Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

KSIĄŻKA

Książka religijna Jezuniu moja Miłości - zdjęcie 1

Tutaj można kupić:

            

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Środa, 25 marca 2020
ZWIASTOWANIE PAŃSKIE
Uroczystość

Dzień Świętości Życia

(Łk 1, 26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” Wtedy odszedł od Niej anioł.

Zwiastowanie - Albani

Dzisiejsza uroczystość przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości. Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, niewiasty z Nazaretu, by zwiastować Jej, że to na Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga. Fakt, że uroczystość ta przypada często w trakcie Wielkiego Postu uzmysławia nam, że tajemnica Wcielenia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Początki tej uroczystości są nadal przedmiotem dociekań. Najprawdopodobniej nie została ona wprowadzona jakimś formalnym dekretem władzy kościelnej, ale wyrosła z refleksji nad wydarzeniem tak szczegółowo przedstawionym na kartach Ewangelii.
Uroczystość Zwiastowania zaczął najpierw wprowadzać Kościół Wschodni już od wieku V. Na Zachodzie przyjęło się to święto od czasów papieża św. Grzegorza Wielkiego (+ 604). Najstarszym świadectwem tego święta na Wschodzie jest homilia Abrahama z Efezu, wygłoszona najprawdopodobniej w Konstantynopolu między 530 a 550 r. Święto w Konstantynopolu potwierdzone jest w VI w., w Antiochii pod koniec VI w., w Jerozolimie w I połowie VII w. Na Zachodzie natomiast potwierdzenie znajdujemy w VII w. (Rzym i Hiszpania). W swoich początkach uroczystość ta miała wysoką rangę, gdyż była uważana za święto Pańskie. Akcentowano nie tyle moment zwiastowania, co wcielenia się Chrystusa Pana, czyli pierwszy akt Jego przyjścia na ziemię i rozpoczęcia dzieła naszego zbawienia. Tak jest i dotąd. Z czasem lud nadał temu świętu charakter maryjny, pierwszą osobą czyniąc Maryję jako „błogosławioną między niewiastami”, wybraną w planach Boga na Matkę Zbawiciela rodzaju ludzkiego. Liber Pontificalis papieża św. Sergiusza I (687-701) poleca, aby w święto Zwiastowania, podobnie jak w święto Ofiarowania Pana Jezusa, Narodzenia i Zaśnięcia Maryi wychodziła procesja z litanią z kościoła św. Hadriana do bazyliki Matki Bożej Większej. O święcie Zwiastowania wspominają synody w Toledo (656) i w Trullo (692). We Francji na ten dzień była przeznaczona osobna, bardzo piękna procesja.
Wiadomo także, że już w IV wieku w Nazarecie powstała bazylika Zwiastowania. Wystawił ją bogacz żydowski, Józef z Tyberiady, który przeszedł na chrześcijaństwo. Wybudował on kościół na miejscu, gdzie według podania miał stać domek Świętej Rodziny. W roku 570 nawiedza tę bazylikę i opisuje pielgrzym, Antoni z Piacenzy. Przetrwała ona do wieku XI. Krzyżowcy na jej miejscu wystawili o wiele większą i bardziej okazałą. Ta z kolei przetrwała aż do roku 1955, kiedy to franciszkanie wystawili nową, obecnie istniejącą świątynię. W odległości ok. 200 metrów od niej znajduje się kościół św. Józefa. W wieku VI stał na tym miejscu kościół Matki Bożej Karmiącej. W pobliżu niego znajduje się także synagoga, zbudowana na miejscu tej, w której Chrystus często przebywał i nauczał. Pamiątką najpewniejszą z czasów Maryi jest jej studnia, jedyna zresztą w Nazarecie. Na tym miejscu stał kiedyś kościół poświęcony świętemu archaniołowi Gabrielowi.

