Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

KSIĄŻKA

Książka religijna Jezuniu moja Miłości - zdjęcie 1

Tutaj można kupić:

            

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Jesus is Lord
During this difficult time of trial in the Catholic Church, please pray for healing and for God to give us holy priests and faithful Bishops in doing His Will.
 
29 marca 2020
5 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

Komentarz dnia

Piąta niedziela Wielkiego Postu to czas trzeciego skrutynium chrzcielnego, którego temat brzmi: „Jezus jest naszym zmartwychwstaniem i życiem”. Chrzcielny dialog przyjęcia dorosłych kandydatów do chrztu podkreśla, że owocem wiary jest życie wieczne. Nie jest ono jakąś abstrakcyjną ideą, ale rodzi się w chrzcielnym doświadczeniu Śmierci i Zmartwychwstania z Chrystusem. Chrzest bowiem nie daje niebieskiej łaski chroniącej przed doświadczeniem choroby, cierpienia i śmierci, ale jest umieraniem, aby powstać do nowego życia. Dlatego najważniejszym wymiarem Wielkiego Postu jest pełne wiary wkraczanie w śmierć, czynienie daru ze swego życia, aby odkrywać autentyzm zmartwychwstania, nowego życia, które jest darem od Boga. Wielki Post uczy nas żyć „przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie”.
 
ANTYFONA NA WEJŚCIEPs 43(42), 1-2

Osądź mnie, Boże, sprawiedliwie * i broń mojej sprawy przeciw ludowi nie znającemu litości, * wybaw mnie od człowieka podstępnego i niegodziwego, * Ty bowiem, Boże, jesteś moją ucieczką.
Nie odmawia się Chwała na wysokości Bogu.
KOLEKTA

Prosimy Cię, Panie, nasz Boże, † udziel nam łaski, abyśmy gorliwie naśladowali miłość Twojego Syna, * który oddał własne życie za zbawienie świata. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
 

Wprowadzenie do czytania

W pierwszym czytaniu prorok Ezechiel wypowiada nad ludem słowa, które sugerują duchową śmierć narodu wybranego. Bóg chce ożywić tych, co niegdyś pokładali w Nim swoją ufność. To „otwarcie grobów” jest zapowiedzią tego, czego dokona Chrystus, ale i czasów ostatecznych. Stwórca nie chce, byśmy pozostawali w grobach niewiary i zwątpienia.
 

PIERWSZE CZYTANIE
Ez 37, 12-14

Udzielę wam mego ducha, byście ożyli

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela 
Tak mówi Pan Bóg: «Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam» – mówi Pan Bóg.
Oto słowo Boże.
 

Komentarz do czytania

W niewoli babilońskiej, na wygnaniu, w doświadczeniu cierpienia, prorok Ezechiel zapowiada nowe życie. Niewola ma uświadomić ludowi, że konsekwencją grzechu jest śmierć. Ale Bóg nie opuszcza swego ludu. Wierny swemu przymierzu „otwiera groby”, obdarowuje swój lud nowym życiem. W ten sposób historia niewoli staje się świadectwem wierności Boga. Dodatkowym zaś owocem wygnania i czczenia Boga bez świątyni i składanych ofiar jest odkrycie pociechy, jaką dają Pisma. To w niewoli na nowo lud uczy się słuchać Boga i doświadczać mocy Bożego słowa. Pozbawiona kultu ofiar wiara w Boga Jedynego w sposób szczególny wzmacnia zaufanie Bogu i niszczy fałszywy wymiar kultu ofiarniczego, który usypia sumienia i daje złudne przekonanie, że składając ofiary, niezależnie od osobistej wierności Bogu, i tak będę cieszył się Jego przychylnością. 
 
 

Wprowadzenie do psalmu

Psalm 130, zaliczany do psalmów pokutnych, uczy o powszechności grzechów i jest jakby uprzedzeniem nauki św. Jana, który przypomina, że „jeśli ktoś mówi, że nie ma grzechu, czyni Boga kłamcą”. Bóg natomiast przebacza grzechy wtedy, gdy człowiek zwróci się do Niego z „bojaźnią i drżeniem”. Mowa jest o odkupieniu – czyli wykupie niewolników lub jeńców z rąk ich ziemskich panów. Bóg zatem nie chce, byśmy pozostali pod władzą grzechu i szatana.
 
