Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

2019
ŚWIĘTEJ RODZINY JEZUSA, MARYI I JÓZEFA
Znalezione obrazy dla zapytania: sw. rodzina z nazaretu"

(Mt 2, 13-15. 19-23)
Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań, weź dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „z Egiptu wezwałem Syna mego”. A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się Anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie dziecięcia”. On więc wstał, wziął dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: „Nazwany będzie Nazarejczykiem”.

 

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania: senetencje o sw. rodzinie"
Znalezione obrazy dla zapytania: senetencje o sw. rodzinie"

Z przemówienia papieża Pawła VI


Przykład Nazaretu

 

Nazaret jest szkołą, w której zaczyna się pojmować życie Jezusa: jest to szkoła Ewangelii.
Tutaj przede wszystkim uczymy się patrzeć, słuchać, rozważać i przenikać głębokie i tajemne znaczenie tego bardzo prostego, pokornego i jakże pięknego objawienia się Syna Bożego. Może też i całkiem nieświadomie uczymy się Go naśladować.
Tutaj jest nam dane zrozumieć w pełni, kim jest Chrystus. Tu pojmujemy konieczność rozważenia tego, co stanowiło ramy Jego pobytu wśród nas: miejsca, czasu, zwyczajów, języka, praktyk religijnych, słowem, tego wszystkiego, czym się posłużył Jezus, żeby objawić się światu. Wszystko tutaj przemawia, wszystko nabiera znaczenia. Tu, w tej szkole widzimy potrzebę duchowego wyrobienia, jeśli chcemy iść za nauką Ewangelii i być uczniami Chrystusa.
O, jak bardzo pragnęlibyśmy powrócić na nowo do lat dziecinnych i poddać się tej pokornej, a wzniosłej szkole nazaretańskiej! Jakbyśmy chcieli pod okiem Maryi uczyć się na nowo prawdziwej wiedzy o życiu i najwyższej mądrości praw Bożych!
Ale tylko przechodzimy tędy. Musimy się wyrzec tego pragnienia, aby tu się uczyć rozumienia Ewangelii, tej nauki, której właściwie nigdy nie ma końca. Zanim jednak stąd odejdziemy, musimy pośpiesznie i jak gdyby ukradkiem przyswoić sobie kilka krótkich pouczeń Nazaretu.
Najpierw lekcja milczenia. Niech się odrodzi w nas szacunek dla milczenia, tej pięknej i niezastąpionej postawy ducha. Jakże jest nam ona konieczna w naszym współczesnym życiu, pełnym niepokoju i napięcia, wśród jego zamętu, zgiełku i wrzawy. O milczenie Nazaretu, naucz nas skupienia i wejścia w siebie, otwarcia się na Boże natchnienia i słowa nauczycieli prawdy; naucz nas potrzeby i wartości przygotowania, studium, rozważania, osobistego życia wewnętrznego i modlitwy, której Bóg wysłuchuje w skrytości.
Jest jeszcze i lekcja życia rodzinnego. Niech Nazaret nauczy nas, czym jest rodzina, jej wspólnota miłości, jej surowe i proste piękno, jej święty i nierozerwalny charakter. Uczmy się od Nazaretu, że wychowanie rodzinne jest cenne i niezastąpione i że w sferze społecznej ma ono pierwszorzędne i niezrównane znaczenie.
Wreszcie przykład pracy. O Nazaret, „domu Syna cieśli”, tu właśnie chcielibyśmy zrozumieć i umocnić surowe, a przynoszące zbawienie prawo ludzkiej pracy, przywrócić świadomość jej wartości, przypomnieć, że praca nie może być sama w sobie celem, ale że jej wartość i wolność, którą daje, płyną bardziej z wartości celu, jakiemu ona służy, niż z korzyści ekonomicznych, jakie przynosi. Jakżebyśmy chcieli pozdrowić stąd wszystkich pracujących całego świata i ukazać im wielki wzór ich Boskiego Brata, Proroka wszystkich słusznych ich praw – Chrystusa, naszego Pana!

