Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

KSIĄŻKA

Książka religijna Jezuniu moja Miłości - zdjęcie 1

Tutaj można kupić:

            

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Drogie dziecko! 

Nie słuchaj ciągle w swojej głowie starej rozgłośni, która wciąż nadaje ten nudny przebój: „Nie mogę, nie mogę, nie mogę”. 
Zmień rozgłośnię! Nastaw odbiór na Mnie i niech brzmi w tobie głos prawdy.

Prawda zaśpiewa ci zupełnie inną piosenkę. Jej słowa są następujące: „Nie ma nic czego nie mogę zrobić. Wszystko jest możliwe, jeśli ufam Bogu”. 

Kiedy przekonasz się, że ten przebój jest prawdą, dostrzeżesz, jak otwierają się przed tobą zamknięte drzwi. 
Znajdziesz rozwiązania problemów, które wydawały ci się beznadziejne. I zdasz sobie sprawę, że to Ja działam w tobie, umacniam cię i pomagam ci zrobić to, co trzeba. 
Nastaw dziś odbiór na moją prawdę. 

Twój Dyskdżokej
>Bóg
—————–
*Fil 4, 13*

19 lutego.Motto na dziś.

Nauka jest tylko jedną połową, drugą stanowi wiara.

Błogosławionego dnia życzę Tobie.

CZUJESZ SIĘ PRZYTŁOCZONY ogromem problemów, zarówno tych dużych, jak i
małych.

Wszystkie coraz gwałtowniej domagają się twojej uwagi, ale nie
wolno ci ulegać tym żądaniom.
Gdy masz wrażenie, że życiowe trudności cię
osaczają, uwolnij się, spędzając że Mną czas sam na sam.
Przypomnij sobie, kim jestem w całej Mojej Mocy i Chwale, i pokornie przedstaw Mi swoje
modlitwy i prośby.
Twoje problemy zbledną, gdy spojrzysz na nie w Świetle
Mojej Obecności.
Możesz nauczyć się weselić we Mnie, swoim Zbawicielu nawet
w obliczu przeciwności.
Polegaj na Mnie, swojej Sile. Czynię twoje nogi podobne jelenim, prowadzę cię na wyżyny.

WJ 3,14; HA 3,17-19
      Pisz do mnie na adres: ewajurasz@ceti.pl

Czy islam jest religią pogańską? Odpowiada ks. prof. Robert Skrzypczak

Czym jest islam? Czy jest to religia pogańska czy niepogańska? A może jest to herezja postchrześcijańska, która …

6 rzeczy, o których zbyt często zapominamy przed Najświętszym Sakramentem -…


– Świat, w którym jest tak wiele hałasu, tak wiele zagubienia, potrzebuje milczącej adoracji Jezusa ukrytego w hostii – powiedział Benedykt XVI zachęcając do trwania przy Chrystusie Eucharystycznym. Jednak aby czas ten był jak najbardziej owocny nie możemy zapomnieć o kilku kluczowych sprawach.
 
W tym roku przeżywamy 10. rocznicę wprowadzenia motu proprio “Summorum Pontificum”, za pomocą którego Ojciec Święty Benedykt XVI uregulował status prawny nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Od tamtej pory Msza tzw. Trydencka jest coraz bardziej powszechna, dzięki czemu lokalne wspólnoty mogą obserwować rozwój kultu eucharystycznego. Z tego powodu chcemy, aby to właśnie słowa Benedykta XVI towarzyszyły naszej refleksji na temat oddawania czci Panu Jezusowi Eucharystycznemu, i o tym, o czym często zapominamy.
 
 
Zapominamy o tym, że w Tym Chlebie jest Żywy Bóg
Czymś oczywistym jest to, że chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Chrystusa, że On sam, Zmartwychwstały, jest obecny i daje nam siebie, abyśmy Go spożywali. Nikt nie zdoła wyrazić Jego realnej obecności bardziej dobitnie niż czyni to św. Jan w szóstym rozdziale Ewangelii.
  – Benedykt XVI
 
Wiara w Realną Obecność z roku na rok jest coraz słabsza. Coraz więcej ludzi (w tym nawet zadeklarowanych katolików) ma bardzo słabą albo wręcz zerową świadomość eucharystyczną. A przecież w tym chlebie jest Zmartwychwstały Chrystus! Nie w sposób symboliczny, nie umownie, nie obrazowo tylko realnie i prawdziwie. Ten fakt jest najważniejszym punktem odniesienia w życiu każdego katolika. To jedyny i wystarczający powód, by trwać przed monstrancją.
 
