Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

KSIĄŻKA

Książka religijna Jezuniu moja Miłości - zdjęcie 1

Tutaj można kupić:

            

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Styczeń

ŻYCIE po ŻYCIU

Polecam ten opis biskupom – kapłanom, aby przekazywali ludziom, że po śmierci też jest życie i to od nich zależy jakie i gdzie ono będzie za nieposłuszeństwo Panu Bogu.
Opis PIEKŁA według Siostry Faustyny Kowalskiej – Dz. 741

Zobacz galerię obrazków z wiadomości kliknij link

WARTO ZOBACZYĆ PRAWDĘ – LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE I W PRZYSZŁOŚCI PYTAĆ NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA CZŁOWIEKA – CUDAMI SŁYNĄCEGO BOGA JEZUSA CHRYSTUSA, KTÓRY CAŁY CZAS ŻYJE I CHCE POMAGAĆ OSZUKANYM I OKRADANYM POLAKOM PRZEZ PODSTĘPNE RZĄDY POLITYCZNE PRZY AKCEPTACJI EPISKOPATU.

Zobacz galerię obrazków z wiadomościWWWkliknij link

Nie pozwolimy, by taka tragedia się powtórzyła

 

 

Ordo Iuris
Instytut na rzecz Kultury Prawnej

 

 

 

Szanowna Pani,

w ostatnich dniach cała Polska żyła sprawą naszego rodaka, zagłodzonego za zgodą sądu w brytyjskim szpitalu. Pan Sławomir, który trafił do szpitala w Plymouth po zawale serca, został odłączony od odżywiania i nawadniania. Mężczyzna sam oddychał, reagował na bodźce, a na rozpowszechnionym w mediach społecznościowych nagraniu ze szpitala płakał na widok rodziny.

Dlatego byłem oburzony orzeczeniem angielskiego sądu, który przyznał, że chociaż Pan Sławomir nie jest pozbawiony świadomości i może żyć co najmniej kilka lat, to ze względu na brak „istotnej jakości życia” można pozbawić go żywienia. Od tego czasu pacjentowi i jego rodzinie odmawiano nie tylko transportu krewnego do Polski, ale nawet pogłębienia i weryfikacji diagnozy na miejscu w Anglii. I nawet nagrany na wideo płacz Pana Sławomira na widok rodziny, uznany przez polskich neurologów za wyraźny znak poprawy jego stanu, nie zmienił stanowiska angielskiego szpitala i sądu.

W tej, wydawałoby się beznadziejnej, sytuacji rodzina pacjenta i angielscy prawnicy ze specjalizującej się w precedensowych sprawach fundacji Christian Legal Centre zwrócili się o wsparcie do Instytutu Ordo Iuris.

Niezwłocznie uruchomiliśmy wówczas działania Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych Organizacji Narodów Zjednoczonych. Podjęliśmy także współpracę z polskim MSZ, Ministerstwem Sprawiedliwości i prokuraturą. Panu Sławomirowi nadano polski status dyplomatyczny, a Sąd Okręgowy w Warszawie zezwolił na transport medyczny chorego do Ojczyzny. Kolejni lekarze oferowali pomoc w diagnozowaniu i leczeniu. W tydzień sprawą zainteresowaliśmy media i tysiące Polaków, którzy podpisywali się pod specjalną petycją do premiera Wielkiej Brytanii.

Złożyliśmy także wniosek do prokuratury o wyjaśnienie w trybie zagranicznej pomocy prawnej nieprawidłowości związanych z utrudnianiem dostępu do chorego zewnętrznych lekarzy i polskiego konsula. Pomimo pełnej mobilizacji prawników, zaangażowania rodziny i wielu innych osób, nie udało się uratować życia Pana Sławomira, który zmarł we wtorek po południu.

Mam świadomość, że to zapowiedź tego, co niebawem może czekać tysiące Polaków pracujących lub wyjeżdzających poza granice naszego kraju. Dlatego musimy skupić się teraz na tym, żeby ta tragedia nigdy się nie powtórzyła.

Aby upewnić się, że żaden zachowujący świadomość i reagujący na bodźce polski obywatel nie będzie nigdy więcej uśmiercany w zagranicznym szpitalu, musi powstać skuteczny stały mechanizm ochrony rodaków poza granicami ojczyzny. Dlatego eksperci Instytutu Ordo Iuris przedstawią polskiemu rządowi konkretne propozycje rozwiązań. Chcemy, by system międzyrządowych, technicznych porozumień zapewnił możliwość przetransportowania polskiego obywatela do kraju, gdy zagraniczna służba zdrowia nie będzie chciała podjąć się ratowania jego życia. Taki techniczny mechanizm powinien być akceptowalny dla zagranicznych partnerów, których chroniłby przed powtórką uciążliwych sporów i międzynarodowych zarzutów. Memorandum opisujące założenia takich rozwiązań trafi do polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Zdrowia. Przygotujemy także petycję wzywającą rząd do przyjęcia naszej propozycji lub uregulowania tej kwestii w inny, analogiczny sposób.

Wierzę, że dzięki naszemu wspólnemu zaangażowaniu można w systemowy sposób zabezpieczyć los Polaków wyjeżdżających do pracy, czy po prostu w celach turystycznych, do krajów o niższym standardzie ochrony życia, kierujących się utylitarystyczną ideologią pozbywania się ludzi, którzy są uznawani za niepotrzebnych.

Jednak Instytut Ordo Iuris regularnie interweniuje także w polskich szpitalach. Nasi eksperci i prawnicy pomagają chociażby w przypadkach konfliktu pomiędzy rodziną a szpitalem na tle stwierdzenia „śmierci mózgu” pacjenta. Dotychczasowe interwencje pozwalały między innymi zapewnić rodzinie pełną informację o stanie zdrowia pacjenta, dać możliwość zewnętrznej, niezależnej diagnozy lekarskiej czy nawet przedłużyć czas potrzebny na pożegnanie się z bliskim.

W mijającym roku interweniowaliśmy też w związku z reorganizacją służby zdrowia na czas pandemii. Nasi eksperci bronili prawa rodziców do bliskości z ich nowonarodzonymi dziećmi w szpitalach w Łodzi i w Zabrzu oraz reagowali na motywowane obostrzeniami pandemicznymi ograniczanie dostępu do pacjentów dla szpitalnych kapelanów. W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy obszerny poradnik dla posługujących w szpitalach księży, w którym przypominamy, że chory zawsze ma prawo do bezpośredniego kontaktu z duchownym swojego wyznania.

W najbliższych tygodniach uruchomimy specjalny program eksperckiego wsparcia dla rodzin, w których doszło do śmierci dziecka w okresie porodu lub przed nim. Coraz częściej docierają do nas informacje o rodzicach, którzy nie mogą znaleźć odpowiedzi na pytanie, czy mogli coś jeszcze zrobić dla swojego dziecka; czy jego śmierć była naturalna, czy też nastąpiła wskutek błędu medycznego. Chcemy pomóc rodzinom w uzyskaniu ekspertyz medycznych i w rozpoznaniu ich sprawy przez Rzecznika Praw Pacjenta.

Nie mam wątpliwości, że wyzwań bioetycznych będzie w najbliższym czasie coraz więcej. Pan Sławomir nie jest pierwszą ofiarą utylitarystycznej ideologii, ograniczającej godność życia ludzkiego do ludzi urodzonych, zdrowych, sprawnych i samodzielnych – nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale też w krajach takich jak Holandia, Belgia czy państwa skandynawskie. Wierzę jednak, że dzięki naszemu zaangażowaniu oraz wsparciu naszych Darczyńców i Przyjaciół zapewnimy naszym rodakom systemowe gwarancje bezpieczeństwa. Zrobimy wszystko, aby tragedie nieludzkiego traktowania już się nie powtórzyły.

Wiem, że planując tak śmiałe działania, mogę liczyć na Pani wsparcie.

Wspieram działania Ordo Iuris
 

Ta tragedia nie może się powtórzyć

 

Polak zagłodzony w angielskim szpitalu

Pan Sławomir trafił do brytyjskiego szpitala w listopadzie w związku z rozległym zawałem serca, w wyniku którego doszło również do niedotlenienia mózgu. Po zaledwie 4 dniach pobytu w szpitalu angielscy lekarze podjęli decyzję o odłączeniu mężczyzny od wszelkiej aparatury medycznej i przygotowaniu go do transplantacji organów. W związku ze sprzeciwem matki i siostry Pana Sławomira lekarze skierowali sprawę do sądu opiekuńczego, który zajmuje się w Wielkiej Brytanii sprawami dotyczącymi osób ubezwłasnowolnionych lub nie mogących samodzielnie podejmować decyzji.