Zwiastowanie - Fra AngelicoNie mamy także pewności, dlaczego na obchód tajemnicy Zwiastowania wybrano właśnie dzisiejszy dzień. Najczęściej podaje się wyjaśnienie wiążące 25 marca z dniem, w którym celebrujemy Narodzenie Pańskie – 25 grudnia, a zatem datami, które dzieli dokładnie 9 miesięcy. Współcześni badacze genezy święta Zwiastowania wykluczają jednak ten element. Chrześcijanie pierwszych wieków przywiązywali wielką wagę do ostatnich dni marca i początku kwietnia. Związane to było z datą 14 Nizan w Starym Testamencie – ze świętem Paschy. Prawdopodobnie dlatego właśnie w ostatnich dniach marca wspominano moment Zwiastowania – początku Życia, które przez mękę, śmierć i z martwych powstanie odnowiło wszechświat.
Powszechnie posługujemy się dwiema modlitwami, które upamiętniają moment Zwiastowania. Są to „Zdrowaś Maryjo” i „Anioł Pański”.

Pozdrowienie Anielskie. Modlitwa ta składa się z pozdrowienia archanioła, z radosnego okrzyku św. Elżbiety i z modlitwy Kościoła. Na słowach pozdrowienia Gabriela – „łaski pełna” – Kościół oparł wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi. Skoro bowiem Maryja była pełna łaski, to nie mogła jej nigdy być pozbawiona. Słowa św. Elżbiety: „Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego” zawierają część pozdrowienia anioła (Błogosławionaś Ty między niewiastami). W ten sposób św. Elżbieta jakby chciała podkreślić, że znana jest jej tajemnica Zwiastowania, że w imieniu wszystkich niewiast świata winszuje Maryi tak wielkiej godności.
Do wieku XVI odmawiano w Kościele tylko słowa anioła i Elżbiety. Papież św. Pius V oficjalnie wprowadził resztę słów, które do dnia dzisiejszego odmawiamy. Modlitwę Pozdrowienia Anielskiego odmawiały miliony wiernych i wielu świętych wielekroć na dzień. Do jej rozpowszechnienia przyczyniło się również „nabożeństwo trzech Zdrowaś”. Propagowało je wielu świętych, jak np. św. Leonard z Porto Maurizio (+ 1751), św. Alfons Liguori (+ 1787) i św. Jan Bosko (+ 1888). Jedni rozpowszechniali to nabożeństwo dla uproszenia sobie trzech cnót: wiary, nadziei i miłości; inni dla zachowania potrójnej czystości – niewinności, czystości, celibatu; inni wreszcie dla uproszenia sobie łaski dobrej śmierci i zbawienia duszy.
Do liturgii Pozdrowienie Anielskie zostało wprowadzone w formie antyfony do Mszy świętej w IV Niedzielę Adwentu w wieku XII. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia Zdrowaś Maryjo przyczyniła się praktyka odmawiania różańca świętego, gdzie tę modlitwę powtarza się obecnie aż 200 razy.

Anioł Pański. Historia tej modlitwy sięga wieków średnich, kiedy to biciem dzwonów wyznaczano trzy pory dnia: rano, południe i wieczór. Z powodu braku zegarów był to zwyczaj bardzo praktyczny. Przez pobożne odmawianie tej modlitwy przypominamy sobie scenę Zwiastowania i to, co się w niej dokonało.
Paweł VI w Adhortacji apostolskiej Marialis cultus tak zachęca do odmawiania tej modlitwy: „Gdy chodzi o modlitwę Anioł Pański, to chcemy jedynie powtórzyć naszą zachętę, prostą, lecz gorącą, aby zwyczajowe odmawianie tej modlitwy zostało zachowane. Mimo bowiem upływu wieków zachowuje ono swoją siłę i blask. Jest to modlitwa prosta, zaczerpnięta z Pisma świętego”. Papież sam tę modlitwę codziennie odmawia, często spotykając się przy tej okazji z wiernymi gromadzącymi się na placu św. Piotra, którym po modlitwie udziela błogosławieństwa.

