Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

KSIĄŻKA

Książka religijna Jezuniu moja Miłości - zdjęcie 1

Tutaj można kupić:

            

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

XXX NIEDZIELA ZWYKŁA 
W katedrach, w kaplicach i kościołach niepoświęconych
oraz w kościołach, których data poświęcenia jest znana:
 
 
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania kosciół wspolnota ludzi
(Łk 18, 9-14) 
Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.
 
 
Podobny obraz
Z Listu św. Klemensa I, papieża, do Koryntian
 

Łaskawy dla wszystkich Bóg kieruje światem
w harmonii i zgodzie
Patrzmy na Ojca i Stworzyciela całego świata, przylgnijmy mocno do Jego wspaniałych, niezrównanych darów pokoju i dobrodziejstw. Rozmyślajmy o Nim i oczyma duszy oglądajmy Jego wspaniałomyślność. Zobaczmy, jak niezmiernie łaskawy jest wobec wszystkich swoich stworzeń. 
Niebiosa poruszane Jego rozkazem poddają się Jego władzy w pokoju. Dzień i noc nie przeszkadzając sobie nawzajem, przemierzają wyznaczoną przezeń drogę. Na Jego rozkaz słońce, księżyc i chóry gwiazd harmonijnie się poruszają w granicach, jakie im nakreślił. Z Jego woli płodna ziemia dostarcza w oznaczonym czasie obfitego pożywienia ludziom, dzikim zwierzętom i wszystkim stworzeniom, które na niej żyją, bez ociągania się ani zmieniania czegokolwiek w tym, co zostało jej polecone. 
Tajemne otchłanie i nieprzebyte głębiny posłuszne są tym samym prawom. Niezmierzona przestrzeń wód, zamknięta na Jego rozkaz w zbiornikach, nie przekracza swych granic, ale pilnie przestrzega tego, co jej polecono. Powiedział bowiem: „Aż dotąd dojdziesz, a twoje fale zaginą w tobie”. Nieprzebyty dla ludzi Ocean i znajdujące się poza nim światy kierowane są tymi samymi prawami Pana. 
Pory roku: wiosna, lato, jesień, zima następują regularnie jedna po drugiej. Wiatry bez przeszkód pełnią swą służbę w oznaczonym czasie. Również stale bijące źródła, stworzone dla przyjemności i zdrowia, nieprzerwanie dostarczają swych bogactw do podtrzymania życia ludzkiego. Najmniejsze nawet zwierzęta żyją razem w pokoju i zgodzie. 
Wielki Stwórca i Pan wszystkiego rozporządził, aby wszystko się dokonywało w pokoju i zgodzie. Jest łaskawy dla wszystkich swych stworzeń, nade wszystko zaś dla nas, gdy uciekamy się do Jego miłosierdzia przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała i majestat na wieki wieków. Amen.
                                                       Znalezione obrazy dla zapytania kosciół

O Panie, Ty jesteś blisko skruszonych w sercu, wybaw złamanych na duchu (Ps 34, 19)

„Modlitwa biednego przeniknie obłoki (Syr 35, 17) i wyjedna łaskę; oto oś liturgii niedzielnej. Człowiek powinien spełniać dobre uczynki, powinien składać Bogu ofiary, lecz nie może myśleć, że tymi środkami „kupi sobie” Boga. Bóg nie jest jak ludzie, którzy pozwalają się przekupić podarunkami i świadczeniami. On patrzy jedynie na serce tego, kto się ucieka do Niego. Jeśli przenosi jednych nad innych, to pewnie tych, których Pismo święte nazywa „biednymi Pana”, którzy zwracają się do Niego z sercem pokornym, skruszonym, ufającym, przekonani, że nie mają żadnego prawa do Jego łask. Pierwsze czytanie (tamże 12-14. 16-18) jest właśnie pochwałą sprawiedliwości Boga, który „nie ma względu na osoby, nie jest stronniczy względem nikogo” (tamże 12-13), owszem, słucha prośby biednego, bezbronnego, sieroty i wdowy. Jest to pochwała modlitwy pokornego, świadomego własnej nędzy, potrzeby pomocy, zbawienia. Taka modlitwa właśnie „przenika obłoki”, wyjednuje sprawiedliwość i łaskę.