Sąd orzekł zgodnie z rekomendacjami szpitala, że podtrzymywanie życia pacjenta nie jest w jego interesie i zgodził się na odłączenie wszelkiej aparatury medycznej, która to umożliwia. Po realizacji sądowego wyroku okazało się, że mężczyzna – wbrew zapewnieniom lekarzy – oddycha samodzielnie, a rodzina zdecydowała o złożeniu apelacji, której konsekwencją było przywrócenie odżywiania i nawadniania pacjenta. To w wypowiedziach tego sądu odnalazłem szokujące uzasadnienie, od którego zacząłem mój list do Pani, odnoszące się z aprobatą do zagłodzenia rokującego na lata życia człowieka.

W trakcie jednej z wizyt w szpitalu bliscy Pana Sławomira zauważyli, że jego stan znacząco się poprawił i nagrali poruszający film, na którym mężczyzna ma otwarte oczy, reaguje na bodźce i płacze na widok swoich bliskich. Film został opublikowany w mediach społecznościowych. Nawet sąd musiał uznać, że Polak nie jest już w „stanie wegetatywnym”, a w „stanie minimalnej świadomości”.

To dało rodzinie nadzieję na poprawę jego zdrowia, a w ocenie ekspertów powinno prowadzić do dalszej obserwacji i diagnostyki. Co ciekawe, polski lekarz, który jeszcze w listopadzie nie widział szans na poprawę zdrowia chorego, uznał nagranie za dowód pozytywnej zmiany i chciał powtórzyć badania oraz skorygować swą diagnozę. Pomimo tego, że właśnie opinia tego lekarza była wcześniej brana pod uwagę przez brytyjski sąd, szpital nie pozwolił mu na odwiedzenie Pana Sławomira i pogłębione powtórne badanie. Odrzucono także opinię innego neurologa, stwierdzając, że jako ksiądz katolicki i aktywny działacz pro-life nie jest osobą bezstronną. Sąd apelacyjny podtrzymał wówczas decyzję sądu pierwszej instancji, a rodzina zdecydowała o skierowaniu sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który także odrzucił ich wniosek.

Niezwłocznie po uzyskaniu pełnomocnictw od rodziny chorego, eksperci Instytutu Ordo Iuris zwrócili się do Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych Organizacji Narodów Zjednoczonych, władnego nakazać podtrzymanie nawadniania i odżywiania pacjenta. Art. 10 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych nie różnicuje ochrony życia w zależności od stanu zdrowia lub innych cech danej osoby. Z kolei art. 15 zabrania okrutnego traktowania osób z niepełnosprawnościami, czym bez wątpienia jest zaprzestanie odżywiania i nawadniania, zaś art. 25 podkreśla prawo osób z niepełnosprawnościami do osiągnięcia najwyższego możliwego stanu zdrowia.

I tutaj nie otrzymaliśmy jednak pomocy. Komitet, w pełni świadomy zagrożenia dla Pana Sławomira, postanowił rozpatrywać wniosek w normalnym trybie – co oznaczało miesiące oczekiwania i pewną śmierć głodową pacjenta.

W połowie stycznia z naruszeniem prawa międzynarodowego szpital nie pozwolił na kontakt polskiego konsula z pacjentem. Pomimo not MSZ sytuacja powtórzyła się również po przyznaniu Panu Sławomirowi polskiego statusu dyplomatycznego, co stanowiło rażące naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych.

Nasi eksperci nie poddawali się jednak w walce o życie Pana Sławomira. Dlatego w ubiegłym tygodniu sprawę nagłośniliśmy w mediach i uruchomiliśmy specjalną petycję do premiera Wielkiej Brytanii, w której apelowaliśmy o umożliwienie przetransportowania naszego rodaka do Polski.

Już po kilku dniach MSZ nadał Panu Sławomirowi status polskiego dyplomaty. W sobotę, w uzgodnieniu z nami, polska prokuratura przystąpiła do intensywnych działań prawnych. Sąd Okręgowy w Warszawie natychmiast ubezwłasnowolnił niezdolnego do samodzielnego działania pacjenta i oddał decyzje w jego sprawie w ręce wyznaczonego opiekuna, zezwalając na transport medyczny chorego do Ojczyzny.

Gotowość do przyjęcia Polaka zadeklarował prof. Wojciech Maksymowicz z polskiej Kliniki Budzik w Olsztynie, zapewniając, że z medycznego punktu widzenia transport chorego nie jest żadnym problemem. Prof. Maksymowicz podkreślał, że do kliniki trafił niedawno znajdujący się w gorszym stanie niż Pan Sławomir Polak z Holandii pozostający w śpiączce. Pacjent szpitala w Plymouth nie był nawet podłączony do respiratora. Wcześniej Minister Zdrowia Adam Niedzielski stwierdził, że mężczyzna mógłby być przetransportowany do szpitala MSWiA w Warszawie.

Zdając sobie sprawę, że te kroki mogą nie przynieść oczekiwanego efektu, podejmowaliśmy także inne działania prawne. We wtorek złożyliśmy ponowny wniosek o wstrzymanie decyzji brytyjskiego sądu do Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ. Motywowaliśmy go poprawą stanu zdrowia neurologicznego Pana Sławomira, co potwierdzały załączone ekspertyzy lekarskie i nagrania. Skierowaliśmy też do prokuratury wniosek o wyjaśnienie w trybie zagranicznej pomocy prawnej nieprawidłowości związanych z utrudnianiem dostępu do chorego zewnętrznych lekarzy i polskiego konsula. Działania te same w sobie stanowiły bowiem naruszenie prawa, a mogą stanowić wybieg służący ukryciu dużo poważniejszych uchybień.

Na wszystkich etapach tych starań o ocalenie Polaka ściśle współpracowaliśmy z jego rodziną, zaprzyjaźnionymi od lat prawnikami z brytyjskiej fundacji Christian Legal Centre oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Ministerstwem Sprawiedliwości.

Dzisiaj musimy skupić się na tym, by podobna tragedia już nigdy się nie powtórzyła; by żaden Polak nie padł już ofiarą sądowej znieczulicy legalizującej głodzenie chorych pacjentów.

Wspieram działania Ordo Iuris
 

Tworzymy skuteczny system ochrony Polaków za granicą

Sprawa Pana Sławomira dobitnie ukazuje utylitarystyczną mentalność wielu lekarzy i sędziów w krajach Zachodniej Europy. Podobne dramaty przeżywali już bliscy Alfiego Evansa, w którego obronie stawał nawet Papież Franciszek i prezydent Donald Trump, czy zagłodzonego francuskiego pielęgniarza Vincenta Lamberta. Sprawa dotyczy generalnego sporu o kształt naszej cywilizacji i dylematów etycznych, które nie są dotąd uregulowane na poziomie prawa międzynarodowego, ani jednoznacznie sformułowane w prawodawstwach krajowych. W wielu państwach Europy wyznaje się filozofię mówiącą, że życie ludzkie ma wartość jedynie wtedy, gdy może być „użyteczne”. Konsekwencją takiego myślenia jest przerażająca wręcz wizja eliminowania ludzi chorych. Nie mamy oczywiście żadnego wpływu na prawodawstwo w innych krajach, ale musimy stanąć w obronie naszych rodaków, którzy coraz częściej będą się zderzać z tą szokującą mentalnością.

Dlatego nasi prawnicy pracują nad memorandum, które trafi do Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zwracamy w nim uwagę na wynikającą wprost z Konstytucji RP potrzebę ochrony Polaków przebywających poza granicami kraju i przedstawiamy konkretne propozycje rozwiązań sytuacji, w których polskim obywatelom grozi eutanazja, zaniechanie terapii, odżywiania i wszelkie inne działania, których celem byłoby ustanie funkcji życiowych pacjenta.

Dla ochrony naszych rodaków proponujemy zawarcie bilateralnych umów z naszymi partnerami zagranicznymi lub wystąpienie przez polski rząd z inicjatywą międzynarodowego porozumienia o charakterze wielostronnym. W tak skonstruowanej umowie międzynarodowej powinny się znaleźć gwarancje, pozwalające polskiemu konsulowi na wyznaczenie zewnętrznego lekarza, który miałby możliwość przeprowadzenia niezależnej diagnozy oraz prawnika, który oceniałby, czy w swojej ojczyźnie pacjent mógłby liczyć na pełniejszą prawną ochronę życia i zdrowia. W efekcie korzystnej dla pacjenta opinii szpital, w którym znajduje się polski obywatel, miałby obowiązek dalszego świadczenia opieki do czasu transportu chorego do ojczyzny.