Scena Zwiastowania to jeden z ulubionych tematów malarstwa religijnego. Najdawniejszy wizerunek Maryi – z II w. – zachował się w katakumbach świętej Pryscylli. Maryja siedzi na krześle, przed Nią zaś stoi anioł w postaci młodzieńca, bez skrzydeł, za to w tunice i w paliuszu, który gestem ręki wyraża rozmowę. Podobne malowidło spotykamy z wieku III w katakumbach św. Piotra i Marcelina. Od wieku IV spotykamy Gabriela ze skrzydłami. Ma on w ręku laskę podróżną albo lilię. Na łuku tęczowym w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie wśród dziewięciu obrazów – barwnych mozaik – jest również scena Zwiastowania (z wieku IV). Maryja jest ubrana w bogate szaty i siedzi na tronie w świątyni jerozolimskiej w chwili, kiedy haftuje purpurową zasłonę dla świątyni. Na głowie ma królewski diadem. Nad Maryją unosi się Duch Święty w postaci gołębicy. W pobliżu jest archanioł Gabriel. Podobne ujęcie Zwiastowania w mozaice spotykamy w Parenze (w. IV).
W jednym z kościołów Rawenny spotykamy mozaikę z wieku VI, na której Maryja jest przedstawiona, jak siedzi przed swoim domem i w ręku trzyma wrzeciono. Anioł stoi przed Nią z berłem. Podobną mozaikę spotkamy w bazylice świętych Nereusza i Achillesa w Rzymie (w. IX). Na Ewangeliarzu cesarza Ottona I (w. X) i w Sakramentarzu św. Grzegorza (w. X) spotykamy pięknie namalowane barwne sceny Zwiastowania. Podobnie piękne sceny Zwiastowania spotykamy w wieku XII w Ewangeliarzu z Gegenbach, z Hardhausen, św. Hildegardy i w rzeźbie w katedrze w Chartres. Tam również widzimy tę scenę na witrażu. Z wieku XIII pochodzi wspaniała mozaika w bazylice Matki Bożej na Zatybrzu w Rzymie. Scenę Zwiastowania unieśmiertelnili ponadto m.in.: Giotto, Szymon Marcin ze Sieny, Fra Angelico, Simone Martini, Taddeo Bartoli, Masaccio.
Pierwsze wizerunki przedstawiają Maryję na tronie (do w. XII). Sztuka romańska (od w. XII) wprowadza ruch i usiłuje nawet oddać uczucia Maryi. Od wieku XIV Maryja otrzymuje często gałązkę oliwną. Anioł zaś trzyma prawie zawsze laskę podróżną, lilię, berło lub gałązkę oliwną. Maryja bywa przedstawiana w czasie modlitwy (klęcznik), z przędziwem, w domu lub koło domu, rzadko przy studni czy świątyni.

Znalezione obrazy dla zapytania: duchowa adopcja dziecka poczętego

 

Dzień Świętości Życia

 

 

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, przypadającą najczęściej 25 marca, Kościół przeżywa Dzień Świętości Życia. W tym dniu w sposób szczególny spoglądamy nie tylko na swoje życie, które jest wielkim darem Stwórcy. Nadarza się też dobra okazja, by zatroszczyć się o życie tych najbardziej bezbronnych, poczętych, ale jeszcze nienarodzonych, którym grozi zagłada. W intencji dziecka zagrożonego w łonie matki zabiciem możemy podjąć Duchową Adopcję.

