Radio Chrystusa Króla




Jezuniu Moja Miłości

KSIĄŻKA

Książka religijna Jezuniu moja Miłości - zdjęcie 1

Tutaj można kupić:

            

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

„W małej izdebce, tuż obok łóżka,

Z różańcem w ręku klęczy staruszka

Czemuż to babciu mówisz pacierze?

Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

 

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny

Moc mają ogromną, odpuszczają winy

Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy

Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

 

Pierwsza dziesiątka jest za papieża

Niech nami kieruje, Bogu powierza.

Druga w intencji całego Kościoła

Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

 

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie

A może w czyśćcu, lub większej potrzebie

Czwartą odmawiam w intencji syna…

Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

 

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu

Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu

Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości

Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

 

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny

Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny

I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga

Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

 

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,

Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,

Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu

Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

 

Awantury, alkohol, płacz i siniaki

Czemu swym dzieciom los zgotował taki?

Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,

Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

 

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,

Bogu polecam swych wnucząt udręki,

Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,

Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

 

„Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie

Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.

Na nic te posty i twoje modły,

Bo los już taki musi być podły.”

Niedziela, 14 marca 2021
IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU B – LÆTARE
                                             2021-02-12 04:37:29
IV Niedziela Wielkiego Postu nazywana jest niedzielą Lætare. To łacińskie słowo oznacza „Cieszcie się” i rozpoczyna antyfonę na wejście,przeznaczoną na dzisiejszą liturgię. Wolno dziś używać szat liturgicznych koloru różanego, ozdabiać ołtarz kwiatami i wykorzystywać instrumenty muzyczne w śpiewie.
4. niedziela Wielkiego Postu 22.03.2020 roku - Parafia pw. św. Maksymiliana  Kolbe w Lubaniu
Zachęcamy do udziału w nabożeństwie Gorzkich Żalów. Za udział w nim na terenie Polski w okresie Wielkiego Postu można uzyskać raz w tygodniu odpust zupełny
W układzie niedzielnym:
I Niedziela Wielkiego Postu    –  Część 1
II Niedziela Wielkiego Postu   –  Część 2
III Niedziela Wielkiego Postu  –  Część 3
IV Niedziela Wielkiego Postu  –  Część 1
V Niedziela Wielkiego Postu    –  Część 2
Niedziela Palmowa                   – Część 3
                               GORZKIE Å»ALE - Sklep U ArchanioÅ‚a
Gorzkie Żale,
(J 3,14-21) 
Jezus powiedział do Nikodema: „Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu”.
                                                                           Paruzja, czyli drugie przyjÅ›cie Pana oraz realizacja Królestwa Bożego  obiecanego w modlitwie „Ojcze nasz† – Wola Boża jest esencjÄ… Boga