Czytanie Starego Testamentu jest najlepszym wprowadzeniem do ewangelicznej przypowieści o faryzeuszu i celniku (Łk 18, 9-14), w której Jezus porównuje modlitwę pysznego z modlitwą pokornego. Faryzeusz i celnik przychodzą do świątyni z tym samym zamiarem modlitwy, lecz zachowanie się każdego z nich jest zgoła odmienne. Dla pierwszego modlitwa jest zwykłym pozorem, by chwalić się własną sprawiedliwością, kosztem bliźniego: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy… zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam” (tamże 11-12). Kto więc może być bardziej sprawiedliwy niż on, który nie ma grzechu i wypełnia wszystkie czynności nakazane przez prawo? On czuje, że jest godny łaski Bożej, i domaga się jej jako nagrody za swoje dobre usługi. Jako doskonały faryzeusz zadowala się sprawiedliwością zewnętrzną, prawną, i w niej podoba sobie, a jego serce przepełnia pycha i wzgarda bliźniego. Celnik, przeciwnie, uznaje się za grzesznika, i słusznie, bo jego postępowanie nie było zgodne z prawem Boga. Jednak żałuje i uznaje swoją nędzę moralną, zdaje sobie sprawę, że nie zasługuje na łaskę Bożą: „nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: <Boże, miej litość dla mnie>„ (tamże 13). A oto zaskakujący wniosek: „Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten” (tamże 14). Jezus nie chciał przez to powiedzieć, że Bóg woli rozpustnika i oszusta od człowieka uczciwego i zachowującego prawo; lecz że woli pokorę grzesznika pokutującego niż pychę zarozumiałego sprawiedliwego. „Każdy bowiem, kto się wywyższa — w dufności i pewności siebie — będzie poniżony, a kto się uniża — pamiętając o swojej nędzy — będzie wywyższony” (tamże). Istotnie, wskutek swojej pychy i braku miłości faryzeusz miał nie mniej od celnika powodów do ukorzenia się.

Drugie czytanie (2 Tm 4, 6-8. 16-18) również poddaje myśl, która objaśnia powyższą naukę. Św. Paweł pod koniec swego życia przeprowadza jakby bilans: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem” (tamże 7). Zatem uznaje dobro spełnione, lecz zgoła w innym duchu niż faryzeusz. Zamiast wynosić się nad innych oświadcza, że Pan odda „wieniec sprawiedliwości” nie tylko jemu, „ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego” (tamże 8). Zamiast chlubić się z dokonanego dobra, oświadcza, że Bóg podtrzymywał go i udzielił mu siły. Zamiast liczyć na swoje zasługi, ufa Bogu, że dostąpi zbawienia, i oddaje Mu za to chwałę. „Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków. Amen!” (tamże 18).