Zapominamy o tym, że przed Bogiem się klęczy
Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone.
– Benedykt XVI
 
Pismo Święte naucza, że “Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano” (Flp 2, 9-10). Dlaczego więc coraz rzadziej klękamy podczas przyjmowania Komunii Świętej? Dlaczego podczas licznych wspólnotowych adoracji Najświętszego Sakramentu sami księża zachęcają młodzież i dorosłych do “znalezienia sobie wygodnej pozycji”? Są oczywiście zrozumiałe przypadki, gdy postawa klęcząca nie jest możliwą do zastosowania, jednak – jak przypomniał niedawno prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kardynał Robert Sarah – św. Jan Paweł II, w ostatnich latach swojego życia, z miłości do Boga zmuszał swoje niezwykle schorowane ciało do padania na kolana przed Jezusem Chrystusem Eucharystycznym.
 
Zapominamy o tym, żeby milczeć przed Bogiem
Coraz wyraźniej uświadamiamy sobie, że do liturgii należy także milczenie. Bogu, który mówi, odpowiadamy śpiewem i modlitwą, ale największa tajemnica, która przekracza wszelkie słowa, skłania nas także do milczenia.
– Benedykt XVI
 
Adoracje Najświętszego Sakramentu często przeradzają się w występy artystyczne, swego rodzaju akademie, którym –  jedynie przy pewnej dozie dobrej woli – można przypisać intencję oddania czci Panu Bogu. Ważne żeby było radośnie, energicznie i głośno. Prawdopodobnie w myśl zasady, że im głośniej tym lepiej. Zespoły zżymają się w graniu co bardziej popularnych utworów zagranicznych grup związanych z protestanckimi megakościołami, gdzieniegdzie odbywają się tańce z niemal obowiązkowym już machaniem flagami. Prowadzący modlitwę przyjmuje rolę wodzireja, który instruuje na bieżąco w jaki sposób się modlić. Zapominamy o ciszy, zarówno w liturgii jak i w modlitwie.
 
To właśnie w ciszy Bóg do nas przemawia.  A milczenie jest najbardziej adekwatną odpowiedzią na dobro, które Pan nam okazuje.
 
Zapominamy o tym, że Bóg również ma prawo milczeć
Ten, kto w cierpliwości trwa przed milczącym Bogiem – a może trzeba będzie trwać bardzo długo – modli się prawdziwie.
– Benedykt XVI
 
Są ludzie, którzy trwając przed Najświętszym Sakramentem doznają rozczarowań. Ich zdaniem Bóg często się nie odzywa, nie pomaga, nie wskazuje rozwiązań, których od Niego oczekują, milczy zza szybki osadzonej w złotej monstrancji. To bardzo możliwe, ponieważ Bóg często w kierunku dojrzałości prowadzi nas swoim milczeniem, a prawdziwych tytanów ducha kieruje do nieba wręcz wrażeniem własnej nieobecności. Trzeba wtedy przy Nim trwać, mimo bólu. Jeszcze żarliwiej uwielbiać Go za to, że jest; jeszcze głośniej krzyczeć w duchu, gdy potrzebujemy Jego pomocy; jeszcze wytrwalej dziękować Mu, za łaski, których nam udziela.
 
Nie ma innej możliwości – milczenie Boga trzeba przeczekać na modlitwie, im bardziej głuche się wydaje, tym więcej i gorliwiej trzeba się modlić. I wierzyć Bogu, że jest; wierzyć, że Mu na nas zależy.
 