Taki mechanizm, realizujący uznane wśród praw człowieka prawo do najwyższej jakości opieki medycznej, powinien być przyjęty pozytywnie przez zagraniczne szpitale i lekarzy, którzy będą mieli jasną procedurę działania i nie będą musieli samodzielnie rozwiązywać problemów etycznych, w których prawodawstwo ich krajów nie zapewnia wsparcia.

Jestem przekonany, że aby uniknąć ponawiających się skandalicznych naruszeń praw naszych rodaków w krajach o niższym standardzie ochrony życia, takie porozumienia muszą stać się ważnym zadaniem polskiej dyplomacji. To rozwiązanie, które na lata zabezpieczy miliony Polaków mieszkających i pracujących a także po prostu podróżujących po Europie.

 

Interweniujemy w polskich szpitalach

Eksperci Instytutu Ordo Iuris interweniują też regularnie w polskich szpitalach. Najczęściej są to przypadki, gdy lekarze podejmują decyzję o zaprzestaniu terapii w związku ze stwierdzeniem tzw. „śmierci mózgowej”. Często rodzina pacjenta nie ma jednak wystarczających informacji, a sama decyzja jest przekazywana bez koniecznych wyjaśnień. Nasi prawnicy pomagają wówczas bliskim chorego w uzyskaniu pełnej i zrozumiałej informacji o stanie jego zdrowia oraz w umożliwieniu weryfikacji diagnozy przez zewnętrznych specjalistów czy po prostu przedłużenia czasu do podjęcia ostatecznej decyzji dotyczącej podtrzymywania życia pacjenta. Nasze doświadczenie wskazuje, że polscy lekarze – w przeciwieństwie do tych brytyjskich – zgadzają się na dopuszczenie zewnętrznych specjalistów i uzyskanie przez rodzinę niezależnej diagnostyki. Dzięki temu rodzina ma pewność, że zrobiła wszystko co mogła, by pomóc najbliższej osobie, dostając jednocześnie dodatkowy czas na oswojenie się z dramatem jej śmierci.

W mijającym roku reagowaliśmy też kilkukrotnie na wprowadzanie w polskich szpitalach bezprawnych ograniczeń, związanych z obostrzeniami pandemicznymi. Dotyczyły one przede wszystkim niezgodnych z Konstytucją RP oraz ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta zakazów kontaktu z osobami hospitalizowanymi.

Instytut Ordo Iuris interweniował w przypadkach znaczącego ograniczenia kontaktów matek z noworodkami przebywającymi w szpitalu – w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi oraz w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Zabrzu. W Łodzi kobiety mogły widywać swoje dzieci przez godzinę – raz na 10 dni. Jednak dzięki odważnej postawie rodziców i po naszej interwencji władze szpitala uruchomiły 25 miejsc noclegowych, by matki mogły być razem z dzieckiem podczas jego hospitalizacji. Także Rzecznik Praw Pacjenta wydał stanowisko, w którym podkreślił, że niedopuszczalne jest nie tylko separowanie nowonarodzonych dzieci od matek, ale nawet ograniczanie porodów rodzinnych poprzez wymaganie od ojca dziecka aktualnego wyniku testu na obecność SARS-CoV-2.

Z kolei do szpitala w Zabrzu, gdzie całkowicie zakazano odwiedzin, wysłaliśmy pismo wzywające do zmiany tej decyzji, w którym powołaliśmy się między innymi na przepisy Konstytucji RP i Konwencji o prawach dziecka oraz szczegółową analizę prawną poświęconą prawom małego pacjenta w czasie epidemii. Dyrektor szpitala w Zabrzu stwierdził w odpowiedzi, że nastawienie rodziców, którzy chcą opiekować się swoimi dziećmi jest egoistyczne i odrzucił nasze stanowisko. W związku z powyższym podjęliśmy interwencję u Rzecznika Praw Pacjenta, który wszczął wobec szpitala postępowanie o naruszenie zbiorowych praw pacjentów.

Wspieram działania Ordo Iuris
 

Bronimy prawa do opieki duszpasterskiej w szpitalach

W ostatnich miesiącach w kilku szpitalach ograniczono również dostęp do szpitalnych kapelanów. W tych przypadkach kontaktowaliśmy się z władzami szpitali, wskazując sposoby na zgodne z polskim prawem pogodzenie ochrony zdrowia pacjentów oraz ich prawa do opieki duszpasterskiej. Poza tym opublikowaliśmy także analizę prawną dotyczącą tego zagadnienia, a o wszelkich naruszeniach prawa informowaliśmy Rzecznika Praw Pacjenta.

W ubiegłym tygodniu ukazał się natomiast obszerny poradnik dotyczący zasad realizacji opieki duszpasterskiej w szpitalach. W publikacji adresowanej do kapelanów szpitalnych, pacjentów i personelu medycznego oraz dyrekcji szpitali przypominamy o tym, że chory zawsze ma prawo do bezpośredniego kontaktu z duchownym swojego wyznania, a wszelkie ograniczenia w tym względzie muszą być proporcjonalne do zagrożenia i mieć wyraźne umocowanie w ustawie.

 

Zagwarantujmy pacjentom przysługujące im prawa

Nadal czeka nas jednak wiele pracy związanej z troską o zapewnianie pacjentom przysługujących im praw. Eksperci Instytutu Ordo Iuris pracują nad uruchomieniem programu wsparcia dla rodzin dzieci zmarłych w trakcie porodu lub w pierwszym okresie po urodzeniu. Coraz częściej słyszymy bowiem o rodzicach, którzy nie są rzetelnie informowani o przyczynie śmierci ich dziecka.

Dzięki przygotowywanym ekspertyzom zgłaszające się do nas rodziny będą mogły dowiedzieć się od współpracujących z Ordo Iuris ekspertów, czy ich dziecko zmarło z przyczyn naturalnych, czy też w efekcie zaniechań lub błędów lekarzy. Chcemy także wesprzeć rodziny w kierowaniu takich spraw do rozpoznania przez Rzecznika Praw Pacjenta.

Wszystkie podejmowane przez nas działania przywracają chorym i ich rodzinom poczucie bezpieczeństwa, wiarę we wsparcie prawa i wspólnoty w najtrudniejszych chwilach ich życia. Jeżeli sprawa Pana Sławomira ma być ostatnim takim przypadkiem krzywdy wyrządzonej Polakowi, musimy podjąć systemowe, skuteczne i konsekwentne działania. Gwarantuję, że eksperci Ordo Iuris dopilnują tej sprawy do samego końca. Wiem, że mogę w tym kluczowym zmaganiu liczyć na wsparcie naszych Przyjaciół i Darczyńców, na Pani wsparcie.

Prace analityczne i sporządzenie uwzględniającego różnorodność przepisów prawnych różnych krajów memorandum dla polskich władz to koszt około 15 000 zł. Kampania społeczna i medialna w tej sprawie to także zaangażowanie w wysokości nawet 20 000 zł. Również każda z interwencji przed polskimi szpitalami wymaga zawsze indywidualnego podejścia naszych ekspertów i często zasięgnięcia opinii autorytetów z zakresu medycyny. Za każdym razem w takim przypadku liczymy się z kosztem od 500 zł do 2 000 zł gdy sprawa dotyczy szerszego sporu i może mieć wpływ na procedury medyczne w całym kraju.

Dlatego bardzo Panią proszę o wsparcie Instytutu kwotą 30 zł, 50 zł, 100 zł lub dowolną inną, która pozwoli nam na zaproponowanie rozwiązań prawnych, dzięki którym podobna sytuacja już się nie powtórzy.

Wspieram działania Ordo Iuris
Z wyrazami szacunku

adw. Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

 

P.S. Konsekwentna obrona życia musi dotyczyć każdego etapu jego rozwoju. Nie możemy godzić się na głodzenie w majestacie prawa chorych tylko dlatego, że ich „jakość życia” nie jest taka, jak dawniej. Ta wrażliwość na drugiego człowieka jest znakiem wyróżniającym chrześcijańską cywilizację europejską. Musimy skutecznie przeciwstawić się cierpieniu, jakie rodzi wyłącznie użytkowe traktowanie drugiego człowieka.


Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.


Facebook Twitter

 

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Zielna 39, 00-108 Warszawa
(22) 404 38 50
www.ordoiuris.pl

 

SZCZĘŚĆ BOŻE.

KOCHANA SIOSTRO MIECZYSŁAWO, APOSTOŁKO JEZUS KRÓLA

W TAK WAŻNYM DLA CIEBIE DNIU, ZANIM ZACZNĘ SKŁADAĆ CI ŻYCZENIA

PRAGNĘ PODZIĘKOWAĆ ZA TWOJĄ POSŁUGĘ, JAKĄ PEŁNISZ TU NA ZIEMI.