Duchowa Adopcja

Ruch Duchowej Adopcji w Kościele katolickim zrodził się tuż po objawieniach Matki Bożej w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią jej Niepokalane Serce. W roku 1987 został przeniesiony do Polski.
Duchowa Adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa tyle, ile ciąża – 9 miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Osoba decydująca się na adopcję duchową nie wie, kim jest „jej” dziecko, jego imię zna tylko Bóg. Wszyscy, którzy pragną złożyć przyrzeczenia Duchowej Adopcji, mogą zrobić to w kościele podczas specjalnej Mszy św., ale również prywatnie. W jakichkolwiek jednak okolicznościach i miejscach odbywa się przyrzeczenie konieczne jest wypełnianie odpowiednich postanowień. Do modlitw można dołączyć dowolnie wybrane dobre postanowienia, np. częsta spowiedź i Komunia św., czytanie Pisma Świętego, post o chlebie i wodzie, walka z nałogami, pomoc potrzebującym.
Duchową Adopcję może podjąć każdy – nawet osoby żyjące w związkach niesakramentalnych czy rozwiedzeni. Jedynie dzieci podejmują ją pod opieką rodziców. Duchową Adopcję można podejmować wielokrotnie, pod warunkiem wypełniania poprzednich zobowiązań. Nie można adoptować więcej niż jedno dziecko, bo Duchowa Adopcja dotyczy tylko jednej istoty ludzkiej, której imię zna jedynie Bóg. Dzieło Duchowej Adopcji przerywa długa przerwa w modlitwie – miesiąc, dwa. Wówczas należy ponowić przyrzeczenie i starać się go dotrzymywać.

Znalezione obrazy dla zapytania: duchowa adopcja dziecka poczętego


http://www.duchowa-adopcja.pl

Z listu św. Leona Wielkiego, papieża
(List 28 do Flawiana, 3-4)

Tajemnica naszego pojednania

 

Majestat przyoblókł się w pokorę, moc w słabość, wieczność w śmiertelność; dla uwolnienia zaś człowieka od ciążącego na nim długu, natura nietykalna złączyła się z naturą podległą cierpieniu. Sposób zbawienia odpowiadał naszemu położeniu: jeden i ten sam Pośrednik między Bogiem i ludźmi; człowiek Jezus Chrystus, mógł umrzeć jako człowiek i nie mógł umrzeć jako Bóg.
Tak więc w pełnej i doskonałej naturze prawdziwego człowieka narodził się prawdziwy Bóg, cały w swoich przymiotach Boskich i cały w naszych przymiotach ludzkich. Naszymi zaś nazywamy te, które Stwórca powołał w nas do istnienia na początku i które przyjął Chrystus, aby je naprawić.
Te bowiem, które sprowadził szatan, a zwiedziony człowiek je przyjął, nie miały u Zbawiciela żadnego śladu. A ponieważ nie miał udziału w słabościach ludzkich, dlatego też nie był uczestnikiem naszych przestępstw.
Przyjął postać sługi bez zmazy grzechu; powiększając to, co ludzkie, nie pomniejszył tego, co Boskie: wyniszczenie bowiem owo, przez które Niewidzialny stał się widzialny, a Stwórca i Pan wszystkich rzeczy chciał być jednym ze śmiertelnych, było okazaniem miłosierdzia, a nie uszczerbkiem dla mocy. Tak więc Ten, który będąc Bogiem, uczynił człowieka, stał się człowiekiem, przyjmując postać sługi.
Przychodzi więc do tej ziemskiej nędzy Syn Boży, zstępując z tronu niebieskiego, nie opuszczając jednak Ojcowskiej chwały, zrodzony w nowym porządku, nowym narodzeniem.
W nowym porządku, ponieważ będąc niewidzialnym w swojej naturze, stał się widzialny w naszej; będąc nieogarniony, chciał, aby był objęty rozumem; trwając odwiecznie, zaczął istnieć w czasie; Pan całego stworzenia – przyjął postać sługi, ukrywszy niezmierzoność swego majestatu; Bóg, nie podlegający cierpieniu, nie uważał za niegodne, aby stać się człowiekiem poddanym cierpieniom i będąc nieśmiertelnym, poddać się prawom śmierci.
Ten bowiem, który jest prawdziwym Bogiem, jest również prawdziwym człowiekiem i nie ma w tej jedności żadnego kłamstwa, bo w tym zjednoczeniu razem istnieje pokora człowieka i wielkość Bóstwa.
Jak bowiem Bóg nie zmienia się przez to, że okazuje miłosierdzie, tak i człowiek nie przestaje być sobą przez to, że jest wyniesiony. Każda bowiem z natur działa to, co jest dla niej właściwe, w łączności z drugą; Słowo mianowicie sprawia to, co jest Słowa, a ciało wykonuje to, co należy do ciała. Pierwsze z nich jaśnieje cudami, drugie podlega niesprawiedliwościom. I podobnie jak Słowo nie traci chwały równej z Ojcem, tak i ciało nie opuszcza natury naszego rodzaju.
Albowiem zawsze należy to podkreślać, że jest jeden i ten sam prawdziwy Syn Boży i prawdziwy Syn Człowieczy. Bóg przez to, że „na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo”; człowiek przez to, że „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”.