PSALM RESPONSORYJNYPs 130 

Refren: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia.
Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, *
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl swe ucho *
na głos mojego błagania.
Refren: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia.
Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, *
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia, *
aby Ci służono z bojaźnią.
Refren: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia.
Pokładam nadzieję w Panu,†
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie, *
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka, *
niech Izrael wygląda Pana.
Refren: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia.
U Pana jest bowiem łaska, *
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela *
ze wszystkich jego grzechów.
Refren: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia.
 

Wprowadzenie do czytania

Święty Paweł zestawia dwie rzeczywistości: życie według ciała i według Ducha. Przypomina, że Duch Chrystusowy sprawia, że śmierć dotyczyć może tylko i wyłącznie ciała. Ci, którzy są świadkami Zmartwychwstałego, wierzą w to, że i ich ciała On „przywróci do życia mocą mieszkającego w nich Ducha”.
 
DRUGIE CZYTANIERz 8, 8-11

Mieszka w was Duch Tego, który wskrzesił Jezusa

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka.
Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Skoro zaś Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na skutki grzechu, duch jednak ma życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.
Oto słowo Boże.
 

Komentarz do czytania

Życie według ciała i życie według Ducha. Dwie postawy, które Paweł Apostoł zestawia jako skrajnie przeciwne. Ich wyjaśnienie najczęściej ograniczamy do wskazania listy grzechów „zrodzonych z ciała” i pozostających w opozycji do nich owoców przyjęcia Ducha Świętego. Natomiast gubimy ważny dla Pawła wymiar „życia według ciała”, którym jest złudne przekonanie, że skoro należę do ludu wybranego, przestrzegam z aptekarską dokładnością Bożych przykazań, to na pewno Bóg będzie mi błogosławił. Paweł wskazuje na fałsz tej postawy, mówiąc o złudnym pokładaniu ufności w ciele i przeciwstawia mu wiarę, która jest darem Bożej dobroci. Wiara natomiast wprowadza nas w życie w Duchu Chrystusa. Nic z moich zasług, bo na życie wieczne nie da się zasłużyć, ale wszystko z daru Bożej miłości.
 
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄJ 11, 25a. 26

Chwała Tobie, Słowo Boże.
Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem,
kto we Mnie wierzy, nie umrze na wieki.
Chwała Tobie, Słowo Boże.
 

Wprowadzenie do Ewangelii

Przeznaczony na dzisiejszą niedzielę fragment Ewangelii pokazuje także ludzką naturę Jezusa. Przybywa on do domu swojego przyjaciela Łazarza, doznaje wzruszenia i płacze nad jego grobem. Choć wie, że śmierć nie ma w tej sytuacji władzy nad Łazarzem, to chce być z tymi, którzy opłakują bliskiego. Jezus zaprasza do aktu wiary. Nie zwraca uwagi na wątpliwości osób, które Go otaczają. Skupia się na rozmowie z Martą, która wyznaje Go jako „Mesjasza, który miał przyjść na świat”.
 
EWANGELIAJ 11, 1-45

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana 
Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą».
A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza.
Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei».
Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?».
Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła».
To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić».
Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówił o zwyczajnym śnie.
Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego».
A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć».
Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata.
Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga».
Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie ».
Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym».
Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?».
Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat».
Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać.
A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł».
Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?».
Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!». Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!». Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?».
A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień.
Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!».
Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie».
Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?».
Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!». I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić».
Wielu zatem spośród Żydów, przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
Oto słowo Pańskie.
 

Komentarz do Ewangelii

Warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych momentów, które Jan podkreśla w Ewangelii o wskrzeszeniu Łazarza. Po pierwsze, Jezus kocha Łazarza i jego siostry, a jednak nie spieszy się z pomocą, ale czeka, aż Łazarz umrze. Ta choroba i w jej konsekwencji śmierć nie są dla Jezusa przypadkowe, ale mają absolutny wymiar duchowy, są znakiem objawiającym rzeczywistość inną niż zmysłowo poznawalna. Po drugie, obie siostry czynią taki sam wyrzut Jezusowi: Panie, gdybyś tu był…. Jakże te kobiety są nam bliskie swą refleksją, wówczas, kiedy cierpimy. Po trzecie, od samego początku Jezus wskazuje na znak, którego ma dokonać. To nie śmierć Łazarza jest najważniejszą śmiercią tej Ewangelii, ale Jezusowe zbliżanie się do Jego śmierci, która objawi, że to On jest zmartwychwstaniem i życiem, a kto w Niego wierzy, choćby umarł, żyć będzie.
 