Znalezione obrazy dla zapytania: senetencje o sw. rodzinie"

 

Święta RodzinaŚwięto świętej Rodziny zaczęto obchodzić w różnych krajach i diecezjach od wieku XVIII. Po raz pierwszy ustanowił je 4 listopada 1684 r. w Kanadzie, za aprobatą papieża Aleksandra VII, biskup Francois Montmorency-Laval. Na stałe do liturgii wprowadzono je za pontyfikatu papieża Leona XIII, który na prośbę kard. Bausa, arcybiskupa Florencji, 20 listopada 1890 r. wydał dekret aprobujący „kult czci zwrócony ku Rodzinie Świętej”. Zatwierdził je papież Leon XIII (+ 1903). W swoich pismach, m.in. w Neminem fugit (z 14 czerwca 1892 r.) i Cum nuper niejeden raz zachęcał on do naśladowania Najświętszej Rodziny. Wskazywał też na dobrodziejstwa, jakich można oczekiwać dzięki pobożności i związkom ze Świętą Rodziną: postęp w miłosierdziu, świętość obyczajów, atmosfera pobożności. W jednej ze swoich encyklik napisał: „Pod opieką Najświętszej Matki i św. Józefa w zupełnym ukryciu wychowywał się Jezus, Słońce sprawiedliwości, zanim swym blaskiem oświecił narody. Niewątpliwie jaśniała w tej Rodzinie wzajemna miłość, świętość obyczajów i pobożne ćwiczenia – jednym słowem wszystko, co rodzinę może uszlachetnić i ozdobić, aby dać na wzór naszym czasom”. Leon XIII był też pierwszym, który wskazał na małżeństwo jako miejsce uświęcenia (Arcanum divinae sapientiae), nadrabiając wielowiekowy brak spojrzenia na rodzinę jako na miejsce postępu duchowego i służby w Kościele. Papież Benedykt XV (+ 1922) rozszerzył święto Świętej Rodziny na cały Kościół.

Obrazy przedstawiające Najświętszą Rodzinę spotykamy już w katakumbach. Jednak Józef jest na nich obecny raczej jako statysta i na planie dalszym. Dopiero od wieku XIV mamy pełne obrazy i rzeźby przedstawiające życie Najświętszej Rodziny. W Polsce od XVII w. słyną nawet cudowne obrazy: św. Józefa w Kaliszu, gdzie jest cała Święta Rodzina, w Studziannie, gdzie jest Święta Rodzina przy stole, i podobny obraz cudowny Matki Bożej w Miedniewicach w pobliżu Niepokalanowa.
Kiedy więc papież Benedykt XV ustanowił święto Najświętszej Rodziny w 1921 roku, nie wprowadzał on nowego do liturgii Kościoła nabożeństwa, ale rozciągnął tylko na wszystkie diecezje i narody nabożeństwo, które było już bardzo znane w całym świecie katolickim. W liście Episkopatu Polski do wiernych z 23 października 1968 roku czytamy: „Dziś ma miejsce święto przedziwne; nie święto Pańskie ani Matki Najświętszej, ani jednego ze świętych, ale święto Rodziny. O niej teraz usłyszymy w tekstach Mszy świętej, o niej dziś mówi cała liturgia Kościoła. Jest to święto Najświętszej Rodziny – ale jednocześnie święto każdej rodziny. Bo słowo «rodzina» jest imieniem wspólnym Najświętszej Rodziny z Nazaretu i każdej rodziny. Każda też rodzina, podobnie jak Rodzina Nazaretańska, jest pomysłem Ojca niebieskiego i do każdej zaprosił się na stałe Syn Boży. Każda rodzina pochodzi od Boga i do Boga prowadzi”.

Ewangelie podają następujące wydarzenia z życia Najświętszej Rodziny:

  1. Zwiastowanie narodzenia Pana Jezusa (Łk 1, 26-38)
  2. Nawiedzenie św. Elżbiety (Łk 1, 39-56)
  3. Objawienie św. Józefowi przez Anioła tajemnicy wcielenia (Mt 1, 18-25)
  4. Narodzenie Pana Jezusa (Łk 2, 1-20)
  5. Nadanie imienia Jezusowi (Łk 2, 21)
  6. Oczyszczenie Maryi i ofiarowanie Pana Jezusa (Łk 2, 22-38)
  7. Pokłon mędrców (Mt 2, 1-12)
  8. Ucieczka do Egiptu (Mt 2, 13-15)
  9. Powrót z Egiptu (Mt 2, 19-21; Łk 2, 39-40)
  10. Znalezienie Pana Jezusa w świątyni (Łk 2, 41-50)
  11. Życie ukryte w Nazarecie (Łk 2, 51-52)