Znalezione obrazy dla zapytania: maryja nas uratuje

 

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Dzisiejsze pierwsze czytanie to niewątpliwie najlepiej znana starotestamentalna zapowiedź mesjańska.
W obliczu najazdu królów Syrii i Izraela na Judeę, której królem był wówczas Achaz, Bóg wysłał do niego proroka Izajasza z napomnieniami. W drugim z nich prorok nakazał Achazowi prosić Boga o znak. Wobec stanowczego sprzeciwu króla, Izajasz wypowiada proroctwo, które zarówno Ewangelia, jak i tradycja Kościoła, przyjęły jako zapowiedź narodzin Mesjasza: „Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel” (Iz 7,14). Niektórzy badacze rozumieją tę zapowiedź dosłownie, uznając, iż chodzi tu o syna króla Achaza, Ezechiasza, którego miała niebawem urodzić jego młoda żona. Dziecko byłoby więc znakiem trwałości dynastii króla Dawida, zgodnie z Bożą obietnicą (zob. 2Sm 7,12-14). Jednakże powszechnie widzi się tu zapowiedź Jezusa Chrystusa, którego Matką będzie Panna, czyli Maryja. Użyty został tu hebrajski rzeczownik alma, oznaczający młodą kobietę – pannę lub zamężną, ale niebędącą jeszcze matką, czyli po prostu dziewicę. Słowo to doskonale pasuje więc do Maryi, która – choć była zamężna – pozostała dziewicą, a poczęcie Syna Bożego dokonało się za sprawą Ducha Świętego. Imię Emmanuel oznacza „Bóg z nami”. Jezus, Syn Boży, stał się człowiekiem, czyli „Bogiem z nami”, zamieszkał pośród nas i we wszystkim był do nas podobny, z wyjątkiem grzechu. Ewangelia Mateusza wprost cytuje i odnosi słowa Izajasza do narodzin Jezusa, wkładając je w usta anioła, który ukazał się Józefowi, kiedy powziął on myśl o oddaleniu Maryi. Anioł wówczas tłumaczy Józefowi Boskie pochodzenie Dziecka, wyjaśniając: „A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy «Bóg z nami»” (Mt 1,22-23).
Stary Testament zawiera wiele zapowiedzi mesjańskich, niezrozumienie których zarzucił Jezus uczniom zdążającym do Emaus (Łk 24,25-26). Czytając więc Stary Testament, musimy pamiętać, że w nim ukryty jest Nowy Testament, natomiast Stary realizuje się w Nowym.