WYZNANIE WIARY

Wierzę w jednego Boga, * Ojca Wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. * I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, * Syna Bożego Jednorodzonego, * który z Ojca jest zrodzony * przed wszystkimi wiekami. * Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, * Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. * Zrodzony a nie stworzony, * współistotny Ojcu, * a przez Niego wszystko się stało. * On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba.
W czasie następujących słów, aż do: stał się człowiekiem, wszyscy się pochylają.
I za sprawą Ducha Świętego * przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. * Ukrzyżowany również za nas, * pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. * I zmartwychwstał dnia trzeciego, * jak oznajmia Pismo. * I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. * I powtórnie przyjdzie w chwale * sądzić żywych i umarłych, * a Królestwu Jego nie będzie końca. * Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, * który od Ojca i Syna pochodzi. * Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; * który mówił przez Proroków. * Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. * Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. * I oczekuję wskrzeszenia umarłych. * I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.
 

Modlitwa wiernych

Przez Jezusa Chrystusa, pośrednika nowego i wiecznego przymierza, prośmy Ojca w niebie o potrzebne łaski:
1. O mądrość i odwagę w głoszeniu Bożej prawdy dla papieża [Franciszka] i wszystkich pasterzy Kościoła.
2. O pokój na świecie i pojednanie zwaśnionych narodów.
3. O sprawiedliwe rządy ludzi odpowiedzialnych na wszystkich szczeblach władzy.
4. O miłosierdzie Boże i nawrócenie dla żyjących w zakłamaniu.
5. O odwagę do stawania w prawdzie wobec Boga i ludzi dla nas tu zebranych.
Boże, ucieczko nasza i mocy, wysłuchaj próśb swojego ludu i udziel mu darów koniecznych do zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
 
MODLITWA NAD DARAMI

Wysłuchaj nas, wszechmogący Boże, † i przez tę Ofiarę oczyść z grzechów swoich wiernych, * którym dałeś poznać prawdy chrześcijańskiej wiary. Przez Chrystusa, Pana naszego.
PREFACJA NA 5 NIEDZIELĘ WIELKIEGO POSTU NR 16 – WSKRZESZENIE ŁAZARZA

Następującą prefację odmawia się w 5 Niedzielę Wielkiego Postu, jeżeli odczytano perykopę o wskrzeszeniu Łazarza. 
Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, * słuszne i zbawienne, * abyśmy zawsze składali dziękczynienie * Tobie, miłosierny Ojcze, wszechmogący Boże, * Królu wiecznej chwały, * przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. On jako prawdziwy człowiek * opłakiwał swojego przyjaciela Łazarza, * a jako Bóg i Władca życia wskrzesił go z grobu. * On ukazuje miłosierdzie wszystkim ludziom * i przez wielkanocne sakramenty * prowadzi nas do nowego życia. Przez Niego Twój majestat uwielbiają zastępy Aniołów, * którzy zawsze się radują w Twojej obecności. * Prosimy, aby i nasze głosy przyłączyły się do nich, * razem z nimi wołając: Święty…
ANTYFONA NA KOMUNIĘ

Jeżeli odczytano Ewangelię o wskrzeszeniu Łazarza: 

J 11, 26


Każdy, kto żyje i we wierzy we Mnie, * nie umrze na wieki.
Jeśli odczytano Ewangelię o cudzołożnej niewieście: 

J 8, 10-11


Niewiasto, nikt ciebie nie potępił? * Nikt, Panie. * I ja ciebie nie potępiam, * od tej chwili już nie grzesz.
Jeżeli odczytano inną Ewangelię: 

J 12, 24-25


Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, * zostanie tylko samo, * ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.

MODLITWA PO KOMUNII

Wszechmogący Boże, prosimy Cię, abyśmy zawsze byli żywymi członkami Chrystusa, * którego Ciało i Krew przyjmujemy. Przez Chrystusa, Pana naszego.
 

