Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

KSIĄŻKA

Książka religijna Jezuniu moja Miłości - zdjęcie 1

Tutaj można kupić:

            

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Ks. Stefano Gobbi: Maryja tłumaczy czasy duchowego zamętu – pięć znaków końca czasów

O

NMP do ks. S. Gobbiego: Nadszedł czas, kiedy jedynie dzieci poświęcone Mojemu Niepokalanemu Sercu zachowają nienaruszoną wiarę

31. e. Ileż cierni rozrywa Moje Serce! Każdego dnia coraz więcej dusz oddala się od Mojego Syna – nawet spośród Jego wiernych. Te, które jeszcze wczoraj były dobre i wspaniałomyślne, teraz – pochłonięte ogólnym zamętem – stają się lękliwe, chwiejne i jakby sparaliżowane.
f Najboleśniejsze ciernie zgotowały Mi dzieci najbardziej przeze Mnie kochane, darzone Moją szczególną miłością: Moi Kapłani

Żyjemy w czasach powszechnego pomieszania. Zatraciliśmy poczucie stabilizacji w sferze duchowej. Ci, co winni wyznaczać nam szlak naszej wędrówki, sami są jak ślepcy prowadzący ślepych. Kryzys wiary, zdaje się dotykać wszystkich. Fatima spełnia się na naszych oczach! Szatan pragnie, aby ludzkość popadła w zwątpienie, ukazując, że już nie ma ratunku. Przyzwolenie na bylejakość sączy się zewsząd. „Obyś był zimny albo gorący” Oziębłość jest dramatem, który nas oddziela od Chrystusa.

Gdzie szukać Prawdy? Jak ją odkryć? Czyżby już nie było ratunku?
JEST – W SERCU NIEPOKALANEJ!

W tym Sercu, które prowadzi nas do Prawdziwego Życia w Bogu, jest nasza Droga Ocalenia, poprzez poświęcenie się Jemu, stajemy się automatycznie własnością Boga i Bożej Oblubienicy, a tam szatan już nie ma dostępu. Jego wysiłki nie mogą odnieść zwycięstwa nad nami, Jej dziećmi, czyli nad piętą Niepokalanej, gdyż porażka węża została zapowiedziana przez Słowo Przedwiecznego.

Sama Matka Najświętsza poucza nas przez Swojego wybrańca, ks. Stefano Gobbi, że w tych ostatecznych czasach „jedynie” ci, którzy poświęcą się Jej Niepokalanemu Sercu, przejdą bezpiecznie po tych zawirowaniach czasów, otrzymają dar zachowania nienaruszonej wiary i prowadzenia do prawdziwej wiary dusz im powierzonych („Matka Boża do kapłanów …”orędzie nr 304i) .

Ten przekaz wydaje się być kluczowym dla zrozumienia wszystkich pozostałych. Wszyscy przyjmujący te orędzia i przekonani co do wagi tej sprawy są zobowiązani do przekazywania innym tego i podobnych ostrzeżeń naszego „Wodza” – jak się określa N.M.P. (np. or. nr 452d). Chodzi przecież o ratunek milionów dusz i zapobieżenie straszliwej wojnie!

„Kościołowi grozi wielka schizma”

Matka Boża od dawna ostrzega świat przed nadciągającą katastrofą za pośrednictwem świętego włoskiego kapłana ks. Stefano Gobbiego, założyciela Kapłańskiego Ruchu Maryjnego. Jego objawienia rozpoczęły się 8 maja 1972 roku w Fatimie. Ten głęboko wierzący kapłan i zakonnik paulista modlił się przed obliczem Maryi i powierzał jej kilku kapłanów, którzy porzucili kapłaństwo i chcieli założyć ruch byłych kapłanów. I właśnie w trakcie modlitwy za nich ks. Gobbi usłyszał głos Matki Bożej. Ona ostrzegła kapłana, że Kościołowi grozi schizma porównywalna tylko z czasami ariańskimi.