Zapominamy o tym, że musimy być otwarci na Bożą wolę
Upadek człowieka polega na sprzeczności woli, na przeciwstawieniu woli ludzkiej woli Bożej, które to kusiciel oszukańczo ukazuje człowiekowi jako warunek wolności.
 – Benedykt XVI
 
Często traktujemy Pana Boga jak maszynkę do spełniania naszych zachcianek, oczekujemy od Niego pomocy, ale tylko i wyłącznie na naszych warunkach. Kategorycznie robić tego nie możemy! Występowanie przeciwko woli Pana Boga jest poważnym grzechem! Padając na kolana przed Najświętszym Sakramentem, przed Którym najgorliwiej wołamy Boga o pomoc, musimy pamiętać o synowskiej postawie serca, charakteryzującej się całkowitym oddaniem i pokorą. Tylko Jego wola może dać prawdziwą wolność i wynikające z niej szczęście.
 
Zapominamy o tym, że jesteśmy tylko prochem
Upadamy i w ten sposób dowiadujemy się, gdzie jesteśmy i kim jesteśmy: istotami upadłymi, które tylko On może podnieść. 
– Benedykt XVI
 
Każdy z nas śpiewał niezliczoną ilość razy słowa pieśni mówiącej o tym, że klękamy przed Panem Bogiem jako mizerny proch. Spowszedniały nam one do tego stopnia, że coraz rzadziej silimy się na refleksję nad tym, co tak naprawdę oznaczają. A oznaczają one – zgodnie z prawdą – że jesteśmy nędznym prochem, powołanym do bytu z nicości jedynie z powodu miłości, jaką żywi do nas Ojciec. Dlatego klęczeć przed Najświętszym Sakramentem trzeba ze świadomością własnej niedoskonałości i z całą pokorą wzbudzać w sobie żal z powodu tak wielkiego niepodobieństwa do Boga. Nie w akcie duchowego samobiczowania, ale po to, by widzieć jak wiele jeszcze brakuje nam do świętości, do której tylko Pan może nas przyciągnąć. A zrozumieć to można tylko wpatrując się w oblicze Świętego Świętych.

Ks. Serafino Falvo: kilka słów na temat szatana, aby otworzyć oczy tym, którzy w niego nie wierzą

Opublikowano 17 lutego 2017by wobroniewiary

Jeżeli ktoś zaczyna nienawidzić swoich rodziców, zaczyna przeklinać, to znaczy, że znalazł się pod wpływem złego ducha, który go niepokoi. Rodzice mają moc, aby w imię Jezusa wypędzić precz złego ducha z domu i od swego dziecka. Pamiętajcie, aby używać często Imienia Jezusa, ponieważ tylko Jezus usuwa lęk.

ks-serafino-falvoChciałbym poruszyć bardzo trudny problem, który dotyczy zarówno Europy jak i Ameryki. W obu tych regionach coraz powszechniejsze jest zjawisko pojawiania się sekt: satanistycznych, świadków Jehowy, sekt wywodzących się z religii wschodu (np. buddyzmu) oraz innych religii, które nie akceptują w Jezusie Boga i egzystują poza Prawdą. Powszechny staje się również ateizm, już nie filozoficzny, ale praktyczny. Ludzie żyją dziś pieniądzem i seksem, które stały się „bogami” dnia dzisiejszego.

Istnieją także organizacje, które za cel stawiają sobie szkalowanie Kościoła katolickiego. Także w samym Kościele daje się zauważyć znaczną obojętność wobec spraw wiary. Zbyt dużo mówi się w nim o problemach socjalnych, za to coraz częściej pomijany jest problem grzechu oraz jego przyczyn. Poznałem także pewnego kapłana, który nie wierzy w istnienie złego ducha, widać więc, że nawet niektórzy księża negują istnienie diabła. Ale jeśli znamy Ewangelię, wiemy, że szatan istnieje naprawdę – Ewangelia mówi o nim aż 55 razy. Święty Jan nazywa szatana tym, który od początku jest zabójcą, zaś w Pierwszym Liście św. Piotra został on określony lwem ryczącym, kłamcą, kusicielem, tym, który sprzeciwia się Bogu. Zły to „bóg tego świata”, oskarżyciel braci, Apokalipsa natomiast mówi o nim jako o Bestii.