Święta RodzinaW kilkunastu miejscach Nowego Testamentu jest mowa o „braciach” i „siostrach” Jezusa (np. Mt 12, 46. 50; Mt 28, 10; Mk 3, 21. 32; Mk 6, 3; Łk 1, 36; Łk 8, 19-21; J 2, 12; J 7, 3. 5. 10; J 20, 17; Ga 1, 19; 1 Kor 9, 5 itp). Niektórzy z nich są wskazywani z imienia: św. Jakub, św. Szymon i św. Juda – Apostołowie, oraz Józef. O siostrach jest mowa jedynie ogólnie. Zdaniem Klemensa Aleksandryjskiego, Orygenesa, Euzebiusza, św. Epifaniusza, Tytusa z Bosco, św. Grzegorza z Nyssy, a na Zachodzie św. Hilarego i niektórych apokryfów, Najświętsza Maryja Panna miała poślubić Józefa jako wdowca. W takim wypadku „bracia” i „siostry” Chrystusa byliby synami i córkami św. Józefa, a wobec Pana Jezusa – Jego braćmi i siostrami przyrodnimi. Jednak już św. Hieronim tę hipotezę stanowczo odrzuca. Powszechna jest dziś opinia, że „bracia” i „siostry” Pana Jezusa – to synowie i córki braci i sióstr św. Józefa, mieszkający w Nazarecie. Chodziłoby więc o kuzynów Pana Jezusa. Jeszcze dzisiaj w krajach arabskich krewnych zwykło nazywać się „braćmi” i „siostrami”. Przykładów możemy przytaczać wiele również z Biblii (np. Rdz 13, 8; Rdz 14, 11-16; Rdz 29, 15; 1 Krn 23, 21n; 2 Krn 36, 10 itp.). Pan Jezus jednak występuje w Ewangeliach zawsze jako jedyny syn Maryi. Dlatego to oddał przy swojej śmierci swoją Matkę w opiekę nie rodzinie czy też swojemu rodzeństwu, ale jednemu z Apostołów.

Św. Elżbieta jest wymieniana jako krewna Maryi (Łk 1, 36). Przypuszcza się, że była jej ciotką. Tak więc i św. Jan Chrzciciel byłby bratem ciotecznym Pana Jezusa. Zachariasz, kapłan, byłby powinowatym Najświętszej Maryi Panny.
Maria Kleofasowa (Alfeuszowa) jest wymieniana w Ewangeliach jako siostra Najświętszej Maryi Panny (J 19, 25) i jako matka św. Jakuba i Józefa (Mt 27, 56; Mk 15, 40; Łk 24, 10; J 19, 25). Skądinąd dowiadujemy się, że św. Juda był bratem św. Jakuba (Jdt 1). Z tego by wynikało, że również św. Juda Tadeusz był synem Marii Kleofasowej. Dzisiaj panuje przekonanie, że Maria Kleofasowa mogła być siostrą św. Józefa i dlatego była nazywana w Ewangeliach siostrą Najświętszej Maryi Panny. Według bardzo dawnej tradycji Kościoła (Hegezyp, Klemens Aleksandryjski i Euzebiusz) Apostołowie Szymon, Juda i Jakub mieli być synami Kleofasa. Tak więc i Szymon byłby synem Marii Kleofasowej.
Do kręgu dalszej rodziny Pana Jezusa należeliby zatem: Zachariasz, Elżbieta, Szymon, Juda, Jakub i Józef oraz bliżej nieznane „siostry”, Maria Kleofasowa i Kleofas (Alfeusz). Nadto tradycja podaje imiona zmarłych wcześnie rodziców Maryi – Joachima i Anny.
Pan Jezus umarł na krzyżu mając ok. 33 lat. Św. Józef opuścił tę ziemię przed publicznym wystąpieniem Pana Jezusa, gdyż w tym czasie nie wspominają już o nim Ewangelie. Maryja miała dożyć według podania ponad 60 lat. Ostatni raz wspominają o Niej Dzieje Apostolskie: była obecna przy Zesłaniu Ducha Świętego na Apostołów. Wiek krewnych Pana Jezusa jest nam nieznany.

Teksty liturgiczne na święto Najświętszej Rodziny ułożył papież Leon XIII (+ 1903). Jego dziełem również są przepiękne hymny kościelne, przeznaczone na ten dzień. Czytania tak są dobrane, by wyakcentować sceny, w których występuje rodzina. Teksty Pisma świętego podkreślają równocześnie obowiązki członków rodziny.