Z komentarza św. Augustyna, biskupa, do Ewangelii św. Jana
Chrystus jest drogą do światła, prawdy i życia
Pan powiedział krótko: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemnościach, lecz będzie miał światło życia”. W słowach tych kryje się równocześnie nakaz i obietnica. Wykonajmy to, co nam nakazał, żebyśmy nie pragnęli z bezwstydnym czołem tego, co obiecał, i żeby nam nie powiedział na swoim sądzie: „Czy zrobiłeś to, co nakazałem, by domagać się tego, co przyobiecałem?” Cóż takiego nakazałeś, Panie Boże nasz? Powie ci: „Abyś szedł za Mną”. Prosiłeś o radę dla życia. Jakiego życia, jeśli nie tego, o którym powiedziano: „W Tobie jest źródło życia”. 
A więc róbmy, co trzeba, i idźmy za Panem. Rozerwijmy kajdany, które nam nie pozwalają kroczyć za Nim. Ale któż jest zdolny rozwiązać takie więzy, jeśli nam nie pomoże Ten, do którego powiedziano: „Ty rozerwałeś moje kajdany”, o którym inny psalm mówi: „Pan rozwiązuje spętanych, Pan podnosi upadłych”. 
Za czymże idą ci, którzy są już wolni i podźwignięci, jeśli nie za Światłem, od którego słyszą słowa: „Ja jestem światłem świata; kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemnościach”, „ponieważ Pan oświeca ślepych”. Pozwólmy się tylko oświecić, bracia, mając wiarę jako lekarstwo na ból oczu. Najpierw bowiem była Jego ślina zmieszana z ziemią, czym pomazany został ślepy od urodzenia. Myśmy się również narodzili z Adama ślepi, i dlatego potrzebujemy, aby Chrystus nas oświecił. Zmieszał ślinę z ziemią: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”. Zmieszał ślinę z ziemią; dlatego oznajmiono: „Prawda wyszła z ziemi”. On zaś sam powiedział: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Prawdą będziemy się wiecznie nasycać, gdy zobaczymy Ją twarzą w twarz, ponieważ i to mamy obiecane. Któż bowiem odważyłby się spodziewać tego, czego Bóg nie byłby łaskaw obiecać lub dać? 
Będziemy oglądać twarzą w twarz. Apostoł mówi: „Teraz poznaję po części, jakby w zwierciadle, niejasno, wtedy zaś poznam twarzą w twarz”. A Jan Apostoł pisze w swoim Liście: „Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest”. Wielka to jest obietnica! 
Jeżeli kochasz, idź! Kocham, mówisz, ale dokąd mam iść? Jeśli Pan, twój Bóg, powiedziałby do ciebie: „Ja jestem prawdą i życiem”, to tęskniąc za prawdą i pożądając życia szukałbyś z pewnością drogi, którą byś mógł tam dojść, i mówiłbyś sobie: „Wielką rzeczą jest prawda, wielką rzeczą jest życie, gdyby tylko był sposób, aby mogła do nich dotrzeć moja dusza”. 
Szukasz drogi? Posłuchaj Chrystusa, który ci najpierw mówi: „Ja jestem drogą”. Zanim oznajmił ci dokąd, przedtem zapowiedział, którędy masz iść. „Ja jestem, rzekł, drogą”. Drogą dokąd? „I prawdą, i życiem”. Najpierw powiedział, którędy masz iść, a potem oznajmił dokąd. „Ja jestem drogą, Ja jestem prawdą, Ja jestem życiem”. Pozostając u Ojca jest Chrystus prawdą i życiem; oblekając się w ciało, stał się drogą. 
Nie powiedziano ci: „Pracuj i szukaj drogi, abyś doszedł do prawdy i życia”. Nie to ci powiedziano. Wstań, leniwcze, droga sama do ciebie przyszła i śpiącego obudziła cię ze snu, oby cię rzeczywiście obudziła! Wstań i chodź! 
Może usiłujesz naprawdę chodzić, ale nie możesz, bo cię bolą nogi? Skąd ten ból w nogach? Czy gnane chciwością biegły może po wyboistej drodze? Lecz Słowo Boże uzdrawiało przecież i kulawych! Oto, powiadasz, nogi mam zdrowe, ale samej drogi nie widzę. On oświecił także ślepych!
                                  Ecce Homo - Jezus cierpiÄ…cy - 11 - Obraz religijny :: DlaKsiedza.pl