NAJPIERW DZIĘKUJE PANU JEZUSOWI, MATCE BOŻEJ I CAŁEMU NIEBU ZA CIEBIE I TWOJĄ MISJĘ.

TERAZ PRAGNĘ ZŁOŻYĆ CI NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA IMIENINOWE.

NIECH BÓG OJCIEC STRZEŻE CIĘ I PROWADZI NA DROGACH ŻYCIA

NIECH JEZUS KRÓL UMACNIA CIĘ I UŚWIĘCA

NIECH DUCH ŚW. CZUWA NAD TOBĄ I BĘDZIE DLA CIEBIE UMOCNIENIEM

NIECH MATKA BOŻA, KRÓLOWA NIEBA I ZIEMI POMAGA CI NIEUSTANNIE  I OTACZA CIĘ PŁASZCZEM SWEJ OPIEKI

NIECH ŚW. ANIOŁ STRÓŻ I PATRONOWIE WYPRASZAJĄ CI POMOC W NIEBIE

NIECH POKÓJ I ŁASKA GOŚCI W SERCU TWOIM

ŻYCZĘ DUŻO, DUŻO ZDROWIA I 100 LAT ŻYCIA

Z DAREM MODLITWY I PAMIĘCI

KS. MATEUSZ

1 STYCZNIA 2021 R. BĘDĘ ODPRAWIAŁ MSZE ŚWIĘTA IMIENINOWĄ ZA CIEBIE SIOSTRO

Niech nowy rok będzie dla Was wszystkich
czasem rozpoznawania Bożego oblicza w drugim człowieku
i stałego nawracania się do Boga żywego!

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi- 1.01.2021 - g. 13.00 - YouTube

(Łk 2,16-21)
Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Bożonarodzeniowe szopki: Tradycja sięgająca XIII wieku - RMF 24

Z listów św. Atanazego, biskupa

Słowo przyjęło ciało z Maryi Dziewicy

„Słowo przygarnęło potomstwo Abrahamowe. Dlatego musiało się upodobnić pod każdym względem do braci” i przyjąć ciało podobne do naszego. Dlatego też i macierzyństwo Maryi było prawdziwe, aby Chrystus mógł z Niej wziąć ciało i ofiarować je za nas jako własne. O Jego narodzinach mówi Pismo: „Owinęła Go w pieluszki”. Kobieta z tłumu sławiła piersi, które On ssał, a jako pierworodne dziecię płci męskiej był poświęcony Panu i złożono za Niego ofiarę. Te narodziny archanioł Gabriel zwiastuje przezornie i roztropnie. Nie mówi: Dziecię, które się pocznie w Tobie – aby nie sądzono, że powstało w Niej obce ciało – ale mówi: które się narodzi z Ciebie, aby uwierzono, że to Dziecię prawdziwie z Niej się poczęło i narodziło.
Tak więc Słowo w pełni przyjęło naszą ludzką naturę i złożyło ją w ofierze, a nam dało udział w swej Boskiej naturze. Stwierdza tę prawdę Apostoł, gdy mówi: „Trzeba, aby to, co zniszczalne, przyodziało się w to, co niezniszczalne; a to, co śmiertelne, aby się odziało w nieśmiertelność”.
To wszystko nie jest zmyślone, jak sądzili niektórzy. Żadną miarą! Zbawiciel istotnie stał się człowiekiem i z tego też faktu płynie zbawienie całego człowieka. Nasze zbawienie nie jest bynajmniej pozorne ani też nie ogranicza się ono tylko do samego ciała, lecz jest naprawdę zbawieniem całego człowieka z ciałem i duszą. Owo zbawienie dokonało się w Słowie Wcielonym.
To, co się narodziło z Maryi, jak świadczy Pismo święte, było prawdziwym człowiekiem, prawdziwe również było ciało Jezusa, ponieważ było takie samo jak nasze. Maryja bowiem jest naszą siostrą, gdyż wszyscy jesteśmy dziećmi Adama.
To zaś, co zostało powiedziane przez Jana: „Słowo stało się ciałem”, ma takie samo znaczenie jak i inne tego rodzaju wypowiedzi. Paweł bowiem pisze: „Chrystus stał się za nas przekleństwem”. Dzięki temu, że Słowo wzięło na siebie naturę ludzką i z nią się złączyło, natura ta dostąpiła niebywałej godności: ciało śmiertelne staje się nieśmiertelne; z poddanego prawom materii staje się duchowe; a powstałe z prochu ziemi staje się zdolne do przekroczenia bram nieba.
A pomimo to, że Słowo wzięło ciało z Maryi, Trójca Przenajświętsza pozostaje zawsze sobą, nie doznawszy ani wzbogacenia, ani umniejszenia, lecz zawsze jest doskonała. W Trójcy uznajemy jedno Bóstwo, i tak w Kościele głosi się, że jest jeden Bóg, Ojciec Słowa.

 

 

Bogarodzica Maryja

Pierwszy dzień Nowego Roku to ósmy dzień od Narodzenia Jezusa. Według prawa żydowskiego każdy chłopiec miał być tego dnia obrzezany. W oktawę Bożego Narodzenia, dziękując Bogu za przyjście na świat Chrystusa, Kościół obchodzi uroczystość Maryi jako Matki Bożej, przez którą spełniły się obietnice dane całej ludzkości, związane z tajemnicą Odkupienia. Tego dnia z wszystkich przymiotów Maryi czcimy szczególnie Jej macierzyństwo. Dziękujemy Jej także za to, że swą macierzyńską opieką otacza cały Lud Boży.

Poświęcenie Maryi pierwszego dnia rozpoczynającego się roku ma także inne znaczenie. Matka Jezusa zostaje ukazana ludziom jako najdoskonalsze stworzenie, a zarazem jako pierwsza z tych, którzy skorzystali z darów Chrystusa. Pragnienie zaakcentowania specjalnego wspomnienia Matki Bożej zrodziło się już w starożytności chrześcijańskiej. Kościół zachodni już w VII wieku wyznaczył w tym celu dzień 1 stycznia.

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi to najstarsze maryjne święto. Do liturgii Kościoła wprowadził je dość późno papież Pius XI w roku 1931 na pamiątkę 1500. rocznicy soboru w Efezie (431). Pius XI wyznaczył na coroczną pamiątkę tego święta dzień 11 października. Reforma liturgiczna w roku 1969 nie zniosła tego święta, ale podniosła je do rangi uroczystości nakazanych i przeniosła na 1 stycznia.

Maryja - Święta Boża Rodzicielka
W Starym Testamencie jest wiele szczegółowych proroctw, zapowiadających Zbawiciela świata. Pośrednio dotyczą one także osoby Jego Matki. Niektóre z nich są nawet wyraźną aluzją do Rodzicielki Zbawiciela, np. zapowiedź dotycząca Niewiasty, która zetrze głowę węża-szatana (Rdz 3, 15). Jeszcze wyraźniej o Matce Mesjasza wspomina prorok Micheasz (Mi 5, 1-2). Jako proroctwo dotyczące Maryi traktuje się także zapowiedź Izajasza:

Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem Emmanuel (Iz 7, 14).

Poza tymi tekstami tradycja chrześcijańska uznaje wiele innych w znaczeniu typicznym (stanowiącym wzór, pra-obraz), jak np. królowa stojąca po prawicy króla (Ps 45, 10), oblubienica z Pieśni nad Pieśniami, zwycięska Judyta czy ratująca swój naród od niechybnej zguby bohaterska Estera.