Refleksja na dziś

WODA, ŚWIATŁO, ŻYCIE… 

Niejednokrotnie w naszym życiu stajemy przed sytuacjami, które z ludzkiego punktu widzenia wydają się nie do rozwiązania.
W takiej sytuacji znalazły się również siostry zmarłego Łazarza. Nie mogły przecież przywrócić mu życia. Jedyne, co były w stanie zrobić, to opłakiwać brata i ufać w Bożą dobroć. Kiedy jeszcze Łazarz był chory, posłały Jezusowi wiadomość w nadziei, że Ten przyjdzie i uzdrowi go. Jednak teraz, gdy Łazarz nie żyje już od czterech dni, po ludzku stwierdzają, że nawet Jezus już nic na to nie poradzi. Nieodwracalność śmierci wydaje się stanowić przeszkodę o wiele większą niż wydobycie wody ze skały czy przywrócenie wzroku niewidomemu.
Jednak to, co dla człowieka jest niemożliwe, nie stanowi problemu dla Boga. Jezus, wskrzeszając Łazarza, wypełnia słowa proroctwa z księgi Ezechiela: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów (Ez 37, 12).
Liturgia dzisiejszej niedzieli pozwala nam postawić kolejny krok na drodze wiary. Dwa tygodnie temu w spotkaniu z Samarytanką rozbudziliśmy w sobie pragnienie Boga, tydzień temu nasze serce rozświetliliśmy światłem wiary, a dziś, postępując w tej światłości, jesteśmy zaproszeni do tego, aby pozwolić Jezusowi zdjąć z naszych rąk i nóg więzy grzechu, które nie pozwalają nam żyć w pełni.
Sedno tajemnicy paschalnej leży właśnie w tym, że Jezus po to przyszedł na ziemię, aby umrzeć i zmartwychwstać, aby na nowo rozpalić w nas pragnienie Boga i, rozświetlając nasze życie światłem miłości, uczynić nam dokładnie to, co Łazarzowi – przywrócić życie, które utraciliśmy wskutek grzechu. On jest tu i teraz naszym zmartwychwstaniem.

ks. Dawid Madej 

WIELKOPOSTNE TEMATY – MĘKA PAŃSKA 

Rozważanie męki i śmierci Chrystusa pozwala choć w części poznać cierpienie, którego doznawał Odkupiciel za grzechy człowieka dla zbawienia rodzaju ludzkiego.
Zgoda Syna Bożego na mękę i śmierć stanowi najwyższy dowód miłości Boga do człowieka. W słowach świętych często znaleźć można świadectwo, że nabożeństwa pasyjne są najdroższymi Bogu i najużyteczniejszymi dla człowieka spośród wszystkich nabożeństw. One uczą wiernych lękać się grzechu, napełniają ufnością i rozpalają serce. Przez nie otrzymujemy wszelkie pobudki nadziei życia wiecznego i miłości Boga, na nich opiera się całe nasze zbawienie. Pomagają zrozumieć sens i mądrość krzyża. Codzienna realizacja daru Męki Pańskiej ma polegać na urzeczywistnianiu tych duchowych postaw. „Kontemplując krzyż na ramionach Pana Jezusa – pisał św. ojciec Pio – zawsze czuję się bardzo wzmocniony, cieszę się świętą radością (…). Krzyże są skarbami Umiłowanego, a ja jestem o nie zazdrosny. Biada temu, kto stanie miedzy mną a krzyżem”. Również św. siostra Faustyna w swoich duchowych notatkach ukazała moc Męki Pańskiej; przez czynienie znaku krzyża i rozmyślanie o nim pokonuje się ataki szatana.
Liturgiczne przeżywanie męki Chrystusa pozwala chrześcijanom coraz wierniej wypełniać przekazane im przez Niego polecenie: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się wyprze samego siebie, niech codziennie bierze swój krzyż i niech Mnie naśladuje” (Łk 9, 23). Pozwala uczniom Nauczyciela z Nazaretu podjąć trudną walkę z towarzyszącymi im w życiu pokusami, podnosić się z upadków i nieustannie próbować kroczyć wskazaną przez Niego drogą zarówno bezwzględnego posłuszeństwa Ojcu Niebieskiemu, jak i pokładania w Nim nadziei.
ks. Paweł Maciaszek,
W bliskości Boga. Jak żyć liturgią?,
Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2012, s. 56-57.