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Po śmierci króla Salomona Zjednoczone Królestwo zostało podzielone na część północną i południową. Księga Kronik opowiada historię Królestwa Południowego obejmującego krainę Judei. Czytając Księgi Kronik, dowiadujemy się o sytuacji państwowej i kondycji duchowej Narodu Wybranego. Fragment z dzisiejszej liturgii opowiada o schyłku Królestwa Judy. Podczas rządów ostatniego króla Sedecjasza państwo było na skraju upadku. Judejczycy zajmowali się naśladowaniem pogańskich kultów, a nawet doprowadzili do zbezczeszczenia świątyni w Jerozolimie. Co więcej, król Sedecjasz zerwał przymierze z królem Babilonii. Kraj, będący w słabej kondycji moralnej, został dodatkowo najechany przez Babilończyków. Reszta ludu, ocalała z ataku, została wygnana, gdzie przebywała przez kolejne siedemdziesiąt lat, zgodnie z przepowiednią proroka Jeremiasza, który już wcześniej ostrzegał przed upadkiem królestwa. Dalsze losy wygnanego narodu są przemilczane w treści księgi.
Jednak Pan Bóg nie zapomina o swoim ludzie, który jest Jego własnością (por. Pwt 32,9). Po latach niewoli sprowadza obcego króla Cyrusa, który wydaje edykt pozwalający powrócić Izraelowi. Wybór obcego władcy mógł zawstydzić Izraelitów i umniejszyć ich pychę. Troska Jedynego Boga o swój lud nigdy się kończy pomimo jego niewierności.
Komentarz do psalmu
Beztroskie oddawanie czci bożkom i zniszczenie Świątyni doprowadziło do wygnania Narodu Wybranego, o czym opowiadało pierwsze czytanie. Dzisiejszy psalm responsoryjny pozwala wczuć się w nastroje zniewolonego ludu. Psalm 137 jest lamentacją wygnańców, którzy nie chcą się poddać babilońskim ciemiężycielom. Oprawcy domagają się, by zabawiali ich swoimi najświętszymi pieśniami. Nie są jednak w stanie tego zrobić, ponieważ uświadamiają sobie, że takie pieśni należą się wyłącznie Bogu, który mieszka w Jeruzalem. Refleksja nad obecnym stanem doprowadza ich do rozpaczliwego wspomnienia dawnych czasów, kiedy Bóg był na pierwszym miejscu w ich życiu. Był to czas, kiedy trwali całą wspólnotą w przyjaźni z Bogiem.
W odpowiedzi na psalm śpiewamy dziś: „Kościele święty, nie zapomnę ciebie”. Treść psalmu możemy odnieść również do naszej wspólnoty wierzących. Jesteśmy zaangażowani w wiele dzieł apostolskich, a każdy z nas we właściwy sobie sposób uczestniczy w życiu Kościoła. Warto zastanowić się, czy zawsze w tej posłudze stawiamy na pierwszym miejscu Boga, któremu jedynie należą się „pieśni syjońskie”, co możemy rozumieć przez nasze zaangażowanie i ofiarę.
Komentarz do drugiego czytania
W starotestamentalnej części dzisiejszej Liturgii Słowa mogliśmy zobaczyć nieskończoną miłość Boga do swojego ludu. Fragment z Listu do Efezjan zaczyna się od wyznania św. Pawła o miłości miłosiernej Boga. W historii Narodu Wybranego Pan Bóg zawsze strzegł i prowadził swój lud, a objawiając się dalej, w Jezusie Chrystusie rozwija swoje szczególne umiłowanie poprzez wykupienie nas spod władzy grzechu. Nie jest to jednak wyłącznie wyzwolenie z grzeszności, ale również wprowadzenie w coś zupełnie innego i większego. Warto zauważyć, że „posadzenie na wyżynach niebieskich” nie jest jedynie zapowiedzią przyszłej chwały, ale to również zaproszenie do wejścia tu i teraz w Mistyczne Ciało Chrystusa. Św. Paweł zaznacza, że żeby wejść w tę niezwykłą relację, należy najpierw uwierzyć i otworzyć się na łaskę Bożą. O przynależności do Ciała Chrystusa nie decydują nasze zasługi, ale wiara, która objawia się w naszych czynach.