  • Nie opuszczaj mnie, Panie, bądź blisko przy mnie. Przy kim Pan jest blisko? Przy skruszonych sercem. Daleki jesteś od pyszałków, bliski zaś pokornym. Niech nie sądzą pyszni, że mogą się ukryć przed Twoimi oczami. Z daleka poznajesz wyniosłych. Z daleka poznałeś faryzeusza, który się chełpił, z bliska wspomogłeś celnika, który uznał się grzesznikiem. Tamten chełpił się ze swych zasług i ukrywał swoje rany, ten zaś nie chwalił się zasługami, a odsłaniał rany. Przyszedł do lekarza, bo wiedział, że jest chory, wiedział, że musi wyzdrowieć. Nie śmiał podnieść oczu ku niebu, lecz bił się w piersi, nie przebaczał sobie samemu, abyś mu Ty przebaczył; uznawał swoje winy, abyś mu je odpuścił; karcił się, abyś go Ty oswobodził…
    O Panie, daleko jestem od tego, by się uważać za sprawiedliwego… Mam prosić, płakać, spowiadać się, a nie wynosić się, a nie chełpić się i chlubić się swoimi zasługami, bo chociaż coś posiadam, czym mógłbym się radować, co mam, czego bym nie otrzymał?
    Naucz mnie otwierać Ci drogę przez wyznanie grzechów, abyś mógł przyjść do mnie… Wtedy przyjdziesz do mnie i nawiedzisz mnie. Będziesz wiedział istotnie, gdzie postawić stopy, aby przyjść do mnie. Przedtem zaś, dopóki nie wyznałem mojego grzechu, zagradzałem Ci drogę, a Ty, Boże mój, nie miałeś którędy przyjść do mnie. Ja więc będę wyznawał grzechy mojego życia i otwierał Ci drogę, a Ty, o Chryste, przyjdziesz do mnie i na drodze stawiając swe kroki, będziesz mnie kształtował według Twoich śladów (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 270

 

Znalezione obrazy dla zapytania kosciół wspolnota ludzi

W kościołach poświęconych, w których data poświęcenia nie jest znana:
UROCZYSTOŚĆ ROCZNICY POŚWIĘCENIA KOŚCIOŁA WŁASNEGO
Rocznica poświęcenia kościoła
W ciągu roku są dwa dni, szczególnie ważne dla każdej świątyni: dzień jej patrona i rocznica jej poświęcenia. Pierwszy z nich jest odpowiednikiem naszych imienin – w tym dniu w kościele obchodzona jest uroczystość odpustowa (często przenoszona – ze względu na możliwość uczestnictwa większej liczby wiernych – na najbliższą niedzielę). Dzień rocznicy poświęcenia kościoła jest analogią do wspomnienia dnia przyjęcia chrztu. Przez chrzest człowiek staje się dzieckiem Bożym; przez poświęcenie świątynia staje się budynkiem przeznaczonym do wyłącznej służby Bożej. Odtąd nie może on służyć żadnym świeckim celom.

Istnieją dwie liturgiczne formy oddania budowli do celów kultu. Pierwsza topobłogosławieniekościoła. Druga – to jegopoświęcenie(dawniej zwane też konsekracją; obecnie termin ten jest używany wyłącznie w odniesieniu do ludzi). Błogosławi się tylko te kościoły, które nie są przeznaczone na stałe do kultu Bożego – na przykład gdy wiadomo, że kościół ulegnie rozbiórce po wybudowaniu nowego kościoła, albo w razie wybudowania kościoła z materiału nietrwałego. Poświęcenie jest formą uroczystszą – przewodniczy mu biskup, sprawujący bogate obrzędy. Od budowniczych otrzymuje on klucze do świątyni, po otwarciu drzwi jako pierwszy do niej wchodzi, wprowadzając lud. Podczas uroczystej Eucharystii kropi ołtarz i ściany wodą święconą, namaszcza też ołtarz i ściany (w czterech lub dwunastu miejscach – tzw. zacheuszkach). W ołtarzu umieszcza się ponadto relikwie świętych, zapala światła i okadza nową świątynię. Po raz pierwszy też umieszcza się Chleb Eucharystyczny w tabernakulum.

Każdy kościół posiada swój tytuł. Zwyczaj ten pochodzi jeszcze ze starożytności. Według obecnie obowiązujących uregulowań tytułem kościoła może być:

  • Przenajświętsza Trójca lub każda z Osób Bożych, czyli Bóg Ojciec, Jezus Chrystus pod wezwaniem tajemnicy Jego życia lub pod imieniem już wprowadzonym do liturgii, Duch Święty
  • Matka Boża pod wezwaniem już przyjętym w liturgii
  • święci aniołowie
  • święty wpisany do Martyrologium Rzymskiego lub bezsprzecznie kanonizowany.