Refleksje na dziś oraz wprowadzenia do czytań pochodzą z Biuletynu liturgicznego „Dzień Pański”.
Prenumeratę Biuletynu „Dzień Pański” można zamówić pod adresem,
https://prenumerata.edycja.com.pl

 
 

Pomyśl

  • Kiedy i w jakich okolicznościach miałem ochotę powiedzieć jak siostry Łazarza: Panie, gdybyś tu był…?
  • Jak wyobrażam sobie chrzcielne doświadczenie zmartwychwstania z Chrystusem?
  • Co według mnie wydarzyło się w tym sakramencie?
  • Co jest dla mnie źródłem nadziei?
 
 


Jesus loves you
 
 

Mocny tekst ksiedza „Padre Jarka” z internetu

 Kto nas pozamykał? (15.03.2020)
 

Ludzie często nie dowierzają, gdy dotyka ich coś bardzo bolesnego. Nie dowierzają, że ktoś umarł, odszedł, że przestał kochać, że ma ciężka chorobę, że utracił pracę itp. Teraz wszyscy nie dowierzamy w to co się dzieje. To tak jakby ktoś nagle pozamykał nas w domu jak małe dzieci, zabrał klucze i powiedział: siedźcie tam, czekajcie, ja wrócę, ale nie wiem kiedy. Pytam: kto nas pozamykał? Myślę, że przygotowywaliśmy sobie ten moment przez wiele lat. Obrastaliśmy w wiedzę i myśleliśmy, że nic nas nie złamie. Stworzyliśmy teorię, że wystarczy mieć pieniądze, znajomości, dobrą pozycję i tzw. możliwości. Że wtedy będziemy nieugięci.

Dzisiaj wszyscy odbywamy niezwykłe rekolekcje. Bez tych rekolekcji w świątyni, na które pewnie w tym roku poszłoby mniej ludzi, niż w poprzednim.

Pan Bóg wszystkim powiedział: w tym roku zapraszam was na rekolekcje ja. Pytamy więc: kto? A On odpowiada – Jestem, który jestem. A ziemia, na której stoisz, święta jest. Dałem ci ją w posiadanie piękną i żyzną, a ty ją zeszpeciłeś, zniszczyłeś, bo chciałeś ulepszać. Chciałeś ulepszać rodzinę, a przecież wam pobłogosławiłem – mówi Bóg – mężczyźnie i kobiecie. A ty znowu człowieku przez całe lata przekonywałeś mnie, że rodzina po twojemu będzie inna; nie potrzeba mężczyzny i kobiety. I znowu chciałeś ulepszyć, twierdząc , że wystarczy miłość. Dałem ci życie i mówiłem: chroń, bo jest święte. Bo żyjesz we mnie – mówi Bóg. – A ty człowieku przez te lata znowu ulepszałeś. Chciałeś decydować, kto może żyć, kto może mieć szansę przeżyć, a wielu u nicestwiłeś przez złość i zawiść . Chciałeś mieć tak wiele – człowieku – mówi Bóg. Zdobywałeś, napożyczałeś, nabudowałeś i nabawiłeś się. Zapomniałeś jednak, że wszystko co masz – ode mnie pochodzi.

Mamy więc rekolekcje, na których musimy uderzyć się mocno, mocno w piersi , bośmy zgrzeszyli. Wszyscy, bez wyjątku. Pychą i obżarstwem, zachłyśnięciem się władzą, ubrani w bisiory i często jak arcykapłani sprzed 2 tysięcy lat, którzy mieli prawo – jak mówili – ale nie mieli miłości i przebaczenia.

Te rekolekcje zapewne nas zmienią. Jednym w miarę upływających za zamkniętymi drzwiami dni podskoczy ciśnienie i będą się szamotać ze sobą i własnym sumieniem. Zmienić się, czy może poczekać chwilę, aż ktoś w końcu otworzy te drzwi? Inni wierzą: mój Pan i mój Bóg nie potrzebuje drzwi, żeby wejść. On je przenika i nawet gdy będę w zamknięciu , nawet gdyby z drugiej strony nie było klamki – On przyjdzie, bo wie, że na Niego czekam. Niczego więc bać się nie będę. Chcę być jak mama św. Charbela i bić mocno w drzwi, jak ona w drzwi pustelni. A On, który głosi nam dziś rekolekcje w ciszy, w sercu mówi jak św. Charbel do matki – Cieszę się, że jesteś. Jestem szczęśliwy. Do zobaczenia w niebie.