 

Komentarz do psalmu

W dzisiejszym psalmie słyszymy, że nie tyle ofiary są ważne dla Boga, ile spełnianie Jego woli. Słowa: „Jest moją radością, mój Boże, czynić Twoją wolę” (Ps 40,9a) w kontekście dzisiejszej uroczystości możemy odnieść do Maryi – młodej dziewczyny z Nazaretu, poślubionej Józefowi, przed którą Bóg stawia niewyobrażalne zadanie. Może podjąć się udziału w Boskim dziele zbawienia lub odmówić. Może przestraszona, może nie do końca rozumiejąca, co się dzieje, ale w pełni oddana Bogu Maryja wypowiada słowa, które usłyszymy w Ewangelii: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1,38). Wypełnia wolę Boga, gdyż Jej radością jest pełnić Jego wolę (por. Ps 40,9a). Wolę Ojca spełnia jednak przede wszystkim sam Jezus, przychodząc na świat, o czym wspomina autor Listu do Hebrajczyków, cytujący słowa Psalmu 40. Poddaje się woli Ojca aż po krzyż, wypełnia posłannictwo, które Bóg Mu polecił, dlatego cały ten fragment psalmu możemy odnieść do Niego. A w usta Jezusa możemy włożyć m.in. następujące słowa psalmisty: „Głosiłem Twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu; oto nie powściągałem warg moich – o czym Ty wiesz, Panie. Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca. Głosiłem Twoją wierność i pomoc. Nie taiłem Twej łaski ani Twej wierności przed wielkim zgromadzeniem” (Ps 40,10-11).

 

Komentarz do drugiego czytania

Dzisiejsze drugie czytanie wprowadza nas w klimat ofiar starotestamentalnych, które zostały zastąpione jedną, jedyną ofiarą Jezusa Chrystusa.
W czasach Starego Testamentu istniał rozbudowany system ofiar składanych Panu Bogu. Były to ofiary błagalne, przebłagalne i dziękczynne; pokarmowe i kadzielne; bezkrwawe i krwawe. W każdej sytuacji obowiązywał inny rodzaj ofiary. Najpierw składano je w miejscach szczególnego kultu Boga, później w Świątyni Jerozolimskiej. Najmilszą jednak Bogu ofiarą było posłuszeństwo narodu wybranego względem Niego. Lud ten jednak nie potrafił wytrwać w posłuszeństwie i wielokrotnie odstępował od swego Stwórcy, potem żałował i wracał skruszony, a Bóg z miłością przygarniał go na nowo. Dlatego autor Listu do Hebrajczyków cytuje psalmistę: „Ofiary ani daru nie chciałeś (…), całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – (…) abym spełniał wolę Twoją, Boże” (Hbr 10,5-7 za Ps 40,7-9). Nie krwawe ofiary, ale prawe serce miało wartość dla Boga, nie ofiary przepisane Prawem, ale ofiary miłości. Sam Bóg dał nam przykład ofiary miłości, posyłając swojego Jednorodzonego Syna jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Wszystkie ofiary starotestamentalne zostały zastąpione tą jedną, największą ofiarą nowotestamentalną, krew baranków ofiarnych została zastąpiona przenajświętszą krwią Baranka Paschalnego. Żadna z ofiar Starego Testamentu nie miała takiej mocy, jak ofiara, którą z woli Ojca złożył za nas Pan Jezus. „Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze” (Hbr 10,10). Jedyna ofiara Jezusa Chrystusa zajmuje centralne miejsce w całym Boskim planie zbawienia.
Musimy także pamiętać, że choć ta krwawa ofiara Jezusa dokonała się raz, to jednak codziennie na tysiącach ołtarzy całego świata uobecnia się ona w sposób bezkrwawy, abyśmy nigdy nie zapomnieli, jaka jest cena naszego zbawienia i nigdy nie przestawali za nią dziękować.