Kościół może nosić tytuł błogosławionego, ale tylko wtedy, gdy ten błogosławiony został zgodnie z prawem wpisany do kalendarza danej diecezji – wymagana jest wówczas zgoda ordynariusza. Kościół może mieć tylko i wyłącznie jeden tytuł. Istnieje jednak możliwość wyboru dwóch lub więcej świętych, pod warunkiem, że w kalendarzu liturgicznym występują oni razem (np. święci Apostołowie Piotr i Paweł).

Niektóre kościoły nie są związane z parafią – są wówczas określane mianem kościołówrektorskich.Opiekę nad nimi sprawuje nie proboszcz, a rektor. Kościoły, w których przechowywane są relikwie świętych lub słynące łaskami wizerunki Matki Bożej lub świętych mogą zostać na mocy decyzji biskupa ordynariusza wyniesione do godnościsanktuarium.Z takim wyróżnieniem wiąże się obowiązek troski opiekunów tego miejsca o rozwój istniejącego tam kultu.
W każdej diecezji istnieje także zwykle przynajmniej jedna bazylika mniejsza. Mianembazyliki większejokreśla się jedynie kilka kościołów w Rzymie:

  • Bazylikę Najświętszego Zbawiciela na Lateranie
  • Bazylikę św. Piotra na Watykanie
  • Bazylikę św. Pawła za Murami
  • Bazylikę Matki Bożej Większej
  • Bazylikę św. Wawrzyńca za Murami

Jedynym wyjątkiem jest Bazylika św. Franciszka, znajdująca się w Asyżu.
Tytułbazyliki mniejszejmogą uzyskać świątynie spełniające m.in. następujące warunki:

  • świątynia musi być odpowiednio wielka, odznaczająca się artyzmem i odpowiadająca przepisom liturgicznym (ołtarz, tron celebransa, tabernakulum)
  • ma być konsekrowana, a dla diecezji powinna być wzorem w celebrowaniu świętej liturgii, przepowiadania Słowa Bożego, słuchania spowiedzi i sprawowania sakramentów Kościoła
  • ma zajmować w diecezji szczególną pozycję, np. z racji posiadania łaskami słynącego obrazu, relikwii czy też z powodu bezpośrednio związku z historią diecezji

Na kościele, który otrzymał godność bazyliki, spoczywają też określone obowiązki i przywileje, np. większą wagę powinno się przywiązywać do upowszechniania nauczania papieskiego; częściej można uzyskać w takiej świątyni odpust zupełny.

Każda diecezja ma swojąkatedrę

– matkę wszystkich innych kościołów. Jest ona siedzibą biskupa. Stanowi centrum struktury diecezji. Ma szczególne znaczenie dla kapłanów, którzy przeważnie właśnie w niej przyjmują święcenia kapłańskie i tutaj w każdy Wielki Czwartek gromadzą się wokół swojego biskupa odnawiając przyrzeczenia złożone w czasie swoich święceń, oraz dla osób życia konsekrowanego, które w jej murach uroczyście odnawiają śluby zakonne. Biskup diecezjalny spełnia swoją najważniejszą posługę pasterską właśnie w świątyni katedralnej. W największe uroczystości w ciągu roku liturgicznego odprawia w niej Msze święte, udziela sakramentów – zwłaszcza święceń kapłańskich i sakramentu bierzmowania – oraz głosi Słowo Boże. Jak mówią przepisy liturgiczne, „aby bardziej uwidocznić znaczenie i godność Kościoła lokalnego, obchodzi się rocznicę poświęcenia jego kościoła katedralnego jako uroczystość w samym kościele katedralnym, a w innych kościołach diecezji – jako święto”.
Znalezione obrazy dla zapytania duch swiety
Kazanie św. Bernarda, opata
 

Nasza to uroczystość i naszego kościoła

 