Maryja była córką świętych Joachima i Anny (tak przekazuje nam apokryf Protoewangelia Jakuba, pochodzący z roku ok. 150). To oni oddali ją do Świątyni (to także przekaz apokryficzny – wspomnienie tego wydarzenia obchodzimy w liturgii 21 listopada). Przez Boga została wybrana na Matkę Jezusa Chrystusa. Jej postać jest obecna na kartach Nowego Testamentu od chwili Zwiastowania po Zesłanie Ducha Świętego.
Anioł Gabriel zwiastuje Jej narodzenie Syna, który będzie „Synem Najwyższego” (Łk 1, 26-38). Od tej chwili Maryja całkowicie oddaje się Bogu. Za wskazaniem anioła odwiedza swoją krewną, św. Elżbietę, matkę Jana Chrzciciela (Łk 1, 39-56). Wraz ze swym oblubieńcem, św. Józefem, w związku ze spisem ludności udaje się do Betlejem, miasta, z którego wywodzi się Jej ród (a także ród Józefa, Jej męża). Tutaj przychodzi na świat Jezus (Łk 2, 1-20). Zgodnie z żydowskim obyczajem ofiarowuje Syna w świątyni (Łk 2, 21-38). Wobec zagrożenia ze strony Heroda ucieka z Jezusem i św. Józefem do Egiptu (Mt 2, 13-18). Po śmierci króla wraca do Nazaretu (Mt 2, 19-23). Podczas pobytu w Jerozolimie przeżywa niepokój z powodu zagubienia swego Syna (Łk 2, 41-49). Na godach weselnych w Kanie poprzez Jej wstawiennictwo Jezus czyni swój pierwszy cud (J 2, 1-11).
Synoptycy (św. Mateusz, św. Łukasz i św. Marek) wspominają, że Maryja towarzyszyła Panu Jezusowi w Jego wędrówkach apostolskich (Mt 12, 46-50; Mk 3, 31-35; Łk 8, 19-21). Maryja jest także świadkiem śmierci Chrystusa. Stoi pod krzyżem Jezusa, gdy Ten powierza Ją opiece swego umiłowanego ucznia Jana (J 19, 25-27). Pod krzyżem zostaje Matką Kościoła i ludzkości. Po ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu pozostaje wśród Apostołów w Jerozolimie.
Maryja niewątpliwie jest osobą najbliższą Jezusowi ze względu na szczególną rolę w dziele zbawienia. Jej niezwykłe posłannictwo i miejsce w chrześcijaństwie odsłania tekst Apokalipsy.
Według tradycji po wniebowstąpieniu Jezusa żyła jeszcze 12 lat. Niektóre dokumenty mówią, że mieszkała ze św. Janem w Efezie, inne – że nie opuszczała Jerozolimy. Pusty grób Maryi znajduje się obok Ogrodu Oliwnego w dolinie Cedron. Fakty z Jej życia, tytuły i wezwania modlitewne oraz cudowne wydarzenia, które miały miejsce za Jej przyczyną, Kościół rozważa w ciągu wielu świąt podczas całego roku liturgicznego.

Spośród szczególnych przywilejów Maryi na pierwszym miejscu trzeba wymienić Jej Boskie macierzyństwo, które w dzisiejszej uroczystości czcimy. Kiedy Nestoriusz, patriarcha Konstantynopola, odważył się odróżniać w Jezusie Chrystusie dwie natury i dwie osoby, wtedy Maryję zaczął nazywać Matką Chrystusa-Człowieka i odmówił Jej przywileju Boskiego macierzyństwa. Jednak biskupi zebrani na soborze w Efezie (431) stanowczo odrzucili i potępili naukę Nestoriusza, wykazując, że Jezus miał tylko jedną osobę, której własnością były dwie natury: Boska i ludzka. Dlatego Maryja była Matką Osoby Jezusa Chrystusa w Jego ludzkiej naturze – była więc Matką Bożą. Prawda ta została ogłoszona jako dogmat. Zebrani na tym soborze biskupi Kościoła pod przewodnictwem legatów papieskich orzekli jednogłośnie, że nie tylko można, ale należy Maryję nazywać Matką Bożą, Bogurodzicą (greckie Theotokos). Maryja nie zrodziła Bóstwa, nie dała Panu Jezusowi natury Boskiej, którą On już posiadał odwiecznie od Ojca. Dała Chrystusowi Panu w czasie naturę ludzką – ciało ludzkie. Ale dała je Boskiej Osobie Pana Jezusa. Jest więc Matką Syna Bożego według ciała i w czasie, jak według natury Bożej i odwiecznie Pan Jezus jest Synem Bożym. Ta godność i ten przywilej wynosi Maryję ponad wszystkie stworzenia i jest źródłem wszystkich innych Jej przywilejów.
Prawdę o Boskim macierzyństwie Maryi potwierdzono na soborach w Chalcedonie (451) i w Konstantynopolu (553 i 680), w konstytucji Pawła IV przeciwko arianom (socynianom) w roku 1555, w wyznaniu wiary Benedykta XIV (1743) oraz w encyklice Piusa XI Lux veritatis w 1931 roku.
Kościół właściwie przez cały rok wysławia ten wielki przywilej Maryi. W codziennej Komplecie w antyfonie końcowej spotykamy słowa: „Witaj, Matko Zbawiciela!”, „Witaj, Królowo nieba, Pani aniołów!”, „Witaj korzeniu i bramo święta, z której Światło zeszło na ziemię!”, „Królowo nieba, wesel się, alleluja, albowiem, którego zasłużyłaś nosić, zmartwychwstał, jak przepowiedział, alleluja!”, „Witaj, Królowo… a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż”.

Macierzyństwo Maryi wobec Jezusa jest wyjątkowe, ponieważ jest dziewicze. Maryja była Dziewicą zawsze: przed porodzeniem Jezusa i po Jego urodzeniu, aż do śmierci. Kościół nie ustanowił osobnego święta dla podkreślenia tego tytułu. Łączy go jednak bezpośrednio z Boskim macierzyństwem. Prawdę o dziewiczym macierzyństwie ogłosił jako dogmat na Soborze Laterańskim I w roku 649. Jednak wiarę w tę prawdę Kościół wyraził również na soborach poprzednich, np. w Chalcedonie (451) i w Konstantynopolu (553). Nadto prawdę tę akcentuje w wyznaniach wiary, w orzeczeniach papieży, w pismach Ojców Kościoła i w liturgii.

Pan Bóg godnością przewyższa wszystko, co tylko istnieje. Dlatego kult najwyższy, tak prywatny, jak i publiczny, należy się Panu Bogu. Maryja jest tylko stworzeniem, ale wśród stworzeń wyróżniona została najwyższą godnością. Dlatego Kościół oddaje Jej cześć szczególną, większą niż innym Świętym, co w liturgii nazywa się kultem hyperduliae – czcią wyjątkową. Kult Świętych jest zawsze względny i pośredni. Czcimy ich bowiem, ponieważ są przyjaciółmi Boga, a całą swoją godność i chwałę zawdzięczają Panu Bogu. To samo odnosi się również do Matki Bożej.
W swoich początkach chrześcijaństwo na pierwszy plan wysuwało kult Pana Jezusa jako Wcielonego Słowa i Zbawiciela świata. W miarę jednak, jak nauka Chrystusa ogarniała coraz to nowe obszary, powiększało się też zainteresowanie osobą Matki Zbawiciela. Dlatego wspomnienie o Niej spotykamy u pierwszych Ojców Kościoła oraz w apokryfach. Kiedy zaczął rozwijać się kult męczenników, a zaraz potem wyznawców, kult Matki Bożej zyskiwał na znaczeniu. Od wieku IV można już mówić o powszechnym kulcie Maryi w Kościele. Wzrósł on po Soborze Efeskim (431), kiedy zaczęto stawiać ku czci Matki Bożej kościoły, otaczać kultem Jej obrazy, układać modlitwy, wygłaszać homilie i obchodzić Jej święta. Dzisiaj kult Matki Bożej w Kościele katolickim jest tak powszechny i żywy, że stanowi jedną z jego cech charakterystycznych. Do jego najważniejszych elementów należą:

  1. Dni i święta Maryi. W roku liturgicznym mamy kilkanaście obchodów maryjnych, co jest sytuacją wyjątkową – nikt inny nie jest tak często w liturgii wspominany. Niektórym z tych obchodów Kościół nadaje rangę najwyższą – uroczystości: Boskiego macierzyństwa Maryi (1 stycznia), Jej Wniebowzięcia (15 sierpnia) i Niepokalanego Poczęcia (8 grudnia). Dwa miesiące: maj i październik są miesiącami Maryi, w których Maryja odbiera szczególną cześć u wiernych. Są także święta lokalne, np. w Polsce – Królowej Polski (3 maja) czy Matki Bożej Częstochowskiej (26 sierpnia). Także poszczególne miejscowości czy zakony mają swoje święta. Sobota każdego tygodnia już od wczesnego średniowiecza była obchodzona jako dzień Maryi. W Okresie Zwykłym Kościół dozwala na odprawianie w soboty Mszy św. według specjalnego formularza o Matce Bożej.
  2. Świątynie pod wezwaniem Matki Bożej. Zaczęto je stawiać już od wieku IV. Dzisiaj są ich tysiące na całym świecie. Najdostojnieszą z nich jest bazylika Matki Bożej Większej w Rzymie.
  3. Obrazy i rzeźby Matki Bożej. Ikonografia w tej dziedzinie jest niezmiernie bogata. Obejmuje setki tysięcy obrazów i rzeźb. Pierwsze wizerunki Maryi spotykamy już w katakumbach w II w. – w katakumbach Pryscylli w Rzymie umieszczono literę M z krzyżem. Nadto na suficie jednej z krypt tych katakumb widzimy Maryję siedzącą na wysokim krześle niby na tronie albo na katedrze biskupiej. Jest ubrana w białą tunikę i ma welon dziewiczy na głowie. Na kolanach trzyma Dziecię Jezus. Powstały całe szkoły ikonografii maryjnej. Wiele obrazów i figur zasłynęło niezwykłymi łaskami, tak że zostały uznane za cudowne (jest ich ok. 3000, w tym kilkaset koronowano koronami papieskimi). Do sanktuariów maryjnych podążają milionowe rzesze pielgrzymów.
  4. Figury Maryi, stawiane na placach. W samym Awinionie we Francji jest ich 158. Wiele z nich przedstawia wysoką wartość artystyczną. W Rzymie znana jest kolumna Matki Bożej Niepokalanej na Placu Hiszpańskim, przed którą papież co roku zwyczajowo w każde święto Niepokalanej (8 grudnia) składa wiązankę kwiatów.
  5. Pisma teologów. Nie było pisarza kościelnego, który by nie podejmował tematyki maryjnej. Rocznie wychodzi kilkaset prac na temat Matki Bożej. Istnieją specjalne biblioteki, czasopisma i encyklopedie mariologiczne.
  6. Kongresy mariologiczne: miejscowe, diecezjalne, prowincjalne, krajowe, międzynarodowe. Rocznie przypada ich w różnych krajach kilka do dziesięciu, z okazji specjalnych – więcej. Pierwszy międzynarodowy kongres mariologiczny odbył się w Lyonie w dniach 5-8 września 1900 roku.
  7. Rozmaite nabożeństwa. Wystarczy wymienić najgłośniejsze: nabożeństwo 3 Zdrowaś Maryjo, koronki, różaniec, szkaplerze, medaliki, małe oficjum brewiarzowe (czyli Godzinki), nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, nowenny, pielgrzymki, peregrynacje obrazów i figur Matki Bożej, prywatne i publiczne akty poświęcenia się Matce Bożej, Święte Niewolnictwo, Dzieło Pomocników Maryi.

Maryja jest patronką Kościoła powszechnego, wielu diecezji, zakonów, krajów, miast oraz asysty kościelnej, lotników, matek, motocyklistów, panien, piekarzy, prządek, studentów i szkół katolickich.

Maryja - Święta Boża Rodzicielka

W ikonografii Najświętsza Maryja Panna jest – obok Jezusa – najczęściej występującą postacią. Sztuka chrześcijańska rozwinęła szereg typów Madonny: z Dzieciątkiem, Matki Bożej tkliwej, majestatycznej (w sztuce bizantyjskiej), tronującej, opiekuńczej, orędującej, dziewczęcej, surowej władczyni, królowej, mieszczki, wieśniaczki, wytwornej damy. Ukazywana jest jako Bogurodzica, Niepokalana, Bolesna, Wniebowzięta, Niewiasta z Apokalipsy, Różańcowa, Wspomożycielka, Królowa, Matka Kościoła.
Jej atrybutami są m.in.: gołąb – symbol Ducha Świętego, siedem gołębi – oznaczających siedem darów Ducha Świętego, jagnię, jaskółka, jednorożec; ciała niebieskie: gwiazdy, księżyc, półksiężyc, słońce i gwiazdy; kwiaty: anemon, fiołek, irys, lilia, lilia w ręku – symbol Niepokalanej, róża, różany szpaler; drzewa: cedr, dąb, drzewo figowe; owoce: cytryna – znak cierpienia, goździk, jabłko – symbol Odkupienia, truskawka, winorośl, winogrono jako symbol Jezusa zrodzonego ze szlachetnego winnego szczepu; ciernie, łza, mały krzyż, krucyfiks, miecz, miecz w piersi, siedem mieczów, narzędzia męki w dłoniach anioła; Boskie Miasto, kielich, kielich z hostią, korona, księga, otwarta księga, naszyjnik, naszyjnik z korali, perła, różaniec, smok u stóp, studnia.

                            OBRAZ RĘCZNIE MALOWANY ŚWIĘTA RODZINA OLEJ 40x50 7855277137 - Allegro.pl

BRACTWO SŁOWA BOŻEGO

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Błogosławieństwo jest jednym z największych darów, jakie możemy dać drugiemu człowiekowi. Błogosławić, to znaczy życzyć komuś Boga, to oddawać go w Jego ręce. Błogosławieństwo otwiera niebo nad tym, nad którym jest wypowiadane. Jeśli wzywamy nad kimś imienia Najwyższego, możemy być pewni, że On przyjdzie z łaską i mocą. Obraz rozpromienionej Bożej twarzy wskazuje na życzliwość, czułość i troskę Boga. Jeśli jest wzywany, nigdy nie odwraca od nas swojego oblicza. On ciągle na nas patrzy, przenika swoją obecnością i obdarza pokojem. Słowa błogosławieństwa, które mamy w tym czytaniu, nie są wymysłem człowieka, zostały podyktowane Mojżeszowi przez samego Boga. Warto, byśmy wypowiadali je nad ludźmi jak najczęściej. Niech nie zabraknie ich także w dzisiejszych życzeniach noworocznych. Nie można życzyć bliźnim niczego lepszego, niż Bożej pomocy i opieki. Każdy nowy rok przynosi jednocześnie nadzieje i pewne obawy. Podświadomie czujemy, że stoimy przed wielką niewiadomą. Nie wiemy, co nas spotka, ale jednego możemy być pewni: jest z nami Bóg, który nigdy nie przestanie nas kochać i który zawsze chce nam błogosławić. Z Nim można wejść z ufnością w każdą niewiadomą.

Komentarz do psalmu

Czy my, mieszkańcy ziemi, znamy Boże drogi? Sporo w nas zamętu i wątpliwości. Dlatego tym bardziej potrzebujemy Bożego błogosławieństwa i doświadczenia Bożej obecności. Pogodne oblicze Najwyższego znajdziemy w Jego Słowie i w Eucharystii. Potrzebujemy nieustannie przypominać sobie, że On wszystkim kieruje i nic ani nikt nie wymyka się z Jego rąk. Psalmista wzywa dziś do radości z Bożego prowadzenia i do oddawania czci Bogu. Czy stać nas na to? Czy potrafimy dojrzeć jeszcze znaki Bożego kierowania światem? Chyba ostatnio dużo częściej narzekamy, że Bóg nie interweniuje i nam nie pomaga. Uznajemy Go za wielkiego nieobecnego. Dajemy się ponieść emocjom i zwątpieniu, zamiast prosić o zmiłowanie i błogosławieństwo. Bóg mimo wszystko dalej jest dla nas miłosierny i dobry. Jego oblicze skierowane jest w naszą stronę; On ma wszystko pod kontrolą, choćby nam wydawało się, że jest inaczej. Pan jest przy nas!

Komentarz do drugiego czytania

Dzięki Jezusowi przestaliśmy być niewolnikami, co więcej, staliśmy się synami Boga. Aby to zrozumieć, trzeba poznać różnicę między niewolnikiem a synem. Niewolnik niczego nie posiada, nawet siebie. Jest czyjąś własnością, nie ma wpływu na swój los. Nie ma tożsamości i majątku. Sytuacja syna wygląda o niebo lepiej. Ten ma ojca, rodowód i prawo do dziedziczenia. Dzięki Jezusowi zostaliśmy wykupieni z niewoli grzechu. Pieczęcią, świadczącą o naszym usynowieniu w Bogu, jest dar Ducha Świętego. To On uzdalnia nas do wiary i do tego, byśmy widzieli w Najwyższym naszego Ojca. Duch Pański uczy nas nowej, synowskiej mentalności. Zapytajmy siebie, kim dzisiaj się czujemy? Czy jesteśmy bardziej synem, czy niewolnikiem? Od tego zależy nasze postępowanie, poziom zaufania i sposób myślenia. Pomyślmy dziś o sobie, jako o synach Boga, jako o tych, którzy mają perspektywę wieczności w niebie i którzy dziedziczą Królestwo przygotowane od założenia świata. Zostaliśmy wykupieni Krwią Jezusa Chrystusa, tak wielka była nasza cena. Nie można tego zmarnować, ani o tym zapominać. Mimo naszych grzechów i upadków ciągle jesteśmy chciani i kochani przez Boga. On nigdy się od nas nie odwraca i ciągle widzi w nas synów, nigdy niewolników!