W 1992 roku Maryja pokazała zaś ks. Gobbiemu przyszłość Kościoła. „Chcę pomóc wam zrozumieć znaki opisane w Piśmie Świętym, które mówią, że Jego chwalebne przyjście jest już blisko” – mówiła wówczas Matka Pana. „Znaki zostały jasno ukazane w Ewangelii, w listach św. Piotra i św. Pawła. Ich treść w tych dniach staje się rzeczywistością” – mówiła Matka Pana. Jakie to znaki? Pierwszym jest szerzenie się błędów, które prowadzą do utraty wiary i apostazji. „Błędy są rozgłaszane przez fałszywych nauczycieli i przez uznanych teologów, którzy nie uczą już prawd Ewangelii, ale zgubne herezje – oparte na błędach i ludzkim rozumowaniu. Z powodu tego głoszenia błędów ginie się prawdziwa wiara i rozszerza się wszędzie apostazja” – mówiła Maryja.

Ks. Stefano Gobbi: „Do Kapłanów, umiłowanych Synów Matki Bożej”
Imprimatur na książkę: 
kliknij

304 i. Nadszedł czas, kiedy jedynie dzieci poświęcone Mojemu Niepokalanemu Sercu i ufające całkowicie swej Niebieskiej Mamie otrzymają dar zachowania nienaruszonej wiary i prowadzenia do prawdziwej wiary dusz im powierzonych
9.02.1985, Sanktuarium Castelmonte (Udine)

407 o (…) W okresie protestanckiej reformacji odrzuca się Tradycję jako źródło Bożego Objawienia i akceptuje się tylko Pismo Święte. Ono jednak także musi być interpretowane przy pomocy rozumu, odrzuca się więc uporczywie autentyczny Urząd Nauczycielski Kościoła hierarchicznego, któremu Chrystus powierzył zadanie strzeżenia depozytu wiary. Każdy jest wolny, może więc czytać i przyjmować Pismo Święte zgodnie z własną osobistą interpretacją. Tak wiara w Słowo Boże ulega coraz większemu zniszczeniu

r Odwagi! Bądźcie silne, Moje małe dzieci! Wasze zadanie – to okazać w tych trudnych czasach wierność Chrystusowi i Jego Kościołowi, znosząc wrogość, walki i prześladowania. Jesteście najcenniejszą częścią małej trzódki, która ma za zadanie walczyć i na końcu pokonać potężną moc antychrysta.

485. Koniec Czasów

b Wiele razy wam ogłaszałam, że zbliża się koniec czasów i przyjście Jezusa w chwale. Pragnę wam dziś pomóc w zrozumieniu znaków opisanych w Bożym Piśmie, które wskazują na wielką bliskość Jego chwalebnego powrotu.
c Znaki te – jasno ukazane w Ewangeliach, Listach św. Piotra i Pawła – realizują się w obecnych latach.
d – Pierwszy znak to rozszerzanie się błędów, prowadzących do utraty wiary i odstępstwa. Błędy te rozszerzają fałszywi nauczyciele, słynni teolodzy, którzy nie nauczają już prawdy Ewangelii, lecz głoszą zgubne herezje – oparte na błędnym i ludzkim rozumowaniu. Z powodu tego głoszenia błędów gubi się prawdziwa wiara i rozszerza się wszędzie wielkie odstępstwo.
«Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą.» «Dzień ten nie nadejdzie, dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo.» «Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; dla zaspokojenia swej chciwości obłudnymi słowami was sprzedadzą.»
e – Drugi znak to wybuch wojen i walki bratobójcze. Doprowadzą one do szczytu przemoc i nienawiść, a miłość – do powszechnego wystygnięcia. Będą się też mnożyć katastrofy naturalne, takie jak epidemie, głód, powodzie i trzęsienia ziemi.
«Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać… Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści. …ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.»
f – Trzeci znak to krwawe prześladowanie tych, którzy pozostaną wierni Jezusowi oraz Jego Ewangelii i będą niewzruszenie trwać w prawdziwej wierze. Ewangelia będzie jednak głoszona we wszystkich częściach świata.
Pomyślcie, najmilsi synowie, o wielkich prześladowaniach, którym poddany jest Kościół, oraz o apostolskiej gorliwości ostatnich Papieży – przede wszystkim Mojego Papieża Jana Pawła II, głoszącego Ewangelię wszystkim narodom ziemi.
«Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić (…). A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.»
g – Czwarty znak to straszne świętokradztwo dokonane przez tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy przez Antychrysta. Wejdzie on do Świętej Świątyni Bożej i zasiądzie na swoim tronie, każąc siebie adorować jako Boga.
«…objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć… Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, działanie z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości…»
«…ujrzycie ‘ohydę spustoszenia’, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie».
Najmilsi synowie, aby zrozumieć, na czym polega ohyda spustoszenia, przeczytajcie to, co zostało przepowiedziane przez proroka Daniela: «Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni.»
Msza Święta jest codzienną ofiarą – ofiarą czystą składaną Panu na wszystkich ołtarzach od wschodu aż do zachodu słońca. Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii.