Chciałbym powiedzieć kilka słów na temat szatana, aby otworzyć oczy tym, którzy w niego nie wierzą. Zobaczmy, co czyni zły duch w Ludzie Bożym oraz jakie są jego sposoby działania i cele.

TECHNIKI SZATANA

Szatan posługuje się pewnymi „narzędziami”, a są to: kłamstwo, hipokryzja, oszczerstwo, gniew, zemsta, zazdrość, jak również grzech ciężki. Ten, kto żyje w takim grzechu, jest we władaniu złego ducha. Albo znajdujemy się w łasce Bożej, albo znajdujemy się po stronie grzechu, ale gdy trwamy w grzechu – panuje nad nami duch zły. Jak więc możemy walczyć z szatanem? Jedynie poprzez życie w łasce Bożej, ponieważ trwając w niej nosimy w sobie niebo, gdy zaś tkwimy w grzechu, panuje w nas pustka. Aby jej uniknąć, powinniśmy karmić się Słowem Bożym – Biblią. Jest to księga natchniona przez Ducha Świętego, jej słowa są słowami Ducha Świętego.

Zapraszam was więc do czytana Słowa Bożego, szczególnie Nowego Testamentu: czterech Ewangelii, Dziejów Apostolskich, Listów św. Pawła i Apokalipsy. Musimy ubrać się w zbroję Bożą. Jezus powiedział: „Ja daję wam moc, aby zwyciężyć wszelkie dzieła złego, i nikt nie może uczynić wam nic złego” (por. Mk 16,17-18). Święty Paweł mówi, że nie walczymy przeciwko krwi i ciału (czyli człowiekowi), ale przeciwko złym duchom. Aby zwyciężyć złego, powinniśmy wzywać imienia „Jezus”. Kiedy wypowiadamy głośno imię Jezusa – zły duch ucieka, bo nie może znieść brzmienia imienia Jezusa.

MOC MODLITWY

Jestem egzorcystą. Pewnego razu, podczas egzorcyzmu powiedziałem: „W imię Jezusa Chrystusa nakazuję ci, zły duchu, odejdź precz!”. Szatan jednak odpowiedział: „Jeżeli nie przestaniesz wzywać tego imienia, zabiję cię”. Zacząłem więc mówić: „Jezu, Jezu, Jezu” i tamten… uciekł! Tak więc, wzywajcie imienia Jezus, jeżeli coś wam się w życiu nie układa, jeśli w waszym domu panuje kryzysowa sytuacja – pamiętajcie, że jest to atak złego, który chce was nastraszyć.
Aby wypędzić go, używajcie przede wszystkim charyzmatów, tych, które otrzymaliście przy chrzcie. Jednym z nich jest charyzmat uwolnienia. Różni się on od egzorcyzmu. Egzorcyzmu mogą dokonywać tylko niektórzy kapłani, a modlitwą o uwolnienie możecie modlić się wszyscy i wszędzie: w domu, w pracy, w drodze. W modlitwie tej mówimy: W imię Jezusa nakazuję wszystkim złym duchom, aby odeszły precz od mojej pracy, od mojego domu, od mojego samochodu, z miejsca, w którym jestem. Tę moc mamy od Jezusa. On powiedział: w imię moje złe duchy będą wyrzucać (Mk 15,17)Nie mówcie: „Panie, Panie…”, ale: „Jezu, Jezu…”, bo to imię przegania wszelkie lęki i strach.

Pamiętajcie również, aby nie przesadzać i nie mówić o złym duchu zbyt często, bo w ten sposób rozsławiamy jego imię. Musimy zawsze jednak być świadomi, że on istnieje.

ANTYMORALNOŚĆ SZATANA

Szatan ma również swoją własną „moralność”, jest nią: niesprawiedliwość, wykorzystanie, kradzież, zemsta, niemoralność – np. cudzołóstwo, które stało się obecnie powszechne i wręcz modne. Dziś niektórzy się żenią, a po kilku miesiącach rozwodzą, znajdując innego partnera – to jest właśnie cudzołóstwo. Pamiętajcie, że małżeństwo jest święte i nic nie może go przerwać.