 

Komentarz do Ewangelii

Dzisiejsza Ewangelia po raz kolejny przypomina nam scenę Zwiastowania i każe zagłębić się w tej wielkiej tajemnicy wcielenia Jezusa i miłości Boga. Scenę Zwiastowania Maryi poprzedza inna scena zwiastowania – Zachariasz dowiaduje się, że mimo podeszłego wieku on i jego żona Elżbieta zostaną rodzicami. Sześć miesięcy od poczęcia Jana Chrzciciela Archanioł Gabriel zostaje znów posłany, aby zwiastować narodziny dziecka. Zwraca się do Maryi słowami: „Bądź pozdrowiona” (Łk 1,28), co w dokładnym tłumaczeniu z języka greckiego oznacza: „raduj się!”. Jest powód do radości: dla Maryi – ponieważ została wybrana przez Boga na Matkę Jego Syna; dla całej ludzkości – gdyż nadszedł wreszcie moment przyjścia na świat obiecanego przed wiekami Zbawiciela. Maryja – pokorna, posłuszna, pobożna, zasłuchana w słowo Pańskie – z miłością i wiarą przyjmuje zadanie powierzone jej przez Boga, choć wtedy jeszcze nie do końca rozumiała tę wielką tajemnicę, która się wówczas dokonała. W przeciwieństwie do Zachariasza, zaufała bezgranicznie i bezwarunkowo Bogu. On natomiast powątpiewał w Bożą wszechmoc, dlatego pozostał niemy aż do narodzin Jana. „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37) – dla Maryi to jest oczywiste: wierzy w to, że jej krewna Elżbieta spodziewa się dziecka, choć była bezpłodna i w podeszłym wieku, wierzy również w to, że Ona także może zostać Matką za sprawą Ducha Świętego, bez udziału męża. Wierzy po prostu dlatego, że tak powiedział posłaniec Boga. Dlatego nie waha się, aby przekazać mu swoją odpowiedź: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według tego słowa” (Łk 1,38). Jej fiat stało się początkiem nowego życia dla całego wszechświata.

Komentarze zostały przygotowane przez dr Joannę Jaromin

                                Znalezione obrazy dla zapytania: maryja nas uratuje

Litania na Zwiastowanie Pańskie

 

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.

O Maryjo, której Archanioł Gabriel zwiastował poselstwo niebieskie, módl się za nami.
Maryjo, którą Archanioł nazwał pełną łaski i błogosławioną między niewiastami,
O Maryjo, na którą zstąpił Duch Święty,
O Maryjo, którą zacieniła moc Najwyższego,
O Maryjo, po której słowach niech się stanie zostały uweselone niebo i ziemia,
O Maryjo, w której łonie Przedwieczne Słowo Ciałem się stało,
O Maryjo, Jutrzenko jaśniejąca, która zwiastowałaś światu przyjście Słońca Sprawiedliwości,
O Maryjo, mężna Niewiasto, która podałaś światu Chleb Życia,
O Maryj o, Kolumno ognista narodu wybranego,
O Maryjo, Świątynio wiekuistej chwały,

Od wszystkiego złego, wybaw nas wstawieniem się Twoim.
Od wszelkiego niebezpieczeństwa,
Od sideł szatańskich,
Od pożądliwości ciała,
Od przekraczania przykazań Bożych,
Przez zjawienie się świętego Archanioła,
Przez jego chwalebne pozdrowienie,
Przez j ego zwiastowanie przynoszące zbawienie,
Przez udzieloną Ci łaskę Ducha Świętego,
Przez przybycie do Ciebie mocy Najwyższego,

My, grzeszni, prosimy Cię, wysłuchaj nas.
Abyś nam łaskę Ducha Świętego wyprosić raczyła,
Abyś nam cnoty potrzebne do zbawienia wyjednać chciała,

PANIE JEZU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
PANIE JEZU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
PANIE JEZU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

P: Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi.
W: I poczęła z Ducha Świętego.

Módlmy się: Boże, z Twej woli w łonie Maryi Dziewicy odwieczne Słowo przyjęło ludzkie ciało; spraw, abyśmy wyznając, że nasz Odkupiciel jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, zasłużyli sobie na udział w Jego Boskiej naturze. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.