Przyjmując protestancką naukę, będzie się mówić, że Msza nie jest ofiarą, lecz jedynie świętą ucztą – to znaczy tylko pamiątką tego, czego dokonał Jezus w czasie Swojej Ostatniej Wieczerzy. Zniesie się w ten sposób odprawianie Mszy Świętej. Na tym właśnie zniesieniu codziennej ofiary polega straszliwe świętokradztwo dokonane przez Antychrysta. Trwać to będzie około trzy i pół roku, to znaczy tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni.
h – Piąty znak stanowią nadzwyczajne znaki, które pojawią się na niebie.
«… słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte»

Kontrola obywateli będzie na porządku dziennym? Natalia Hatalska o świec…

Grupa Wirtualna Polska

Jak będzie wyglądał świat po koronawirusie? Czy grozi nam tsunami gospodarcze, rewolucja społeczna, a może ludzi…

Kilka wizji z pism s. Marii Natalii od Jezusa Chrystusa: Kiedy ludzkość dojdzie do czasów ostatnich, Bóg objawi się …

Wczoraj poznaliśmy Nowennę wynagradzającą Niepokalanemu Sercu Maryi  (9 pierwszych sobót miesiąca), a dziś chcę przedstawić Wam wyjątki z Pism s. Marii Natalii – dotyczące m.in. Ostrzeżenia.

Węgierska zakonnica, Maria Natalia (ur. 1901, zm. kwiecień 1992) otrzymała ważne objawienia na temat przyszłości świata. W języku francuskim jej książka nosi tytuł „Maryja, zwycięska Królowa Świata”. Opisała w niej swe życie i główne orędzia. Od 1936 prze­bywała w klasztorze Dobrego Pa­s­terza w Budape­sz­cie. W latach 1936-43 otrzymywała prze­s­ła­nia ważne dla ca­­­łego świata.

 

Przekazy tutaj wspomniane są spokrewnione z przes­ła­niami z La Salette, Fatimy, Medziugorja i Trevignano Romano

Kiedy ludzkość dojdzie do czasów ostatnich, Bóg objawi się w ta­ki sposób, że każda ludzka istota będzie miała świadomość Jego istnienia. Skutkiem tej interwencji każda istota ludzka zo­stanie w sposób nieuchronny postawiona przed wyborem między Bogiem a szatanem. Inaczej mó­wiąc: przed Sądem Ostatecznym Bóg poruszy ludzi zna­ka­mi, cudami, bolesnymi doświad­cze­nia­mi. Oto decy­du­jące elementy Boskiej interwencji:

  1. Matka Boża odegra podstawową rolę.
  2. Nastąpi oczyszczenie grzesznego świata.
  3. Kościół również zostanie oczyszczony i odnowiony.
  4. Epoka ta nie będzie erą niebiańskiego pokoju podob­ne­go do no­wego nieba, lecz epoką, w której cześć Maryi roz­­kwitnie w sto­pniu jeszcze nigdy nie osiągniętym. Ko­ś­ciół Święty doda do modlitw, aktów pokuty, postu i wy­na­­­g­ra­dzania, ogłoszenie dog­matu o Maryi  Współod­kupi­cie­­l­ce, Pośredniczce wszelkich łask i o Jej Wstawiennic­t­wie.