 

Znalezione obrazy dla zapytania: sw. rodzina z nazaretu"

Nadchodzący koniec roku nasuwa wiele różnych refleksji związanych z upływającym czasem, jak go wykorzystaliśmy i z nadchodzącym – bo robimy sobie wielkie plany i postanowienia. Niedziela  Świętej Rodziny zaprasza, by skupić się na Świętej Rodzinie i na rodzinie, która w zamyśle Bożym powinna być święta, ale często taką nie jest.

Zacznijmy od tej drugiej, ludzkiej.

Ma ona dziś sporo kłopotów rozmaitych, a jeden z nich może zobrazować taka opowiastka – zdarzenie ze sklepu z zabawkami.

Tuż przed świętami, przed choinką, pojawiło się w sklepie młode małżeństwo, by wybrać coś dla swojego dziecka. „Chcemy znaleźć taką rzecz, która zajmie naszemu dziecku w miarę dużo czasu” – zaczęli wyliczać. „Dobrze by było, gdybyśmy dostali coś takiego, co jakoś uczy, rozwija – wie pani, co mamy na myśli. Oczywiście powinno też być bezpieczne. I żeby było dla dziecka dobrym towarzyszem… Czy jest coś takiego?” „Bardzo mi przykro – odpowiedziała wtedy sprzedawczyni – ale rodziców w tym sklepie nie sprzedajemy…”.

Pytamy się nieraz samych siebie co się dzieje z naszymi rodzinami. Coraz mniej matki w matkach naszych. Coraz mniej ojca w ojcach naszych. Prawdziwych domów coraz mniej. Bo coraz mniej domu w naszych domach. A odkąd człowiek jest człowiekiem i jak długo chce być człowiekiem – potrzebuje nie hotelu, nie noclegu, ale źródła pokoju, odpoczynku, siły, miłości – potrzebuje po prostu domu. A tymczasem dom ginie. Ginie nam wspólny stół. „Napychamy” się po kątach, na stojąco, z mikrofalówki. Byle jak najprędzej iść w miasto, dalej od domu. Zresztą można szybciej i łatwiej zjeść w Mc`Donaldzie, gdzieś w pizzerii. Nawet jeśli w domu, to jak najmniejszym trudem – co Knorr to Knorr!

 

Za czarny ten obraz? Możliwe … jeśli tak, to tylko się cieszyć i w takim razie próbować sięgać po wznioślejsze ideały.

Kiedy myślimy o Świętej Rodzinie, czyli o Jezusie, Maryi i Józefie, dostrzegamy z pewnym zadziwieniem, że głową tej Rodziny był najbardziej grzeszny z nich jeśli można tak powiedzieć. Bo przecież Jezus to Wcielony Syn Boży, Maryja poczęta bez grzechu pierworodnego, a Józef – ot zwykły człowiek podlegający prawu grzechu. A jednak to jemu zleca Bóg opiekę nad Swoim Synem i Jego Matką. To jemu powie – weź Maryję do siebie, weź Dziecię i uchodź do Egiptu, wracaj do ojczyzny.

Wydaje się jakby Pan Bóg chciał obalić mit naszego myślenia, że ten kto rządzi, podejmuje decyzje musi być najlepszy. Dotyczy to oczywiście i rodziny naturalnej i rodziny zakonnej, ale zapewne dotyczy i Kościoła i Ojczyzny. Każdy w rodzinie ma swoje miejsce i swoje zadanie do spełnienia.

To jedno co nam dziś podpowiada święto Świętej Rodziny i postać św. Józefa.
Jednak to jeszcze nie wszystko.

Poprzez św. Józefa mówi nam Bóg – żeby zaistniała pełnia ojcostwa musi być również ojcostwo duchowe. Bo tak naprawdę ojcostwo to nie tylko biologia, ojcostwo w pełni realizuje się w przestrzeni duchowej. W biblijnym świecie to ojciec uczył dzieci modlitwy, nie matka. To on wprowadzał w tajniki obcowania z Bogiem, to on również uczył sposobu bycia w świecie, który nas otacza – powiedzielibyśmy dzisiaj, on kształtował jego charakter.

No dobrze, powie ktoś, a co zrobić, jeśli nie miałem, czy nie mam ojca, bo był tylko fizycznie, albo go wcale nie było, czy też nie ma – co dziś zdarza się coraz częściej?