Pozostaje jednak pytanie, dlaczego Pan Bóg tak się o nas troszczy. Próbą odpowiedzi mogą być ostatnie słowa dzisiejszego fragmentu: „jesteśmy bowiem Jego dziełem”. Widzimy w tym fragmencie jasne nawiązanie do stworzenia człowieka, kiedy to Bóg powiedział: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz” (Rdz 1,26). Z konkluzją przychodzi nam prorok Izajasz, który pyta: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.” (Iz 49,15).
Komentarz do Ewangelii
IV Niedziela Wielkiego Postu, czyli Niedziela Radości – Laetare, jest półmetkiem naszych przygotowań do Świąt Paschalnych. Dziś możemy zreflektować nasze dotychczasowe wyrzeczenia wielkopostne, a także z radością spojrzeć w niedaleką przyszłość, kiedy spotkamy się ze Zmartwychwstałym Panem. Chwilowa „przerwa” od postu wyraża się w różowym kolorze szat liturgicznych, a także w tekstach mszalnych, które zapraszają nas do głębokiej radości.
Na czym jednak ma polegać ta radość? Odpowiedzią może być perykopa Ewangelii według św. Jana. Nikodem, który był bogatym i wykształconym dostojnikiem żydowskim, przychodzi do Jezusa z najważniejszymi pytaniami o wiarę. We wcześniejszych wersetach nawiązuje się między nimi dialog, który kończy się wprowadzaniem Nikodema w logikę Bożej miłości. Jezus mówi o największej tajemnicy Bożego umiłowania człowieka. Liturgia Słowa, która pokazuje nam Bożą troskę o człowieka, prowadzi nas do Krzyża, który jest uwieńczeniem Bożej miłości. Słowa Jezusa do Nikodema objawiają zamysł Boga wobec człowieka. Krzyż nie jest jedynie miejscem cierpienia, ale również zapowiedzią przyszłej chwały, w której możemy już uczestniczyć przez wiarę, wyrażającą się w „uczynkach dokonanych w światłości” (por. J 3,21). Niestety, nieraz wybieramy inaczej, trwając w ciemności. Jezus zaprasza nas dziś do wejścia w Jego światło, które oświetla nasze błędy i grzechy. Cieszmy się z tego, że ta światłość nie ma na celu osądzenia nas, ale nasze zbawienie. Czy radujemy się z tak wielkiej miłości, jaką przez Jezusa Chrystusa dał nam Bóg?
Komentarze zostały przygotowane przez Jakuba Zinkowa kleryka IV roku WMSD w Warszawie
Koronka do Krwawych Łez Matki Bożej
Koronkę do N.M.P. od Łez podyktował Pan Jezus S. Amalii w Brazylii 8.11.1929 r. Pan Jezus powiedział: „Módl się do Mnie przez Łzy Mojej Matki. O cokolwiek ludzie Mnie będą prosić przez Łzy Mojej Matki, chętnie im tego udzielę. (…) łnnym razem, do tej siostry przyszła Matka Boża. Trzymając Różaniec (Koronkę) której paciorki lśniły jak słońce i były białe jak śnieg powiedziała; „Oto Różaniec Łez Moich… Syn Mój chce Mnie uczcić w szczególny sposób i z radością udzieli wszelkich łask za przyczyną Moich Łez. Różaniec (Koronka) ten posłuży do nawrócenia wielu grzeszni¬ków, a zwłaszcza opętanych przez diabła”. Matka Boża wyraziła życzenie aby w każdej rodzinie i klasztorach, uważano sobie za obowiązek miłości odmawiać „Koronkę do Łez” o 7-mej wieczorem… Stolica Apostolska 15.V. 1934 r zatwierdziła nabożeństwo.
.Koronka ta ma wielką potęgę i moc. 21.IX. 1982 r. płakała Matka Boża krwawymi Łzami w figurze „Róży Duchownej” we włoskiej miejscowości Erbano. Powiedziała: „Odmawiajcie Koronkę do Krwawych Łez! Rozpowszechniajcie ją! Zły duch musi uchodzić z tego miejsca gdzie odmawiana jest ta Koronka”.
  Tajemnica krwawych Å‚ez Maryi z Civitavecchia | Fronda.pl
  O Jezu, przybity do krzyża! Padamy do Twoich Stóp i składamy Ci w ofierze 
Krwawe Łzy Tej, która z najwięk¬szą miłością współbolała z Tobą, 
towarzysząc Ci na Twej bolesnej drodze krzyżowej. Spraw, o Dobry Mistrzu, 
aby¬śmy z miłością pojęli wymowę Krwawych Łez Twojej Najświętszej Matki,
 a pełniąc Twą Świętą Wolę tu na zie¬mi, stali się godnymi wielbić Cię i czcić 
przez całą wiecz¬ność w Niebie. Amen.
 