Jezus powiedział do s. Marii Natalii: «Przypominam wam: módlcie się, aby grze­sznicy na świecie nawrócili się i po­wrócili do Boga. Módl­cie się, aby przyjęli łaskę i zmie­nili życie przed nadej­ś­ciem błogosławionego pokoju. Ci, którzy nie powrócą do Boga przedtem lub w tym momen­cie łaski będą musieli znosić wieczną śmierć.

Wy, sprawiedliwi, nie lękajcie się niczego! Módlcie się i zawierzcie świętej sile modlitwy. Radujcie się, gdyż otrzy­ma­cie od Mojego Ojca przedwiecznego miłosierdzie. Cie­sz­­cie się, bo Moja Niepokalana Matka zaopatrzona w Swą moc królewską i pełna mocy łaski oraz wsparta za­stępami anielskimi – unicestwi siły piekielne.»

Zwycięski krzyk szatana

Najświętsza Dziewica powiedziała mi: «Gdy szatan doj­dzie wszędzie do władzy, gdy zawładnie większością dusz, kiedy jego nieogarniona pycha pozwoli mu sądzić, że mo­że zniszczyć dobro, stworzenie i nawet dusze, kiedy praw­dziwa wiara przetrwa zaledwie w kilku duszach, gdy świat­łość pozostanie w jednym lub dwóch ogniskach, gdyż wszy­­scy wahający się ulegną pokusom szatana, to wtedy do­kona się ostateczne zwycięstwo Boskiego Miłosierdzia, które położy kres królowaniu kłamstwa i przygotuje drogę do powszechnego pokoju.

W chwili, gdy szatan będzie sobie wyobrażał, że jest ‘pa­nem świata’ i będzie się przygotowywał, aby zasiąść na tro­nie, wyrwę mu z ręki łup. Ostateczne zwycięstwo będzie na­leżało do Mojego Boskiego Syna i do Mnie.»

Niepokalana Moc

Jezus mówi: «Świat pogrążył się w swoim zepsuciu. Im bardziej pogrąża się w zepsuciu, tym bardziej oddala się ode Mnie. Mimo to, nie może wymknąć się Mojej Miłości. Wyciągam do niego obie ręce. To równocześnie gest ka­ra­nia i miłosierdzia. Dla tych, którzy Mnie kochają, Moje dwie wyciągnięte ręce wyrażają miłosierdzie, lecz do bez­boż­­nych wyciągam je, aby ich ukarać. Kiedy mówię do was, słyszycie głos tego, który jest ponad wszelkie rze­czy. Kiedy wyciągam rękę, widzicie, że naty­ch­miast poja­wia się Moja Matka, abyście uniknęli kary. Siła Mojej Ma­tki jest tak wielka, że może Ona zatrzymać zawalenie się gór, po­wstrzymać fale powodzi, sprawić, że zamilknie roz­sza­lałe morze. To Ona wam pomoże!»

Wylanie Ducha Świętego

Często widziałam Ducha Świętego, który okrywał ziemię jak pochłaniający ogień. Lecz ogień ten nie był ani poko­jo­wy, ani miłosierny. Przeciwnie, karał z całą surowością, bez litości, przerażając. Tak daleko jak daleko sięgały te płonące języki ognia Ducha Świętego, widać było tysiące dusz śpieszących do piekła. Jezus patrzył na Swego przed­wie­cz­nego Ojca, który wciąż nie odsuwał ręki zbrojnej gnie­wem. Wtedy Najświętsza Dziewica zdjęła ze Swych ra­mion błękitny płaszcz pokoju, aby rozciągnąć go nad świa­tem. Wszystkie krainy, które okrył Jej płaszcz ukazały się w lazurze pokoju i uniknęły kary, podczas gdy regiony, które nie zostały okryte Jej płaszczem, nie przestawały czer­wienić się płomieniem gniewu. Zrozumiałam, że unik­nie­my zasłużonej kary, gdy ukryjemy się pod płaszczem Ma­ryi i wzywając Jej matczynej pomocy.