Wszystko się zmienia – będziemy świadkami rzeczy, których sobie nie wyobrażaliśmy. Papież, który w wielki Piątek pójdzie sam w drodze krzyża, bez udziału ludzi. Tak nie było nawet 2 tysiące lat temu. Już Dom Papieski zapowiedział w Watykanie, że w tym roku Święta Wielkanocne będą inne. Pan Jezus chce naprawdę zmartwychwstać wśród naszych rodzin. A zmartwychwstanie tam, gdzie odrodzi się prawdziwa i szczera miłość.

Będą się licytować kraje, na ile były ostrożniejsze jeden od drugiego. Kto otworzył drzwi świątyń, a to je zamknął. Kto nie zwątpił w tym czasie – pewnie to ci, którzy w swoich domach trzymają w ręku różaniec. Nigdy go nie wypuścili i nie pozwolili rozszarpać żadnemu demonowi, bo Bogu zaufali ponad wszystko. Ci prości, zwyczajni, gotowi paść na posadzkę w świątyni i leżeć krzyżem, bo wiedzą, że przed Bogiem upaść na twarz i nie pytają, czy posadzka jest zdezynfekowana.
 

Powinniśmy my wszyscy – duchowni i pasterze przejść w długiej procesji boso, upaść na twarz przed Bogiem. Możemy pójść w odległości więcej niż metr jeden od drugiego, w milczeniu, bo więcej nie trzeba mówić. Za dużośmy poobrażali jedni drugich. Utworzyliśmy grupy, które z satysfakcją, diabelską radością potrafiły się jednoczyć, by niszczyć w ukryciu i brakło nam miłości. Moglibyśmy upaść na twarz przed Jasną Górą – dużo jest miejsca. Ale jak to? Przecież nie ma środków komunikacji. Każdy jednak z nas – apostołów ma swój środek lokomocji. I powie ktoś – jak na ten dzień zostawić moją parafię? Możesz, bo trzoda – mała czy wielka – jest zamknięta. Wystarczy wtedy tylko jedna transmisja, w czasie której w milczeniu mogliby powiedzieć – Panie, już od dziś wszystko będzie inaczej.b Tylko daj mi klucz, by oni mogli znowu wyjść ze swoich domów.

I wtedy będzie Zmartwychwstanie.

Ks. Jarek Cielecki

 
 
 
 
 
 
 

Kochani Bracia i Siostry

Stało się coś czego od dawna się obawialiśmy.

Każdy z was na pewno słyszał o przepowiedni świętego Ojca Pio na temat trzech dni ciemności. Mrok nadchodzi, zaczął się w dwóch najważniejszych miejscach Kościoła Katolickiego:Rzym a dokładnie Watykan i nie wiem, czy jesteście świadomi, ale w Palestynie również jest zakaz sprawowania Najświętszej Eucharystii.

Każda wizja i objawienie tak naprawdę są pełne symboli. Jezus nazwany jest światłem, więc nastała ciemność, odebrano nam światło Eucharystii i możliwość przyjęcia Ciała Pańskiego, szatan triumfuje, ale nie na długo, od dawna nasza niebiańska Matka o tym mówiła, prosiła o modlitwę różańcowa, nauczyła nas się modlić, przygotowywała na ten czas ciemności. Pan Jezus również o nim wspominał w Ewangelii. Czy to przypadek, że właśnie te słowa usłyszeliśmy w Piątek 28 lutego 2020 roku w Kościele? Oczywiście mszał jest stały i zawsze to jest, jednak w tej sytuacji stało się to bardzo wymowne.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza:

„Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?»

Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im oblubieńca, a wtedy będą pościć».”

Oto słowo Pańskie.

Światłem życia każdego Chrześcijanina jest Eucharystia i możliwość przyjęcia Ciała Pana Jezusa. Mówił On jasno, kto nie spożywa mojego ciała i nie pije mojej krwi, nie wejdzie do królestwa Bożego, 

Szatan nienawidzi dwóch rzeczy: Eucharystii i wody świeconej, najpierw w kościołach zabrano nam wodę święconą, a obecnie także Eucharystie. To wielki triumf diabla. Został nam już tylko różaniec i koronka do Bożego Miłosierdzia.

Szatan zarzucił Bogu, że jest złym władca i że ludzie potrafią się sami bez Boga rządzić, jak pamiętamy z Księgi Rodzaju. 