Na dużych paciorkach:
O Jezu, spójrz na Krwawe Łzy Tej, która umiłowała Cię najmocniej tu na ziemi
 i nadal najgoręcej miłuje Cię w Niebie.
 
Na małych paciorkach: (7 razy)
O Jezu, wysłuchaj prośby nasze – przez Krwawe Łzy Twojej Najświętszej Matki.
                                                               
Na zakończenie:
 „O Jezu, spójrz na Krwawe Łzy Tej, która umiłowała Cię najmocniej tu na
 ziemi i nadal najgoręcej miłuje Cię w Niebie.”- 3 razy
 
Modlitwa
O Maryjo, Matko Boleści, Matko Litości, Matko Miłosierdzia! Zjednocz nasze 
prośby ze swoimi prośbami, aby Twój Boski Syn Jezus, którego wzywamy, 
wysłuchał nasze wołanie, a przez przyczynę Twoich Matczynych Krwawych 
Łez, udzielił nam łask, o które Go błagamy i doprowadził nas do szczęścia 
wiecznego. Amen. 
Twoje Krwawe Łzy, o Matko Bolesna, kruszą moc szata¬na! O Jezu, zakuty w 
kajdany, przez Twoją Boską łagodność uchroń świat przed zagładą! Amen.
                                                                     ÅšwiÄ™ta Woda – Wasilków – Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej – Sanktuaria  Polskie
Modlitwy, litania, koronka do Matki Boskiej Bolesnej
I
Matko Bolesna stojąca pod krzyżem, naucz nas trwać mężnie przy cierpiących i współcierpieć z nimi, jak Ty na Kalwarii. Pozwól nam razem z Tobą wyjednywać cierpiącym tę łaskę, by nie marnowali cierpienia, lecz by zjednoczeni z Twym umęczonym Synem przyczyniali się do przybliżenia Królestwa Bożego.
II
Matko ukrzyżowanego i Matko wszystkich ludzi, oddawaj Ojcu Niebieskiemu ludzkie cierpienia – jak ofiarowałaś mękę Twego Syna i swój ból matczyny. Ucz swoje dzieci przyjmować z gotowością każdą wolę Bożą, w cierpieniu zachować ufność, znosić je mężnie w zjednoczeniu z Chrystusem i ofiarowywać je z miłością dla zbawienia świata. Amen.
III
Matko Bolesna pomóż nam i wszystkim ludziom udręczonym odkrywać w cierpieniu głęboki sens.Spraw, aby wielkie nasze cierpienia zalewające świat, nie zostały zaprzepaszczone w buncie i rozpaczy, lecz były uświęcone i ofiarowane Ojcu w zjednoczeniu z Chrystusem.Uproś, aby cierpienia chrześcijan stały się wynagrodzeniem Bogu za grzechy świata i przyczyniały się do jego zbawienia.Królowo Męczenników, wybłagaj nam moc i odwagę, abyśmy zawsze umieli powtarzać za Jezusem „Ojcze mój, jeżeli nie może ominąć Mnie ten kielich, niech się stanie wola Twoja”. Amen.
 
 
Litania do Matki Bożej Bolesnej
Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, Jedyny Boże zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko, módl się za nami.
Święta Panno nad pannami, módl się za nami.
Matko, męki krzyżowe Twego Syna cierpiąca, módl się za nami.
Matko Bolesna, módl się za nami.
Matko płacząca, módl się za nami.
Matko żałosna, módl się za nami.
Matko opuszczona, módl się za nami.
Matko stroskana, módl się za nami.
Matko, mieczem przeszyta, módl się za nami.
Matko w smutku pogrążona, módl się za nami.
Matko trwogą przerażona, módl się za nami.
Matko sercem do krzyża przybita, módl się za nami.
Matko najsmutniejsza, módl się za nami.
Krynico łez obfitych, módl się za nami.
Opoko stałości, módl się za nami.
Nadziejo opuszczonych, módl się za nami.
Tarczo uciśnionych, módl się za nami.
Wspomożenie wiernych, módl się za nami.
Lekarko chorych, módl się za nami.
Umocnienie słabych, módl się za nami.
Ucieczko umierających, módl się za nami.
Korono Męczenników, módl się za nami.
Światło Wyznawców, módl się za nami.
Perło panieńska, módl się za nami.
Radości Świętych Pańskich, módl się za nami.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Módlmy się: Boże, Ty sprawiłeś,że obok Twojego Syna, wywyższonego na krzyżu, stała współcierpiąca Matka, daj, aby Twój Kościół uczestniczył razem z Maryją w męce Chrystusa i zasłużył na udział w Jego zmartwychwstaniu. Który z Tobą żyje i króluje, w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
 