Modlitwa Jezusa

Widziałam pewnego razu, jak Jezus błagał Ojca Przed­wiecznego. Zapytałam dlaczego i za kogo tak się modli. Od­­powiedział: «Moje dziecko, modlę się za tych, za któ­rych wy rów­nież się modlicie, za których powinniście się modlić. Bła­gaj­cie Ojca Niebieskiego, aby ostatecznie za­koń­czyła się niegodziwość. Proście Go, aby święty niebiań­s­ki pokój, któ­ry przyniosłem na ziemię, napełnił serca lu­dzkich istot i aby rozwinęła się w nich miłość i aby roz­prze­strzeniła się wszędzie. Przez Moje błaganie otrzy­ma­łem od Niebie­skiego Ojca bliski koniec waszych trosk i przyj­ście do was niebiańskiego Pokoju. Od dziś czekają was jeszcze ciężkie doświadczenia, lecz możecie je złago­dzić poprzez modlit­wę i wytrwałe akty wynagradzające. Zabierzcie się więc do dzieła pełni gorliwości i nadziei, aby aniołowie i święci nie­biescy zjednoczeni ze Mną i Moją Niepokalaną Matką, mo­gli wyprosić miłosierdzie u Ojca Przed­wiecznego. Bogu tak obrażanemu złóżcie ofiary wy­na­gradzające, także za grzechy innych. To od tego zależy skuteczność łaski wiel­kiego cudu, którego nadejście jest bliskie.»

Doświadczenia Kościoła Świętego

Pan dał mi poznać, że w Świętym Kościele rozszaleje się wielki strach i wielki zamęt przed nadejściem po­w­szech­nego pokoju, przed wielkim światowym wydarze­niem. Pun­ktem wyjścia tego zamętu jest przeniknięcie atei­zmu aż do nienaruszalnego sanktuarium Kościoła, lai­cy­zacja i odrzucenie świętej tradycji. Ten zamęt powstanie równo­le­g­le z podsycaniem międzynarodowych napięć, z powodu których rozpętają się nowe wojny. Dowiedziałam się też, że wielu zaatakuje liczącą prawie dwa tysiące lat budowlę Ko­ś­cioła. Ich cel polega na oddaleniu wierzących od Koś­cioła, odebraniu im nadziei pokładanej w nim i oddanie ich w ręce szatana.

Oczyszczony Kościół Święty

Kościół Święty oczyszczony przez ciężkie doświad­cze­nia zniesione wspólnie przez Jego członków, przyoblecze się w pierwotne ubóstwo, pokorę i prostotę. Już nie będzie w nim można przez faworyzowanie lub pieniądze zdobyć ty­tu­łu lub stanowiska. Duch Święty przeniknie Swą świę­tością każdego członka Kościoła. Kazanie na Górze stanie się regułą życia wiernych. Zrealizuje się i rozszerzy po­wrót do prostoty i praktykowanie życia w ubóstwie. Po wielkim światowym wydarzeniu nie będzie już budowy wielkich pa­łaców ani noszenia okazałych szat. Znikną tytuły. Każdy bę­dzie wiedział, co ma do zrobienia. Konieczne jest, aby to wszystko nastąpiło, ponieważ bez tego nie ma miejsca na Królestwo Niebieskie i Jego chwalebny Pokój.