Inną formą cudzołóstwa jest nieczystość. Dotyczy ona par, które nie są związane węzłem małżeńskim, ale żyją razem i czynią to, co jest dozwolone tylko w małżeństwie. Wszechobecna staje się również pornografia.

Inne grzechy inspirowane przez szatana to: czynny homoseksualizm, zażywanie narkotyków, negatywne myślenie i nieustanne roztrząsanie problemów… To smutne, ale grzech staje się dla wielu rzeczą normalną również dlatego, iż niektórzy kapłani przestali o nim mówić.

Zły duch ma dostęp do człowieka poprzez nienawiść, magię, spirytyzm, okultyzm, wiarę w gusłaCzęsto zdarza się, iż problemy związane ze złym duchem przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Jeżeli ktoś z naszych przodków zajmował się okultyzmem, skutki tego grzechu możemy odczuwać także i my. Pewne miejsca, np.: domu, sklepy, biura – mogą znajdować się pod wpływem złego. W tych miejscach w zadziwiający sposób króluje grzech.

UWOLNIENIE

Przypominam sobie pewną historię z czasów, gdy pełniłem posługę kapelańską w Marynarce. Gościliśmy wtedy na Wyspach Dziewiczych. Zostałem poproszony o pobłogosławienie pewnego domu, ponieważ właścicielom bardzo trudno było go sprzedać. Kiedy wszedłem do niego, poczułem szatańską opresję i straszny odór. Podjąłem się więc egzorcyzmu. Powiedziałem: „Złe duchy – jakiegokolwiek rodzaju, w jakiejkolwiek liczbie tu jesteście – w przechwalebne imię Jezusa nakazuję wam, abyście odeszły stąd precz”. Po chwili w domu tym można już było swobodnie oddychać, a po kilku dniach został sprzedany.

Ponieważ zły duch może przejąć we władanie miejsca, również w waszych domach módlcie się o uwolnienie. Mówcie rano i wieczorem: “W imię Jezusa nakazuję złym duchom, aby odeszły z mojego domu i od mojej rodziny”. Powtarzajcie często te słowa, szczególnie wtedy, kiedy wasze życie się nie układa lub pojawiają się nieuleczalne choroby.

Działanie złego ducha może przejawiać się również w opętaniu wewnętrznym. Polega to na zawarciu paktu ze złem. Miałem do czynienia z uwolnieniem takich osób, które zawarły pakt z demonem. Powiedziały mu wtedy: „Powierzam ci swoją duszę, jeżeli pozwolisz mi pojąć za żonę tę kobietę” (lub: „Jeżeli będę posiadał daną rzecz”). Znałem pewnego człowieka, który zawarł pakt z diabłem w zamian za poślubienie kogoś i za posiadanie pieniędzy. Szatan rzeczywiście dał mu wszystko, o co prosił. Kilka dni po ślubie jednak rozeszli się, a człowiek ten stracił wszystkie pieniądze.

 

Na pewno słyszeliście też o czarnych mszach, odprawianych przez sekty satanistyczne. Zaproszenie na takie msze bardzo często rozpoczyna się od obietnicy rzeczy materialnych. Kiedy usłyszycie takie zaproszenie – uważajcie! Szatan jest zawsze żywy i nie śpi nawet w nocy. Pamiętajcie jednak o mocy, która została wam udzielona w sakramencie chrztuTa moc pozwala wypędzać złe duchy. Może wam w tym również pomóc woda święcona lub poświęcone przedmioty. Jeśli np. powiesicie obraz Matki Bożej na ścianie przy waszym łóżku, możecie być pewni, że demon nie będzie mógł znieść jego widoku. Kilka razy szatan powiedział: „Nie mogę na Nią patrzeć, bo Ona mnie przepędza i zgniata mi głowę”. Pamiętajmy o tej mocy!