Dzisiejsza uroczystość, drodzy bracia, jest nam bardzo bliska, i dlatego z tym większą pobożnością powinniśmy ją uczcić. Uroczystości świętych obchodzimy wspólnie z innymi kościołami, natomiast święto naszego kościoła jest tylko nasze i dotyczy tylko nas samych, a poza nami nikt go nie będzie obchodzić. Nie powinno nas to dziwić czy zawstydzać, że samych siebie czcimy dzisiejszą uroczystością. Nie kamienie tej świątyni są święte i nie one wymagają naszej czci. Ale to wy jesteście święci i dzięki wam ten dom Boży jest święty. 
Wy bowiem jesteście świątynią Ducha Świętego, który został wam dany i który uświęca wasze dusze i ciało po to, by wasze życie było święte. Przecież w więzach grzechu i skażony był ten, który wyznawał swoją winę, a jednak mówił: „Strzeż duszy mojej, bo jestem Ci oddany”. Zaiste, godny podziwu jest Bóg w swoich świętych, a są nimi nie tylko ci, którzy przebywają w niebie, ale także i ci, którzy żyją jeszcze na ziemi. Jedni i drudzy są świętymi Pana. A jest On godny podziwu, bo jednych uszczęśliwia, a drugich uświęca. A więc dzisiejsza uroczystość jest wasza, ukochani bracia. To wy jesteście oddani i poświęceni Panu; to was On wybrał i wziął w posiadanie. 
Słusznie przeto czcimy jako święty ten dzień, w którym Bóg nas wybrał i uświęcił za pośrednictwem sług swoich. Spełniło się wtedy to, co nam obiecał przez usta proroka: „Oto Ja zamieszkam w pośrodku ciebie”; my zaś jesteśmy ludem i owcami Jego pastwiska. Bo kiedy ten dom został oddany Panu przez ręce kapłańskie, stało się to ze względu na nas: nie tylko tych, którzy wtedy byli tam obecni, ale i tych wszystkich, którzy poprzez wieki mieli w tym miejscu służyć Panu. Trzeba więc, by w nas dokonało się to, co się dokonało w murach tej świątyni. A było to obmycie, zapis, namaszczenie, oświecenie, pobłogosławienie. Dokonał tego biskup we wnętrzu świątyni, sprawia to codziennie Chrystus w waszych duszach, On, który jest arcykapłanem dóbr przyszłych.
Podobny obraz
W Rodzinie św. Pawła:
UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA BOSKIEGO MISTRZA
Uroczystość Jezusa Chrystusa Boskiego Mistrza została zaaprobowana przez Stolicę Apostolską dekretem z 20 stycznia 1958 roku. Obowiązek jej obchodzenia został zapisany w Konstytucjach Towarzystwa Świętego Pawła 24 września tego samego roku. Stało się to na prośbę bł. Jakuba Alberionego (CISP 473).
Wielokrotnie Założyciel wyjaśniał sens duchowości Rodziny Świętego Pawła, której centrum jest osoba Jezusa Mistrza. Dzisiejsza uroczystość wyznacza członkom Rodziny Świętego Pawła punkt wyjścia i dojścia rocznej pracy duchowej, która polega na pogłębionym trwaniu w szkole Boskiego Mistrza.