Kolej na nas, ludzi, którzy stoją twardo przy panu Jezusie i Jego Matce, pora na prawdziwy wielki Post i Modlitewny szturm do nieba, z prośba o to, by Bóg zrobił to, co uważa. Niech zgodnie z naszą modlitwą PRZYJDZ KROLESTWO TWOJE BĄDŹ WOLA TWOJA, JAK I NA ZIEMI TAK I NA NIEBIE, wróciła Boża władza na ziemi. Ludzie już udowodnili światu i Bogu, że nie potrafią się sami rządzić, Mieliśmy różne władze, monarchie i demokracje. Jednak każda władza zawsze była nieuczciwa, tylko Boskie rządy na ziemi zaprowadza Pokój i Sprawiedliwość. 

Ile jeszcze ostrzeżeń potrzebujemy, by zrozumieć, że Bóg przygotowuje nas na Koniec. Jednak to nie nastąpi tak szybko. Były trzęsienia ziemi, ogromne upały, epidemie, choroby, wojny i zawsze ludzie gromadzili się w kościołach i prosili o Pomoc. Zawsze tą pomoc otrzymywali. Teraz już nie wolno. Nikt nie chce zrozumieć, że Ciało samego Boga nie powoduje śmierci tylko uzdrowienie. Strach jest największym orężem szatana. Wystraszył tak bardzo ludzi, że aż odtrącił ich od Boga. Szkoda, że nasi przywódcy duchowi nie przeciwstawili się temu tylko tak łatwo się poddali. Pierwsi chrześcijanie z narażeniem życia uczestniczyli w Eucharystii. Księża w obozach koncentracyjnych swoja racje żywnościowa chleba zachowywali, by sprawować Eucharystie. W komunizmie księża potajemnie przedostawali się do zakładów, by na prośbę robotników odprawić im Mszę Świętą w czasie strajku. 

Proszę was o Modlitwę różańcowa, post w intencji powrotu Pana Jezusa na ziemie, ponieważ bez Niego nie dajemy sobie rady. W intencji wszystkich chorych. W intencji powrotu Eucharystii. I w intencji naszych kapłanów, by nie poddawali się i starali jak najszybciej przywrócić ludziom Eucharystie i kościół. Nie łudźmy się, że to tylko do niedzieli palmowej. Świat, który atakuje chrześcijaństwo już wie, że urzędowy zakaz zawsze będzie spełniony, byle by tylko był poparty jakimś powodem. Ateiści na całym świecie dostali potężną broń do ręki. Watykan w zagrożeniu życia wiernych przez epidemie zamknął kościoły, każdy kraj teraz może się tym podeprzeć, by zamknąć je u siebie, Rozmawiajmy z ludźmi, tłumaczmy im, nawracajmy, ale zawsze z uśmiechem. Skoro bronią diabla jest strach i panika, niech naszą będzie post modlitwa i uśmiech. Nie będzie łatwo, on tak łatwo nie odpuści, ale Jezus powiedział jasno. A kto wytrwa do końca będzie zbawiony. 

Z panem Bogiem
Drogie dzieci, przyjście do was i objawienie się wam, jest wielka radością mojego matczynego serca. To jest dar mojego Syna dla was i dla innych, którzy tu przychodzą. Wzywam was jako matka, kochajcie mojego Syna ponad wszystko. Abyście mogli Go miłować całym sercem, powinniście Go poznać. Poznacie Go przez modlitwę. Módlcie się sercem, z uczuciem. Modlitwa oznacza myślenie o Jego miłości i ofierze. Modlitwa oznacza kochanie, dawanie, cierpienie i ofiarność. Was, drogie dzieci, wzywam, byście byli apostołami modlitwy i miłości. Moje dzieci, to jest czas czuwania! W tym czasie czuwania wzywam was do modlitwy, miłości i ufności. Gdy mój Syn będzie patrzył na wasze serca, moje macierzyńskie serce pragnie, aby On widział w nich bezwarunkowe zaufanie i miłość. Zjednoczona miłość moich apostołów będzie żyć, będzie zwyciężać i ujawniać zło. Moje dzieci, ja byłam kielichem Boga i Człowieka, byłam Bożym narzędziem. Dlatego więc wzywam was, moich apostołów, abyście się stali się kielichem prawdziwej, czystej miłości mojego Syna. Wzywam was, abyście się stali narzędziem, za pośrednictwem którego, ci wszyscy, którzy nie poznali Bożej miłości, którzy nigdy nie kochali, pojęli ją, przyjęli ją i zbawili siebie. Dziękuję wam, moje dzieci.