Tu trzeba powiedzieć, że zawsze mogę odnaleźć ojca w kontakcie z ojcem duchowym. Historia nawrócenia św. Augustyna pokazuje to wyraźnie. Pobożna matka i ojciec poganin. Matka modliła się o nawrócenie syna. Augustyn widział to wszystko, widział jej wiarę, jej gorliwość, ale jakoś nie robiło to na nim większego wrażenia. Dopiero jak spotkał św. Ambrożego, wierzącego i modlącego się mężczyznę – nawrócił się. Oczywiście ktoś powie – to uproszczenie!

Zapewne tak, ale ze swojego życia mogę powiedzieć, że w pierwszych latach kapłaństwa, dość dziwnie pobrzmiewał ten zwrot „ojcze” z jakim zwracali się uczniowie i ludzie do mnie, wtedy młodego, wchodzącego w świat posługi kapłańskiej. Dziś do tego zwrotu nie tyle się przyzwyczaiłem, co wiem, że ten zwrot faktycznie oddaje to duchowe ojcostwo wobec wielu ludzi. Może nie aż tak, by ktoś się nawracał jak Augustyn, ale starcza, by przychodził z pewną dozą zaufania, że pokaże się mu tę najwłaściwszą, co nie znaczy najłatwiejszą drogę.

I jeszcze jedna uwaga – miłość ojcowska, rodzicielska musi być otwarta na krzyż, jakim jest pozwolenie na samodzielność dziecka. Powołaniem rodzica jest kochać, a nie posiadać! Doskonale pokazuje to dzisiejsza ewangelia gdy Maryja z Józefem szukają Jezusa w świątyni. Martwią się o Niego i tak po ludzku czynią mu wyrzuty, ale On mówi, że istnieje inny porządek wobec którego musi być posłuszny. I oni muszą przed tym porządkiem schylić głowę i okazać posłuszeństwo.

Niestety wielu rodziców dziś okazuje raczej zaborczość niż rozważną miłość. Próba uchronienia dziecka przed każdym cierpieniem, przed każdą próbą, przed każdym wysiłkiem, również przed konsekwencjami złych wyborów czy wybryków kończy się tym, że dziecko przestaje szanować Rodziców, ale wykorzystuje ich jako parawan i tarczę do dalszych wyskoków.

Każdy z nas w świetle tego może sobie odpowiedzieć w jakim stopniu może siebie i swoją rodzinę nazywać prawdziwie chrześcijańską. Może miewamy dziś pokusy, by zejść nieco z tego wysokiego pułapu, Może nieco już jesteśmy niżej – świat nam nie pomaga na pewno, zwłaszcza ta zlaicyzowana Europa, gdzie wojna z rodziną przybiera na sile.

Jednego możemy być pewni, od początku swojego istnienia ludzkość tyle już przeżyła, popełniła już tyle głupstw, piramidalnych błędów, już tak bardzo palce poparzyła, ale zawsze w chwilach opamiętania nieodmiennie wraca do tego, że najważniejsze jest to, co można dostrzec już w betlejemskiej stajence: mężczyzna, kobieta i dziecko.

Módlmy się zatem gorąco, by ta świadomość mocno tkwiła w naszych umysłach i coraz bardziej docierała do umysłów rządzących światem, do woli stanowiących prawa oraz sumień tych, którzy urabiają opinię publiczną, by tworzyli dobrzy klimat dla zakładania i rozwoju rodzin.Amen.

http://www.slowo.redemptor.pl/pl/1204/7406/swieto-swietej-rodziny-–-jezusa-maryi-i-jozefa.html

                                       Znalezione obrazy dla zapytania: sw. rodzina z nazaretu"

Modlitwa do Świętej Rodziny PDF Drukuj Email

Boże, Ty z miłości do nas posłałeś Jednorodzonego Syna,  by każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, lecz mógł mieć życie wieczne i w Świętej Rodzinie dałeś nam wzór życia. Spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością naśladowali w naszych rodzinach Jej cnoty.

Najświętsza Rodzino, obrazie Trójcy Przenajświętszej na ziemi, wspomagaj nas w naszych potrzebach. Wierzymy, że ze szczególną miłością spojrzysz na każdą rodzinę. Niech każda rodzina stanie się świątynią Bożą, w której panuje wzajemna miłość i pokój.