Komentarz do Ewangelii

Boga można szukać z pośpiechem i z ciekawości, tak jak pasterze. W ich doświadczeniu na pewno było sporo emocji, słów i dyskusji. Po spotkaniu z aniołem zapewne biegli do Betlejem i gorączkowo szukali Niemowlęcia leżącego w żłobie. Kiedy Je ujrzeli, dzielili się swoimi spostrzeżeniami z tymi, których spotkali. Ta emocjonalna postawa, pełna głośnych dyskusji i wielosłowia kontrastuje z zachowaniem Matki Najświętszej. Maryja uważnie obserwowała to, co działo się wokół Jezusa i milczała. Niczego nie tłumaczyła ani nie wyjaśniała. Wszystkie myśli i spostrzeżenia ukrywała w sercu. Wszystko rozważała w swojej duszy. Nie oznacza to jednak, że postawa pasterzy była zła. Mocnemu doświadczeniu Boga, które bywa nazywane duchowym przebudzeniem, często towarzyszą emocje oraz pewna „ruchliwość” ciała i myśli. Medytacja i kontemplacja przychodzą później.
Maryja pokazuje duchową dojrzałość. Uczy nas bycia z Bogiem w ciszy swego serca, trwania bez słów i bez szukania wyjaśnień. Matka Najświętsza pokazuje, że nie wszystko musimy rozumieć i tłumaczyć. Prośmy, by upraszała nam dojrzałość w wierze i uważność względem Bożych spraw.

Komentarze zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk

Kanwa z nadrukiem - święta rodzina

Litania dominikanska do Matki Bozej odmawiana we wszelkich utrapieniach

 Kyrie eleison

Chryste eleison. Kyrie eleison
Chryste, usłysz nas
Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże
Duchu Święty, Boże
Święta Trójco, jedyny Boże

Panno, uslysz nas!
Panno, wysluchaj nas!

Ojca z niebios Oblubienico uwielbiona, modl sie za nami.
Syna Bozego Matko blogoslawiona
Ducha Swietego Moca zaplodniona
Trojcy Swietej siedzibo niesplamiona
Nad wszystkie zastepy blogoslawionych duchow wyniesiona
Jana Chrzciciela dziecintwem uweselona
Przez Patriarchow upragniona
Przez Prorokow oznajmiona
Z Apostolami w Wieczerniku zjednoczona
Z Meczennikami meka uswiecona
Przez Wyznawcow wyslawiona
Przez Dziewice ulubiona
Z Maria Magdalena pod krzyzem we lzach pochylona
Nad wszystkich Swietych i nad wszystkie Swiete ozdobiona

 

Swieta Maryjo, przez Aniola pozdrowiona
Swieta Maryjo
Manno slodkosci
Plomieniu milosci
Galazko wonnosci
Wladczyni godnosci
Obronczyni naszej slabosci
Swieta Maryjo
Perlo kosztowna
Komnato stosowna
Krolowo cudowna
Bramo warowna
Aniolow radosci bezmowna
Matko wybrana
Przed wiekami umilowana
Linio prosto narysowana
Wiezo ku niebu zbudowana
Przyjaciolko niezrownana
Swieta Maryjo
Piersi miodna
Aniolom podobna
Rozami zdobna
Niebios godna
Miloscia plodna
Swieta Maryjo
Owieczko lagodna
Corko matki swej Anny
Gladzaca czyn Ewy
Okrzyku nieustanny
Slodyczy anielskiej manny
Swieta Maryjo
Najsliczniejsze stworzenie
Wyzsza nad pokolenie
Bozych utwierdzenie
Cala czysta jak istnienie
Przyjazni polaczenie
Swieta Maryjo
Milosierdzia naczynie
Pogodo, co nie przeminie
Laski pelne Twe Imie
Wsrod niewiast swiecaca jedynie
Pros, niech kara nas ominie
Swieta Maryjo
Piersi slodka krynico
Wysoka sluzebnico
Sybillinska Dziewico
Pod krzyzem Lamentnico
Jasna milosci swieco
Swieta Maryjo
Matko Pana i Boga
Czlowieka nadziejo droga
Bostwa slugo uboga
Szatana klesko sroga
Aniolow Pani bloga
Swieta Maryjo

Matko Boza, Maryjo, lekarstwo duszy, zdrowas.
Sklon ku nam uszy, Maryjo, a uslysz nasze slowa.
Tys Krolowa, Maryjo, rzadz nami i prowadz.
Oswiecaj nas, Maryjo, Lampo purpurowa.
Zapalaj nas, Maryjo, gwiazdo porankowa.
Swieta Maryjo, modl sie za nami.

Badz nam laskawa, Maryjo najlagodniejsza.


Przez swiety dzien Twojego Narodzenia, wspomagaj nas, Pani.
Przez swiety dar Twojego przyzwolenia
Przez swiety slub Dziewictwa Twojego
Panno,gwiazdo morza
Przez dziewiec swietych miesiecy, kiedys Syna Bozego w zywocie nosila
Przez swiety polog Twoj, gdys Boze Niemowlatko karmila
Przez radosc Twoja, gdys przez medrcow z Synem odnaleziona byla
Przez swiete Ofiarowanie w swiatyni, przykladny wzor pokory
Przez swiete siedem lat, kiedys w Egipcie z Synem Swym blogoslawiona przebywala
Przez swiete trzy dni, gdys z bolescia Go szukala
Przez swiety dzien Sobotni, kiedys wiare zachowala


My grzeszni, Ciebie Maryjo prosimy, wysluchaj nas.
Abys Kosciol Twoj blogoslawila i w stanie laski na zawsze utwierdzila, Ciebie prosimy,wysluchaj nas.
Abys zastepy dominikanskie wmieszala w orszaki niebieskie
Bysmy dla Twojej i Syna Twojego milosci zyli, jak lilie w czystosci
Aby przez wieki trwala w mocy nasza Regula
By przez Twe swiete staranie owocne bylo nasze kazanie
By podobal sie Tobie nasz klasztor w kazdej prosbie
Bys od nas w milosci wzajemnej wiernych nie odwracala oczu milosiernych
Bys swych przyjaciol zawsze i teraz raczyla milowac i wspierac
Bys sie do naszych prosb przychylala i dary Syna Twojego nam jednala
Bysmy z Owocu zywota Twojego korzystali do dnia ostatecznego

Corko Boga, Maryjo, wejrzyj na nas.

Corko Joachima, Maryjo, kochaj nas.
Corko Anny, Maryjo, przyjmij nas.
Owieczko Boza, Tys nadziei brama, przenies nas do Syna, Maryjo.
Owieczko Boza,  polacz nas z Synem sama, Dziewicza Lilio.
Owieczko Boza, krolestwo odpocznieniadaj nam wszystkim, co czas wygnania przezyja. Amen.

Boze,ktory powolales do istnienia Zakon Braci Kaznodziejow jako narzedzie i dzielo Najswietszej Maryi Panny spraw, aby wszyscy bracia i siostry wiernie sluzyli Matce Twego Umilowanego Syna, o ktorej powiedziano,iz zetrze glowe starodawnego weza i wszystkie herezje sama zniszczy na calym swiecie, oraz, aby trwali z Nia jednomyslnie na modlitwie na podobienstwo Apostolow, a takze byli przez Jej rece calkowicie oddani za zbawienie swiata, abys Ty byl wszystkim we wszystkich.  Przez Jezusa Chrystusa, Syna Twego a naszego Umilowanego Pana i Boga, ktory z Toba zyje i kroluje przez wszystkie wieki wiekow.  Amen.

 

Modlitwa na Nowy Rok

Wszechmogący Boże, prosimy o błogosławieństwo Twoje na ten nowy rok. Nie wiemy, co on nam przyniesie, co nam w nim dasz. Jakie przeżyjemy w nim radości, jakie cierpienia? To wiesz tylko Ty, Ojcze miłosierny. Ty znasz początek, trwanie i kres naszego życia. Ty prowadzisz nas wszystkich przez czas do wieczności. Daj mi, Ojcze, trwać przy Tobie, iść wiernie drogą Twoich przykazań, abym poddany Tobie, w mocy Twojej spokojnie, pokornie i ufnie czynił to, co się Tobie podoba, co do mnie należy, i znosił to, co Ty ześlesz na mnie. Nie wiem, co mnie w tym roku czeka, ale to wiem na pewno, że tym, którzy Ciebie miłują, wszystko obraca się ku dobremu i to mi wystarcza. Ojcze, Ty kochasz Twoje dzieci. Niech rozpocznę ten rok w miłości Twojej i pozostanę Ci wierny. Nie dozwól, aby cokolwiek odłączyło mnie od miłości Twojej. Kieruj mną według świętej woli Twojej W Tobie i w Twojej woli znajdę pokój, bo wola Twoja jest naszym pokojem, pokojem wiecznym u Ciebie. Amen.

