maryi ani też daty Jej przyjścia na ziemię. Według wszelkich dostępnych nam informacji, Maryja przyszła na świat pomiędzy 20. a 16. rokiem przed narodzeniem Pana Jezusa.

Narodziny Maryi
Z pism apokryficznych mówiących o Maryi należałoby wymienić przede wszystkim: Protoewangelię Jakuba, Ewangelię Pseudo-Mateusza, Ewangelię Narodzenia Maryi, Ewangelię arabską o młodości Chrystusa, Historię Józefa Cieśli i Księgę o przejściu Maryi. Największy wpływ wywarła na tradycję Kościoła Protoewangelia Jakuba. Pochodzi ona bowiem z roku ok. 150, jest więc bardzo bliska Ewangelii według św. Jana. Stamtąd właśnie dowiadujemy się, że rodzicami Maryi byli św. Joachim i św. Anna, i że Maryja jako kilkuletnie dziecię została przez rodziców ofiarowana w świątyni, gdzie też zamieszkała. Śladem tego opisu jest obchodzone w Kościele w dniu 21 listopada wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny.

Pierwsze wzmianki o liturgicznym obchodzie narodzin Maryi pochodzą z VI w. Święto powstało prawdopodobnie w Syrii, gdy po Soborze Efeskim kult maryjny w Kościele przybrał zdecydowanie na sile. Wprowadzenie tego święta przypisuje się papieżowi św. Sergiuszowi I w 688 r. Na Wschodzie uroczystość ta musiała istnieć wcześniej, bo kazania-homilie wygłaszali o niej św. German (+ 732) i św. Jan Damasceński (+ 749). W Rzymie gromadzono się w dniu tego święta w kościele św. Adriana, który był przerobiony z dawnej sali senatu rzymskiego, po czym w uroczystej procesji udawali się wszyscy z zapalonymi świecami do bazyliki Matki Bożej Większej.
Datę 8 września Kościół przyjął ze Wschodu – w tym dniu obchód ten znajdował się w sakramentarzach gelazjańskim i gregoriańskim. Święto rozszerzało się w Kościele dość wolno – wynikało to m.in. z tego, że wszelkie informacje o okolicznościach narodzenia Bożej Rodzicielki pochodziły z apokryfów.

Narodziny MaryiW Polsce święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny ma także nazwę Matki Bożej Siewnej. Był bowiem dawny zwyczaj, że dopiero po tym święcie i uprzątnięciu pól zaczynano orkę i siew. Lu