Epoka Maryi – Współodkupicielki

«Marie, Reine victorieuse du monde», str. 159-162.
Widziałam Trójcę Przenajświętszą, jak zastanawiała się nad losem świata, który pogrążył się w grzechu. Cały Dwór Niebieski – aniołowie i święci – klęczeli przed Trójcą Przenajświętszą i adorowali Ją w głębokiej ciszy. Ojciec Przedwieczny powiedział:

– Świat pogrążony w grzechu zgodnie ze spra­wied­li­wością powinien zostać zniszczony.

Wtedy zobaczyłam Jezusa – Miłość Miłosierną. Skłonił się przed Ojcem Przedwiecznym i prosił o łaskę dla świata. Rzucił się do stóp Swego Ojca, bo chociaż tworzy z Nim jedno jest odrębną Osobą. Powiedział:

– Ojcze, jestem Twoim Synem. To Ty chciałeś, abym u­marł za świat.

Równocześnie pokazał Mu Swe rozpalone rany. Potężna dłoń – już nie ojcowska, lecz sprawiedliwa i pragnąca za­płaty – ciążyła mocno nad ziemskim globem. Wtedy Jezus wsunął Swe okryte ranami dłonie pod rękę Ojca Przed­wiecz­nego i prosił:

– Miej litość nad nimi!

Ręka Ojca Niebieskiego zaciążyła na rękach Jezusa, po­kry­tych promieniejącymi ranami.

– Nie, Mój Synu – powiedział. – Grzech musi zostać uni­ce­stwiony!

To był przerażający widok, gdyż wydawało mi się, że sprawiedliwość wzięła górę nad miłosierdziem. Wtedy Je­zus spojrzał na Matkę i dał jej znak, aby przyszła Mu z pomocą, mówiąc:

– Matko Moja Niepokalana, przyjdź pomóc Mi po­wstrzy­mać sprawiedliwą rękę Mojego Ojca, bo Moje ręce już nie wystarczają!

Gdy tylko Najświętsza Panna podtrzymała ręce Jezusa, Przed­wieczny Ojciec odjął rękę sprawiedliwości i powie­dział:

– Synu Mój, miłosierdzie zwyciężyło. Grzeszny świat doznał łaski dzięki modlitwom Niepokalanej Matki Boga. To Najświętszej Dziewicy powierzymy ocalenie świata. Zba­­wienie świata wymaga Mocy. Dlatego przyobleczemy Ją w Moc Królowej. Ona bowiem stała się Zwycięską Kró­lową świata, Współodkupicielką świata pogrążonego w grzechu. Niech więc przez Nią ludzkość osiągnie łaskę i świętość! Jej rozkazom poddamy też zastępy anielskie.

Kiedy Ojciec Przedwieczny wypowiedział te słowa, za­s­tę­­­py anielskie wyrażając radość, oddały cześć Maryi. U­kazała się Matka Boga przyozdobiona trzema naj­więk­szy­mi cnotami: Swoją niepokalaną czystością, Swoją go­re­jącą miłością i głęboką pokorą. Widziałam, że Bóg – choć Sam był źródłem tych cnót – podziwiał je wraz ze wszyst­kimi.

Doświadczałam wielkiej radości widząc, że wypełniają się słowa wypowiedziane przez skromną Dziewicę z Naza­retu: «On wywyższa pokornych!» Potem Maryja otrzymała koronę królewską od Najświętszej Trójcy. Była to korona potrójna, która symbolizowała Ojca, Syna i Ducha Świę­te­go. Kiedy przyniesiono Jej płaszcz królewski, ujrzałam, że w klamrze jakby tętniło życie. Był to symbol Jej związku z Trójcą Przenajświętszą – jako Córki Ojca, Matki Syna i Oblu­bie­nicy Ducha Świętego. Trzy Osoby Boskie działały w Bło­go­sławionej Dzie­wicy. Na nowo Duch Święty os­ła­niał ją, by mogła dać światu Syna Jezusa. Ojciec Niebieski roz­le­wał nad Nią potok łask, a Syn promieniał radością, mó­wiąc:

– Moja Niepokalana Matko, Zwycięska Królowo świata, okaż Swą potęgę! Odtąd będziesz ocalać grzeszną ludz­kość. Ponieważ zgodnie z Moją wolą współuczestniczyłaś w odkupieniu ludzkości, daję Ci udział w Mojej mocy. Od tej chwili Tobie powierzam zbawienie ludzkości. Jako Kró­lowa, możesz teraz posługiwać się tą mocą. Wszystko bę­dę dzielił z Tobą, bo pragnę, byś we wszystkim była do Mnie podobna. Ty jesteś Współodkupicielką ludzkości.