Błogosławiony Jakub często powtarzał: „Pobożność ta nie ogranicza się do zwykłej modlitwy czy jakiejś pieśni, ale obejmuje całą osobę. Pobożność ta, jeśli jest dobrze praktykowana, doprowadza człowieka do uczczenia Boga w pełni: zawsze w Chrystusie i przez Jezusa Chrystusa. Naszej pobożności do Jezusa Mistrza należy się uczyć, a następnie stosować ją w pracy duchowej, nauce, apostolstwie i w całym życiu zakonnym. Dobrze jest przypomnieć to, co wielokrotnie było medytowane, co służy pobożności, a co przede wszystkim powinno wynikać z pobożności i rozciągać się na całe życia apostolskie. Od tego zależy owoc naszego apostolstwa, którym jest dawanie Jezusa Chrystusa Drogi, Prawdy i Życia. Tylko tak rozumiana pobożność do Jezusa Mistrza będzie wielkim przywilejem duchowym dla dusz i odpowiedzią na duchowe potrzeby człowieka. O tyle bardziej jest się paulistą, o ile pełniej żyje się tym duchem i w tym duchu” (Pr DM 80).
Zatem pobożność do Jezusa Mistrza nie jest tylko prostym zbiorem praktyk modlitewnych, ale jest stylem życia, sposobem myślenia, rozumowania i działania.
Ojciec Założyciel w jednej z medytacji pytał: „Jaka jest najpełniejsza osobowość? Jaki ideał paulisty? Jak się go realizuje i kiedy się nim żyje? Kiedy można powiedzieć tak jak św. Paweł: Vivo ego, iam non ego, vivit vero in me Christus”? (CISP 783).
„Jest to całkowite przekształcenie w Jezusie Chrystusie, w którym obie części (Jezus Chrystus i dusza) nawzajem przenikają się, oddając siebie drugiemu w całkowite posiadanie. Tak dochodzi się do osobowości zakorzenionej w Chrystusie, o której mówili św. Jan Ewangelista i św. Paweł Apostoł” (CISP 783).
Jest to szczególny styl świętości i apostolstwa, jaki Bóg objawił bł. Jakubowi Alberionemu, a on przekazał członkom Rodziny Świętego Pawła. W medytacji wygłoszonej w święta Bożego Narodzenia 1957 roku mówił: „Stając przy żłóbku, mamy przyjąć ducha, który charakteryzował Maryję, i próbować zrozumieć to, co Pan chciał nam przekazać, kiedy powiedział: Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem, tak jak rozumie to Kościół i Ewangelia. Zrozumieć i pokochać! Jeśli kochamy tę pobożność do Jezusa Mistrza, uznając Go takim, jakim naprawdę jest we wszystkich aspektach, to istotnie uczynimy wielki krok naprzód, będziemy mieli o wiele więcej zasług. Jesteśmy wdzięczni Opatrzności Bożej, która dała nam niepojęte bogactwo lepszego zrozumienia Jezusa Chrystusa. Przyjmujemy to, co jest obowiązkiem, co buduje ducha, co jest duchem Instytutu: czyli żyć pobożnością do Jezusa Mistrza Drogi, Prawdy i Życia. Pobożnością, która nie jest tylko modlitwą, ale zawiera to wszystko, co robimy w codziennym życiu. Zatem wola Boża, faktyczne przyjęcie ducha św. Pawła zawiera się w tym, co jest duchem Zgromadzenia… To nie jest tylko jakieś ładne wyrażenie ani żadna porada: to jest istota Zgromadzenia; to być albo nie być paulistami!” (Pr DM 72-73).
                                                               Znalezione obrazy dla zapytania UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA BOSKIEGO MISTRZA
Z pism bł. Jakuba Alberionego