NIECH BÓG SIĘ ZMIŁUJE NAD NAMI I NAM BŁOGOSŁAWI, NIECH NAM POKAŻE POGODNE OBLICZE.  ABY NA ZIEMI ZNANO JEGO DROGĘ – JEGO ZBAWIENIE WŚRÓD WSZYSTKICH NARODÓW. NIECH NAM BÓG BŁOGOSŁAWI I NIECH CZEŚĆ MU ODDAJĄ WSZYSTKIE KRAŃCE ZIEMI.

                                          

 ORĘDZIE DLA LUDZKOŚCI NA 2021 ROK.

 Pan Jezus

„Nowy Rok 2021 się zbliża, a Ja życzę wam ukochanym Polakom – bądźcie dla siebie dobrzy, miłosierni, a Duch Święty niech was jednoczy.Pragnijcie, aby Episkopat wyznaczył Nabożeństwo do BOGA OJCA WSZECHMOGĄCEGO w pierwszą niedzielę każdego miesiąca. Gromadźcie się na Nabożeństwach do MARYI WSPÓŁODKUPICIELKI LUDZKOŚCI w soboty każdego miesiąca. Także pytajcie, kiedy będą odbywały się Nabożeństwa do DUCHA ŚWIĘTEGO i módlcie się z wytrwałością do Niego. Pragnę, aby na świecie nie było żadnych zgubnych religii, aby ludzie mogli żyć w zgodzie na podstawie miłości, szacunku i porozumiewania się między sobą. Na 2021 rok życzę wam wszystkim, abyście zawsze chcieli ze Mną rozmawiać, także poprzez Maryję i Święte Osoby w Niebie. Życzę, aby wszyscy mogli być na Ziemi szczęśliwi a po śmierci trafili do Nieba – dlatego nie traćcie na zbytki żadnej chwili. Na świecie może być dobrze, jeśli Rząd polityczny i Episkopat wkrótce uznają Mnie KRÓLEM POLSKI to Ja odwdzięczę się Łaskami życia, zdrowia i dobrobytu a szczególnie ludziom którzy wypełniają Przykazania Boże i Kościelne i zapewnię życie z Bogiem wieczne. Proszę was – wybierajcie Boga Zbawiciela, który zaprasza was do wieczności w Niebie i ratuje was w każdej potrzebie. Dużo Modlitw w skupieniu wykonujcie i tylko dobro rozsławiajcie, a Hasło dla ludzkości: „BÓG – RODZINA – OJCZYZNA dla każdego Polaka jest bardzo ważne. Jeśli nie zaakceptujecie Mojego życzenia, to niestety – Polska Ziemia będzie przeznaczona przez Boga Ojca do zniszczenia.  Dlatego proszę was ludzie bądźcie dobrzy i kochający szczególnie Boga i bliźniego i pragnijcie świata Bogiem zjednoczonego. Błogosławię każdy Naród na tej Bożej Ziemi, lecz Pokój ocali tylko Jezus Chrystus KRÓL POLSKI i każdego NARODU bez żadnego wystrzału, a miłością i miłosierdziem. „Miłość za miłość” Ja tego wymagam i pokutą waszą wszystko „zło” usuwam. Przyszłość świata zależy od ludzi – dlatego proszę was, niech każdy z was do Boga Jedynego się nawróci. Bądźcie w 2021 roku szczęśliwi i pojednani z Bogiem z oczyszczonymi sumieniami, a Jezus Przyjaciel będzie z wami.

Jezus Chrystus Zbawiciel i Świata Odkupiciel”.

       Zapisała Mieczysława przed Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie w Kościele w Chicago.

                                                Módlmy się

– za pasterzy Kościoła, aby światu pogrążonego w konfliktach nieśli Chrystusowy Pokój.

– za regiony świata, w których toczą się wojny, aby ustały cierpienia bezbronnych osób.

– za rządzących w naszej Ojczyźnie, aby podejmowane przez nich decyzje były wyrazem troski o sprawiedliwy 

 podział dóbr w społeczeństwie.

– za naszą Ojczyznę, aby w kolejnym roku swojej historii wzrastała w dobrobycie i prawości obyczajów.

 

PAN JEZUS do MIECZYSŁAWY z okazji IMIENIN – 1.01.2021 r.

 

„NIEBO I ZIEMIA NIECHAJ SIĘ RADUJĄ – ŚPIEWAJCIE BOGU PIEŚŃ NOWĄ, ŚPIEWAJ BOGU ZIEMIO CAŁA.    ŚPIEWAJCIE PANU, SŁAWCIE JEGO IMIĘ I KAŻDEGO DNIA GŁOŚCIE JEGO ZBAWIENIE. 

GŁOŚCIE JEGO CHWAŁĘ WŚRÓD WSZYSTKICH NARODÓW I ROZGŁASZAJCIE JEGO CUDA POŚRÓD WSZYSTKICH LUDÓW.

                                    Modlitewnik: Modlitwa do Boga Ojca

    Panie Jezu bardzo proszę o Błogosławieństwo z okazji moich Imienin – 01.01.2021r.

  PAN JEZUS.

    „Mieczysławo – nie martw się, gdy wrogowie Moi i twoi okrywają ciebie nieprzyjemną wrzawą. Oto Ja Jestem z tobą – twój Pan i twoja Miłość, a wrogowie będą błagać Mnie o litość. No cóż – świat zbliża się ku trudnym i złym czasom, a winni za ten stan i całą sytuację między ludźmi są Moi i nie Moi biskupi w każdym Państwie, lecz najbardziej w Polsce. Wybrałem Polskę i prowadzę Ją swoimi Bożymi drogami, lecz wcisnęli się do rządów politycznych i religijnych wrogowie z różnych państw i przeszkadzają różnymi sposobami. Najbardziej rozrabiają demoniczni Izraelici – jak zawsze, jak od początku swego istnienia na Planecie Ziemi i ciągle prowadzą świat do jego zagubienia.  A trzeba tylko jeden AKT uznania Mnie KRÓLEM POLSKI i będą u Władzy ci sami ludzie, lecz o zmienionych sercach i będą rządzili na podstawie MIŁOŚCI. Ja jako KRÓL POLSKI zamienię serca ludzi wszystkich i będą panować razem ze Mną i będą dobrzy z przyczyn oczywistych. „KTÓŻ jak BÓG” – będą ciągle wypowiadać mieszkańcy Ziemi i duzi i mali.  Ja pragnę na Ziemi POKOJU w sercach ludzkich i między nimi, a wtedy będzie kwitła miłość i dobro w każdej chwili. Bardzo kocham ludzi i dlatego pragnę ich szczęścia i tak będzie, gdy będę KRÓLEM POLSKI, bo wtedy Aniołowie zejdą z Nieba i będą pomagać każdemu, bo taka będzie potrzeba. Ja pragnę mieć wszystkich ludzi z powrotem w Niebie, aby zamieszkali razem z Nami wiecznie. Przecież Ja podpowiadam i osobom duchownym, lecz dużo ich jest do demonów podobnych, gdyż nimi rządzi pycha i samouwielbienie, a przecież znają zasady panowania Boga i lucyfera na Ziemi. Jestem smutny, że nie chcą Mnie posłuchać też hierarchowie Mojego Kościoła i wybierają pana lucyfera,   a dla całej Ziemi – wojny, morderstwa, śmierć i cierpienie a wieczność w piekle i w ogniu palenie. Powiadam, że przyszłe Święta zależą od ludzi, ale zawsze trzeba mieć  nadzieję, że Duch Święty grzeszników mordercze zamysły rozwieje. Módlcie się, módlcie się nieustannie lecz z rozwagą i pokorą, bo Anioły wasze zapisują „Księgi Życia”, które są świadectwem na spotkaniu ze Mną a dla wielu będzie ono radością i przyjemnością. Kocham ciebie Mieczysławo, twoją rodzinę i przyjaciół i Jestem z wami przyjacielem do końca waszego życia nieskalanego grzechami. Amen. Jezus Chrystus Zbawiciel i Przyjaciel dla przyjaciół,  których pragnę mieć wszystkich ludzi i być dla was Bratem”.

 

   Zapisała Mieczysława przed Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie na Adoracji – 29.XII.2020 r.

     Bez Modlitwy nie ma Pokoju. Modlitwa jest lekarstwem, które uzdrawia.

     Modlitwa jest rozmową i osobistym obcowaniem z Bogiem Trój-Jedynym.

        Niech Msza Święta będzie dla nas życiem, gdyż Bóg daje nam Siebie.