 

Najświętsza Rodzino, której Opiekun – św. Józef jest wzorem miłości ojcowskiej, Matka Najświętsza – miłości macierzyńskiej, a Dziecię Jezus – posłuszeństwa i miłości synowskiej, oddajemy się pod Twoją opiekę prosząc, by rodzice i  dzieci, starzy i młodzi byli złączeni Twoją miłością.

 

Z wiarą i ufnością przedstawiamy Tobie pragnienia i potrzeby wszystkich rodzin.

Prosimy Cię za małżonków o umocnienie ich wzajemnej miłości; za rodziców oczekujących z niepokojem i nadzieją na mające urodzić się im dziecko. Za rozwijające się dzieci, które napełniają domy radością, za młodzież, w której budzi się miłość i za narzeczonych, którzy z godnością przygotowują się do małżeństwa. Za ludzi starych, którzy z dnia na dzień zbliżają się do domu Ojca. Za te rodziny, w których są bezrobotni, którym brakuje chleba powszedniego, za dzieci zaniedbane i porzucone, za wdowy i sieroty, za chorych i cierpiących, by doznawali życzliwej opieki ze strony bliźnich.

Prosimy za rodziny rozbite i te, które dążą do rozwodu. Niech w ich krytycznym położeniu odnowi się prawdziwa miłość, a wygaśnie niechęć i egoizm.
Najświętsza Rodzino z Nazaretu broń nasze rodziny, którym zagraża tak wiele niebezpieczeństw i prowadź je drogą ewangelicznych błogosławieństw. Amen.

 

 Litania do Świętej Rodziny

  • Kyrie, elejson – Chryste elejson, Kyrie elejson.
  • Chryste, usłysz nas – Chryste, wysłuchaj nas.
  • Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
  • Synu, Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
  • Duchu Święty, Boże, – zmiłuj się nad nami.
  • Święta Trójco, Jedyny Boże, – zmiłuj się nad nami.
  • Jezu, Synu Boga żywego, który stając się człowiekiem z miłości ku nam, uświęciłeś więzy rodzinne – zmiłuj się nad nami.
  • Święta Rodzino, obrazie Trójcy Przenajświętszej na ziemi – wspomagaj nas.
  • Święta Rodzino, doskonały wzorze wszelkich cnót,
  • Święta Rodzino, wzgardzona w Betlejem od ludzi, ale uczczona śpiewem aniołów,
  • Święta Rodzino, odbierająca hołd pasterzy i mędrców,
  • Święta Rodzino, wysławiona przez starca Symeona,
  • Święta Rodzino, prześladowana i wygnana do obcej ziemi,
  • Święta Rodzino, żyjąca w ukryciu i nieznana,
  • Święta Rodzino, wierna przepisom prawa Pańskiego,
  • Święta Rodzino, której Opiekun jest wzorem miłości ojcowskiej,
  • Święta Rodzino, której Matka jest wzorem miłości macierzyńskiej,
  • Święta Rodzino, której Dziecię jest wzorem posłuszeństwa i miłości synowskiej,
  • Święta Rodzino, patronko i opiekunko wszystkich rodzin,
  • Święta Rodzino, ucieczko nasza w życiu i nadziejo w godzinę śmierci.
  • Od wszystkiego, co by mogło zakłócać spokój i jedność serc – zachowaj nas Święta Rodzino.
  • Od rozproszenia umysłu i serca,
  • Od oziębłości w służbie Bożej,
  • Od szukania przyjemności i wygód światowych,
  • Od przywiązania do dóbr ziemskich,
  • Od pragnienia próżnej chwały,
  • Od złej śmierci,
  • Przez najdoskonalsze złączenie serc Waszych – wysłuchaj nas Święta Rodzino.
  • Przez Wasze ubóstwo i pokorę,
  • Przez Wasze doskonałe posłuszeństwo,
  • Przez smutki i bolesne przejścia Wasze,
  • Przez prace i trudy Wasze,
  • Przez modlitwy i milczenie Wasze,
  • Przez doskonałość czynów Waszych,
  • Panie Jezu który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie.
  • Panie Jezu, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie.
  • Panie Jezu, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.

K. Rodzino Święta i czcigodna, uciekamy się do Ciebie z miłością i nadzieją.
W. Daj nam poznać skutki Twej zbawiennej opieki.

Módlmy się
Boże, Ty w Świętej Rodzinie dałeś nam wzór życia, spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością naśladowali w naszych rodzinach Jej cnoty i doszli do wiecznej radości w Twoim domu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.