Upodabniać się do Chrystusa, aby dojść do doskonałości
Całe przesłanie św. Pawła dla nas można streścić w tym jednym zdaniu: Upodobnić się do Chrystusa, aby osiągnąć doskonałość, do której wszyscy zostaliśmy wezwani. 
Zdarza się, że w różnych książkach czy też w przepowiadaniu mało się podkreśla, że osoba Chrystusa ma dla naszego uświęcenia znaczenie zasadnicze. Nabożeństwo do Pana Jezusa jest czasami przedstawiane jakby to był jeden ze środków, tak jak np. czytanie duchowe, rachunek sumienia itd. Tymczasem nabożeństwo do Chrystusa i zjednoczenie z Nim jest początkiem i końcem i jest samą istotą naszego życia nadprzyrodzonego – na tym zjednoczeniu polega cała ascetyka i mistyka. Praktyki pobożności są natomiast tylko pomocą lub konsekwencją naszego upodobnienia się do Chrystusa. Jeśli chcecie rzeczywiście się uświęcić, unikajcie dyskusji i sporów z różnymi szkołami duchowości, a skupcie się na tym, by żyć coraz pełniej życiem Chrystusa. W ten sposób szybko osiągniemy cel, jakim jest uświęcenie. Nie starajcie się o to, by przekształcać pobożność wiernych albo forsować idee, które mogą wprowadzić zamieszanie do ich życia duchowego. 
W odniesieniu do życia duchowego całe nauczanie o Chrystusie można streścić w zaproszeniu, aby żyć Chrystusem według Jego własnych słów: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”. 
Z powodu grzechu pierworodnego cały człowiek znalazł się in deterius commutatus (przemieniony na gorsze) w tym, co dotyczy jego władz naturalnych, umysłu, woli, uczuć; i co ważniejsze, utracił łaskę, tj. życie nadprzyrodzone. 
Święty Jan napisał: „W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (1 J 4, 9). 
Chrystus jest drogą odnowienia człowieka, który zostaje wykonany w odnowionym wydaniu przez Jezusa Chrystusa. Jezus Chrystus przywrócił człowiekowi łaskę, życie nadprzyrodzone, przygotowując Ojcu niebieskiemu nowe dzieci. 
Ponadto Jezus Chrystus odnowił człowieka w jego władzach naturalnych: dla umysłu – objawienie; dla woli – świętość; dla uczuć – miłość Boga. To odpowiada temu, co Chrystus wyraził w słowach: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”. 
W Dziejach Apostolskich powiedziano: „Nie dano ludziom żadnego innego imienia pod niebem, w którym możemy być zbawieni” (Dz 4, 12). Świętość polega na uczestniczeniu w Bożym życiu przyniesionym na świat przez Jezusa Chrystusa; jest to jedyna możliwa forma świętości; jest to istota chrześcijaństwa, jak mówił Marmion. 
Jezus Chrystus jest Drogą: poprzez swoje dzieła, swoją moralność, swoje życie. Zgodnie z Dziejami Apostolskimi Jezus Chrystus coepit facere et docere (zaczął czynić i nauczać; Dz 1, 1) – najpierw działanie, a potem nauczanie. Jego życie i Jego nauczanie stanowiły harmonijną i jednolitą całość, od której ku niebu wznosiło się najpiękniejsze uwielbienie Boga. Słowo Boże, przybierając ludzką naturę, Chrystusa, postanowiło dać w swojej osobie najdoskonalszy wzór wszystkich cnót: godny podziwu plan Bożej Opatrzności dla człowieka. Jest On najwyższym wzorem wszelkiej doskonałości i świętości. Jest samym ideałem Boga: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także Ojca” (J 14, 9). A Ojciec powiedział o Synu: „On jest moim Synem umiłowanym, którego sobie upodobałem. Jego słuchajcie!” (Mt 17, 5). 
Jezus Chrystus jest Prawdą: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. To, co zaistniało w Nim, było życiem. A życie to było światłością dla ludzi. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy przychodzi na świat” (J 1, 1. 4. 9). 
Mądrość Chrystusa jest nieskończoną głębią: w Chrystusie istniały cztery rodzaje wiedzy: Boża, uszczęśliwiająca, wlana, nabyta. I słusznie św. Paweł jest zdumiony kontemplowaniem w Chrystusie wszystkich skarbów mądrości i wiedzy. Spodobało się Bogu Ojcu przekazać je przybranym dzieciom w takiej mierze i w takim stopniu, w jakim były potrzebne do życia nadprzyrodzonego. W modlitwie do Ojca po Ostatniej Wieczerzy Jezus powiedział: „Przekazałem im naukę, jaką Ty Mi przekazałeś. Oni ją przyjęli i naprawdę poznali, że przyszedłem od Ciebie. Uwierzyli też, że to Ty Mnie posłałeś” (J 17, 8). Nauka Jezusa zdumiewała Jego słuchaczy: „Nigdy żaden człowiek tak nie przemawiał” (J 7, 46). 
Łaska jest jakością nadprzyrodzoną, ściśle związaną z naszą duszą. Daje nam ona fizyczny i formalny, aczkolwiek pokrewny i przygodny, udział w naturze Boga. Ustanawia życie Chrystusa w nas. Święty Paweł opisuje rezultaty łaski uświęcającej: „Nie przyjęliście przecież ducha niewoli, aby trwać w lęku, ale przyjęliście Ducha, który czyni was dziećmi. W Nim wołamy: Abba, Ojcze! Właśnie ten Duch zaświadcza naszemu duchowi, że jesteśmy dziećmi Boga. A jeśli jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Boga i współdziedzicami Chrystusa, o ile razem z Nim cierpimy, abyśmy też wraz z Nim doznawali chwały” (Rz 8, 15-17).
 