Dzięki niej możemy także uwalniać z choroby i od złego. Osoba, której chcemy pomóc, musi przyjąć sakrament pokuty i Eucharystii, oraz wybaczyć nieprzyjaciołomMusi odciąć się od swoich przodków, jeżeli zdaje sobie sprawę z tego, iż ktoś z rodziny zajmował się okultyzmem, ponieważ demon po śmierci takiego człowieka przechodzi na jego dzieci. Ponadto sami musimy odciąć się od zła, które w nas tkwi. Pamiętajmy jednak, że nie wolno nam myśleć, iż w każdej sprawie kryje się szatan…

Musimy mieć odwagę powiedzieć duchowi złemu: precz, i odesłać go daleko od naszych rzeczy i z naszych domów. Nie bójcie się – szatan już przegrał, jego siła rodzi się z naszego lęku. Jeżeli go poniżamy i odrzucamy precz, wtedy ucieka od nas. Mamy być ponad wszelkimi wpływami złego, więc nie bójcie się.

OZNAKI OBECNOŚCI DUCHA ZŁEGO

Jeżeli ktoś zaczyna nienawidzić swoich rodziców, zaczyna przeklinać, to znaczy, że znalazł się pod wpływem złego ducha, który go niepokoi. Rodzice mają moc, aby w imię Jezusa wypędzić precz złego ducha z domu i od swego dziecka. Pamiętajcie, aby używać często imienia Jezusa, ponieważ tylko Jezus usuwa lęk. Wszyscy jesteśmy cenni w oczach Bożych, a im lepiej i pobożniej dana osoba stara się żyć, tym bardziej szatan będzie ją niepokoić. Ale mamy do dyspozycji Bożą moc, mamy imię Jezusa, mamy Eucharystię, Ducha Świętego i Słowo Boże! Kiedy odprawiam egzorcyzm, używam Biblii – kładę ją na głowie osoby uciemiężonej przez szatana. Zaledwie jednak ją tam położę, osoba ta zaczyna krzyczeć: „Weź ode mnie ten ciężar, bo mnie przygniata!”. To naprawdę jest Słowo Boże, a nie książka… Zabierzcie więc Słowo Boże do tych domów, w których nie ma zgody, gdzie jest dużo nerwów i chorób. Spacerując po pokojach czytajcie Słowo Boże, a szatan ucieknie.

Pewna mama poprosiła mnie o modlitwę w intencji swojej córki, której od pewnego czasu nie mogła poznać: córka przeklinała, rzucała się po ziemi – jakby była inną osobą. Rozpoznałem złego ducha, więc powiedziałem do niego: „Zostaw to stworzenie Boże, nakazuję ci to w imię Jezusa”. Odpowiedział mi: „Nie mogę pójść, ponieważ mój szef mnie przysłał tutaj i mogę wyjść z niej dopiero wtedy, kiedy ją zabiję”. Powiedziałem: „Nikogo nie zabijesz, jeszcze raz nakazuję ci iść precz”. Kiedy dziewczyna obudziła się, zapytałem: „Ktoś chciał cię zabić, bo został nasłany na ciebie zły duch, który miał to zrobić”. Ona odpowiedziała: „Zrozumiałam, że to pewna dziewczyna, która chce mi zabrać mojego narzeczonego”. Okazało się, że tamta poszła do człowieka zajmującego się magią, który sprawił to zło, zapewniając, że chłopak nigdy nie poślubi swej narzeczonej. Jednak po tym egzorcyzmie dziewczyna bez przeszkód wyszła za swojego ukochanego…

JEZUS ZWYCIĘŻYŁ!

Szatan istnieje i czyni swoje dzieła, aby przeszkadzać dzieciom Bożym. Jednak nie lękajcie się, św. Paweł mówi: Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8,31). Przypominam sobie pewne spotkanie charyzmatyczne w Turynie, na którym gościło 25 tys. ludzi. Mówiło się tam o szatanie, ponieważ w Turynie jest bardzo wiele osób zajmujących się magią. Powiedziałem do obecnych: „Jeżeli jeden z was, charyzmatyków, jest przepełniony Duchem Świętym, może wyrzucić precz z Turynu tysiące demonów!”. Teraz zaś mówię wam: Nie bójcie się i nie lękajcie się. Jeżeli będziecie używali imienia Jezusa i uczestniczyli w sakramentach, zły nie może wam nic złego uczynić. Jezus już zwyciężył szatana na krzyżu! Alleluja!
ks. Serafino Falvo