Widziałam płaszcz Maryi skąpany we krwi Jezusa i mi­go­cący szkarłatem i purpurą. Potem moją uwagę przy­cią­g­nęli aniołowie w szatach białych, czerwonych i czarnych, któ­rzy ze czcią otoczyli swą Królową. Zrozumiałam sym­bol tych kolorów: biały oznaczał czystość przyszłego świa­ta, czerwony – męczeństwo oczyszczenia, czarny – żałobę z powodu potępienia dusz. Potem Najświętsza Panna, kro­kiem spokojnym i pełnym dostojeństwa, skierowała się w stronę ziemi. Nie mogłam dojrzeć końca jej welonu, znaj­dował się zapewne przy Ojcu Przedwiecznym.

Świat wydawał mi się ogromną kulą otoczoną cierniową koroną grzechów i kłębiącą się od wad. Szatan stroił na niej swe miny węża, kalając wszystko i rozsiewając ziarno grzechu. Matka Boga, jako Zwycięska Królowa, domi­no­wała ponad ziemią Swą wysoką sylwetką i rozciągała nad nią Swój płaszcz zbroczony krwią Jezusa. Potem pobło­go­sławiła ziemię, dzięki czemu spłynęło błogosławieństwo Przenajświętszej Trójcy. Wtedy smok-szatan, rozwście­czo­ny i nieustraszony, zaatakował Najświętszą Pannę. Jego gardziel wyrzucała płomienie. Bałam się, że szata Maryi spło­nie. Płomienie jednak nie mogły Jej dosięgnąć. Naj­ś­wię­­tsza Panna zachowała spokój, tak jakby lekceważyła tę walkę. Spokojnie położyła Swą stopę na głowie smoka, któ­ry zionął ogniem nienawiści, lecz w niczym nie mógł Jej za­szkodzić. Z globu ziemskiego opadła korona cierniowa, a na jej miejscu zakwitła lilia. Widziałam, jak błogo­sła­wie­ń­s­two Maryi zstępuje na wszelkie ludy i narody. Miała Ona głos pełen majestatu, dostojeństwa i niewypo­wie­dzia­nej sło­dyczy, kiedy powiedziała:

– Przychodzę przynieść wam ratunek, przynoszę wam pokój, przychodzę udzielić wam pomocy.

Jezus wyjaśnił, że Jego Niepokalana Matka dzięki Swej potędze Królowej zwycięża grzech i że lilia oznacza oczy­sz­czenie świata, cudowną epokę w przyszłości, kiedy lu­dz­kość nie będzie żyła w grzechu. Zapowiedział mi nowy świat, nadejście nowej epoki: tego czasu, który ludzie utra­ci­li w raju. Dodał: «Gdy Moja Matka postawi sto­pę na gło­wie smoka, zamkną się bramy piekielne. Do tej walki przy­łączą się zastępy anielskie. Już oznaczyłem Moich…»

Rada Jezusa w odniesieniu do spowiedzi św.

«Marie, Reine victorieuse du monde», str. 91.
«Często się spowiadaj!» – słyszałam. Z okazji moich spo­wiedzi często widziałam, jak Jezus otwierał Swe święte ra­ny, aby płynęła z nich Krew aż do skończenia formuły roz­grzeszenia. «Moje dziecko, spowiadaj się często i wiedz, że Ja pragnę rozlewać na nowo Moją Krew na lu­dz­kość. Pro­szę cię o czyny pokutne!»