                                                         Znalezione obrazy dla zapytania JEZUSA CHRYSTUSA BOSKIEGO MISTRZA litania
LITANIA DO NAJŚWIĘTSZEJ DUSZY CHRYSTUSA PANA
Kyrie eleison,
Chryste eleison,
Kyrie eleison.
Boże Ojcze, za ogarnięcie nas ojcowską Twą miłością –
Błogosławimy Cię.
Boże Synu, za obdarowanie nas udziałem w Twoim Bożym Synostwie –
Błogosławimy Cię.
Boże Duchu Święty, za uświęcenie nas Twą łaską –
Błogosławimy Cię.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Boga Człowieka, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Arcydzieło Trójcy Przenajświętszej, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Pierwowzorze doskonałości stworzenia, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Króla wiecznej chwały, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Arko wszelkich łask i darów Ducha Świętego, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Zwycięzcy śmierci, piekła i szatana, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Założyciela Kościoła rodzącego zastępy świętych, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Boskiego Pasterza oddającego swe życie za owczarnię, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Najwyższego Proroka i Nauczyciela, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Arcykapłana i Pośrednika naszego u Boga, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Mistrza niosącego światło odwiecznej prawdy, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Zbawiciela odsłaniającego nam drogę życia wiecznego, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, rozmiłowanego w wypełnieniu woli Ojca, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Odnowiciela dusz ludzkich, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Siewcy ziarna Ewangelii, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Ogrodnika czuwającego nad wzrostem latorośli Kościoła, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, przynoszącego ludziom prawdziwy pokój, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Założyciela nowego i wiecznego przymierza Boga z ludźmi, uświęć nas.
Najświętsza Duszo Chrystusa, Sędziego żywych i umarłych, uświęć nas.
Chryste przez Twoje Wcielenie, użycz wszystkim ludziom powszechnego odrodzenia, błagamy Cię.
Chryste, przez Twoją boską miłość ku nam, udziel wszystkim ludziom powszechnego odrodzenia, błagamy Cię.
Chryste przez Twoją odkupieńczą mękę, śmierć i zmartwychwstanie, udziel wszystkim ludziom powszechnego odrodzenia, błagamy Cię.
Chryste przez Twoje Zesłanie Ducha Świętego, udziel wszystkim ludziom powszechnego odrodzenia, błagamy Cię.
Chryste przez Twoje chwalebne Przyjście w Dniu Ostatecznym, udziel wszystkim ludziom powszechnego odrodzenia, błagamy Cię.
JEZU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
JEZU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
JEZU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Duszo Chrystusowa, usłysz nas.
Duszo Chrystusowa, wysłuchaj nas.
Módlmy się:
Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Tajemnicę Wcielenia Twojego Syna, ukazał nam w Najświętszej Duszy Chrystusa godność i przeznaczenie wszystkich ludzi, prosimy Cię, spraw, aby blask Twojej prawdy i miłości ogarnął wszystkie dusze i je przemieniał, przynosząc Tobie chwałę, a ziemi pokój. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.