Koronka do Siedem Boleści Maryi 
Koronkę do Siedmiu Boleści Maryi zatwierdził papież Benedykt XIII w 1724 r. Rozpowszechniona jest ona w całym Kościele. Matka Boża sama przypomniała o tym nabożeństwie podczas (1981-83) podczas objawień Matki Bożej Bolesnej trzem dziewczynkom w Kibeho w Rwandzie (w 2001 r. biskup diecezji Gikongoro, Augustina Misago objawienia te uznał za autentyczne; są to pierwsze Maryjne objawienia uznane przez Kościół w XXI wieku.
Według biskupa Jana Chrzciciela Gahamanyi, z diecezji Butare w Rwandzie, Najświętsza Panna zwróciła się do jednej z widzących z Kibeho: To o co was proszę, to pokuta. Chcę jedynie skruchy – powiedziała 31 maja 1982 roku. Jeżeli będziecie odmawiać Koronkę do Siedmiu Boleści, rozważając ją, otrzymacie moc, by naprawdę żałować. Dziś wielu ludzi w ogóle nie umie prosić o przebaczenie. Nadal krzyżują mego Syna. Dlatego chciałam was przestrzec. Proszę cię powiedz o tym całemu światu dodała kiedy indziej (13.08.1982).
Dziewica kocha tę Koronkę. Pragnie, aby została na nowo rozszerzona w Kościele. Prosi, by odmawiać tę Koronkę często, zwłaszcza we wtorki i piątki, rozważając każdą tajemnicę. 
Prośmy Ducha Świętego, by pobudził nasze serca do pobożnego i owocnego rozważania tajemnic siedmiu boleści Maryi.
Sposób odmawiania Koronki do Siedmiu Boleści 
(Na kanwie obrazów Siedmiu Boleści malowanych techniką Akryl/lLen autorstwa Ilony Koll-Korwell ofiarowanych w 2003 roku Sanktuarium w Oborach)
Znak Krzyża Świętego
P. Matko Bolesna, porusz serce moje. 
W. Abym w boleści umiał wniknąć Twoje.
Boleść pierwsza: Proroctwo Symeona
Starzec Symeona przepowiada Maryi, że duszę Jej przeszyje miecz. A stanie się to dlatego, że jej Synowi, będą się niektórzy sprzeciwiać. Owocem tajemnicy jest poddanie się woli Bożej, jak Maryja.
 Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Boleść druga: Ucieczka do Egiptu
Na polecenie Anioła Józef wziął dziecię i Matkę jego i uszedł do Egiptu przed złością Heroda. Maryja w czasie tej tułaczki przeżyła wiele zmartwień. Owocem tajemnicy jest słuchanie głosu Bożego, jak Maryja.
 Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Boleść trzecia: Szukanie Pana Jezusa, który pozostał w świątyni
Jezus zaginął w Jerozolimie, trzy dni Maryja wraz z Józefem bolejąc szukali Jezusa. Czy może być większa boleść dla Matki? Owocem tajemnicy jest tęsknota za Jezusem.
 Jezusa i Jej współcierpienia.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Boleść czwarta: Spotkanie Pana Jezusa dźwigającego krzyż
Skazany na śmierć Jezus dźwiga krzyż na Golgotę. A oto w drodze spotyka się z Matką swoją. Rzewne musiało być to spotkanie. Owocem tajemnicy jest cierpliwe znoszenie krzyżów.
 Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Boleść piąta: Śmierć Pana Jezusa na krzyżu
Obok krzyża Jezusowego stała Matka Jego. Mężnie współcierpiała z Synem dla zbawienia świata. Owocem tajemnicy jest panowanie nad złymi skłonnościami.
 Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Boleść szósta: Złożenie martwego ciała Syna na kolana Matki
Zdjęte z krzyża: Ciało Jezusowe złożono w ramiona Maryi. Jezus przestał już cierpieć, a Ona jakby uzupełnia to, czego nie dostaje cierpieniom Jezusowym. Z największą czcią i wdzięcznością całuje Jego święte Rany i obmywa je swymi łzami. Owocem tajemnicy jest szczery żal za grzechy.
 Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Boleść siódma: Złożenie Pana Jezusa do grobu
Umęczone Ciało Jezusowe złożono do grobu w obecności Matki Najświętszej. Żegnała je Maryja z bólem i z wielką wiarą, że Syn zmartwychwstanie. Owocem tajemnicy jest prośba o szczęśliwą śmierć.
 Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Dla uczczenia łez wylanych przez Matkę Boża Bolesna:
3 x Zdrowaś Maryjo
Za dobrodziejów żywych i umarłych:
Witaj Królowo, Matko miłosierdzia
P. Niech pomoc Bożą zawsze nam wyprasza. 
W. Matka Chrystusa i Matka nasza.